Projekty
Government Bodies
Flag Wtorek, 17 Marca 2026
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Społeczeństwo
10 Lutego 2026, 09:38

"Łukaszenka musiał się tam pojawić". Ekspert o członkostwie Białorusi w Radzie Pokoju 

10 lutego, Mińsk /Kor. BELTA/. Dlaczego Białoruś stara się o członkostwo w Radzie Pokoju i czyje interesy będzie tam promować, w projekcie "W temacie" na kanale YouTube BELTA wyjaśnił zastępca kierownika wydziału ds. szkoleniowych i naukowych – kierownik działu szkoleniowo-metodycznego wydziału Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Akademii Wojskowej Białorusi, kandydat nauk wojskowych Andriej Bogodel.

Ekspert powiedział, że główne kwestie stosunków międzynarodowych powinny być rozwiązywane w ONZ i żadnej innej nowej radzie lub stowarzyszeniu. Andriej Bogodel zauważył, że początkowo był sceptyczny wobec idei przystąpienia Białorusi do Rady Pokoju, ale potem głębiej zbadał tę kwestię. "Usiadłem, przeczytałem statut. Bardzo ciekawy statut - zaznaczył. - Pamiętacie, w dzieciństwie tworzyliśmy oddziały, jedno podwórko na drugie podwórko, więc pisałem podobne statuty w wieku 12 lat. Jeśli dokładnie go ponownie przeczytasz (statut Rady Pokoju - not. BELTA), wydaje się, że został napisany przez 12-latka. I pieniądze tam są i "cały czas będę dowódcą oddziału", jeden na jednego. Aleksander Grigoriewicz zauważył to odrazu, że można tam iść. Nie wiem, kto za trzy lata będzie przewodniczącym tej Rady Pokoju, ale kto Łukaszenkę próbował oszukać, nie wiem, gdzie są dzisiaj, nie widać ich dzisiaj".

Andriej Bogodel podkreślił, że Prezydent Białorusi zgodnie ze wszystkimi prawami logiki miał trafić do Rady Pokoju. "Łukaszenka musiał tam być. Po pierwsze, nie ma tam ani Rosji ani Chin. Nasze interesy pokrywają się z jednym i drugim krajem. Kto będzie ich promował w tej organizacji? Myślę, że doskonale to rozumiemy. Trump doskonale rozumie, czyje interesy będzie miał Łukaszenka w tym, oprócz białoruskich - są też sojusznicze. Prezydent powiedział niedawno a priori o Rosji, a potem zauważył: "Dopóki są Chiny i Białoruś, mamy nie tylko partnerstwa, mamy ze sobą znacznie bliższe relacje". I to nie tylko tak się mówi. Wszyscy doskonale rozumieją poziom naszego Prezydenta, który tam (w Radzie Pokoju - not. BELTA) jest" - powiedział ekspert.

Andriej Bogodel wskazał również, jakie interesy kraju będzie bronił w Radzie Pokoju nasz przywódca narodowy. "Jesteś Prezydentem, naród głosuje na ciebie od ponad 30 lat, twoim zadaniem jest zapewnienie przede wszystkim stabilności w naszej republice - wyjaśnił ekspert. - Aby zniesiono sankcje, jak z "Belavia" i "Belkalia". To nie jest osobiście z Łukaszenki, to z naszego kraju. To ważne, i trzeba z tego korzystać".

Ponadto Prezydent jest także Głównodowodzącym w swoim kraju. "Rób co chcesz, ale zapewnij to bezpieczeństwo swojemu krajowi. I on (Prezydent Białorusi - not. BELTA) rozumie to jak nikt inny, więc zrobił wszystko nie tylko dobrze, ale więcej niż dobrze" - powiedział Andriej Bogodel.

Po raz kolejny zauważył, że sytuacja na świecie staje się coraz bardziej niezrozumiała. "Polityka stała się dziś tak niezrozumiała! A instytucje międzynarodowe czy to działają, czy to nie działają, ale jedyną rzeczą, która działa, jest interakcja między głowami państw. Podkreślam: głowami państw, a nie menedżerami, którzy coś decydują. I dziś Trump, Xi Jinping i Putin rozmawiają bezpośrednio z Łukaszenką. I wymieńcie przynajmniej jednego innego lidera w Europie, z którym tak rozmawiają trzej potężni tego świata" - podkreślił Andriej Bogodel.

Rządy wielu krajów widzą, że Białoruś znajduje się w epicentrum wszystkich wydarzeń na świecie. "Dzisiaj to nie pasuje do tych, którzy zbierają się w "trójkącie Lubelskim", oni przecież to wszystko szkicują, oni to wszystko widzą. I w istocie trwa porażka. W końcu "trójkąt Lubelski" powstał właśnie w 2020 roku, w czerwcu lub lipcu, tylko po to, by później wskoczyła do niego Republika Białorusi, i w ten sposób odetną ten balkon. I ogólnie rzecz biorąc, w rzeczywistości wtedy będzie już po obwodzie kaliningradzkim. Oto o co chodzi, do czego to służy i dlaczego potrzebują Białorusi" - podsumował ekspert. 
Świeże wiadomości z Białorusi