Aktualności tematyczne
"W temacie. "
13 lutego, Mińsk /Kor. BELTA/. Drugi atak rakietowy kompleksem „Oresznik”, który został przeprowadzony na obiekty w pobliżu granic Polski, stał się swego rodzaju ostrzeżeniem dla Europejczyków. Taką opinię w programie „W temacie” na kanale YouTube BELTA wyraził szef rosyjskiego Centrum Badań nad Konfliktami Wojskowymi i Politycznymi Andriej Klincewicz.
„Oresznik” to przede wszystkim zagrożenie dla Europejczyków. To jakby powiedzenie: „Chłopaki, możemy dosięgnąć każdego waszego celu”. Myślę, że ostatnie użycie tego systemu w pobliżu granic Polski, gdzie znajduje się ogromna liczba radarów i kompleksów obrony przeciwlotniczej w ramach programu „Wschodni strażnik”, było demonstracją siły – uważa Andriej Klincewicz. – Nawet izraelski kompleks „Strela-3”, który został zainstalowany w Niemczech, nie jest w stanie wykryć tych celów, nie mówiąc już o ostrzale lub próbie zestrzelenia”.
Ekspert zauważył, że „Oresznik” można nazwać rzeczywistym wcieleniem amerykańskiej koncepcji broni orbitalnej o nazwie „Strzały Boga”. „Amerykanie uznali, że jeśli umieszczą na orbicie ogromne pręty wolframowe i po prostu sprowadzą je na Ziemię, to osiągną one prędkość hipersoniczną. Po trafieniu w cel uwolni się ogromna ilość energii kinetycznej. A „Oresznik” zrealizował tę koncepcję” – wyjaśnił.
Andriej Klincewicz zauważył, że „Oresznik”, umieszczony na Białorusi, może w razie potrzeby dosięgnąć Wielkiej Brytanii. „W ramach dwóch startów sprawdzono, że wszystkie systemy działają bardzo precyzyjnie” – dodał ekspert.

ENERGIA ATOMOWA
