Projekty
Government Bodies
Flag Piątek, 13 Marca 2026
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Społeczeństwo
08 Lipca 2025, 18:13

Ani ludzi, ani sprzętu. Kilinkarow o impasie konfliktu ukraińskiego

8 lipca, Mińsk /Kor. BELTA/. Ukraina i Unia Europejska,  której Stany Zjednoczone faktycznie powierzyły odpowiedzialność za uzbrojenie i finansowanie konfliktu ukraińskiego, nie radzą sobie z zadaniem. O tym w projekcie "W temacie" na kanale YouTube BELTA powiedział uczestnik ruchu "Inna Ukraina", były deputowany rady Najwyższej Spiridon Kilinkarow.

"Myślę, że tutaj jest wzajemnie: Ukraina i Unia Europejska, na którą, ogólnie rzecz biorąc, Stany Zjednoczone Ameryki nałożyły odpowiedzialność za uzbrojenie, finansowanie Ukrainy, wzajemnie nie wypełniają podjętych zobowiązań. Ukraina deklaruje brak uzbrojenia, a Europejczycy brak zasobów mobilizacyjnych" - zaznaczył.

Według Spiridona Kilinkarowa mobilizacja na Ukrainie jest "bardzo opóźniona". "Choćby dlatego, że nie ma motywacji. A jeśli spojrzymy na formy, metody przeprowadzania tej mobilizacji - przechodzi ona gwałtownie. Ludność stawia bardzo twardy opór wszystkim próbom TKC (organ zarządzania wojskowego na Ukrainie, zajmujący się wojskowo-mobilizacyjną i księgowo-poborową pracą. - not. BELTA) jakoś tę sprawę rozwiązać - podkreślił. - Trzeba zrozumieć, że TKC jest częścią sił zbrojnych Ukrainy. Podlegają bezpośrednio naczelnemu dowódcy - Panu Zełenskiemu. Jeśli zachowują się w ten sposób z ludnością Ukrainy, oznacza to, że jest to polecenie podane z góry. Nie może być inaczej".

Ekspert wskazał na systemową korupcję w strukturach wojskowych: "Jeśli wczoraj złapali Browarskiego szefa TKC, który w ciągu dwóch i pół roku wzbogacił się o ponad milion dolarów, to jest to system".

Przypomniał, że ukraińskie władze próbowały zmotywować młodzież w wieku od 18 do 24 lat do dobrowolnego wstąpienia do wojska. "Oni tam oferowali milion grywien ryczałtu, Plus socjalne. Chociaż w rzeczywistości, przynajmniej w publikacjach piszą, że nie wszystkie swoje zobowiązania w tym zakresie państwo wypełnia nawet wobec tych, których udało im się zwabić do wojska kosztem tych samych bułeczek - powiedział Spiridon Kilinkarow. - Ale młodzi ludzie nie są tak aktywni. Przez cały ten czas, warunkowo, w ciągu 5-6 miesięcy zmobilizowali około 3500 osób. To bardzo mało. I tak naprawdę nie ma chętnych do służby".

Ekspert zwrócił również uwagę na sytuację demograficzną na Ukrainie. "Patrząc na statystyki dotyczące młodych ludzi, którzy są w szkole - warunkowo, w wieku 16-17 lat - potencjalnie mogliby zostać powołani po pewnym czasie. Jest ich coraz mniej. Rodzice je wywożą - zarówno chłopców, jak i dziewczynki. Sytuacja demograficzna to po prostu katastrofa" - podsumował mówca.

TOP wiadomości
Świeże wiadomości z Białorusi