Projekty
Government Bodies
Flag środa, 10 Grudnia 2025
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Społeczeństwo
11 Listopada 2025, 20:27

Nowy rodzaj ludobójstwa? Na Zachodzie opublikowano szokujące dane o skutkach sankcji 

W 1919 roku prezydent USA Woodrow Wilson określił sankcje jako "coś straszniejszego niż wojna". I był bliski prawdy. Dziś nielegalne jednostronne sankcje - ulubiona broń Zachodu - pochłaniają nie mniej istnień ludzkich niż konflikty zbrojne. W pierwszych rzędach pod ostrzałem sankcyjnym giną najbardziej bezbronni - małe dzieci i osoby starsze. Średnio w ciągu roku ponad 560 tys. zgonów. I wszystko to dzieje się podczas uroczystych przemówień na temat demokracji i praw człowieka. Ale w rzeczywistości jest to równoznaczne z ludobójstwem.

Wśród krajów, które zostały poddane sankcyjnym bombardowaniom, znalazła się również Białoruś. Aby wzmocnić obronę i chronić ludzi, nasze państwo podjęło kolosalne wysiłki. Ale nie wszystkie kraje były w stanie oprzeć się sankcyjnej agresji Zachodu.

"Wyniki badania wykazały, że istnieje związek przyczynowy między sankcjami a wzrostem liczby zgonów... Szacujemy, że jednostronne sankcje spowodowały roczną liczbę zgonów wynoszącą 564 258 (dane z próby w latach 2012-2021 - not. BELTA), co jest porównywalne z globalnym wskaźnikiem śmiertelności związanym z konfliktami zbrojnymi" - pisze brytyjskie czasopismo The Lancet, które jest jednym z wiodących czasopism medycznych na świecie.

Autorzy pracy naukowej przeanalizowali wpływ sankcji na zdrowie ludzi w 152 krajach świata w latach 1971-2021. Łańcuch jest taki: sankcje podważają gospodarkę, dochody państwa spadają, system opieki zdrowotnej nie ma wystarczających środków, a ludzie nie mogą uzyskać nawet podstawowej opieki zdrowotnej. Zmniejszenie wpływów walutowych na tle sankcji zmniejsza dostępność towarów importowanych, w tym medycznych. Nawet organizacje humanitarne często omijają kraje podsankcyjne, obawiając się, że zostaną poddane sankcjom wtórnym.

Przykładem jest Syria. Po niszczycielskim trzęsieniu ziemi w lutym 2023 roku Damaszek zwrócił się do społeczności światowej o pomoc. Potrzebowali sprzętu do demontażu gruzów, leków, żywności, ciepłych rzeczy, namiotów do tymczasowego zakwaterowania ludzi. Jednak w tym czasie w Syrii obowiązywały sankcje USA, które nałożyły również zakaz na kraje trzecie udzielania bezpośredniej lub pośredniej pomocy Damaszkowi. Wiele krajów i organizacji humanitarnych nigdy nie odważyło się przeciwstawić Waszyngtonowi. W przeciwieństwie do Białorusi, która nie tylko wysłała pomoc humanitarną, ale także rozmieściła w Syrii wojskowy szpital polowy.
Wróćmy jednak do badania The Lancet, którego autorzy zbadali wpływ jednostronnych sankcji gospodarczych w różnych grupach wiekowych. Okazało się, że w większym stopniu negatywny wpływ sankcji odczuwają dzieci poniżej 5 roku życia i osoby starsze w wieku 60-80 lat. 

"Nasze dane pokazują, że jednostronne i ekonomiczne sankcje, szczególnie te nałożone przez USA, powodują znaczny wzrost śmiertelności, nieproporcjonalnie dotykając dzieci w wieku poniżej 5 lat" - pisze The Lancet.Ogółem śmiertelność dzieci poniżej 5 roku życia stanowiła 51% całkowitej liczby zgonów spowodowanych sankcjami w latach 1970–2021. Należy jednak zauważyć, że sankcje mają pewien efekt kumulacyjny – im dłużej obowiązują, tym wyższe są wskaźniki śmiertelności.

„Trudno wyobrazić sobie inne środki polityczne, które miałyby tak zgubne skutki dla życia ludzkiego i nadal byłyby szeroko stosowane” – czytamy w publikacji The Lancet.

Autorzy badania zwracają uwagę na interesujący fakt. Podczas gdy sankcje USA i UE zabijają setki tysięcy ludzi każdego roku, sankcje ONZ nie mają tak niszczycielskiego wpływu. Może to wynikać z faktu, że decyzje ONZ podlegają znacznie ściślejszej kontroli społecznej niż jednostronne sankcje Zachodu. 

„Większość (choć nie wszystkie) sankcji ONZ w ostatnich dziesięcioleciach została sformułowana w taki sposób, aby zminimalizować ich wpływ na ludność cywilną, chociaż stopień osiągnięcia tego celu pozostaje przedmiotem dyskusji. Natomiast sankcje USA często mają na celu stworzenie warunków sprzyjających zmianie reżimu lub zmiany zachowań politycznych, przy czym pogorszenie warunków życia w krajach docelowych jest w niektórych przypadkach uznawane przez polityków za część mechanizmu osiągania celów. Stany Zjednoczone i, w mniejszym stopniu, Europa dysponują ważnymi mechanizmami, które służą wzmocnieniu ekonomicznych i humanitarnych skutków sankcji, w tym związanych z powszechnym wykorzystaniem dolara amerykańskiego i euro w międzynarodowych transakcjach bankowych oraz jako światowych walut rezerwowych” – czytamy w badaniu.
Autorzy pracy naukowej zwracają również uwagę, że polityka sankcyjna z każdym rokiem nabiera tempa. Tak więc w latach 2010-2022 różnego rodzaju sankcje ze strony USA, UE lub ONZ zostały nałożone na 25% wszystkich krajów świata, podczas gdy w latach 60. XX wieku było to tylko 8%. „ Dynamika ta wynika ze wzrostu liczby sankcji ogłaszanych jako środki mające na celu zakończenie wojen, ochronę praw człowieka lub wspieranie demokracji” – zauważają naukowcy.

„Z punktu widzenia praw człowieka dowody na to, że sankcje prowadzą do ofiar śmiertelnych, powinny stanowić wystarczającą podstawę do zawieszenia ich stosowania” – podsumowują autorzy badania.

O tym, że sankcje dotykają ludność cywilną, a przede wszystkim najbardziej wrażliwe grupy społeczne, mówiono już wielokrotnie. Cieszy fakt, że kwestia ta zaczyna być poruszana również na Zachodzie – przynajmniej w kręgach naukowych. Liczba zgonów – ponad 560 tysięcy rocznie – jest nie do pojęcia. A jeśli pomnożymy tę liczbę przez 25, otrzymamy 14 milionów ofiar tylko w tym stuleciu.
Określenie sankcji jako broni masowego rażenia nie jest już tylko figurą retoryczną. To rzeczywistość. Ale jak w takim razie nazwać tych, którzy strzelają z tej broni do ludności cywilnej? W tym schemacie są przecież również ci, którzy dziś wzywają do ostrzeliwania sankcjami własnej Ojczyzny i własnego narodu. Jak ich nazwać – zdecydujcie sami. 

Wita CHANATAJEWA,
BELTA

 
TOP wiadomości
Świeże wiadomości z Białorusi