Projekty
Government Bodies
Flag Poniedziałek, 16 Marca 2026
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Społeczeństwo
09 Lutego 2026, 15:57

"Nasze wyniki nie pozostają niezauważone". Rummo o pracach naukowych, przełomowych operacjach i uczniach 

Miniony rok 2025 był skuteczny dla Mińskiego Centrum Naukowo-Praktycznego Chirurgii, Transplantologii i Hematologii. Przeprowadzono rekordową liczbę przeszczepów narządów: 363 przeszczepy nerki, 110 - wątroby, 7 - płuc, 53 - serca. Dzięki złotym rękom i jasnym umysłom pracowników Centrum oraz kolegów z czołowych placówek, 533 osoby z chorobami zagrażającymi życiu otrzymały szansę na swoją osobistą przyszłość. Rok był udany dla kierownika MCNP, doktora nauk medycznych, profesora, akademika Olega Rummo. Jego nazwisko ponownie zabrzmiało w całym kraju - został Naukowcem Roku według wersji Narodowej Akademii Nauk Białorusi. Sformułowanie, z którym przyznano tytuł honorowy, jest wieloaspektowe, podobnie jak działalność, którą zajmuje się Zasłużony Lekarz Republiki Białorusi. O sferze zainteresowań naukowych, przygotowaniu kadr o najwyższych kwalifikacjach naukowych, a także osiągnięciach, które budzą zainteresowanie zagranicznych partnerów, Oleg Rummo powiedział w rozmowie z korespondentem BELTA.

- Jakie osobiste osiągnięcia w działalności badawczej w 2025 roku są Pana zdaniem warte odnotowania?

- Do konkursu zgłosiliśmy poważny zakres prac wykonanych przez duży zespół Centrum, którym kieruję. Należy podkreślić, że osiągnięcia współczesnej medycyny i nauk medycznych są dalekie od pracy jednoosobowej. Jest to wynik poważnej, głębokiej i produktywnej pracy dużej liczby osób. Nie mniej ważne jest, aby zauważyć, że odkrycia naukowe dokonują się dziś na styku różnych kierunków. 
Tuż przed waszym przybyciem z jednym z moich doktorantów rozmawialiśmy o jego rozprawie, która jest przygotowywana do obrony. Dość poważne wspólne badanie dotyczy minimalizacji terapii immunosupresyjnej po przeszczepie wątroby. Problem polega na tym, że leki stosowane u takich pacjentów nie tylko tłumią odporność w celu wykluczenia odrzucenia przeszczepionych narządów, ale także powodują efekt uboczny, negatywnie wpływając na nerki i układ sercowo-naczyniowy. Dlatego zaczęliśmy szukać alternatywnych sposobów terapii immunosupresyjnej, która pozwala zachować jakość przeszczepionego narządu, zmniejszyć dawkę leków, a tym samym uniknąć skutków ubocznych. 
W procesie wspólnych poszukiwań naukowych wykorzystaliśmy różne warianty i różne sposoby wprowadzania mezenchymalnych komórek macierzystych i regulatorowych limfocytów T. Zastosowaliśmy wiele podejść, aż osiągnęliśmy dobry wynik. Badania naukowe zostały opublikowane w znacznej liczbie renomowanych czasopism i prędzej czy później, miejmy nadzieję, znajdą swoje potwierdzenie w rozprawie doktorskiej. Podkreślam, że jest to dość poważna praca na bardzo wysokim poziomie międzynarodowym. 

W ubiegłym roku rozkazem Rządu Federacji Rosyjskiej przyznano mi nagrodę w dziedzinie nauki i technologii za opracowanie i wdrożenie zasadniczo nowej strategii i innowacyjnych technologii chirurgicznych w leczeniu alweokokozy wątroby. Ta choroba pasożytnicza jest dość rozpowszechniona na Syberii, a także w Azji Środkowej. Migracja ludności spowodowała, że choroba ta występuje również w naszym kraju. 

Nasze Centrum od kilku lat poszukuje nowych metod leczenia tak złożonej choroby, jak alweokokoza wątroby. Opracowane podejścia weszły w program zaproponowany przez międzynarodowy zespół, w skład którego wchodzili naukowcy z różnych regionów Federacji Rosyjskiej i Kirgistanu. 

Prestiżowa nagroda rządu Federacji Rosyjskiej w dziedzinie nauki i techniki jest wynikiem wspólnej pracy.

Równolegle w ciągu ostatniego roku wykonaliśmy ogromną pracę nad stworzeniem banku komórek macierzystych, zastawek i alloprzeszczepów naczyniowych w naszym centrum. Praca została zakończona, bank działa skutecznie. A mój uczeń, kierownik oddziału „Tkankowe bioprzeszczepy” Andriej Czysty, obronił pracę doktorską. 
Mój doktorant przeprowadził dość poważne badania naukowe mające na celu opracowanie bezpiecznych metod pozyskiwania, przechowywania i wykorzystywania allografów w szerokiej praktyce klinicznej, głównie w dziedzinie chirurgii naczyniowej i ogólnej, kardiochirurgii, traumatologii i ortopedii, stomatologii, komburstologii itp. Nawiasem mówiąc, w leczeniu młodego bohatera Romana Kogodowskiego, znanego w całym kraju, wykorzystano skórę uzyskaną przez pracowników naszego laboratorium. 

Oprócz wszystkich tych wyników warto wspomnieć o jeszcze jednym ważnym badaniu. W naszym centrum prowadzone są poważne prace nad technologiami leczenia raka wątroby. Cały zespół jest głęboko zaangażowany w tę tematykę. Niektórzy pracownicy pracują nad pracami doktorskimi lub habilitacyjnymi pod kierunkiem mojego zastępcy ds. chirurgii, profesora Aleksieja Szczerby. Poważne prace naukowe są publikowane w renomowanych czasopismach medycznych, wdrażane do praktyki klinicznej i bez wątpienia przynoszą dobre wyniki w leczeniu pacjentów.
- W listopadzie ubiegłego roku był Pan konsultantem chirurgicznym podczas operacji przeszczepu wątroby i autotransplantacji jelita w Chinach. Świadczy to o wysokim autorytecie białoruskiej chirurgii, prawda?

- Nie tylko my się uczymy, chociaż, proszę mi wierzyć, w Chinach jest się czego uczyć. Chińska medycyna w ostatnich dziesięcioleciach znacznie się rozwinęła. Dzisiaj znajduje się w czołówce światowych praktyk, pod wieloma względami wyprzedzając europejskich i amerykańskich partnerów. Dlaczego stało się to możliwe? Chiny kształcą kadry na całym świecie. Chirurdzy z ChRL uczą się w najlepszych światowych klinikach w różnych dziedzinach współczesnej medycyny. Wyposażenie chińskich klinik stanowi szczyt światowych technologii medycznych. Wreszcie, jest to ogromny kraj z ogromną liczbą pacjentów, co pozwala gromadzić kolosalne doświadczenie. Dzielą się tym doświadczeniem z nami, nieustannie przejmując kompetencje kolegów z innych krajów, w tym z Białorusi.

Pojęcie „chirurg konsultacyjny” w tym przypadku potwierdza, że nasz ośrodek nie stoi w miejscu. Jesteśmy wdzięczni chińskim partnerom za otwartość na wymianę doświadczeń i prezentację technologii. Nie chodzi tylko o chirurgię, ale także o onkologię i hematologię, zastosowanie terapii CAR-T. Jednocześnie opowiadamy o naszych technologiach i zapraszamy chińskich partnerów jako konsultantów do dyskusji na temat unikalnych przypadków klinicznych. 

Będąc w Chinach, odwiedziłem Pierwszy Szpital Uniwersytetu Zhejiang w Hangzhou, który ma największe na świecie doświadczenie w wykonywaniu tak wyjątkowej operacji, jak autotransplantacja jelita w przypadku raka trzustki. Aby radykalnie usunąć guz trzustki, najpierw usuwa się jelito i wycina guz, a następnie ponownie wszczepia jelito. Mój kolega, dyrektor szpitala w Hangzhou, profesor Liang Tingbo, posiada wyjątkowe kompetencje w tej dziedzinie. Było to dla mnie interesujące, ponieważ takie umiejętności rzadko można spotkać.

My również podzieliliśmy się naszymi doświadczeniami podczas dyskusji na temat przeszczepów fragmentów wątroby u dzieci.

W naszym centrum wykonujemy takie operacje dzieciom o wadze zaledwie 5-7 kg. Miło było zdawać sobie sprawę, że rozmawiamy z chińskimi kolegami jednym językiem zawodowym, a proponowane przez nas podejścia budzą żywe zainteresowanie. 

Ogólnie rzecz biorąc, jeśli chodzi o aspekt naukowo-praktyczny, miniony rok w MCNP chirurgii, transplantologii i hematologii upłynął pod znakiem współpracy z chińskimi partnerami.

W ostatnich dniach w naszym centrum przeprowadzono pierwszą operację z wykorzystaniem kompleksu robotycznego, który nabyliśmy za własne środki. Jest to jeden z najnowocześniejszych robotów na świecie. Podczas staży w Chinach przekonaliśmy się o skuteczności jego zastosowania w onkologii, chirurgii nowotworów wątroby i trzustki oraz w innych dziedzinach. Aby móc korzystać z najnowszych technologii, 1 stycznia 2026 r. w centrum otwarto nowy oddział urologiczny. 

- MCNP chirurgii, transplantologii i hematologii odwiedza ogromna liczba zagranicznych delegacji. Opinie o waszym centrum, które są wyrażane w komentarzach dziennikarzy, są bardzo pozytywne. Co najbardziej zaskakuje zagranicznych kolegów?

- Oczywiste jest, że każdy kraj podąża własną drogą. Niektóre państwa, takie jak Chiny, zgromadziły ogromne doświadczenie i chętnie się nim dzielą. Inne potrzebują naszej pomocy i przyjeżdżają, aby się uczyć. 

Wielu zagranicznych partnerów interesuje model organizacyjny, a mianowicie to, jak w tak małym kraju, jakim jest Białoruś, udało nam się osiągnąć wiodącą pozycję na świecie w wielu dziedzinach, nie dysponując ogromnymi zasobami finansowymi i ludzkimi. Na przykład afrykańscy koledzy i partnerzy są zaskoczeni nie tyle tym, jak ciężkich pacjentów ratujemy, ile tym, jak tak kosztowne, zaawansowane technologicznie operacje mogą być wykonywane całkowicie bezpłatnie dla mieszkańców kraju. 

Zagraniczni lekarze są oczywiście pod wrażeniem złożoności operacji wykonywanych w naszym centrum. W zeszłym roku naprawdę znaczącym przypadkiem była na przykład transplantacja płuc u pacjenta z Uzbekistanu. Oprócz podstawowej choroby cierpiał on na ciężki niedobór odporności i wrodzoną wadę serca, co bardzo komplikowało sytuację. Jednocześnie, powtórzę, naszych zagranicznych partnerów nie mniej imponuje nasz model organizacyjny. Białoruś nie rezygnuje z zasad, które jeszcze w 1994 roku ogłosił Prezydent Aleksander Łukaszenka. 

Należy zrozumieć, że dostępną opiekę medyczną można zorganizować. W całym cywilizowanym świecie świadczy się wykwalifikowaną pomoc medyczną. Jednak nikomu na świecie nie udało się jeszcze w pełni znaleźć optymalnej równowagi między dostępnością a wysokimi kwalifikacjami, ponieważ zazwyczaj jedno odbywa się kosztem drugiego. Doświadczenie Białorusi – jak przy dostępnych zasobach udało się zrównoważyć najwyższą jakość i bardzo wysoką dostępność – interesuje naprawdę wielu. 

- Tytuł „Naukowiec Roku NAN Białorusi – 2025” został Panu przyznany również za przygotowanie kadr o najwyższych kwalifikacjach naukowych. Ilu ma Pan uczniów?

- Obecnie czwarty doktorant przygotowuje się do publicznej obrony. Rozprawa doktorska została napisana i przekazana do komisji. Poza tym pod moim kierownictwem przygotowano cztery prace magisterskie. Nie ma się czym chwalić. Są ludzie, którzy przygotowali znacznie więcej doktorów i kandydatów nauk medycznych. Myślę, że mam czas, aby skoncentrować się na pomocy innym. 

Na zakończenie chciałbym zaznaczyć, że w naszym centrum prowadzona jest kompleksowa, intensywna praca w różnych kierunkach. Na szczęście wyniki nie pozostają niezauważone przez białoruską i światową społeczność medyczną. Wszystko, co robimy, robimy dla dobra naszych pacjentów.

Swietłana WASILEWSKA,
BELTA
Świeże wiadomości z Białorusi