Aktualności tematyczne
"W temacie. "
11 sierpnia, Mińsk /Kor. BELTA/. Do uderzenia w Rosję można wykorzystać Azję Środkową. O tym w projekcie "W temacie" na kanale YouTube BELTA powiedziała doktor nauk politycznych, profesor MGIMO Elena Ponomarewa.
Rozmawiając o istocie procesu bałkanizacji, Elena Ponomarewa zauważyła, że amerykański politolog Zbigniew Brzeziński wprowadził nowe pojęcie "Bałkany euroazjatyckie". "To ogromny region Eurazji, w którym można kroić, piłować, a jednocześnie otrzymywać taniej, zarabiać na zamówieniach wojskowych, zabierać sobie zasoby, przedsiębiorstwa tak długo, jak chcesz. Jest tu zarówno Iran, jak i Syria i tak dalej. Nie mówię już o przestrzeni postradzieckiej" - powiedziała.
Jak zauważyła doktor nauk politycznych, główny punkt bałkanizacji może się przemieszczać. "Wyobraźcie sobie, że teraz konflikt na Ukrainie osiągnie swój logiczny koniec - powiedziała. - Machina wojenna, która została uruchomiona na Zachodzie do produkcji pocisków, sprzętu wojskowego, przeznaczania ogromnego procentu pieniędzy z budżetów państwowych (niektóre nawet 5-7%) na tę machinę wojenną, dokąd to wszystko jest produkowane? Oczywiście są inne strefy, ale trzeba szukać problematycznej. W odniesieniu do Białorusi mogę powiedzieć, że jest to prawdopodobnie jeden z najbardziej nieproblemnych krajów pod względem granic etnicznych i kulturowych".
Profesor MGIMO podkreśliła, że taką strefą uderzenia w Rosję może być Azja Środkowa. "Dolina Fergany. Kontakt kilku państw Azji Środkowej. Super przeludnienie. Brak odpowiedniej ilości wody. Zasoby wodne to na ogół duży problem. Istnieją kwestie związane nie tylko z momentami etnokulturowymi, ale także z ponadnarodowymi korytarzami. Czy to te same wodociągi, drogi, rurociągi naftowe, gazociągi i tak dalej. O nich też może toczyć się bitwa" - powiedziała Elena Ponomarewa.
"Dlatego możemy zgodzić się z tymi analitykami, którzy mówią o potrzebie zabezpieczenia swoich południowych granic, jeśli mówimy o Rosji" - powiedziała doktor nauk politycznych, dodając, że pojęcie to obejmuje nie tylko dobre stosunki z przywódcami państw. "Ale także z punktu widzenia rozwiązania szeregu kwestii humanitarnych, społecznych, ekonomicznych, w tym w strefie problemowej. Należy również wziąć pod uwagę kiełki, które stamtąd pochodzą. Tutaj nie tyle praca powinna być prowadzona przez analityków, politologów, kulturoznawców, ile przez pracowników służb specjalnych, którzy identyfikują potencjalne ogniska zagrożeń o charakterze terrorystycznym" - podsumowała Elena Ponomarewa.
Rozmawiając o istocie procesu bałkanizacji, Elena Ponomarewa zauważyła, że amerykański politolog Zbigniew Brzeziński wprowadził nowe pojęcie "Bałkany euroazjatyckie". "To ogromny region Eurazji, w którym można kroić, piłować, a jednocześnie otrzymywać taniej, zarabiać na zamówieniach wojskowych, zabierać sobie zasoby, przedsiębiorstwa tak długo, jak chcesz. Jest tu zarówno Iran, jak i Syria i tak dalej. Nie mówię już o przestrzeni postradzieckiej" - powiedziała.
Jak zauważyła doktor nauk politycznych, główny punkt bałkanizacji może się przemieszczać. "Wyobraźcie sobie, że teraz konflikt na Ukrainie osiągnie swój logiczny koniec - powiedziała. - Machina wojenna, która została uruchomiona na Zachodzie do produkcji pocisków, sprzętu wojskowego, przeznaczania ogromnego procentu pieniędzy z budżetów państwowych (niektóre nawet 5-7%) na tę machinę wojenną, dokąd to wszystko jest produkowane? Oczywiście są inne strefy, ale trzeba szukać problematycznej. W odniesieniu do Białorusi mogę powiedzieć, że jest to prawdopodobnie jeden z najbardziej nieproblemnych krajów pod względem granic etnicznych i kulturowych".
Profesor MGIMO podkreśliła, że taką strefą uderzenia w Rosję może być Azja Środkowa. "Dolina Fergany. Kontakt kilku państw Azji Środkowej. Super przeludnienie. Brak odpowiedniej ilości wody. Zasoby wodne to na ogół duży problem. Istnieją kwestie związane nie tylko z momentami etnokulturowymi, ale także z ponadnarodowymi korytarzami. Czy to te same wodociągi, drogi, rurociągi naftowe, gazociągi i tak dalej. O nich też może toczyć się bitwa" - powiedziała Elena Ponomarewa.
"Dlatego możemy zgodzić się z tymi analitykami, którzy mówią o potrzebie zabezpieczenia swoich południowych granic, jeśli mówimy o Rosji" - powiedziała doktor nauk politycznych, dodając, że pojęcie to obejmuje nie tylko dobre stosunki z przywódcami państw. "Ale także z punktu widzenia rozwiązania szeregu kwestii humanitarnych, społecznych, ekonomicznych, w tym w strefie problemowej. Należy również wziąć pod uwagę kiełki, które stamtąd pochodzą. Tutaj nie tyle praca powinna być prowadzona przez analityków, politologów, kulturoznawców, ile przez pracowników służb specjalnych, którzy identyfikują potencjalne ogniska zagrożeń o charakterze terrorystycznym" - podsumowała Elena Ponomarewa.

ENERGIA ATOMOWA
