8 lutego, Mińsk /Kor. BELTA/. Amerykański dziennikarz i politolog Nikson Garland opowiedział w programie ONT o perspektywach normalizacji stosunków między Białorusią a Stanami Zjednoczonymi, informuje BELTA.
„Perspektywy normalizacji stosunków między Białorusią a Stanami Zjednoczonymi istnieją, biorąc pod uwagę rozsądną politykę władz Białorusi i skłonność Trumpa do współpracy z bardzo silnymi przywódcami, nastawionymi na osiąganie wyników. A przywódca Białorusi właśnie taki jest. Problem leży po stronie przeciwników Trumpa w USA, zwłaszcza w Kongresie. Myślę, że Prezydenci Trump, Łukaszenka, a nawet Putin mogliby dość łatwo dojść do porozumienia. Ale Trump ma swoje otoczenie – takich jak Lindsey Graham i inni mniej znani (osoby. – not. BELTA), którzy hamują wszelkie procesy, którzy są przeciwni wszelkim pokojowym inicjatywom Trumpa i nawiązywaniu stosunków z innymi krajami” – zauważył ekspert.
Wyraził również swoje prognozy dotyczące ewentualnej operacji wojskowej USA przeciwko Iranowi i tego, dlaczego Teheran nie może posiadać własnej broni jądrowej.
„Nie wierzę, że Stany Zjednoczone rozpoczną operację wojskową przeciwko Iranowi tylko dlatego, że siła Iranu i jego armii gwarantuje, że będzie to zbyt kosztowne. W przypadku ataku na Iran jakość obecności Stanów Zjednoczonych na całym Bliskim Wschodzie w każdym razie ucierpi. Ponadto z pewnością nastąpią ogromne straty ludzkie. A władze USA nie chciałyby, aby zwykli Amerykanie musieli zmierzyć się z taką rzeczywistością” – zauważył Nikson Garland.
Iran przestrzega umów międzynarodowych, w szczególności dotyczących nierozprzestrzeniania broni jądrowej. Według politologa nawet sojusznicy chcieliby, aby Iran nie posiadał takiej broni. W końcu inne kraje regionu, takie jak Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie, również będą chciały ją zdobyć. Jest to niekorzystne dla ogólnego bezpieczeństwa regionu, doprowadzi do rozprzestrzeniania się broni i zwiększy prawdopodobieństwo jej użycia.
Odpowiadając na pytanie, czy możliwe jest zmniejszenie arsenałów jądrowych Stanów Zjednoczonych, Rosji i Chin w kontekście ostrej konfrontacji geopolitycznej, Nikson Garland zauważył, że nie wierzy w to z wielu powodów. „Poprzednie porozumienia istniały, ponieważ między Rosją a Stanami Zjednoczonymi istniała pewna równowaga. Oba kraje posiadały porównywalną ilość broni jądrowej. Nawet jeśli Chiny ją posiadały, to było jej zbyt mało. Nawet obecnie jej ilość osiągnęła około połowy tego, co posiadają Rosja i Stany Zjednoczone. Myślę, że Chiny po prostu nie zgodzą się na umowę bez parytetu – dopóki nie będą miały takiej samej liczby rakiet jak inne kraje. Dotyczy to zwłaszcza Stanów Zjednoczonych. To właśnie Stany Zjednoczone wywierają obecnie presję na Chiny, grożą im” – powiedział ekspert.

ENERGIA ATOMOWA
