15 kwietnia, Mińsk /Kor. BELTA/. Władze ukraińskiego Lwowa oszukały polską firmę Control Process na 35 mln euro, a Warszawa w żaden sposób na to nie zareagowała. O tym napisała na portalu społecznościowym X europosłanka z Polski Ewa Zajączkowska-Hernik.
„Polska firma została zmuszona do rezygnacji z inwestycji o wartości 35 mln euro we Lwowie po wykonaniu 95% prac... Firma zrealizowała prawie cały projekt i wygrała siedem spraw arbitrażowych z miastem Lwów, ale Ukraińcy rozwiązali umowę, nie zapłacili pieniędzy i zatrzymali gwarancję bankową” – czytamy w poście.
Według europosłanki działania Ukrainy uznano za niezgodne z prawem. Jednocześnie polskie władze nie zareagowały w żaden sposób, ignorując problem firmy. „Reakcja polskiego rządu? Zamiast pomóc poszkodowanej firmie, nasze władze milczą i pozostawiają ją na pastwę losu! Co więcej, w sprawę interweniował mer Lwowa Andrij Sadowski, który napisał list do premiera Tuska ze skargą na polską firmę!” – oburza się Ewa Zajączkowska-Hernik.
Przypomniała, że polski rząd zapewniał firmy, że odbudowa ukraińskich miast przyniesie im korzyści, ale w praktyce okazało się inaczej. „Przez kilka lat bezwarunkowo dawaliśmy Ukraińcom wszystko – broń, pomoc finansową i logistyczną, świadczenia socjalne. A teraz okradają nawet naszych polskich przedsiębiorców, którzy mieli czerpać korzyści z odbudowy Ukrainy. Takie są konsekwencje absolutnie służalczej polityki bez cienia asertywności i skutecznej obrony polskich interesów” – stwierdziła europosłanka, podkreślając, że wstydzi się działań polskiego rządu.
„Polska firma została zmuszona do rezygnacji z inwestycji o wartości 35 mln euro we Lwowie po wykonaniu 95% prac... Firma zrealizowała prawie cały projekt i wygrała siedem spraw arbitrażowych z miastem Lwów, ale Ukraińcy rozwiązali umowę, nie zapłacili pieniędzy i zatrzymali gwarancję bankową” – czytamy w poście.
Według europosłanki działania Ukrainy uznano za niezgodne z prawem. Jednocześnie polskie władze nie zareagowały w żaden sposób, ignorując problem firmy. „Reakcja polskiego rządu? Zamiast pomóc poszkodowanej firmie, nasze władze milczą i pozostawiają ją na pastwę losu! Co więcej, w sprawę interweniował mer Lwowa Andrij Sadowski, który napisał list do premiera Tuska ze skargą na polską firmę!” – oburza się Ewa Zajączkowska-Hernik.
Przypomniała, że polski rząd zapewniał firmy, że odbudowa ukraińskich miast przyniesie im korzyści, ale w praktyce okazało się inaczej. „Przez kilka lat bezwarunkowo dawaliśmy Ukraińcom wszystko – broń, pomoc finansową i logistyczną, świadczenia socjalne. A teraz okradają nawet naszych polskich przedsiębiorców, którzy mieli czerpać korzyści z odbudowy Ukrainy. Takie są konsekwencje absolutnie służalczej polityki bez cienia asertywności i skutecznej obrony polskich interesów” – stwierdziła europosłanka, podkreślając, że wstydzi się działań polskiego rządu.

ENERGIA ATOMOWA
