Projekty
Government Bodies
Flag Wtorek, 17 Lutego 2026
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Społeczeństwo
19 Stycznia 2026, 19:36

Dlaczego USA potrzebują Grenlandii i co ma z tym wspólnego Rosja, wyjaśniała politolog 

19 stycznia, Mińsk /Kor. BELTA/. Trump chce przejść do historii jako prezydent, który powiększył terytorium Stanów Zjednoczonych, a jednocześnie amerykańskie roszczenia wobec Grenlandii budzą chaos w NATO. Taką opinię w projekcie "W temacie" na kanale YouTube BELTA podzieliła doktor nauk politycznych, profesor Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych (MGIMO) Elena Ponomarewa.

Ekspertka uważa, że roszczenia prezydenta USA Donalda Trumpa wobec wyspy Grenlandia nie są spontaniczną decyzją. "Temat Grenlandii nie jest bynajmniej ekscentrycznym podejściem miliardera z jego osobistymi wyobrażeniami, ambicjami. Oczywiście chce przejść do historii jako prezydent, który powiększył terytorium Stanów, a nie tylko rozszerzył wpływy lub przywrócił wpływy, na przykład, jeśli mówimy o Ameryce Łacińskiej, ale właśnie powiększył terytoria. To oczywiście ma, ale i tak to nie tylko jego fantazje. Chodzi o to, że jest to taki cios w kilka ważnych punktów. Trzeba to zrozumieć. Okazuje się, że w polityce światowej wiele to zmieni, jeśli tak się stanie. A to w pewien sposób zagraża kruchemu porządkowi świata, w którym żyjemy. Z jednej strony, może to uderzyć w zniszczenie np. Unii Europejskiej - zaznaczyła politolog. - Jednocześnie budzi chaos w NATO. Z naszego geostrategicznego punktu widzenia, te sojusze są najbardziej wrogie, i wydaje się, że nam to na korzyść. Ale faktem jest, że tutaj, oprócz tego uderzenia w Europę (która od dawna jest wasalem kontynentu Stanów, trzeba to przyznać, ale nadal trzeba nagiąć, jeszcze bardziej poruszyć to mrowisko), oprócz Europy, do której jest to skierowane, oczywiście są jeszcze inni adresaci, i myślę, że może nawet dwóch głównych - to Rosja i Chiny".

Elena Ponomarewa podkreśliła, że Grenlandia jest dla USA placówką, z której wygodnie jest uważnie obserwować rosyjską flotę. "Grenlandia to taki niezniszczalny lotniskowiec stojący na Oceanie Arktycznym. Niedaleko tego miejsca znajdują się również nasze bazy Floty Północnej - powiedziała politolog. - Wiemy doskonale, że Stany mają największą liczbę baz wojskowych na całym świecie, ale tutaj nie chodzi tylko o kwestie strategiczne. Chodzi o to, że nadal istnieje legalna dźwignia, którą Trump chce nacisnąć. Dania rości sobie prawa do szelfu kontynentalnego, w tym Grzbietu Łomonosowa i bieguna północnego, i bezpośrednio zderza się tutaj z interesami Rosji i Kanady. A jeśli Trump przejmie pełną kontrolę nad wyspą, Stany Zjednoczone automatycznie odziedziczą te roszczenia. Oznacza to, że będą już naturalnie ubiegać się o szelf kontynentalny".
 
TOP wiadomości
Świeże wiadomości z Białorusi