Aktualności tematyczne
"W temacie. "
6 stycznia, Mińsk /Kor. BELTA/. Atakując Wenezuelę i porywając prezydenta tego kraju Nicolasa Maduro, Amerykanie pokazali, że każdy niepożądany dla nich reżim może stać się celem. Taką opinię w projekcie „W temacie” na kanale YouTube BELTA podzielił się ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa narodowego Aleksander Tiszczenko.
Ekspert zwrócił uwagę, że reakcje przywódców krajów europejskich na operację USA w Wenezueli i porwanie prezydenta tego kraju były różne. „Jednak we wszystkich oświadczeniach, pomimo ich sprzeczności, rzuca się w oczy jedna rzecz. Każdy z przywódców postawił się w sytuacji Maduro, niezależnie od tego, czy jest to reżim demokratyczny, czy nie. Każdy reżim polityczny niepożądany dla Ameryki może od tej pory stać się celem. I każdy przywódca przymierzył tę sytuację do siebie” – powiedział Aleksander Tiszczenko.
Ponadto, jak zauważył, wielu interpretuje wydarzenia w Wenezueli jako swego rodzaju Puszkę Pandory, którą otworzyli Amerykanie. „Obecnie wielu, którzy czują się uprawnieni do sprawowania władzy nad innymi, ma wolną rękę” – powiedział Aleksander Tiszczenko.
Według eksperta, takie ataki są całkowicie sprzeczne z wszelkimi modelami społeczności międzynarodowej. „Międzynarodowe prawo zostało całkowicie zdeptane. Hasło „Ameryka przede wszystkim” cofa ludzkość do średniowiecza. Okazuje się, że dziś wszystko decyduje jeden kraj: kto ma być liderem, do kogo należą zasoby, jak inni mają żyć i się rozwijać” – dodał.
Ekspert zwrócił uwagę, że reakcje przywódców krajów europejskich na operację USA w Wenezueli i porwanie prezydenta tego kraju były różne. „Jednak we wszystkich oświadczeniach, pomimo ich sprzeczności, rzuca się w oczy jedna rzecz. Każdy z przywódców postawił się w sytuacji Maduro, niezależnie od tego, czy jest to reżim demokratyczny, czy nie. Każdy reżim polityczny niepożądany dla Ameryki może od tej pory stać się celem. I każdy przywódca przymierzył tę sytuację do siebie” – powiedział Aleksander Tiszczenko.
Ponadto, jak zauważył, wielu interpretuje wydarzenia w Wenezueli jako swego rodzaju Puszkę Pandory, którą otworzyli Amerykanie. „Obecnie wielu, którzy czują się uprawnieni do sprawowania władzy nad innymi, ma wolną rękę” – powiedział Aleksander Tiszczenko.
Według eksperta, takie ataki są całkowicie sprzeczne z wszelkimi modelami społeczności międzynarodowej. „Międzynarodowe prawo zostało całkowicie zdeptane. Hasło „Ameryka przede wszystkim” cofa ludzkość do średniowiecza. Okazuje się, że dziś wszystko decyduje jeden kraj: kto ma być liderem, do kogo należą zasoby, jak inni mają żyć i się rozwijać” – dodał.

ENERGIA ATOMOWA
