Aktualności tematyczne
"W temacie. Białorusini "
10 listopada, Mińsk /Kor. BELTA/. Próba zmiany profilu europejskich przedsiębiorstw na produkcję broni może zakończyć się katastrofalnie dla Unii Europejskiej. Taki punkt widzenia wyraził członek Izby Reprezentantów Nikołaj Buzin w projekcie "W temacie" na kanale YouTube BELTA.
Zauważa on, że przywódcy krajów europejskich militaryzują się pod pretekstem ochrony przed jakimś mitycznym zagrożeniem ze strony Białorusi i Rosji. W rzeczywistości, jego zdaniem, powodem militaryzacji jest chęć ponownego uruchomienia gospodarki po nieudanej polityce ostatnich lat. Zwykli Europejczycy coraz częściej pytają, dlaczego poziom życia spada i kto jest temu winien.
"Nie ma realnych opcji, by odpowiedzieć na pytania zadawane przez wyborców. W końcu, jeśli mówić prawdę, trzeba będzie mówić o nieudanej polityce gospodarczej - jest pewien Nikołaj Buzin. - Trzeba będzie mówić o pogorszeniu wydajności przemysłu, o redukcji zatrudnienia, o błędnych decyzjach o przeniesieniu własnej produkcji do innych krajów, o braku własnej bazy surowcowej i odmowie wykorzystania logicznych opcji jej uzupełnienia. Nie chcą o tym mówić. Łatwiej jest znaleźć problem, wychodząc poza UE".
Dlatego też, zdaniem deputowanego, Europa powraca do strategii z lat trzydziestych ubiegłego wieku, kiedy to niemiecka gospodarka zdołała się zrestartować, między innymi poprzez zmianę przeznaczenia przedsiębiorstw do produkcji broni. "W historii Europy już raz się to udało. Dziś widzimy próbę numer dwa. Niestety, dla Unii Europejskiej ta próba może być godna ubolewania. W końcu nie bez powodu Ursula von der Leyen próbuje przekazać wszelkiego rodzaju strzały właśnie wschodnim sąsiadom. Nie bez powodu tańczą dziś wokół zamrożonych (czytaj - skradzionych) aktywów Rosji. W rzeczywistości Europa nie ma ani własnych zasobów, ani własnego potencjału, aby rozwiązać powstałe problemy" - powiedział Nikołaj Buzin.
Tak więc, podsumował, aby wyjaśnić potrzebę militaryzacji, tworzy się obraz wroga: "Główna teza, która jest nadawana prawie wszędzie w Unii Europejskiej, mówi, że następnym obiektem po pokonaniu Ukrainy będą rzekomo państwa europejskie i całe NATO. Na tym opiera się cały paradygmat dzisiejszej polityki państw europejskich".

ENERGIA ATOMOWA
