Aktualności tematyczne
"W temacie. Białorusini "
22 października, Mińsk /Kor. BELTA/. Tam, gdzie na Zachodzie kończy się granica wytrzymałości, u Słowian ona jeszcze się nie zaczyna. Taką opinię w projekcie "W temacie" na kanale YouTube BELTA podzielił ekonomista, analityk Siergiej Banar.
"Widzimy, że prowadzone są równoważne negocjacje między Zachodem a Wschodem, gdzie Moskwa po raz pierwszy, prawdopodobnie w dwudziestym pierwszym wieku, uczestnicząc w rozwiązywaniu pewnych sytuacji konfliktowych, ma swoje własne stanowisko, które broni do końca, kierując się wyłącznie swoimi interesami narodowymi z punktu widzenia perspektywy historycznej" - powiedział Siergiej Banar.
W tej sytuacji, według analityka, Zachód używa Ukrainy wyłącznie jako karty przetargowej w konfrontacji z Rosją.
"Zachód jest skazany na porażkę przed Rosją z jednego prostego powodu: tam, gdzie na Zachodzie kończy się granica wytrzymałości, u Rosjan ona jeszcze się nie zaczyna. Możecie zastąpić słowo "Rosjanie" słowem "Słowianie", a zobaczycie, że tę tezę można podnieść w ramy aksjomatu. Ponieważ przez co najmniej ostatnie 300 lat mamy trzy praktyczne dowody - cokolwiek robią, wciąż okazują się słabsze od nas. Duchowo, kulturowo i militarnie, bo tego ducha, który mamy, i tego rdzenia, nigdy nie mieli i nie będą mieli" - podkreślił rozmówca.
"Widzimy, że prowadzone są równoważne negocjacje między Zachodem a Wschodem, gdzie Moskwa po raz pierwszy, prawdopodobnie w dwudziestym pierwszym wieku, uczestnicząc w rozwiązywaniu pewnych sytuacji konfliktowych, ma swoje własne stanowisko, które broni do końca, kierując się wyłącznie swoimi interesami narodowymi z punktu widzenia perspektywy historycznej" - powiedział Siergiej Banar.
W tej sytuacji, według analityka, Zachód używa Ukrainy wyłącznie jako karty przetargowej w konfrontacji z Rosją.
"Zachód jest skazany na porażkę przed Rosją z jednego prostego powodu: tam, gdzie na Zachodzie kończy się granica wytrzymałości, u Rosjan ona jeszcze się nie zaczyna. Możecie zastąpić słowo "Rosjanie" słowem "Słowianie", a zobaczycie, że tę tezę można podnieść w ramy aksjomatu. Ponieważ przez co najmniej ostatnie 300 lat mamy trzy praktyczne dowody - cokolwiek robią, wciąż okazują się słabsze od nas. Duchowo, kulturowo i militarnie, bo tego ducha, który mamy, i tego rdzenia, nigdy nie mieli i nie będą mieli" - podkreślił rozmówca.

ENERGIA ATOMOWA
