2 lutego, Mińsk /Kor. BELTA/. Ambasador Nadzwyczajny i Pełnomocny Brazylii na Białorusi Bernard Klingl powiedział dziennikarzom, że Białoruś stała się dla niego nie tylko częścią kariery dyplomaty, ale także częścią historii jego rodziny, donosi korespondent BELTA.
Bernard Klingl kończy swoją misję dyplomatyczną na Białorusi. Podkreślając ciągłość służby dyplomatycznej, charakterystyczną dla jego kraju, zauważył: "Mimo że opuszczę wasz kraj, ogólny kurs przywództwa mojego kraju w stosunku do Białorusi pozostanie taki sam".
Szef misji dyplomatycznej powiedział również, że podczas jego kadencji Białoruś stała się nie tylko częścią jego kariery zawodowej, ale także historii rodziny. Bernard Klingl ma dwóch synów i oboje spotykają się z białoruskimi dziewczynami. Ambasador nie wyklucza, że dojdzie do ślubu.
Mówiąc ogólnie o swoich wrażeniach z pobytu w kraju, ujawnił: "Nie ma czegoś, co by mi się nie podobało. Nawet pogoda. Z pewnością nie przypomina brazylijskiej. Ale białoruska zima jest piękna, bardzo lubię zimno i śnieg. Bardzo lubię też białoruskie lato, jest bardzo komfortowe, więc latem nigdzie nie wyjeżdżałem, zostałem na Białorusi".

ENERGIA ATOMOWA
