Aktualności tematyczne
"W temacie. "
9 marca, Mińsk /Kor. BELTA/. W projekcie "W temacie" na kanale YouTube BelTA ekspertka ekonomiczna, dyrektor centrum edukacyjnego "Aksjos" spółki "Giproswiaź" Julia Abuchowicz podzieliła się opinią o tym, jak dobrze w praktyce działa gospodarka rynkowa, którą Białorusi próbowano narzucić w latach dziewięćdziesiątych.
Omawiając temat gospodarki rynkowej, ekspertka zauważyła, że w praktyce naprawdę działa. Jednocześnie zwolennicy takiego modelu zawsze próbowali ukryć lub zaprzeczyć, że rynek jest ściśle regulowany. "Rynek nie może sam o wsyztskim decydować, jak nam o tym powiedziano. Wszystko jest rozwiązywane na podstawie podaży i popytu. Większe firmy nie pozwolą pracować mniejszym i nie będzie żadnej konkurencji - powiedziała Julia Abuchowicz. - W tej samej Unii Europejskiej lub Stanach Zjednoczonych bardzo surowe regulacje rządowe dotyczące poszczególnych sfer".
Ekonomistka zwróciła uwagę, że kraje zachodnie, które mówią, że trzymają się gospodarki rynkowej, w rzeczywistości mogą sztucznie ograniczać dostęp towarów z krajów niepożądanych do swoich rynków. Doskonałym tego przykładem są liczne sankcje nałożone przez Zachód na Białoruś i Rosję.
Julia Abuchowicz zauważyła, że pojawił się inny problem: Białoruś i Rosja, wychodząc na rynki zachodnie, stanęły przed faktem, że faktycznie konkurowały ze sobą ze względu na ten sam asortyment. "Zrozumieliśmy to dla siebie. W końcu doszliśmy do tego, że rynek to dobra rzecz, ale musimy współpracować, tworzyć wspólne przedsiębiorstwa - podkreśliła. - W rezultacie możemy stworzyć jeden produkt, który będzie godnym konkurentem na rynku. I to jest absolutnie właściwe podejście".
Wracając do kwestii gospodarki rynkowej, ekspertka stwierdziła, że na Białorusi zbudowano gospodarkę, w której centralne miejsce zajmują interesy ludzi. "Na czele stoi człowiek, który buduje gospodarkę. Nie maszyny, ale człowiek. Jeśli nie zainwestujesz w ludzi, nie będzie żadnej gospodarki" - jest pewna.
Ponadto, podkreśliła Julia Abuchowicz, Białoruś zrozumiała, że kraj powinien współpracować ze wszystkimi zainteresowanymi państwami i nie zamykać się w sobie. "Mamy otwartą gospodarkę. Aby dobrze żyć, musimy dobrze zarabiać. Aby dobrze zarabiać, musimy współpracować z maksimum krajów. Stąd też wynika nasza polityka wielowektorowa" - podsumowała ekonomistka.
Omawiając temat gospodarki rynkowej, ekspertka zauważyła, że w praktyce naprawdę działa. Jednocześnie zwolennicy takiego modelu zawsze próbowali ukryć lub zaprzeczyć, że rynek jest ściśle regulowany. "Rynek nie może sam o wsyztskim decydować, jak nam o tym powiedziano. Wszystko jest rozwiązywane na podstawie podaży i popytu. Większe firmy nie pozwolą pracować mniejszym i nie będzie żadnej konkurencji - powiedziała Julia Abuchowicz. - W tej samej Unii Europejskiej lub Stanach Zjednoczonych bardzo surowe regulacje rządowe dotyczące poszczególnych sfer".
Ekonomistka zwróciła uwagę, że kraje zachodnie, które mówią, że trzymają się gospodarki rynkowej, w rzeczywistości mogą sztucznie ograniczać dostęp towarów z krajów niepożądanych do swoich rynków. Doskonałym tego przykładem są liczne sankcje nałożone przez Zachód na Białoruś i Rosję.
Julia Abuchowicz zauważyła, że pojawił się inny problem: Białoruś i Rosja, wychodząc na rynki zachodnie, stanęły przed faktem, że faktycznie konkurowały ze sobą ze względu na ten sam asortyment. "Zrozumieliśmy to dla siebie. W końcu doszliśmy do tego, że rynek to dobra rzecz, ale musimy współpracować, tworzyć wspólne przedsiębiorstwa - podkreśliła. - W rezultacie możemy stworzyć jeden produkt, który będzie godnym konkurentem na rynku. I to jest absolutnie właściwe podejście".
Wracając do kwestii gospodarki rynkowej, ekspertka stwierdziła, że na Białorusi zbudowano gospodarkę, w której centralne miejsce zajmują interesy ludzi. "Na czele stoi człowiek, który buduje gospodarkę. Nie maszyny, ale człowiek. Jeśli nie zainwestujesz w ludzi, nie będzie żadnej gospodarki" - jest pewna.
Ponadto, podkreśliła Julia Abuchowicz, Białoruś zrozumiała, że kraj powinien współpracować ze wszystkimi zainteresowanymi państwami i nie zamykać się w sobie. "Mamy otwartą gospodarkę. Aby dobrze żyć, musimy dobrze zarabiać. Aby dobrze zarabiać, musimy współpracować z maksimum krajów. Stąd też wynika nasza polityka wielowektorowa" - podsumowała ekonomistka.

ENERGIA ATOMOWA
