21 marca, Mińsk /Kor. BELTA/. Na Białorusi jest wystarczająco dużo kobiet, które będą chciały podjąć drugą próbę zapłodnienia in vitro bezpłatnie. Przekonanie to wyraziła wiceszefowa ds. położnictwa i ginekologii w RNCP „Matka i Dziecko” Jelena Goszkiewicz w rozmowie z korespondentem BELTA.
Według niej projekt rozporządzenia w sprawie przeprowadzania zapłodnienia in vitro nie powstał znikąd, jest on podyktowany potrzebą. „Przez dość długi czas zbieraliśmy opinie kobiet. Uwzględnialiśmy wszystkie ich życzenia. I rozumieliśmy, że wśród ludności Białorusi, przede wszystkim wśród kobiet, istnieje oczywiście zapotrzebowanie na to. Jedna bezpłatna próba zapłodnienia in vitro okazała się niewystarczająca dla naszych kobiet” – powiedziała Jelena Goszkiewicz.
Wiceszefowa ds. położnictwa i ginekologii zauważyła, że jedna bezpłatna próba zapłodnienia in vitro, zapewniana wcześniej przez państwo, jest rzeczywiście poszukiwana. Obecnie w kraju praktycznie nie ma już kobiet z niepłodnością, które kwalifikowałyby się do obowiązującego obecnie rozporządzenia i które z niego nie skorzystały.
Istnieje jednak grupa kobiet, które chciałyby podjąć drugą próbę zapłodnienia in vitro. Taka możliwość została już uwzględniona w projekcie nowego rozporządzenia. Co więcej, wiek kobiet uprawnionych do drugiej próby zapłodnienia in vitro na koszt budżetu został podwyższony do 49 lat, co wynika z potrzeb kobiet.
"Oczywiście staraliśmy się uwzględniać życzenia białoruskich kobiet tak bardzo, jak to było możliwe i celowe z punktu widzenia zajścia w ciążę i prowadziło do pożądanego rezultatu" - zauważyła Jelena Goszkiewicz.
Jest przekonana, że nie zabraknie kobiet pragnących urodzić dziecko dzięki drugiej próbie in vitro.
„Kobiety rzeczywiście zadają pytania na ten temat. Praktyka pokazuje: jeśli kobieta urodziła już jedno dziecko, a w rodzinie panuje harmonia i poczucie bezpieczeństwa, wynikające przede wszystkim z relacji z partnerem, to oczywiście pragnie urodzić drugie dziecko – powiedziała ekspertka. – Ale jeśli taka szansa wymaga środków rodzinnych, to jedna sprawa, a kiedy jest to możliwe dzięki środkom budżetowym – to już inna historia”.
Mówiąc o możliwościach białoruskiej medycyny, zastępczyni dyrektora zwróciła uwagę na nowoczesność i wysoką skuteczność technologii. W RNCP „Matka i Dziecko” w 2024 r. wynosiła ona ponad 40%, a w 2025 r. – około 40%. Wskaźniki te odpowiadają poziomowi krajów rozwiniętych na świecie. Dlatego obecnie specjaliści centrum pracują w szczególności nad udoskonaleniem diagnostyki.
„Na przykład obecnie pracujemy nad kwestiami diagnostyki przedimplantacyjnej, co jest aktualne, zwłaszcza jeśli mówimy o kobietach w wieku powyżej 40 lat oraz tych, które będą ubiegać się o drugą próbę w ramach programu budżetowego. Chodzi o badanie na obecność różnych patologii genetycznych nie za pomocą metod inwazyjnych, takich jak biopsja kosmówki lub amniopunkcja, a mianowicie na podstawie krwi samej kobiety w ciąży. Jest to bezpieczne dla przebiegu ciąży, nie wiąże się z dodatkowym ryzykiem przerwania ciąży, czego zazwyczaj obawiają się kobiety. Jest bezpieczny w ciąży, nie niesie ze sobą dodatkowego ryzyka przerwania ciąży, czego zwykle obawiają się kobiety,. Obecnie w naszym centrum trwają prace w tym kierunku, aby dla białoruskiej kobiety z budżetu mogliśmy zapewnić również te technologie " - powiedziała Jelena Goszkiewicz.

ENERGIA ATOMOWA
