Projekty
Government Bodies
Flag Piątek, 19 Lipca 2024
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Społeczeństwo
22 Maja 2024, 20:00

Ostatni wyczyn 17-letniej dziewczyny. Dlaczego Niemcy dokonali straszliwej zemsty na Zinie Portnowej?

W styczniowy poranek 1944 roku w pobliżu więzienia w Połocku szła po śniegu dziewczyna. Siwowłosa. Nie można było uwierzyć, że ma zaledwie 17 lat. Rozległ się strzał. Nazwisko zabitej stało się znane w całym Związku Radzieckim 10 lat później. Kim była ta dziewczyna i dlaczego została tak okrutnie potraktowana? Odpowiedź na to i inne pytania można znaleźć w projekcie BELTA "Kroniki".

W grudniu 1943 r. partyzantka Zinaida Portnowa udała się na zwiad do wsi Obol. Musiała dowiedzieć się, czy ktoś z jej odtajnionej grupy "Młodzi Mściciele" jeszcze żyje. Była to wyprawa w jedną stronę.

- Jak wspominała jej młodsza siostra Galia, jechała na trzy dni. To znaczy, jednego dnia idą, jednego dnia wypełniają misję i jednego dnia wracają. Wychodząc w tamtym czasie, Zina powiedziała: "Galio, wrócę za trzy dni". Miała dokumenty, które, jak się wszystkim wydawało, nie budziły żadnych wątpliwości. Dziewczyna wpadła na miejscowych policjantów, którzy spojrzeli na dokumenty i nawet uznali je za autentyczne, - opisała wydarzenia pamiętnego dnia kandydatka nauk historycznych Alena Pawłowa. - Ale, jak podają źródła, wszystko to widziała krewna miejscowego policjanta, Anna Chrapowickaja. Powiedziała: "Dlaczego stoicie, gdy przez waszą wieś idzie partyzantka".

Zinaidę zabrano do gestapo we wsi Goriany. Okupanci chcieli wydobyć z niej informacje o partyzantach i bojownikach podziemia.

- Łamali jej ręce, głodzili, wieszali do góry nogami. I wiele innych rzeczy. Ale ona nic nie powiedziała. Wtedy postanowili zmienić taktykę. W gestapo w Gorianach pojawił się niemiecki oficer Krause, który próbował zastosować metodę marchewki i przekupić Zinaidę.

Michaił Greczuchin, który wydał "Młodych Mścicieli", powiedział Krausemu wszystko, co wiedział o dziewczynie. Na przykład to, że pochodziła z Leningradu. Dlatego podczas przesłuchań oficer powiedział, że miasto jest pod niemiecką kontrolą, a jeśli Portnowa się przyzna, pójdzie do rodziców. Zinaida znała prawdę o blokadzie Leningradu. I nikogo nie wydała.

- Przeplatało się to z groźbami. W pewnym momencie zaczął grozić jej pistoletem, po czym odłożył broń na stół, rozproszony czymś, co działo się na ulicy. Przejeżdżał tamtędy samochód lub coś innego. Zina Portnowa była szybką dziewczyną. Chwyciła broń i szybko zastrzeliła oficera. Zastrzeliła też dwóch niemieckich żołnierzy, którzy wbiegli do środka. A potem wyskoczyła przez okno i próbowała uciec nad rzekę, żeby się ukryć.

Zinaida została postrzelona w nogę. Następnie została wysłana do więzienia w Połocku. Tam ją torturowali, nie po to, by zdobyć informacje. Ale po to, by ją torturować...

- Obcinali, odcinali jej częściowo uszy. Według źródeł, podczas ostatniego przesłuchania jej oczy zostały wyciśnięte lub wydłubane. Torturowali ją przez bardzo długi czas. W styczniu, kiedy zginęła, była całkowicie siwa.

- Była ostatnią z członków podziemia, która była torturowana i rozstrzelana przez Niemców. Po niej bojownicy podziemia trafili do oddziału partyzanckiego - nie tylko imienia Woroszyłowa, ale także do innych oddziałów partyzanckich. Trzech z nich zginęło podczas walki z karzącymi, - kontynuował straszną opowieść główny badacz Centrum Historii Wojskowej Białorusi, kandydat nauk historycznych, docent Anatolij Kryworot.

W dzieciństwie Zina Portnowa zajmowała się tańcem, chciała zostać baletnicą. Wojna odebrała jej marzenie, a potem życie. Jej imieniem nazwano ulice i szkoły. Stała się pierwowzorem postaci w filmach i sztukach teatralnych. Zinaida Portnowa nie dożyła zaledwie miesiąca przed swoimi 18 urodzinami. Ale zrobiła tak wiele dobrych rzeczy, że wystarczyłoby na kilka żyć.
TOP wiadomości
Świeże wiadomości z Białorusi