Aktualności tematyczne
"W temacie. "
21 stycznia, Mińsk /Kor. BELTA/. Wypowiedź lidera ukraińskiej partii "Batkiwszczyna" Julii Tymoszenko o faszystowskim reżimie Władimira Zełenskiego nie odpowiada rzeczywistości, ponieważ nie uwzględnia różnicy między faszyzmem a nazizmem. Taki punkt widzenia w projekcie "W temacie" na kanale YouTube BELTA wyraził premier Ukrainy (2010-2014) Nikołaj Azarow.
Wcześniej Julia Tymoszenko podczas procesu o korupcję nazwała reżim Władimira Zełenskiego faszystowskim. Nikołaj Azarow, komentując to oświadczenie, wyraził przekonanie, że Ukraina nie jest zasadniczo państwem faszystowskim, ale nazistowskim. "Można oczywiście założyć, że ona (Julia Tymoszenko - not. BELTA) nie zna różnicy między faszyzmem a nazizmem. Ale przypuszczam, że nazistowskim to państwo boi się nazwać. Jest naprawdę nazistowskim" - uważa.
Nikołaj Azarow zwrócił uwagę, że istnieją dość konkretne różnice między ideologiami faszyzmu i nazizmu. "W faszyzmie najważniejsze jest państwo, a wszystkie interesy obywateli muszą być podporządkowane interesom państwa. Nazizm to przede wszystkim interesy narodu, jego czystość. Wszystkie inne narody są uważane za drugorzędne. A interesy wszystkich innych muszą być podporządkowane dobrobytowi tylko jednego narodu. Ukraina stała się państwem nazistowskim" - podkreślił były premier.
Wracając do postaci Julii Tymoszenko, Nikołaj Azarow przypomniał, że kiedyś wzywała do okrążenia Donbasu drutem kolczastym i zrzucenia na niego broni jądrowej. Ponadto była całkowicie spokojna w stosunku do zabójstw różnych działaczy politycznych, społecznych i kulturalnych, takich jak Ołeś Buzina. "Lub, na przykład, "odesska Chatyń". Nadal jestem oburzony, że żaden z tak zwanych polityków dzisiejszej Ukrainy nie potępił spalenia żywych ludzi w Odessie. Ta sama Tymoszenko cieszyła się i oklaskiwała" — podkreślił.
Wcześniej Julia Tymoszenko podczas procesu o korupcję nazwała reżim Władimira Zełenskiego faszystowskim. Nikołaj Azarow, komentując to oświadczenie, wyraził przekonanie, że Ukraina nie jest zasadniczo państwem faszystowskim, ale nazistowskim. "Można oczywiście założyć, że ona (Julia Tymoszenko - not. BELTA) nie zna różnicy między faszyzmem a nazizmem. Ale przypuszczam, że nazistowskim to państwo boi się nazwać. Jest naprawdę nazistowskim" - uważa.
Nikołaj Azarow zwrócił uwagę, że istnieją dość konkretne różnice między ideologiami faszyzmu i nazizmu. "W faszyzmie najważniejsze jest państwo, a wszystkie interesy obywateli muszą być podporządkowane interesom państwa. Nazizm to przede wszystkim interesy narodu, jego czystość. Wszystkie inne narody są uważane za drugorzędne. A interesy wszystkich innych muszą być podporządkowane dobrobytowi tylko jednego narodu. Ukraina stała się państwem nazistowskim" - podkreślił były premier.
Wracając do postaci Julii Tymoszenko, Nikołaj Azarow przypomniał, że kiedyś wzywała do okrążenia Donbasu drutem kolczastym i zrzucenia na niego broni jądrowej. Ponadto była całkowicie spokojna w stosunku do zabójstw różnych działaczy politycznych, społecznych i kulturalnych, takich jak Ołeś Buzina. "Lub, na przykład, "odesska Chatyń". Nadal jestem oburzony, że żaden z tak zwanych polityków dzisiejszej Ukrainy nie potępił spalenia żywych ludzi w Odessie. Ta sama Tymoszenko cieszyła się i oklaskiwała" — podkreślił.

ENERGIA ATOMOWA
