Aktualności tematyczne
"W temacie. "
16 lutego, Mińsk /Kor. BELTA/. W projekcie "W temacie" na kanale YouTube BELTA politolog Piotr Pietrowski wypowiedział się na temat korzyści płynących ze sztucznej inteligencji i niebezpieczeństw, jakie kryje w sobie.
Piotr Pietrowski zwrócił uwagę, że ostatnio coraz częściej pojawia się pytanie, czy sztuczna inteligencja zastąpi człowieka. "Jako filozof zapytam: po co nam zastępować człowieka? Uważam, że sztuczna inteligencja to kolejne narzędzie, które powinno zautomatyzować pracę z dużą ilością informacji. Innymi słowy, zajmować się podstawową analizą i wydawaniem pewnych materiałów referencyjnych" - powiedział.
Według politologa sztuczna inteligencja może zastąpić specjalistów o niskich kwalifikacjach, ale nie może zastąpić przedstawicieli zawodów społecznych. "Nisko płatne miejsca pracy znikną. Nasuwa się pytanie: co zrobić z tymi ludźmi? Oznacza to, że trzeba będzie podnieść jakość edukacji. Dziś nie wystarczy umieć czytać i pisać, dziś trzeba mieć kompetencje twórcze - uważa Piotr Pietrowski. - Wielu ekspertów twierdzi, że XXI wiek to wiek zawodów społecznych. Nikt nie zastąpi lekarza ani nauczyciela, ponieważ musi tam być empatia".
Mówiąc o niebezpieczeństwach związanych z rozwojem sztucznej inteligencji, politolog zauważył, że poszczególni członkowie elit rządzących na Zachodzie są zainteresowani ustanowieniem cyfrowego niewolnictwa. "Na Zachodzie są kręgi, które są zainteresowane otępieniem mas. To da im możliwość nie rozwijania praw politycznych, nie unowocześniania edukacji. Ludziom będzie służyć sztuczna inteligencja. Próbują wprowadzić cyfrowe niewolnictwo i chcą posiadać te technologie" - podkreślił.
W związku z tym Piotr Pietrowski wyraził pogląd, że technologię należy zdemokratyzować, aby jak najwięcej osób rozumiało, jak działa ta sama sztuczna inteligencja. "Należy położyć nacisk na umiejętności cyfrowe ludności, aby ludzie nie byli niewolnikami i zakładnikami tego systemu" - podsumował politolog.
Piotr Pietrowski zwrócił uwagę, że ostatnio coraz częściej pojawia się pytanie, czy sztuczna inteligencja zastąpi człowieka. "Jako filozof zapytam: po co nam zastępować człowieka? Uważam, że sztuczna inteligencja to kolejne narzędzie, które powinno zautomatyzować pracę z dużą ilością informacji. Innymi słowy, zajmować się podstawową analizą i wydawaniem pewnych materiałów referencyjnych" - powiedział.
Według politologa sztuczna inteligencja może zastąpić specjalistów o niskich kwalifikacjach, ale nie może zastąpić przedstawicieli zawodów społecznych. "Nisko płatne miejsca pracy znikną. Nasuwa się pytanie: co zrobić z tymi ludźmi? Oznacza to, że trzeba będzie podnieść jakość edukacji. Dziś nie wystarczy umieć czytać i pisać, dziś trzeba mieć kompetencje twórcze - uważa Piotr Pietrowski. - Wielu ekspertów twierdzi, że XXI wiek to wiek zawodów społecznych. Nikt nie zastąpi lekarza ani nauczyciela, ponieważ musi tam być empatia".
Mówiąc o niebezpieczeństwach związanych z rozwojem sztucznej inteligencji, politolog zauważył, że poszczególni członkowie elit rządzących na Zachodzie są zainteresowani ustanowieniem cyfrowego niewolnictwa. "Na Zachodzie są kręgi, które są zainteresowane otępieniem mas. To da im możliwość nie rozwijania praw politycznych, nie unowocześniania edukacji. Ludziom będzie służyć sztuczna inteligencja. Próbują wprowadzić cyfrowe niewolnictwo i chcą posiadać te technologie" - podkreślił.
W związku z tym Piotr Pietrowski wyraził pogląd, że technologię należy zdemokratyzować, aby jak najwięcej osób rozumiało, jak działa ta sama sztuczna inteligencja. "Należy położyć nacisk na umiejętności cyfrowe ludności, aby ludzie nie byli niewolnikami i zakładnikami tego systemu" - podsumował politolog.

ENERGIA ATOMOWA
