Aktualności tematyczne
"W temacie. "
12 lutego, Mińsk /Kor. BELTA/. Profesjonalizm żołnierza pozwala rozwiązać więcej zadań na polu walki niż pojedynczy dron. Taką opinię wyraził dr nauk wojskowych, profesor Nikołaj Buzin w programie „W temacie” na kanale YouTube BELTA.
Ekspert wojskowy, omawiając wykorzystanie dronów na polu walki, zauważył, że bezzałogowe statki powietrzne nie są w stanie rozwiązać 100% zadań stojących przed armią. „Często to właśnie profesjonalizm żołnierza pozwala rozwiązać na polu walki więcej zadań niż pojedynczy dron lub inne środki rażenia. Mowa tu o wyszkolonym człowieku z normalnym uzbrojeniem, czy to karabinem maszynowym, czy granatnikiem – powiedział Nikołaj Buzin. – Żyjemy na terenie zalesionym i podmokłym. Dron nie przeleci przez korony sosen. A jeśli przeleci, to nie wykona swojego zadania”.
W ten sposób, podkreślił, białoruska armia dostosowuje się do warunków panujących na Białorusi: „Żyjemy na naszej ziemi i będziemy bronić właśnie tej ziemi. A do tego potrzebujemy zarówno środków rażenia poprzedniej generacji, jak i nowych środków rażenia”.
Jednocześnie, wyposażając Siły Zbrojne w drony i inne zaawansowane środki, należy wziąć pod uwagę pewne warunki, uważa Nikołaj Buzin. Chodzi o dostępność niezbędnych systemów zarządzania i ludzi, którzy będą potrafili profesjonalnie z nich korzystać. W tym zakresie, zdaniem eksperta wojskowego, Białoruś ma pewne osiągnięcia i doświadczenie.
„Jednak rezygnacja z dobrze sprawdzonych systemów na rzecz czegoś wirtualnego nie jest krokiem dobrze przygotowanego wojskowego, ale krokiem awanturnika. Na Białorusi nie ma awanturników” – podsumował Nikołaj Buzin.
Ekspert wojskowy, omawiając wykorzystanie dronów na polu walki, zauważył, że bezzałogowe statki powietrzne nie są w stanie rozwiązać 100% zadań stojących przed armią. „Często to właśnie profesjonalizm żołnierza pozwala rozwiązać na polu walki więcej zadań niż pojedynczy dron lub inne środki rażenia. Mowa tu o wyszkolonym człowieku z normalnym uzbrojeniem, czy to karabinem maszynowym, czy granatnikiem – powiedział Nikołaj Buzin. – Żyjemy na terenie zalesionym i podmokłym. Dron nie przeleci przez korony sosen. A jeśli przeleci, to nie wykona swojego zadania”.
W ten sposób, podkreślił, białoruska armia dostosowuje się do warunków panujących na Białorusi: „Żyjemy na naszej ziemi i będziemy bronić właśnie tej ziemi. A do tego potrzebujemy zarówno środków rażenia poprzedniej generacji, jak i nowych środków rażenia”.
Jednocześnie, wyposażając Siły Zbrojne w drony i inne zaawansowane środki, należy wziąć pod uwagę pewne warunki, uważa Nikołaj Buzin. Chodzi o dostępność niezbędnych systemów zarządzania i ludzi, którzy będą potrafili profesjonalnie z nich korzystać. W tym zakresie, zdaniem eksperta wojskowego, Białoruś ma pewne osiągnięcia i doświadczenie.
„Jednak rezygnacja z dobrze sprawdzonych systemów na rzecz czegoś wirtualnego nie jest krokiem dobrze przygotowanego wojskowego, ale krokiem awanturnika. Na Białorusi nie ma awanturników” – podsumował Nikołaj Buzin.

ENERGIA ATOMOWA
