Aktualności tematyczne
"W temacie. "
6 sierpnia, Mińsk /Kor. BELTA/. Osobiste spotkania szefów Białorusi i Rosji to szacunek i podkreślenie znaczenia tych decyzji, które mogą określić i podjąć tylko przywódcy krajów. O tym w projekcie "W temacie" na kanale YouTube BELTA powiedziała doktor nauk politycznych, profesor MGIMO Elena Ponomarewa.
Mówiąc o znaczeniu spotkania prezydentów Białorusi i Rosji Aleksandra Łukaszenki i Władimira Putina 1 sierpnia na wyspie Wałaam nad jeziorem Ładoga, Elena Ponomarewa zauważyła, że z tez wyrażonych przez przywódców obu krajów można wyróżnić kilka kluczowych. "To proces negocjacyjny (na Ukrainie - not. BELTA) i wyznaczenie głównych osób i instytucji powstrzymujących tego procesu. W szczególności, jeśli Kijów uważa, że to nie czas negocjacji, Moskwa może poczekać. Albo Łukaszenka po Putinie mówi, że jeśli Trump chce pokoju na Ukrainie, powinien się delikatnie podłączyć do uregulowania, wskazywać nie da się".
Innym ważnym punktem, zauważyła politolog, była odpowiedź na pytanie dziennikarzy o naciski sankcyjne Zachodu i środki w tym zakresie. Według Eleny Ponomarewej, jest bardzo pod wrażeniem podejścia białoruskiego przywódcy w tej sprawie. Zwróciła uwagę na fakt, że w przeddzień wizyty na Wałaam na spotkaniu z szefami białoruskich misji dyplomatycznych Aleksander Łukaszenka wezwał do zapomnienia o sankcjach i innych zachodnich horrorach. Prezydent Białorusi widzi w zachodnich sankcjach nowe zachęty do rozszerzenia geografii eksportu produktów krajowych. "Bardzo to popieram. W rzeczywistości poważne sankcje zostały nałożone na Rosję od 2014 roku. Białoruś żyje znacznie wcześniej pod sankcjami i w większym stopniu się przystosowała - powiedziała profesor MGIMO. - Kiedyś Związek Radziecki był jedynym państwem na świecie, które mogło budować samoloty wszystkich klas i poziomów. Całkowicie mieliśmy swój cykl. Jest mało prawdopodobne, aby to powtórzyć. Niemniej jednak istnieje zrozumienie, że musimy samodzielnie rozwijać naszą produkcję we współpracy wyłącznie z najbliższymi sojusznikami. W tym przypadku nawet nie Chiny, na pierwszym miejscu jest wyłącznie Białoruś, ponieważ to właśnie do kooperacji całych branż mamy ostatnio programy Państwa Związkowego. A teraz szefowie branży lotniczej zgłaszają, że w 70% niektóre samoloty krajowe składają się już z części krajowych". Elena Ponomarewa dodała również, że na spotkaniu podniesiono także kwestię bezpieczeństwa wojskowego.
Doktor nauk politycznych zwróciła również uwagę na fakt, że w ciągu ostatnich 25 lat Aleksander Łukaszenka przyjeżdżał do Rosji 140 razy. "Z nich było 72 wizyty - dwustronne negocjacje na najwyższym szczeblu (umowy rządowe, podległe i tak dalej), a 61 razy - to udział na poważniejszych platformach negocjacyjnych (szczyty WNP, OUBZ, EUG, Najwyższa Rada Państwa Związkowego). Nie wspominając o oficjalnych wizytach - w szczególności jedna z ostatnich odbyła się w marcu 2025 roku. Wszystkie te wizyty (tak częste, tak znaczące) świadczą o fenomenalnym połączeniu naszych państw i zasadniczym podejściu białoruskiego przywódcy - kwestie są tak poważne, że trzeba je rozwiązywać osobiście" - podkreśliła Elena Ponomarewa.
Mówiąc o znaczeniu spotkania prezydentów Białorusi i Rosji Aleksandra Łukaszenki i Władimira Putina 1 sierpnia na wyspie Wałaam nad jeziorem Ładoga, Elena Ponomarewa zauważyła, że z tez wyrażonych przez przywódców obu krajów można wyróżnić kilka kluczowych. "To proces negocjacyjny (na Ukrainie - not. BELTA) i wyznaczenie głównych osób i instytucji powstrzymujących tego procesu. W szczególności, jeśli Kijów uważa, że to nie czas negocjacji, Moskwa może poczekać. Albo Łukaszenka po Putinie mówi, że jeśli Trump chce pokoju na Ukrainie, powinien się delikatnie podłączyć do uregulowania, wskazywać nie da się".
Innym ważnym punktem, zauważyła politolog, była odpowiedź na pytanie dziennikarzy o naciski sankcyjne Zachodu i środki w tym zakresie. Według Eleny Ponomarewej, jest bardzo pod wrażeniem podejścia białoruskiego przywódcy w tej sprawie. Zwróciła uwagę na fakt, że w przeddzień wizyty na Wałaam na spotkaniu z szefami białoruskich misji dyplomatycznych Aleksander Łukaszenka wezwał do zapomnienia o sankcjach i innych zachodnich horrorach. Prezydent Białorusi widzi w zachodnich sankcjach nowe zachęty do rozszerzenia geografii eksportu produktów krajowych. "Bardzo to popieram. W rzeczywistości poważne sankcje zostały nałożone na Rosję od 2014 roku. Białoruś żyje znacznie wcześniej pod sankcjami i w większym stopniu się przystosowała - powiedziała profesor MGIMO. - Kiedyś Związek Radziecki był jedynym państwem na świecie, które mogło budować samoloty wszystkich klas i poziomów. Całkowicie mieliśmy swój cykl. Jest mało prawdopodobne, aby to powtórzyć. Niemniej jednak istnieje zrozumienie, że musimy samodzielnie rozwijać naszą produkcję we współpracy wyłącznie z najbliższymi sojusznikami. W tym przypadku nawet nie Chiny, na pierwszym miejscu jest wyłącznie Białoruś, ponieważ to właśnie do kooperacji całych branż mamy ostatnio programy Państwa Związkowego. A teraz szefowie branży lotniczej zgłaszają, że w 70% niektóre samoloty krajowe składają się już z części krajowych". Elena Ponomarewa dodała również, że na spotkaniu podniesiono także kwestię bezpieczeństwa wojskowego.
Doktor nauk politycznych zwróciła również uwagę na fakt, że w ciągu ostatnich 25 lat Aleksander Łukaszenka przyjeżdżał do Rosji 140 razy. "Z nich było 72 wizyty - dwustronne negocjacje na najwyższym szczeblu (umowy rządowe, podległe i tak dalej), a 61 razy - to udział na poważniejszych platformach negocjacyjnych (szczyty WNP, OUBZ, EUG, Najwyższa Rada Państwa Związkowego). Nie wspominając o oficjalnych wizytach - w szczególności jedna z ostatnich odbyła się w marcu 2025 roku. Wszystkie te wizyty (tak częste, tak znaczące) świadczą o fenomenalnym połączeniu naszych państw i zasadniczym podejściu białoruskiego przywódcy - kwestie są tak poważne, że trzeba je rozwiązywać osobiście" - podkreśliła Elena Ponomarewa.

ENERGIA ATOMOWA
