Projekty
Government Bodies
Flag Piątek, 23 Stycznia 2026
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Społeczeństwo
14 Września 2025, 15:00

"Bardzo różni się od tego, co jest wyświetlane w telewizji". Śledczy szczerze opowiedział o swojej pracy 

Wiele filmów i seriali zostało nakręconych o ich bezinteresownej pracy, ale sami stróże prawa rzadko je oglądają. W końcu w życiu wszystko jest dalekie od tego, co jest w telewizji. Ich zawód wymaga nie tylko dokładności, wytrwałości, głębokiego zrozumienia prawa, ale także ludzkiej duszy. Porozmawialiśmy z śledczym - szefem Głównego zarządu śledczego Centralnego Aparatu Komitetu Śledczego Białorusi Aleksandrem Agafonowem o tym, jakie dowody mogą okazać się decydujące i jak zrozumieć, czy dana osoba mówi prawdę, czy kłamie. 

Najlepsze miejsce dla absolwenta uczelni

Jeszcze podczas studiów na Wydziale Prawa Białoruskiego Uniwersytetu Państwowego i odbywania praktyki Aleksander Agafonow miał okazję zapoznać się z różnymi kierunkami swojego przyszłego zawodu: adwokaturą, prokuraturą, służbami prawnymi przedsiębiorstw, sądem, organami ścigania i pracą śledczego. 

- Rozumiejąc charakter śledczych, widząc spójność zespołu, uznałem, że jest to najlepsze miejsce dla absolwenta uczelni. Ponadto pracownicy departamentu mają przyzwoite wynagrodzenie, pakiet socjalny, opiekę zdrowotną, perspektywę rozwiązania problemu mieszkaniowego, która również odgrywa ważną rolę. A sam zawód daje możliwość realizacji siebie, zdobycia bogatego doświadczenia życiowego, wspomina bohater naszego projektu.
Już jako student piątego roku, w 2004 roku, Aleksander Agafonow został przyjęty na stanowisko śledczego Prokuratury Okręgowej w Mińsku. I od tego czasu wyrósł na szefa Głównego zarządu śledczego.

- U zwykłego człowieka pojęcie pracy funkcjonariuszy operacyjnych wydziału kryminalnego i bezpieczeństwa państwa, śledczych z reguły się miesza. Takie postrzeganie powstaje pod wpływem dzieł sztuki. Autorzy filmów, seriali i powieści, chcąc wzmocnić dramat, często pokazują pracę organów ścigania jako coś w rodzaju filmu gangsterskiego. Chociaż zawody funkcjonariusza operacyjnego i śledczego wiążą się z ryzykiem służbowym, ich codzienna praca bardzo różni się od tego, co jest wyświetlane w telewizji" - zauważa Aleksander Agafonow i przyznaje: jako osoba z wieloletnią praktyką trudno mu oglądać filmy i seriale o stróżach prawa lub czytać powieści kryminalne niskiej jakości.

Nasz bohater podkreśla: w filmach i serialach śledztwo jest często pokazywane jako intelektualna konfrontacja między śledczym a przebiegłym przestępcą. Zbrodniarz splątuje ślady, zastawia pułapki. Czy tak się dzieje w prawdziwym życiu?

- Konfrontacja intelektualna rzeczywiście istnieje, ale wygląda inaczej. Ludzie, którzy są w zasięgu wzroku śledztwa, najczęściej nie dążą do dramatycznego pojedynku - starają się umniejszyć swoją winę, usprawiedliwić swoje działania. Śledczy powinien umieć rozpoznać nieszczerość, zestawiać zeznania z obiektywnymi dowodami i rozumieć, czy dana osoba mówi prawdę i szczerze żałuje - zwraca uwagę szef Głównego zarządu śledczego.
Także zręczny psycholog

Funkcjonariusze operacyjni i śledczy to jednolity, skoordynowany mechanizm systemu egzekwowania prawa, w którym ci pierwsi otrzymują wstępne informacje o przestępstwie, napastnikach, pomagają w ich zatrzymaniu - zapewniają szybkie wsparcie w dochodzeniu w sprawie karnej.

Śledczy zajmuje się żmudną pracą dokumentalną: rejestruje ślady przestępstwa, zbiera dowody, sporządza materiały sprawy karnej. To on przygotowuje niezbędne dokumenty do przekazania ich prokuratorowi i dalszego rozpatrzenia w sądzie.

Dochodzenie w sprawie karnej zwykle rozpoczyna się od oświadczenia poszkodowanego lub wyjazdu grupy operacyjno-dochodzeniowej na miejsce zdarzenia. W pierwszych minutach bardzo ważne jest prawidłowe oszacowanie sytuacji i jasne zorganizowanie inspekcji: utrwalenie śladów, zebranie dowodów fizycznych, zapobieganie ich utracie. Na tym etapie śledczemu pomagają funkcjonariusze operacyjni i kryminaliści. 

- Drugim ważnym etapem jest praca z ludźmi: przesłuchania ofiar, świadków, podejrzanych i oskarżonych. Wielu uczestników procesu doświadcza stresu, wspomnienia mogą być fragmentaryczne lub zabarwione emocjonalnie. Naszym zadaniem jest pomóc człowiekowi przywrócić wydarzenia tak dokładnie, jak to możliwe - podkreśla Aleksander Agafonow.
Oddzielnym etapem w dochodzeniu jest zlecenie i otrzymywanie wyników badań. Bardzo ważne jest prawidłowe określenie kolejności ich przeprowadzenia: każde kolejne badanie powinno opierać się na danych z poprzedniego, a pierwotne badanie nie powinno prowadzić do utraty śladów niezbędnych do dalszej analizy. Każdy dowód zebrany w sprawie może okazać się decydujący przy podejmowaniu decyzji. 

Ponadto podczas dochodzenia konieczne jest wykonanie żmudnej, ale dość rutynowej pracy z dokumentami. Na przykład przygotowanie wniosków, zbieranie i analiza otrzymanych informacji, a także materiały do przekazania sprawy karnej prokuratorowi. 

Przywrócić prawdę

Aleksander Agafonow uważa, że nie ma prostych lub złożonych spraw karnych. 

- Każda zbrodnia to czyjeś kłopoty, a czasem prawdziwa tragedia. Specyfika naszej pracy polega na tym, że komunikujemy się z ofiarami, z tymi, którzy popełnili przestępstwo oraz z ludźmi, którzy mają informacje o tym, co się stało. Najważniejsze jest dokładne zrozumienie wszystkich okoliczności, zrozumienie przyczyn i przywrócenie obrazu wydarzeń - podkreśla bohater naszego projektu.

Jednym z najtrwalszych wspomnień Aleksandra jest pierwsza rozwiązana sprawa. Drugiego dnia pracy na stanowisku śledczego Prokuratury Okręgowej Aleksander Agafonow wyjechał na miejsce morderstwa. Przyznaje, że biorąc pod uwagę obecne doświadczenie, sprawa nie byłaby trudna, ponieważ od ofiary ciągnął się ślad krwi do miejsca, w którym znajdował się sprawca.
 
Co więcej, każda nowa sprawa to inna historia, własne okoliczności, szczegóły, emocje. Nawet mając duże doświadczenie zawodowe, śledczy nie powinien od razu kategorycznie odpowiadać, co się stało i kto jest winny. Czasami nie jest nawet jasne, czy doszło do przestępstwa. Tylko dokładna inspekcja, zbieranie dowodów i analiza pozwalają stopniowo przywracać prawdę.
Najtrudniejszą rzeczą dla śledczego jest komunikacja z rodziną i przyjaciółmi tych, którzy zginęli, gdy przestępstwo na początkowym etapie nie zostało ujawnione. Jest to szczególna kategoria spraw, do której dochodzenia trzeba nieustannie wracać, aby żadna osoba winna nie pozostała bezkarna. 

- W niedalekiej przyszłości, wspólnie z Głównym zarządem kryminalnym Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, będziemy mogli przekazać opinii publicznej wyniki śledztwa i ujawnienia sprawy karnej o całej serii ataków na kobiety i dziewczynki-nastolatki w latach 90. - mówi Aleksander Agafonow.

Bronić interesy poszkodowanych 

Według Aleksandra Agafonowa, dziś Komitet Śledczy jest organem dochodzeniowym, który zajmuje się zdecydowaną większością spraw karnych. Jak wiadomo, 12 września 2011 roku głowa państwa podpisał dekret o utworzeniu Komitetu Śledczego Republiki Białorusi, dlatego w tym dniu co roku obchodzony jest Dzień Pracownika Organów Wstępnego Dochodzenia. W nowym resorcie połączono śledczych z Prokuratury, organów spraw wewnętrznych, organów dochodzeń finansowych oraz część śledczych z organów bezpieczeństwa państwa.

- Pamiętając lata 2011-2012, kiedy powstawał nasz departament, każdy pracownik, który przychodził do Komitetu Śledczego, wnosił swoje doświadczenie zawodowe i dzielił się nim z kolegami. Ta wymiana wiedzy i praktyk pomogła wzmocnić system i sprawić, że praca organów dochodzeniowych stała się bardziej skoordynowana i wydajna - podkreśla Aleksander Agafonow.

Według naszego bohatera, podstawowe wymagania dotyczące zawodu śledczego są zapisane w motcie resortu: "Prawo. Sprawiedliwość. Ojczyzna".
 
- Ważne jest szczere pragnienie poświęcenia się służbie państwu i społeczeństwu. Powinno być również wyostrzone poczucie sprawiedliwości. Specyfika zawodu zobowiązuje do ochrony interesów osób poszkodowanych. Konieczne jest skrupulatne zrozumienie każdej sytuacji, jej okoliczności i przyczyn. Musi istnieć osobiste przestrzeganie prawa. Trzeba respektować i egzekwować prawa proceduralne sprawców. Być bezstronnym - podkreśla stróż prawa.

Szef Głównego zarządu śledczego zauważa: wieloletnie doświadczenie, wiele dochodzeń w różnych sprawach daje prawo wierzyć w najlepsze cechy ludzi. Każdy przestępca to przede wszystkim człowiek. Zawsze może żałować i naprawić swoją sytuację życiową. 

- Musimy zrozumieć, co spowodowało bezprawne zachowanie osoby: cechy charakteru, sytuacja życiowa lub coś innego. W każdym razie każdemu winowajcy wyjaśniamy jego prawa i obowiązki, mówimy, jak surowo ocenia się jego czyn w ramach prawa karnego i jak może odkupić swoje winy, biorąc pod uwagę jego wyrzuty sumienia - przeprosić, naprawić szkody, pomóc rodzinie ofiary - mówi bohater naszego projektu.
Aleksander jest przekonany, że sam w sobie zawód śledczego i struktura jednostek resortu pozwalają na realizację osób o różnych typach temperamentu. Bardziej wytrwali i troskliwi są bardziej skłonni do prowadzenia dochodzeń w sprawie przestępstw gospodarczych, przestępstw urzędniczych i podatkowych, ciężkich i szczególnie ciężkich przestępstw z użyciem przemocy lub cyberprzestępczości.

Bardziej aktywni i energiczni pracownicy - śledczy terytorialnych i dużych jednostek międzyokręgowych, którzy są stale na dyżurach, na wyjazdach na miejsca zdarzenia, pracują w warunkach dynamicznie zmieniającej się sytuacji.

Aleksander Agafonow zauważa, że wśród śledczych zwyczajowo podchodzi się do wielu rzeczy z poczuciem humoru. Odpowiedni żart lub krótka anegdota w odpowiednim momencie pomaga złagodzić napięcie, szczególnie w warunkach, w których sytuacja może się zmienić w ciągu kilku minut.

- W każdym zawodzie są chwile, kiedy pojawiają się trudności. Ważne jest, aby rozwinąć umiejętność przezwyciężania trudności, zmusić się do spojrzenia na tę lub inną sytuację z innej perspektywy. Często pomagają w tym koledzy. Ponieważ czasami zdarza się, że "mydli się oko". Możesz skonsultować się z kolegą lub przełożonym, aby spojrzeli z zewnątrz na materiały sprawy karnej i zwrócili uwagę na szczegóły, które od razu przegapiłeś - podkreśla szef Głównego zarządu śledczego i podsumowuje: - Po prostu musisz kochać swoją pracę i nigdy nie zatrzymywać się w rozwoju, doskonaleniu swoich umiejętności zawodowych.

"Zostawiam problemy w pracy"

Radzić sobie z tak trudną emocjonalnie pracą Aleksandrowi Agafonowowi pomaga rodzina. Dlatego stara się nie wnosić do domu wszystkich problemów służbowych. Chociaż zawód śledczego odciska swoje piętno: niektóre szczegóły lub nierozwiązane zadania nadal nie pozostawiają jego w spokoju, wiele razy ta lub inna sytuacja przewija się w głowie.
- Mam najzwyklejszą rodzinę. Małżonka pracuje jako nauczycielka. Mamy dwoje dzieci. Staramy się spędzać z nimi każdą wolną chwilę - spacerować, rozmawiać, po prostu być blisko. Oczywiście pomagam żonie w domu. Na przykład bardzo lubię gotować - przyznaje bohater naszego projektu.

Śledczy podkreśla: on i jego koledzy robią wszystko, aby dzieci dorastały w bezpiecznym, harmonijnym społeczeństwie, ludzie w kraju mogli spokojnie chodzić po ulicach, dzieci do wieczora biegały po podwórku i aby ich życiu nic nie zagrażało.

Artiom APANOWICZ, 
Zdjęcia Krystyny AKSIONOWEJ
















 
TOP wiadomości
Świeże wiadomości z Białorusi