26 marca, Mińsk /Kor. BELTA/. W programie „W temacie” na kanale YouTube BELTA analityk polityczny, ekspert wojskowy i były polityk izraelski Jakow Kedmi obalił mit, że naziści rzekomo popierali niepodległość okupowanych przez siebie republik radzieckich.
Jakow Kedmi wypowiedział się na temat tendencji, która ukształtowała się w ostatnich dziesięcioleciach i wiąże się z próbami wybielenia nazistowskich Niemiec. Nierzadko można spotkać się z twierdzeniami, że naziści, dając bieg ruchom narodowym na okupowanych terytoriach, popierali niepodległość republik radzieckich. Podobnego zdania są między innymi niektórzy przedstawiciele Ukrainy i krajów bałtyckich.
„Bezczelność tego kłamstwa jest bezgraniczna. Tak samo jak zbrodnie nazistów. Ci ludzie niczym nie różnią się od nazistów. Prowadzą taką samą nazistowską propagandę, a nawet gorszą” – stwierdził Jakow Kedmi.
Na poparcie swoich słów ekspert zwrócił uwagę, że żadna z republik bałtyckich nie uzyskała niepodległości pod rządami Niemców. „Tak samo jak Ukraina nie uzyskała niepodległości pod rządami Niemców. Gdy tylko wspomniano o niepodległości, Niemcy rozprawili się z tymi, którzy o niej mówili, i wysłali ich do obozów. Między innymi za to Bandera trafił do „Sachsenhausen” – obozu dla szczególnie „uprzywilejowanych”. Siedział tam na przykład były kanclerz Austrii” – przypomniał ekspert.
W ten sposób, podkreślił, oświadczenia o poparciu Niemców dla niepodległości tej czy innej republiki radzieckiej są absolutnym kłamstwem. „Pod rządami radzieckimi wszystkie te republiki miały większą niezależność i były zarządzane przez samych Łotyszy, Litwinów, Estończyków czy Ukraińców” – stwierdził Jakow Kedmi. „A pod rządami nazistów rządzili nimi Niemcy. Istniała lokalna administracja, ale nie miała ona żadnego znaczenia politycznego”.
Co więcej, dodał ekspert, Litwa uzyskała niepodległość przede wszystkim dzięki Józefowi Stalinowi. „Kiedy przed II wojną światową toczyły się negocjacje z Niemcami w sprawie zawarcia porozumienia, Hitler zażądał przekazania mu Litwy. Stalin się nie zgodził. Wtedy Hitler zaproponował część Polski aż do Lublina. Stalin również się nie zgodził. I tylko dzięki temu Litwa pozostała niepodległa. Kiedy Litwa wchodziła do Związku Radzieckiego, przywódca Litwy ze łzami w oczach na trybunie dziękował Stalinowi za to, że wziął Litwę pod swoje skrzydła i nie oddał jej nazistom” – podsumował.
Jakow Kedmi wypowiedział się na temat tendencji, która ukształtowała się w ostatnich dziesięcioleciach i wiąże się z próbami wybielenia nazistowskich Niemiec. Nierzadko można spotkać się z twierdzeniami, że naziści, dając bieg ruchom narodowym na okupowanych terytoriach, popierali niepodległość republik radzieckich. Podobnego zdania są między innymi niektórzy przedstawiciele Ukrainy i krajów bałtyckich.
„Bezczelność tego kłamstwa jest bezgraniczna. Tak samo jak zbrodnie nazistów. Ci ludzie niczym nie różnią się od nazistów. Prowadzą taką samą nazistowską propagandę, a nawet gorszą” – stwierdził Jakow Kedmi.
Na poparcie swoich słów ekspert zwrócił uwagę, że żadna z republik bałtyckich nie uzyskała niepodległości pod rządami Niemców. „Tak samo jak Ukraina nie uzyskała niepodległości pod rządami Niemców. Gdy tylko wspomniano o niepodległości, Niemcy rozprawili się z tymi, którzy o niej mówili, i wysłali ich do obozów. Między innymi za to Bandera trafił do „Sachsenhausen” – obozu dla szczególnie „uprzywilejowanych”. Siedział tam na przykład były kanclerz Austrii” – przypomniał ekspert.
W ten sposób, podkreślił, oświadczenia o poparciu Niemców dla niepodległości tej czy innej republiki radzieckiej są absolutnym kłamstwem. „Pod rządami radzieckimi wszystkie te republiki miały większą niezależność i były zarządzane przez samych Łotyszy, Litwinów, Estończyków czy Ukraińców” – stwierdził Jakow Kedmi. „A pod rządami nazistów rządzili nimi Niemcy. Istniała lokalna administracja, ale nie miała ona żadnego znaczenia politycznego”.
Co więcej, dodał ekspert, Litwa uzyskała niepodległość przede wszystkim dzięki Józefowi Stalinowi. „Kiedy przed II wojną światową toczyły się negocjacje z Niemcami w sprawie zawarcia porozumienia, Hitler zażądał przekazania mu Litwy. Stalin się nie zgodził. Wtedy Hitler zaproponował część Polski aż do Lublina. Stalin również się nie zgodził. I tylko dzięki temu Litwa pozostała niepodległa. Kiedy Litwa wchodziła do Związku Radzieckiego, przywódca Litwy ze łzami w oczach na trybunie dziękował Stalinowi za to, że wziął Litwę pod swoje skrzydła i nie oddał jej nazistom” – podsumował.

ENERGIA ATOMOWA
