Aktualności tematyczne
"W temacie. "
12 lutego, Mińsk /Kor. BELTA/. Współczesne działania wojenne zmieniły się tak bardzo, że roboty zaczynają walczyć między sobą. O tym powiedział w programie „W temacie” na kanale YouTube BELTA szef rosyjskiego Centrum Badań nad Konfliktami Wojskowymi i Politycznymi Andriej Klincewicz.
„Wojnę zaczyna się mierzyć liczbą dronów i środków uderzeniowych, które trafiają na front. W rzeczywistości roboty zaczynają walczyć między sobą. Widzimy najbardziej fantazyjne konfiguracje. Nie jest już dla nikogo tajemnicą, że istnieją drony-matki, które przylatują i przynoszą drony FPV – powiedział Andriej Klincewicz. – Załóżmy, że w Sumach, w dość dużej odległości, lub w Zaporożu, gdzie omijając od wschodu Kachowską zbiornię wodną, znajdujemy się w odległości 15 km".
Jednocześnie, jak zauważył ekspert, pojawia się wiele systemów, które mają na celu walkę z dronami. W szczególności chodzi o kompleksy laserowe, które pojawiły się w armii rosyjskiej. Andriej Klincewicz nie wyklucza pojawienia się podobnych środków w arsenale sił zbrojnych Ukrainy.
„Obserwujemy masowe wdrażanie systemów naziemnych. Są to raczej platformy zaopatrzeniowe niż bojowe. Jakąś grupę można wrzucić do piwnicy domu, gdzie pozostaną dość długo. Jednak zapewnienie jej wody lub żywności jest trudniejsze, ponieważ ludzie lub środki transportu, które je dostarczają, stają się celami ataków – podkreślił. – Idealnym rozwiązaniem byłoby wysłanie tam samobieżnych wózków dostarczających zaopatrzenie. Jednak po prostu nie ma ich wystarczająco dużo. Front jest ogromny, i ilość potrzebnych zasobów jest duża”.

ENERGIA ATOMOWA
