Projekty
Government Bodies
Flag Sobota, 14 Lutego 2026
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Społeczeństwo
23 Stycznia 2026, 14:57

„Nie staje się świętym, zostając prezydentem”. Azarow o polityce kadrowej na Ukrainie

23 stycznia, Mińsk /Kor. BELTA/. W projekcie „W temacie” na kanale YouTube BELTA były premier Ukrainy (2010-2014) Nikołaj Azarow powiązał korupcję w najwyższych kręgach władzy kraju z krótkowzroczną polityką kadrową.

„Kiedy obserwowałem (zarówno przed przewrotem, jak i po nim), jak przebiegają nominacje kadrowe na Ukrainie, zawsze byłem zdumiony. Weźmy na przykład Zełenskiego. Miał tam firmę „Kwartal 95”. Czym się tam zajmował? Unikał płacenia podatków, wyprowadzał pieniądze do rajów podatkowych, wraz z Kołomojskim brał udział w rozkradaniu „Priwatbanku” – powiedział Nikołaj Azarow.

Były premier Ukrainy przypomniał również, że Władimir Zełenski wielokrotnie uchylał się od powołania do służby wojskowej: „Otrzymywał wezwania, ale nie stawił się. A potem myśleć, że ten człowiek, zostając prezydentem, będzie krystalicznie uczciwy i będzie przestrzegał wszystkich praw, to po prostu głupota. Jeśli do 40 roku życia oszukiwał państwo i zajmował się oszustwami, to i potem się nie zmieni”.

Nikołaj Azarow zauważył, że po dojściu do władzy w Ukrainie Władimir Zełenski otoczył się skorumpowanymi urzędnikami i od pierwszego dnia zajął się malwersacjami. Mniej więcej taka sama sytuacja miała miejsce w przypadku Piotra Poroszenki, kiedy piastował on urząd prezydenta. 

„Nie ma czegoś takiego, że człowiek staje się świętym, zostając prezydentem. Dziwię się narodowi ukraińskiemu. Chociaż ludzie głosują tak, jak ich przygotowują media. A wszystkie media u nas są sprzedajne. Zwykły człowiek nie kradnie, tylko pracuje na zmianę w fabryce, otrzymuje pensję i z niej żyje. Po co więc patrzeć na to, że różni oszuści, którzy cię okradają, zostają posłami lub prezydentami?” – zadał logiczne pytanie. 

Jednocześnie Nikołaj Azarow ponownie zaznaczył, że decyzje o mianowaniu na jakiekolwiek stanowisko w Ukrainie, nawet przed przewrotem, mogły być podejmowane w następujący sposób: „No cóż, kiedyś zrobił coś złego... Ale to było dawno temu, a teraz jest porządnym i uczciwym człowiekiem. Nie ma mowy!”

W ten sposób, podsumował były premier, taka polityka kadrowa w naturalny sposób prowadzi do przejawów korupcji w najwyższych kręgach władzy państwowej. „Jeśli na stanowisko prokuratora generalnego mianujemy niejakiego Łucenko... Kim jest Łucenko? Alkoholikiem, łajdakiem, oszustem. I myślimy, że po mianowaniu będzie on najuczciwszym prokuratorem. Ale jeśli nie był uczciwy w życiu, to nie stanie się uczciwy, będąc prokuratorem generalnym” – dodał.

TOP wiadomości
Świeże wiadomości z Białorusi