Projekty
Government Bodies
Flag Sobota, 16 Maja 2026
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Społeczeństwo
27 Sierpnia 2025, 19:43

Archeolodzy ustalili nową datę powstania Mińska i dowiedzieli się, jak wyglądało życie w starożytnym mieście

Historia naszej stolicy interesuje każdego Białorusina. Od dawna jest ona przedmiotem intensywnych badań, ale wciąż pozostaje wiele niewyjaśnionych tajemnic. W odległości 10 km od Mińska, we wsi Gorodiszcze, od kilku lat prowadzone są zakrojone na szeroką skalę wykopaliska nad rzeką Menka. Kiedy i gdzie więc powstał Mińsk? Jaka była kultura naszych przodków? Jakie nieznane jeszcze karty historii miasta pozostają do odkrycia? Badania prowadził Andriej Wojciechowicz, kierownik działu archeologii średniowiecza i nowożytności Instytutu Historii Narodowej Akademii Nauk. Korespondenka BELTA rozmawiała z nim i dowiedziała się, jakie odpowiedzi na pytania udało się już znaleźć.
 
Czy udało się znaleźć starożytną świątynię?

W tym roku prowadzono wykopaliska na dużym grodzisku. „Jestem nieco rozczarowany. Szukaliśmy śladów domniemanej świątyni, która prawdopodobnie była drewniana, ale okazało się, że w XVII wieku w tym miejscu znajdowała się budowla dworska. W rezultacie praktycznie wszystkie warstwy i obiekty z czasów starożytnej Rusi zostały zniszczone. Materiały z tego okresu znaleźliśmy praktycznie we wszystkich warstwach, w postaci przemieszanej, w tym pojedyncze kości ludzkie, co wskazuje, że były tam jakieś pochówki, ale one również zostały zniszczone w XVII wieku. Z samej budowli zachowała się część ceglanej ściany i duże doły - fundamenty trzech pieców kaflowych" - powiedział Andriej Wojciechowicz.

Archeolodzy znaleźli tam sporo materiałów z okresu od XVI do XIX wieku. „Ale również materiały z okresu starożytnej Rusi są dość interesujące. Przede wszystkim dwa zapięcia do książek – świadczy to o tym, że gdzieś w pobliżu tego miejsca znajdowały się książki. W tamtych czasach były to wyłącznie książki cerkiewne. Ciekawym znaleziskiem jest fragment amfory z regionu Morza Czarnego z wydrapanymi runami. Świadczy to o tym, że w XI wieku, kiedy istniało samo miasto, sprowadzano tu wino lub oliwę z Morza Czarnego. Jednak właścicielem tych amfor był Skandynaw, który oznaczał swoje naczynia właśnie w języku, w którym pisał, czyli runami skandynawskimi. Znaleziono również całkiem niezły zestaw biżuterii (kolczyki damskie, kilka pierścieni), ceramiczne naczynia z XI wieku i inne przedmioty codziennego użytku, zamki i około 5-6 żelaznych kluczy, kilka plomb towarowych. Ogólnie rzecz biorąc, są to normalne materiały miejskie z okresu XI wieku” – zauważył kierownik ekspedycji.
Pożar z XI wieku i znaleziska jubilerskie

Wykopaliska prowadzono również na niewielkim grodzisku. „Na całym obszarze wykopalisk odnotowano ślady pożaru, który odkryliśmy w zeszłym roku. Spalone przedmioty, w szczególności ceramika, pozwalają stwierdzić, że pożar miał miejsce w XI wieku. Ponieważ znaleziono tam spalone groty strzał, pożar miał związek z atakiem wojennym i można go powiązać z pewnymi wydarzeniami opisanymi w kronikach. Małe grodzisko spłonęło prawie całkowicie i nie zostało odbudowane” – podzielił się swoimi wnioskami Andriej Wojciechowicz.

Najciekawszym znaleziskiem na małym grodzisku nazwał kamienną formę odlewniczą. „Po raz pierwszy od początku badań kompleksu znaleźliśmy taką formę odlewniczą. Najciekawsze jest to, że wycięto w niej kilka wgłębień do produkcji różnych ozdób. Wśród nich znajduje się szeroka lunica. Jest to importowana, wschodnia ozdoba. Uważano, że wszystkie lunice znalezione w tym kompleksie są importowane. Okazuje się jednak, że były one wytwarzane tutaj, na miejscu. Będzie można później porównać egzemplarze, które posiadamy, z tą formą. Być może właśnie w takiej formie były odlewane. Przeprowadzimy również mikroanalizę cząstek metalu, które pozostały na tej formie, aby dowiedzieć się, z jakiego metalu odlewano biżuterię” – zauważył archeolog.
 
Znaleziono również zespół przedmiotów związanych z mieszkańcami małego grodziska, w tym kilka fibul. Wśród nich znajduje się fragment stopionej w pożarze fibuli kurszskiej. „To bardzo rzadkie znalezisko na naszych terenach. Człowiek zginął lub zgubił fibulę podczas pożaru. Był to Kurzeł z terenów Prus. Być może był to jakiś najemnik, który brał udział w szturmie na miasto” – przypuszcza kierownik ekspedycji.
Ponadto kontynuowano badania warsztatu jubilerskiego w osadzie za strumieniem Dunaj. „Wyszliśmy już dość daleko poza granice samego warsztatu. Znaleźliśmy fragmenty produkcji jubilerskiej, jeden niedokończony krzyżyk” – powiedział Andriej Wojciechowicz.
Do jakich wniosków doszli archeolodzy po latach badań?

„Najważniejsze jest to, że udowodniliśmy, iż miejsce to było pełnoprawnym miastem, którego rozkwit przypadł na XI wiek. Było to dość duże miasto jak na XI wiek, o klasycznym układzie – dziecińca, ufortyfikowanego miasta okrężnego i czterech nieufortyfikowanych osad. W wyniku przeprowadzenia zakrojonych na szeroką skalę wykopalisk w wałach zbadaliśmy cały system fortyfikacji miejskich. Te drewniane fortyfikacje, które osiągały wysokość 7 m, zachowały się w postaci zrębowych fundamentów o wysokości do 2 m. Całkowicie zbadaliśmy całą konstrukcję muru i jego dalszy los. Dzięki analizie dendrochronologicznej uzyskaliśmy dokładną datę, kiedy mur ten zaczął być wznoszony. Był to rok 997. Zaczęto ścinać dęby, przywozić je i budować tę ścianę. Ten rok można uznać za datę założenia miasta. Miasto to jest bez wątpienia kronikarskim Menskiem nad rzeką Menka" - podkreślił naukowiec.

Wśród znalezionych materiałów z XI wieku znajdują się naczynia, monety, biżuteria, broń, narzędzia, wszystko to charakterystyczne dla kultury miejskiej tego okresu. Znaleziska świadczą o rozwoju wielu rzemiosł, w szczególności jubilerskiego. W tym roku znaleziono dość dużo fragmentów obrobionego łupka, z którego wytwarzano wrzeciona i kamienie młyńskie. Archeolodzy przypuszczają, że w sąsiedztwie znajdował się warsztat.  
Znaleziono fragmenty warsztatu kościarskiego, ślady produkcji garncarskiej. A także ślady zamieszkania elity - bojarstwa, drużyny. „Najważniejsze są dwa denka z osobistym herbem księcia Iziasława Włodzimierowicza. Może to świadczyć o tym, że sam książę przebywał w tej osadzie i że specjalnie dla niego wytwarzano naczynia. Najwyraźniej rozkaz budowy miasta w tym miejscu wydał książę Iziasław, który właśnie w tym czasie zajmował tron książęcy w Połocku. Mińsk powstał jako miasto ziemi połockiej, jako centrum południowej gminy Menskiej z bogatymi okolicami wiejskimi. W wyniku kilku najazdów (w 1067 i 1074 roku) miasto zostało dość mocno zniszczone, a fortyfikacje miejskie uległy uszkodzeniu i zaczęły się zawalać. Naprawiano je, próbowano wzmocnić piaskiem, ale najwyraźniej nie pomogło to. Kiedy książę Wsesław Briacisławowicz przekazał gminę Menską  jako spadek książęcy swojemu synowi Glebowi, ten, patrząc na to wszystko, zrozumiał, że znacznie łatwiej, taniej i korzystniej będzie zbudować nowe miasto nad Swisłoczem. I tak właśnie zrobił. A miasto na Mence stopniowo, w ciągu 20-30 lat, całkowicie zanikło. Jeszcze przez jakiś czas pełniło funkcję handlowego punktu przeładunkowego, a potem, gdzieś w połowie XII wieku, życie tam całkowicie ustało” – podzielił się wynikami analizy kierownik ekspedycji.

Czy oficjalnie zmieni się data założenia Mińska? 

„Przedstawimy oficjalnie naszą wersję, a dalej wszystko zależy od władz miasta” – zaznaczył archeolog.
Archeolodzy będą przetwarzać dane uzyskane w Mence, a następnie przygotowywać książki. „Zakłada się, że wszystkie te materiały dotyczące historii starożytnego Minska zostaną opublikowane w dwóch tomach poświęconych historii starożytnego miasta ruskiego i czasom, kiedy istniała tu feudalna posiadłość. Materiały są bardzo bogate, między innymi dotyczące XVI-XIX wieku, warto je opublikować również osobno. Nie wiadomo jeszcze, jak będzie się nazywać książka" – zaznaczył kierownik ekspedycji.

Być może w przyszłym roku badania będą kontynuowane. „Można jeszcze wiele zbadać. Ten kompleks archeologiczny jest ogromny. To duże miasto z grodziskiem i osadami. Chcielibyśmy przeprowadzić jeszcze kilka wykopalisk na dużym grodzisku” – zaznaczył Andriej Wojtechowicz. Archeolodzy odnotowują znaczne zniszczenia warstw staroruskich w XVII-XIX wieku, kiedy w tym miejscu funkcjonowała posiadłość. Według kierownika ekspedycji, chcieliby oni znaleźć warstwy staroruskie, które nie zostały naruszone pracami z późniejszych epok.

Waleria GAWRILOWA,
BELTA

Świeże wiadomości z Białorusi