Projekty
Government Bodies
Flag Czwartek, 15 Stycznia 2026
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Społeczeństwo
13 Grudnia 2025, 09:44

Miasto czterech wyznań. Odwiedziliśmy Iwje, gdzie znajduje się najstarszy meczet na Białorusi

Iwje nazywane jest miastem czterech wyznań: katolików, prawosławnych, muzułmanów i żydów, a także Mekką białoruskich Tatarów. To właśnie w tym centrum powiatowym obwodu grodzieńskiego od ponad 140 lat funkcjonuje unikalny meczet, który jest uznawany za duchowe centrum muzułmanów Białorusi. Odwiedziliśmy ten dom modlitwy i dowiedzieliśmy się o jego historii, tradycjach islamu, a także o tym, co zmieniło się w pracy meczetu od czasu uzyskania przez niego specjalnego statusu.

Najstarszy działający meczet

Muzułmanie wykonują pięć namazów dziennie - wszystkie z reguły w domu, z wyjątkiem piątków i świąt. Do Tatarskiej Słobody przybyliśmy pod koniec porannej rytualnej modlitwy. Przechodzimy przez zadbane podwórze iwjewskiego meczetu, gdzie rośnie wiele tuj, a w centrum znajduje się drewniany dom modlitwy w stylu secesyjnym, minaret z wysoką iglicą i galerią. Imam Adam Radziecki, ubrany w pięknie haftowaną tatarską czapkę, czeka na nas na progu. 

- Meczet w Iwju jest najstarszym funkcjonującym meczetem na Białorusi. Został zbudowany w latach 1882-1884 kosztem miejscowej właścicielki ziemskiej, katolickiej hrabiny Elfriedy Zamojskiej, która przeznaczyła pieniądze na zakup drewna - Adam Radziecki zanurza nas w historię muzułmańskiej świątyni na ziemi iwjewskiej, zapraszając do środka.

Początkowo meczet był skromny - nie różnił się zbytnio od innych budowli znajdujących się w Tatarskiej Słobodzie. W centrum Europy w tamtych czasach trudno było uzyskać pozwolenie na wzniesienie budynku religijnego dla muzułmanów.
Ważnym faktem jest to, że drzwi meczetu nigdy nie zostały zamknięte: ani podczas sowieckiej polityki antyreligijnej, ani podczas okupacji niemieckiej. Budynek tej świątyni cudem uniknął zniszczenia, ale jak każda drewniana konstrukcja wymagał znacznych napraw. W latach 2014-2017 meczet w Iwju przeszedł zakrojoną na szeroką skalę renowację, podczas której jego wygląd stał się jak najbardziej zbliżony do historycznego wyglądu z początku XX wieku. Budynek został odrestaurowany zgodnie ze starym zdjęciem z czasów I wojny światowej, wykonanym przez żołnierza na tle meczetu. Jak zauważył imam, budynek został odrestaurowany przez cały świat. 

Potomkowie dzielnych wojowników 

Historia tego meczetu jest ściśle związana z pojawieniem się Tatarów na Białorusi, którzy osiedlili się na naszych ziemiach w XIV-XV wieku. To właśnie oni, dzielni wojownicy Złotej Ordy, zostali zaproszeni do służby książętom Wielkiego Księstwa Litewskiego w celu ochrony granic WKL przed zakonem krzyżackim.

Pierwsi Tatarzy osiedlili się w Iwju, gdy książę Witowt podarował im niewielkie działki w podziękowaniu za udział w bitwie pod Grunwaldem, w której odnieśli decydujące zwycięstwo nad zakonem krzyżackim. Oprócz żołnierzy WKL lokalna społeczność wzbogaciła się o jeńców tatarskich i uchodźców z Krymu. Czas mijał. Tatarzy zasymilowali się z miejscową ludnością. Dziś w Iwju mieszka około 500 potomków dawnych tatarskich klanów. Każdego roku muzułmanie z różnych części Białorusi, a nawet z zagranicy przyjeżdżają tu na Eid al-Adha i Uraza al-Adha, aby wziąć udział w świątecznym namazie. Meczet w Iwiu stał się centrum religijnym nie tylko dla miejscowych Tatarów. 

Wezwanie muezina

Adam Radziecki zaprasza nas do miejsca najświętszego - głównej sali meczetu. Tutaj w święta i piątki modlą się mężczyźni. Zdejmujemy buty i wchodzimy do przestronnego pomieszczenia wyłożonego ciepłym dywanem. Na środku sali, na podwyższeniu leży kilka Koranów - minbar, ambona do wygłaszania kazań. Jeden z egzemplarzy Świętej Księgi znajduje się w specjalnym pozłacanym futerale. Tradycyjnie na czele modlitw stoi Adam Radziecki, zwrócony w stronę Mekki. Za nim siedzą starsi mężczyźni, którzy potrafią recytować modlitwy po arabsku. Pod tylną ścianą sali modlitewnej znajdują się ławki, na których może usiąść osoba starsza lub gość - nawet niemuzułmanin. Kobiety modlą się po swojej stronie.
Podczas gdy w krajach o dużej populacji muzułmańskiej muezin wzywa wiernych do modlitwy przez specjalne głośniki zainstalowane na minarecie, w Iwju są oni zapraszani przez komunikatory i telefonicznie. 

Główne nabożeństwa w meczecie prowadzone są w dwóch językach - arabskim i rosyjskim. Co ważne, meczet spełnia nie tylko misję religijną, ale także edukacyjną. Dzieci uczą się tu języka arabskiego i poznają podstawy islamu. 
Po tym, jak meczet w Iwju otrzymał status duchowego centrum islamu, zaczęto w nim organizować spotkania informacyjne z turystami, którzy najczęściej przyjeżdżają do tego centrum powiatowego w weekendy z Grodna i Mińska. 

- W piątek do meczetu przychodzi od 50 do 70 wiernych" - mówi Adam Sulejmanowicz i dodaje, że w święto może zebrać się nawet 300 osób w wieku powyżej 40 lat. Niektórzy zabierają ze sobą dzieci, które już wiedzą, jak zachowywać się podczas namazu.

Przewodnicy wiary

W dni powszednie wierni modlą się w domu, korzystając z khamayil (książeczek małego formatu), które zawierają codzienne modlitwy, wybrane sury Koranu, wskazówki i rytuały religijne. Są to duchowi przewodnicy tatarskiej rodziny. Od dziecka uczyli się arabskiego, a wiele z ich hamaili do domowych modlitw zostało napisanych po arabsku, a także po rosyjsku i białorusku. Co charakterystyczne, udało im się częściowo zachować swoją kulturę i religię, ale nie język. Dlatego miejscowe hamailas, według naukowców, mają szczególną wartość dla historii Białorusi i tradycyjnego islamu na naszych ziemiach.

Adam Radziecki nie jest pierwszym imamem w swojej rodzinie. Jego dziadek Ibrahim w XIX wieku we wsi Dowbuczki, niedaleko zamku w Krewie, a w XX wieku brat jego babci Sulejman w Kruszynianach we wschodniej Polsce byli duchowymi przywódcami wspólnoty. 

Adam Radziecki najpierw uczył się języka arabskiego od miejscowych starszych. Następnie kontynuował naukę w Turcji, na specjalnych kursach Koranu. Adam Sulejmanowicz ukończył również Grodzieński Uniwersytet im. Janki Kupały i jest magistrem nauk filologicznych. Przez pewien czas uczył dzieci języka białoruskiego i literatury w miejscowej szkole, a obecnie prowadzi nauczanie domowe. 
Specjalne obrzędy 

Zapytaliśmy imama o tradycje islamu, oddanie dzieci wierze, małżeństwo i wielkie grzechy muzułmanów. 

- Rytuał wygląda następująco: w trzecim lub czwartym tygodniu od narodzin odmawia się modlitwę do lewego i prawego ucha dziecka. Rytuał ten nazywa się azan. W ten sposób dziecko jest chronione i będzie dobrze spać, - nazwał Adam Radziecki rytuał dla niemowlęcia, które przyszło na ten świat. 

Ceremonia ślubna - nikah - odbywa się w meczecie lub w domu z udziałem imama i świadków. 

Jeśli muzułmanin lub muzułmanka nie wykonają rytuału, jest to ich grzech i muszą bezpośrednio prosić Allaha o przebaczenie. Imam nie odpuszcza grzechów. I jeszcze jedna ważna różnica w stosunku do tradycji chrześcijańskich: zmarli nie są chowani ani wspominani w meczecie. Pogrzebowy namaz w języku arabskim, który może być odczytany przez krewnego lub imama, odbywa się w domu i w pobliżu cmentarza. Tatarzy Iwja mają oddzielne miejsce pochówku. 

Muzułmanie mają dwa główne święta w roku, Uraza Bayram i Eid al-Adha. Oprócz uroczystej namaz w Eid al-Adha, zwierzęta są składane w ofierze; tego lata były to dwuletni byk i pięć jagniąt. 

- Zgodnie z tradycją 1/3 mięsa rozdawano potrzebującym, 1/3 krewnym, a 1/3 zatrzymywano dla siebie" - wyjaśnił imam, precyzując, że w Iwiu mieszka około 150 muzułmańskich rodzin.

Wyjątkowe muhiry 

Podczas krótkiej wycieczki po meczecie Adam Radziecki zwrócił naszą uwagę na fakt, że jego wnętrze zdobią muhiry - to ozdobne plansze lub tkaniny z inskrypcjami z Koranu w języku arabskim. Podchodząc do jednego z nich, imam melodyjnie odczytuje go po arabsku. Słuchając jego głosu, nabieramy szczególnej czci i szacunku dla atmosfery meczetu i wyobrażamy sobie, jak słowa modlitwy są odbierane przez wiernych, którzy przychodzą tu na namaz.

Muzeum Kultur Narodowych w Iwiu opowiedziało nam więcej o muhirach - specjalnych dziełach sztuki przedstawiających typowe białoruskie rośliny i kwiaty, organicznie uzupełnione cytatami z Koranu.
- Muhiry powstały dzięki znajomości języka arabskiego przez miejscowych mieszkańców Iwia - wyjaśniła dyrektor muzeum Alena Wiktorowa. - Z reguły są to prawie dziecinne rysunki na papierze, tkaninie, szkle i innych podłożach z cytatem - surą - z Koranu. Najczęściej używaną frazą jest „Nie ma boga oprócz Allaha, a Mahomet jest jego prorokiem”.
W muzeum zapoznaliśmy się z jednym z twórców muhirów - Selimem Iljasiewiczem, który brał udział w renowacji meczetu w Iwju. Jest on pracownikiem naukowym muzeum i nauczycielem Dziecięcej Szkoły Artystycznej. Nie tylko sam tworzy muhiry, ale także dzieli się swoim doświadczeniem z dziećmi.
Niedawno muzeum otrzymało wyjątkowy eksponat - muhir wykonany na ręcznie szytym ruszniku. 

- Należy zauważyć, że jest on prosty, nie uroczysty, ozdobiony dużymi kwiatami, takimi jak nasze babcie wyszywały na narzutach i poszewkach na poduszki, a obok niego znajduje się arabski tekst sury z Koranu" - powiedział dyrektor muzeum.

Nawiasem mówiąc, w 2024 r. niematerialny przejaw ludzkiej kreatywności „ Wyrab muhirów” w powiecie iwjewskim obwodu grodzieńskiego otrzymał status wartości historycznej i kulturowej.
Wcześniej lista ta obejmowała rytuał bożonarodzeniowy "Trzej Królowie", lokalne produkty ze słomy, a także potrawy ziemniaczane, w tym draniki i tatarawanka. 

Społeczność tatarska w Iwju jest drugą co do wielkości na Białorusi po społeczności mińskiej.

Przedstawiciele różnych wyznań i kultur żyją w naszym mieście w pokoju i wzajemnym zrozumieniu od wielu stuleci - mówi dyrektor muzeum Alena Wiktorowa. - To prawda, dynamika i struktura stale się zmieniają. Jeśli przed Wielką Wojną Ojczyźnianą w Iwiu mieszkało 70 procent Żydów, to dziś 70 procent to przedstawiciele wyznania katolickiego, a kolejne 15 procent to prawosławni i muzułmanie. Ale to Tatarzy, którzy wyznają islam, a także meczet w Iwju, który jest uznawany za duchowe centrum islamu w naszym kraju, sprawiają, że Iwie jest wyjątkowe - nie takie jak inne miasta na Białorusi. I chociaż muezin wzywa wiernych do modlitwy w piątki i święta, muzułmanie odprawiają namaz w dni powszednie w swoich domach, zwróceni twarzą do Mekki, a ich dzieci poznają Koran, historia islamu na Białorusi trwa nadal.
Tamara MARKINA, 
zdjęcia Andrieja SINIAWSKIEGO i BELTA,
gazeta „7 dni”
TOP wiadomości
Świeże wiadomości z Białorusi