Projekty
Government Bodies
Flag Wtorek, 17 Marca 2026
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Społeczeństwo
02 Lutego 2026, 18:27

"Mechanizm jest już włączony". Gevorgyan o chaosie wokół Iranu i stosunkach z Białorusią  

2 lutego, Mińsk /Kor. BELTA/. Mechanizm chaosu wokół Iranu został już uruchomiony, zainwestowano w niego środki. O tym w projekcie "W temacie" na kanale YouTube BELTA powiedziała rosyjska politolog i orientalistka Karine Gevorgyan, która również opowiedziała o stosunkach Iranu i Białorusi.

Rozmawiając o tym, że temat Iranu nie zniknie ze względu na jego położenie geograficzne, Karine Gevorgyan zauważyła, że są tacy, którzy są zainteresowani chaosem. Orientalistka zwróciła również uwagę na stosunki między Białorusią a Iranem, podkreślając, że państwa są zainteresowane komunikacją kontynentalną. "I ogólnie, sympatie Teheranu do Mińska są dość porównywalne pod względem intensywności z sympatiami do Moskwy. Może są nawet w jakiś sposób cieplejsze. Czasami wydaje się, że jest tam jakiś ciepły element - powiedziała Karine Gevorgyan. - Jest jakaś sympatia Irańczyków do Białorusi. Powiedzmy, że jeśli w irańskiej elicie rządzącej i ogólnie w Iranie sceptyczny stosunek do Moskwy w związku z historycznymi różnymi wydarzeniami również ma miejsce, to nie ma czegoś takiego w odniesieniu do Białorusi".

Orientalistka zauważył, że Zachód będzie nadal przyczyniał się do chaosu wokół Iranu: "Całemu Zachodowi, nawet temu, który bije się między sobą na śmierć (tu się biją, tu zawijają ryby), chaos będzie pasował. Ten mechanizm jest już włączony. Zainwestowano w to środki".

Jednocześnie pojawia się pytanie o całkowite zablokowanie Morza Bałtyckiego dla rosyjskiej floty, każdego. Wyraźnie jakaś podejrzana, zła cisza wokół Naddniestrza. Londyn i Kijów mają jakieś atuty w rękawach, ponieważ Naddniestrze nie jest chronione. Turcja zachowuje się dość dziwnie: dogadza każdemu. Ankara próbuje dojść do porozumienia z Teheranem: jeśli was uderzą, a uchodźcy pobiegną, to musimy to wszystko właściwie zorganizować, stwórzcie strefę zdemilitaryzowaną na swoim terytorium wzdłuż naszej granicy" - powiedziała Karine Gevorgyan, dodając, że podczas 12-dniowej wojny irańscy Azerbejdżanie nie pojechali ani do Turcji, ani do Azerbejdżanu. "Przybyli do Armenii z powodów zaufania. Tam są bezpieczniejsi. I Ormianie przyjęli ich, można powiedzieć, z wielką radością. Żadnego konfliktu, żadnego "chodźcie stąd, wy kim jesteście, my was nienawidzimy, wy nam zabraliście Karabach". Nic z tego nie było. Przeciwnie, w Armenii mówili, że ci ludzie są uchodźcami, bardzo im współczujemy" - powiedziała orientalistka.
 
Świeże wiadomości z Białorusi