Aktualności tematyczne
"W temacie. "
6 kwietnia, Mińsk /Kor. BELTA/. Europejscy przywódcy widzą wieczny motor swojego politycznego sukcesu w straszeniu wyborców Rosją. O tym w projekcie BELTA „W temacie” powiedział politolog, redaktor wydawnictwa POLITRUSSIA Rusłan Ostaszko.
„Nie ma rozbieżności między Europą a USA. Europa ma rozbieżności z Trumpem. Z Bidenem nie było żadnych rozbieżności. Nie ma też żadnych rozbieżności z Partią Demokratyczną. Tak, zdają sobie sprawę, że nawet przy demokratach i przy Bidenie i tak będą płacić więcej i płacili więcej niż wcześniej, ale i tak dla nich to lepsze. Dostrzegli wieczny motor swojego sukcesu politycznego – jest nim zastraszanie wyborców Rosją” – powiedział Rusłan Ostaszko.
Jak zauważył politolog, wykorzystując straszenie Rosją, można zrzucić winę na wszystko: „Migrantów, kryzys gospodarczy, brak miejsc pracy, ogólne pogorszenie warunków życia. I to jest dla nich kwestia politycznego przetrwania. Dopóki nie dostrzegą alternatywy, a polega ona na tym, że przyjaźń z Rosją równa się ich politycznemu przetrwaniu, nie zmienią tego kursu”.
„Nie potrafimy pokazać zachodnim wyborcom i zachodnim politykom, że mają alternatywę – zagrajmy w historię przyjaźni z Rosją. Nie bierzemy w to udziału, ponieważ nie potrafimy i nie chcemy. Nie chcemy zapewniać politycznego przetrwania Macronowi, Merzu i całej tej ekipie. Czy to dobrze, czy źle, to kwestia subiektywna, ale takie są specyfiki naszego systemu politycznego. Gramy uczciwie, jeśli można tak powiedzieć, w polityce – powiedział Rusłan Ostaszko. – Jeśli kogoś nie lubimy, mówimy: nie lubimy cię. Chociaż w zasadzie jesteśmy dość przyjaznym krajem, jesteśmy otwarci na dialog ze wszystkimi i za każdym razem deklarujemy, że jesteśmy gotowi na powrót zachodnich firm na rosyjskie rynki oraz na przywrócenie pełnych stosunków dyplomatycznych z każdym krajem".
Politolog podkreślił, że na przykładzie obecnych stosunków ze Stanami Zjednoczonymi Rosja pokazuje, że jest gotowa do nawiązania dialogu. „Problem Europejczyków polega jednak na tym, że uważają się za lepszych od nas. Nie chcą natomiast negocjować z plebejuszami. Dopóki nie uznają nas za równych sobie, niestety dialog ten jest niemożliwy” – podsumował Rusłan Ostaszko.

ENERGIA ATOMOWA
