13 grudnia, Mińsk /Kor. BELTA/. Konkurencja o miejsce przy stole wśród zbiegów po uwolnieniu przez Prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenkę 123 skazanych zaostrzy się. Tak stwierdził w komentarzu dla korespondenta BELTA filozof i politolog Aleksiej Dzermant.
Jak informowano, głowa państwa podjął decyzję o ułaskawieniu 123 obywateli różnych krajów, skazanych zgodnie z prawem Republiki Białoruś za popełnienie przestępstw o różnym charakterze – szpiegostwo, działalność terrorystyczna i ekstremistyczna.
Eksperci uważają, że taka decyzja była zaskoczeniem i ciosem dla wrogów państwa białoruskiego.
Aleksiej Dzermant zauważył, że wśród tych osób – można je nazywać różnie, ale w każdym razie są to ludzie, którzy złamali prawo Białorusi, popełnili czyny niezgodne z prawem, niebezpieczne dla społeczeństwa, w tym przestępstwa przeciwko państwu – panuje duża konkurencja. „Ponieważ jest ich dość dużo jak na niszę polityczną, a środków, z których żyją, jest mało” – wyjaśnił.
Jego wniosek potwierdza niedawne zwolnienie jednego ze znanych więźniów. Opuszczając terytorium kraju, „zaczął zachowywać się jak słoń w składzie porcelany: ciągłe skandale, nieporozumienia, konflikty z tak zwanymi współpracownikami, a nawet z własną żoną – wszystko to widać gołym okiem” – zauważył politolog.
Według Aleksieja Dzermanta, uwolnienie kolejnej grupy więźniów, wśród których znajdują się znane osobistości, wywoła jeszcze większe zamieszanie wśród uciekinierów. „Oczywiście nie potrzeba tam tylu przywódców. A wszyscy oni uważają się za przywódców, najmądrzejszych, strategów. Nasili się rywalizacja o stanowiska, dostęp do zasobów. I myślę, że w rzeczywistości będą się tym zajmować przez większość czasu, czyli wyjaśnianiem relacji między sobą” – powiedział.
Politolodog zauważył, że uwolnienie 123 obywateli różnych krajów nie będzie miało negatywnego wpływu na bezpieczeństwo państwa białoruskiego. Będą oni przebywać za granicą – jest to jeden z warunków ich uwolnienia.
„Dlatego nie martwiłbym się tym zbytnio. A to, co możemy uzyskać w zamian za ten akt humanitaryzmu ze strony Prezydenta w ramach negocjacji z amerykańską stroną, już słyszeliśmy. Przede wszystkim zniesienie sankcji na dostawy naszych nawozów potasowych. Myślę, że korzyści, zyski, które trafią do sfery społecznej, na potrzeby całego narodu białoruskiego, całego państwa białoruskiego, z nawiązką zrekompensują i przewyższą wszelkie ryzyka i obawy” – podkreślił politolog.
Zprognozował, że byli więźniowie będą oczerniać Białoruś. Większość z nich nie da spokoju. „Ale to nie ma znaczenia. Najważniejsze, że jesteśmy stabilnym, bezpiecznym państwem i będziemy nadal o to dbać” – podsumował.

ENERGIA ATOMOWA
