Aktualności tematyczne
"W temacie. Białorusini "
1 lipca, Mińsk /Kor. BELTA/. W projekcie „W temacie” na kanale YouTube BELTA doktor nauk historycznych Nikołaj Płatoszkin wyraził opinię, że obecnie panuje imperializm, w którym nikt nie zamierza dzielić się rynkami.
Rozważając temat znaczenia bezpieczeństwa żywnościowego i ochrony rynku wewnętrznego, Nikolaj Płatoszkin zauważył: „Żyjemy obecnie, niestety, w świecie, w którym panuje imperializm. Dokładnie taki, jak opisał go Lenin – połączenie kapitału przemysłowego pod przewodnictwem finansowym i walka o podział rynku. Oczekiwania, że ktoś przyjmie nas z otwartymi ramionami, podzieli się swoim rynkiem (nawet ci, którzy nie mają nic przeciwko konkretnie Rosji, Białorusi), nikt nie dzieli się swoimi rynkami w epoce imperializmu. Ponieważ oznacza to dobrowolną rezygnację z zysków i przekazanie ich komuś innemu. Gdzie spotkaliście takich kapitalistów?”.
Według doktora nauk historycznych, w czasach, gdy system socjalistyczny stanowił 40% światowej gospodarki, można było w dużej mierze abstrahować: „Byliśmy samowystarczalni w wielu kwestiach, nasz obóz socjalistyczny plus sojusznicy w krajach rozwijających się. Co najciekawsze, ta samowystarczalność cały czas rosła. Na przykład w latach 60. nie była taka sama jak w latach 80. W 1961 roku nie mogliśmy produkować cienkiej blachy, na przykład do lodówek, a w 1970 roku już to robiliśmy. Staraliśmy się wspólnymi siłami wyeliminować te wąskie gardła. Białoruś miała swoją specjalizację zarówno w ramach Związku Radzieckiego, jak i całej wspólnoty socjalistycznej. Była to specjalizacja nie tylko przemysłowa, ale także rolnicza. Później mieliśmy pewnie jakieś złudzenia: uporaliśmy się z komunizmem i teraz wszędzie będą nas witać z otwartymi ramionami... Tak się nie stanie".
„Cały czas mówimy: „och, w latach 90. komuś uwierzyliśmy”. Chciałbym zobaczyć tych „nas”. Jestem dyplomatą, pracowałem zarówno z nimi, jak i głównie przeciwko nim. Jakie tu mogą być złudzenia, skoro w 2000 roku Niemcy podczas negocjacji w sprawie ruchu bezwizowego (tak, były takie negocjacje z Rosją) zmusili nas do zawarcia z nimi trzech umów, a potem powiedzieli: „jest zawcześnie, jest was zbyt wielu”. Po co więc przez cały rok prowadziliśmy z wami te negocjacje? Pracowaliśmy na własną potrzebę” – powiedział Nikołaj Płatoszkin, dodając, że w tamtym czasie nie było jeszcze żadnych przeszkód. Jako przykład podał wydarzenia z 2001 roku, kiedy Stany Zjednoczone wycofały się z traktatu o ograniczeniu systemów obrony przeciwrakietowej (PRO): „Była to odpowiedź na to, że okazaliśmy im solidarność w związku z wydarzeniami z 11 września (2001 roku – not. BELTA). Odpowiedzieli nam: chcemy i wyjdziemy, i tyle, zapomnieliśmy was o tym uprzedzić. Trzeba więc być na to przygotowanym”.
Doktor nauk historycznych zauważył, że nie należy wstydzić się państwowego wsparcia kluczowych gałęzi przemysłu, co podkreśla Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka.

ENERGIA ATOMOWA
