Aktualności tematyczne
"W temacie. "
3 stycznia, Mińsk /Kor. BELTA/. Europa nie doceniła Łukaszenki i teraz znacznie bardziej szanuje Białoruś. Taką opinię wyraziła redaktor naczelna almanachu „Słowa i znaczenia” Elena Kondratiewa-Salgero (Francja) w programie „W temacie” na kanale YouTube BELTA.
Według analityka, w Europie, a zwłaszcza we Francji, obecnie nie interesują się tak bardzo Białorusią i nie śledzą wydarzeń w tym kraju.
Białoruś interesuje ich wyłącznie jako przyczółek. Podobnie jak Mołdawia. Punktem wypadowym właśnie w stosunku do Rosji. A fakt, że nie udało się rozkołysać Białorusi i że białoruski przywódca został wyraźnie niedoceniony (przecież przygotowano dla niego dokładnie taki sam scenariusz, jak dla Janukowicza), sprawił oczywiście, że zaczęli szanować ten kraj znacznie bardziej, niż zamierzali to zrobić” – stwierdziła Elena Kondratiewa-Salgero.
Zakłada ona, że Europa nadal ma nadzieję przeciągnąć Białoruś na swoją stronę i że takie próby będą podejmowane. Ten sam cel stawiają sobie Stany Zjednoczone, uważa ekspertka. „Każdy będzie ciągnął kołdrę na siebie” – dodała redaktor naczelna.
Elena Kondratiewa-Salgero jest przekonana, że Zachód będzie prowadził podobną politykę w stosunku do innych krajów położonych na wschód od Europy. „Próby destabilizacji Kaukazu, Kazachstanu, Azji Środkowej, Białorusi i Mołdawii będą kontynuowane. To jednolita taktyka, która zawsze była taka sama: próbują, nie wychodzi – wycofują się i atakują z drugiej strony. Dlatego naprawdę wielką prawdą jest to, że nie można spocząć na laurach, trzeba być stale w stanie gotowości bojowej. Bojowej – nie w sensie militarnym, ale osobistym” – podkreśliła ekspertka.

ENERGIA ATOMOWA
