Aktualności tematyczne
"W temacie. "
5 maja, Mińsk /Kor. BELTA/. Rosyjski historyk, dyrektor Instytutu Analiz Systemowo-Strategicznych Andriej Fursow, w programie BELTA „W temacie” skomentował procesy zachodzące na arenie polityki zagranicznej.
Rozważając sytuację na świecie, analityk zwrócił uwagę na mnogość konfliktów na różnych kontynentach. Oprócz tych, o których się mówi, to także konfrontacje między Tajlandią a Kambodżą, Afganistanem a Pakistanem i inne. „Konfliktów na świecie jest coraz więcej. Ponadto będzie ich coraz więcej” – powiedział.
W takiej sytuacji ludzie mogą pomyśleć, że świat ostatecznie oszalał. „Szczególnie (jest to charakterystyczne – not. BELTA) dla przedstawicieli starszego pokolenia, którzy mają obecnie 60–70 lat. Oni jeszcze pamiętają czasy, kiedy wielkie supermocarstwo – Związek Radziecki – i supermocarstwo – Stany Zjednoczone – kontrolowały swoje strefy. I wydawało się, że na świecie wszystko jest w porządku, ale logiczne jest założenie, że wraz z odejściem Związku Radzieckiego zniknęła równowaga. Co więcej, słabnie przy tym również hegemonia samych Stanów Zjednoczonych, nie są one już w stanie kontrolować wszystkich procesów. Dlatego na świecie jest więcej konfliktów, „policja” osłabła, dlatego „chuliganów” na świecie będzie coraz więcej i będą zachowywać się coraz bardziej bezczelnie” – podkreślił Andriej Fursow.
„Rzeczywiście, z zewnątrz wygląda to jak chaos. To znaczy nie tylko z zewnątrz, po części jest to chaos. Chaos to zawsze faza przejścia od jednego systemu do drugiego. I naturalnie pojawia się pytanie: jaki porządek zrodzi się z tego chaosu i kto będzie go kontrolował” – wskazał temat do analizy.

ENERGIA ATOMOWA
