Projekty
Government Bodies
Flag Sobota, 18 Kwietnia 2026
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Prezydent
15 Marca 2026, 18:06

Walka z pośrednictwem, „złota żyła” w sektorze rolno-spożywczym i nowy etap wymagań. Wyniki tygodnia Prezydenta

Harmonogram pracy Prezydenta Białorusi jest zawsze bardzo bogaty w wydarzenia. Łukaszenka odbywa spotkania i sesje robocze dotyczące najbardziej aktualnych kwestii rozwoju kraju, regularnie odwiedza regiony, składa wizyty zagraniczne i przyjmuje zagranicznych gości, komunikuje się z dziennikarzami, podpisuje dekrety i ustawy. I nawet jeśli nie ma wydarzeń publicznych, nie oznacza to, że głowa państwa nie pracuje. Jednak nawet podczas odpoczynku, niezależnie od tego, czy jest to trening hokejowy, czy rąbanie drewna, Aleksander Łukaszenka od czasu do czasu znajdzie powód do kolejnego zadania. Jak sam lubi mawiać, we wszystkim trzeba podążać za życiem.

Projekt "Tydzień Prezydenta" jest przeznaczony dla tych, którzy chcą być na bieżąco z głową państwa, aby wiedzieć o najważniejszych wypowiedziach i decyzjach białoruskiego przywódcy.

15 marca na Białorusi obchodzone jest ważne święto państwowe – Dzień Konstytucji. Data ta upamiętnia uchwalenie ustawy zasadniczej kraju 15 marca 1994 roku. Aleksander Łukaszenka w swoim przemówieniu skierowanym do rodaków podkreślił, że konsekwentne przestrzeganie postanowień Konstytucji pozwala na stabilny rozwój i śmiałe kroki naprzód, pomimo złożonej sytuacji geopolitycznej.

Jednym z najbardziej znaczących wydarzeń tygodnia była robocza wizyta Prezydenta w obwodzie mohylewskim. Białoruscy hodowcy dosłownie trafili na „złotą żyłę” – za granicą istnieje duży popyt zarówno na bydło hodowlane, jak i na wysokiej jakości wołowinę. Istnieje potencjał do rozwoju tego kierunku również w kraju. Głowa państwa przeanalizował punkty wzrostu i polecił przyspieszyć działania. Ogłosił również rozpoczęcie nowego etapu wymagań dotyczących utrzymania dyscypliny, bez której niemożliwe będzie zrealizowanie tych i innych przedsięwzięć. Aleksander Łukaszenka wyznaczył również zadania dla rolników – nie niższe niż poziom z 2025 roku.

Prezydent wypowiedział się również na temat trwającego na Białorusi procesu redystrybucji uprawnień, polegającego na przekazywaniu ich z centrum na szczebel lokalny. Zadanie to jest realizowane stopniowo i bez rewolucyjnych wstrząsów.

Podczas rozmowy z dziennikarzami w obwodzie mohylewskim Aleksander Łukaszenka wygłosił wiele ważnych oświadczeń dotyczących różnych kwestii międzynarodowych oraz sytuacji wokół Białorusi. Prezydent potwierdził plany przeprowadzenia kolejnej rundy rozmów białorusko-amerykańskich, których agenda obejmuje około dziesięciu kwestii, oraz skomentował temat „więźniów politycznych”, o których uwolnienie proszą między innymi zagraniczni negocjatorzy.

Gorącym tematem międzynarodowym ostatnich tygodni jest atak Izraela i USA na Iran. Aleksander Łukaszenka oświadczył dziennikarzom, że inicjatorzy konfliktu nie osiągnęli jeszcze swoich celów. Co więcej, dostrzega już próbę wycofania się USA z tej wojny. Jeśli chodzi o wywołany wzrost cen surowców energetycznych, Prezydent Białorusi jest przekonany, że nikomu to nie przyniesie korzyści. 

Sytuacja wokół kraju wynika przede wszystkim z trwającego konfliktu na Ukrainie oraz militaryzacji w sąsiednich państwach członkowskich NATO. Aby zagwarantować swoje bezpieczeństwo, na Białorusi przeprowadza się między innymi nieplanowane, niespodziewane kontrole gotowości bojowej różnych rodzajów Sił Zbrojnych. Prezydent oświadczył, że niedawna kontrola Sił Powietrznych i Sił Obrony Powietrznej przebiegła pomyślnie. 

Aleksander Łukaszenka udzielił również rady swoim przeciwnikom za granicą, aby „nie brzęczeli językami i nie gadali”, że rozmieszczony w kraju kompleks rakietowy „Oresznik” jest legalnym celem. Prezydent zasugerował, że w razie potrzeby armia białoruska również ma czym trafić „legalne cele”, ale aby „Oresznik” nie wystrzelił, po prostu nie należy wkraczać na terytorium Białorusi.
Jednym z kluczowych wydarzeń minionego tygodnia roboczego Prezydenta było posiedzenie poświęcone środkom mającym na celu wyeliminowanie nieuzasadnionego i nieuczciwego pośrednictwa. Niedociągnięcia w tych kwestiach prowadzą do ogromnych strat finansowych, a w większości przypadków powodują również korupcję. Oto jeden z ministrów, jak opowiedział Aleksander Łukaszenka, został niedawno przyłapany na przyjmowaniu łapówki. Jeśli chodzi o temat pośrednictwa, do połowy kwietnia szefowi państwa zostanie przedstawiony dopracowany, kompleksowy projekt dekretu. 

Aleksander Łukaszenka spotkał się z ambasadorem Uzbekistanu, aby omówić między innymi przygotowania do wizyty Prezydenta Szawkata Mirzijojewa na Białorusi; wysłuchał również sprawozdania ministra spraw zagranicznych Maksima Ryżenkowa na temat wyników jego niedawnych wizyt w krajach afrykańskich.

Głowa państwa wysłuchał również sprawozdania na temat bieżącej działalności Banku Narodowego w kontekście zadań związanych z rozwojem gospodarczym kraju.

W tym tygodniu Prezydent podpisał ustawę o wzmocnieniu gwarancji zapewnienia obywatelom czystej i bezpiecznej wody pitnej.

Prezydent podjął decyzję o udzieleniu pomocy humanitarnej Wietnamowi w odpowiedzi na prośbę oficjalnych władz w Hanoi o wsparcie w likwidacji skutków serii poważnych klęsk żywiołowych.

Kondolencje skierowano do sułtana Omanu w związku ze śmiercią wicepremiera ds. Rady Ministrów Saida Fahada ben Mahmuda Al Saida. Ten omański działacz wniósł między innymi znaczący osobisty wkład w rozwój współpracy z Białorusią.

Aleksander Łukaszenka pogratulował Mojtabowi Hosseini Chameneiowi wyboru na najwyższe stanowisko w kraju – Najwyższego Przywódcy i szefa Islamskiej Republiki Iranu.

Gratulacje skierowano do Patriarchy Moskiewskiego i całej Rusi Cyryla z okazji 50. rocznicy święceń biskupich.

Znaczące osobiste rocznice obchodzili znani działacze kultury. Prezydent skierował gratulacje do artysty ludowego Białorusi Władimira Gostiuchina, artystów ludowych Rosji Aleksandra Zacepina i Iriny Alferowej.

Prezydent pogratulował białoruskiemu narciarzowi Romanowi Swiridenko zdobycia złotego medalu na Zimowych Igrzyskach Paraolimpijskich.

PRZYGOTOWANIA DO WIZYTY. Jakich dalszych kroków we współpracy z Uzbekistanem oczekuje Łukaszenka

9 marca głowa państwa spotkał się z ambasadorem Uzbekistanu w Białorusi Rachmatullą Nazarowem. Okazja jest więcej niż znacząca – przygotowania do wizyty Prezydenta Uzbekistanu Szawkata Mirzijojewa w Białorusi. Konkretne terminy nie zostały jeszcze ogłoszone, ale w takich przypadkach zazwyczaj nie jest to kwestia odległej przyszłości.

„Myślę, że do tego czasu zaktualizujemy wszystkie nasze kwestie, podsumowując je i opracowując plan na najbliższą i średnioterminową perspektywę. Stosunki rozwijają się całkiem nieźle. Zwłaszcza jeśli chodzi o ostatnią wizytę naszej delegacji rządowej pod przewodnictwem premiera w waszym kraju – zauważył Aleksander Łukaszenka. – Bardzo imponuje mi porozumienie, że w najbliższym czasie, gdzieś około 2030 roku, osiągniemy dwumiliardowy obrót towarowy. Jest to całkowicie możliwe. Tym bardziej, że gospodarki naszych krajów nie konkurują ze sobą. Wszystko, co potrafimy robić – od rolnictwa po przemysł maszynowy – jest potrzebne gęsto zaludnionemu Uzbekistanowi”.

Prezydent nazwał swojego kolegę, Shavkata Mirziyoyeva, nie inaczej jak dobrym przyjacielem. Ogólnie rzecz biorąc, stosunki między Białorusią a Uzbekistanem mają długą i dobrą historię. Na przykład w latach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej wielu Białorusinów przekonało się o uzbeckiej gościnności, przebywając tam w ramach ewakuacji. Z kolei w Białorusi mieszka i pracuje obecnie dość wiele osób z Uzbekistanu. Aleksander Łukaszenka podkreślił, że zawsze chętnie ich przyjmują i, co najważniejsze, stwarzają wszystkim równe warunki.
„Historia jest dobra, nasze stosunki są bardzo dobre. Mam nadzieję, że te stosunki będą miały swoją kontynuację. Bardzo na to liczę. Dlatego wizyta Szawkata Miromonowicza na Białorusi będzie w tym kontekście tak przełomowa i historyczna, jeśli można tak powiedzieć. Jesteście dla nas kluczowym partnerem” – oświadczył białoruski przywódca.

Jeśli chodzi o perspektywiczne projekty rozwoju współpracy, Aleksander Łukaszenka wspomniał nawet o możliwości przeznaczenia ziemi w tym czy innym regionie Białorusi na realizację wspólnych projektów w sektorze rolno-spożywczym. W kraju tradycyjnie poszukiwane są uzbeckie bawełna i wełna. Istnieją również bardziej zaawansowane technologicznie kierunki – Białoruś jest gotowa pomóc specjalistami w budowie elektrowni jądrowej w Uzbekistanie. Ogólnie rzecz biorąc, w każdej dziedzinie nie chodzi tylko o udzielenie wsparcia, ale o poważną i długotrwałą współpracę.

„Jesteście naszymi ludźmi, potrafimy porozumiewać się jednym językiem, nie potrzebujemy tłumaczy. Dlatego jesteśmy gotowi dostarczyć do Uzbekistanu odpowiednie technologie i przeszkolić waszych ludzi – zapewnił Prezydent. – Bardzo chcielibyśmy pogłębiać i rozszerzać naszą współpracę. Cóż to jest 2 mld dolarów dla naszych krajów? Prawie nic. Dlatego jesteśmy gotowi podążać tą drogą tak szybko, jak tylko będzie na to gotowy wasz kraj”.

PUNKTY OPARCIA. Jakie cele stawia sobie Białoruś w Afryce

9 marca Prezydent przyjął sprawozdanie ministra spraw zagranicznych Białorusi Maksima Ryżenkowa z wyników jego wizyt w krajach afrykańskich – Togo i Ghanie. Ogólnie rzecz biorąc, rozmowa dotyczyła rozwoju współpracy z krajami kontynentu afrykańskiego.

„Afryka to przyszłość. Prawdopodobnie rozumiesz to lepiej niż ktokolwiek w naszym kraju. Dlatego właśnie ta ostatnia podróż służbowa. Krótko mówiąc, będziemy jeszcze o tym rozmawiać, co udało nam się osiągnąć w Afryce i jakie kierunki współpracy z jakimi krajami jesteśmy dziś gotowi rozwijać. Ale najważniejsze jest to, aby pamiętać, że nie jesteśmy imperium, nie jesteśmy Amerykanami, że nie obejmiemy całego kontynentu. Trzeba mieć punkty oparcia, z których będziemy działać w interesujących nas krajach. To jest najważniejsze” – oświadczył białoruski przywódca.

„Często podaję Oman (jako przykład – not. BELTA). Z terytorium Omanu można działać na całą Afrykę Wschodnią. Tym bardziej, że mają tam dobre kontakty z dawnych czasów. Potrafią handlować, trzeba z nimi współpracować, będą inwestować. Tym bardziej w obecnej sytuacji, kiedy ten dolar już nikomu nie jest potrzebny. Oni przecież rozumieją, do czego to prowadzi. Inwestują porządnie, wydają pieniądze” – dodał Aleksander Łukaszenka.
Prezydent zaznaczył, że Białoruś ogólnie już wybrała kluczowych partnerów w różnych częściach Afryki. Na przykład na północy są to Egipt i Algieria. „Myślę, że Libia stanie na nogi” – powiedział głowa państwa.

Na wschodzie, jak już wspomniano, istnieje możliwość współpracy z wieloma krajami za pośrednictwem Omanu.

Na południu Afryki Białoruś rozpoczęła całkiem dobrą współpracę z Zimbabwe, istnieje możliwość włączenia do tego procesu Mozambiku.

Maksim Ryżenkow powiedział dziennikarzom, że z Togo i Ghaną faktycznie podejmowane są pierwsze kroki w rozwoju współpracy, chociaż ogólnie rzecz biorąc, Białoruś ma już w Afryce krąg wiarygodnych partnerów. W trakcie ostatnich wizyt osiągnięto porozumienia, które zakładają wielokrotny wzrost w handlu dwustronnym. Istnieją perspektywy zarówno dla dostaw produktów, jak i wykorzystania możliwości logistycznych.

Minister zaznaczył, że Afryka zawsze była regionem atrakcyjnym dla Białorusi. Jednak dopiero w ostatnim czasie kontakty z krajami tego kontynentu zaczęły się rozwijać w sposób konkretny i aktywny. Rząd opracował strategię ukierunkowaną na podejście systemowe.

„Określiliśmy obszary, na których skupimy nasze wysiłki, kraje, które mogą stać się naszymi głównymi punktami oparcia zarówno w handlu, jak i współpracy przemysłowej oraz politycznej. I właśnie poprzez nie wkraczamy do Afryki” – powiedział Maksim Ryżenkow.

RAPORT BANKU NARODOWEGO. W jakich kwestiach Prezydent opowiada się za zdrową konkurencją

10 marca głowa państwa wysłuchał raportu dotyczącego bieżącej działalności Banku Narodowego w kontekście zadań związanych z rozwojem gospodarczym kraju.

Nawiasem mówiąc, tego samego dnia minął dokładnie rok od momentu mianowania Romana Gołowczenki na stanowisko prezesa zarządu Banku Narodowego. Wcześniej stał on na czele rządu. Oprócz niego w wydarzeniu uczestniczyli premier Aleksander Turczin, szef Administracji Prezydenta Dmitrij Krutoj, pierwszy wicepremier Nikołaj Snopkow oraz pierwszy zastępca prezesa zarządu Banku Narodowego Aleksander Jegorow.

Aleksander Łukaszenka od razu zaznaczył, że nie chodzi tylko o pracę Banku Narodowego i całego systemu bankowego kraju. W centrum uwagi znalazły się różne perspektywiczne, ważne dla kraju kwestie i projekty, za których realizację w strukturach władzy odpowiadają konkretne osoby na wysokich stanowiskach. Nawet zmiana stanowiska zazwyczaj nie znosi tego nadzoru.

„Mówiąc wprost, przy zmianie premiera i poszczególnych członków rządu chcielibyśmy nie stracić z oczu tych kwestii, które są ważne dla rozwoju naszego kraju. Dlatego temat tej rozmowy zainspirowała moja rozmowa z Romanem Aleksandrowiczem, który przypomniał, że istnieją bardzo ważne kwestie, które należy mieć na uwadze. Które z kolei kiedyś zostały powierzone do nadzoru Romanowi Aleksandrowiczowi” – powiedział Prezydent.
Zwrócił uwagę, że w Banku Narodowym jest wielu specjalistów, którzy znają się nie tylko bezpośrednio na sektorze bankowym, ale także na wielu innych dziedzinach. Jednym z takich kierunków jest tworzenie centrów przetwarzania danych, których zasoby są poszukiwane między innymi w związku z rozwojem sztucznej inteligencji. W tej kwestii Białoruś jest w stanie zaoferować korzystne warunki inwestorom i partnerom.

„W tej kwestii jestem, można powiedzieć, chciwy. Nie chciałbym stracić specjalistów z Banku Narodowego, którzy są u nas w połowie wykorzystani. I to nie dlatego, że nie chcą pracować. Oni potrafią” – podkreślił Aleksander Łukaszenka.

Oprócz Romana Gołowczenki, który ma doświadczenie w pracy na stanowisku premiera i kontaktach z Bliskim Wschodem, głowa państwa wspomniał o Aleksandrze Jegorowie, który na przykład nadzoruje współpracę z Nikaraguą.
„Nie możemy stracić Banku Narodowego, aby w tych trudnych czasach pomógł nam przede wszystkim w gospodarce i finansach. Jeszcze raz chcę ostrzec, aby nie było tu żadnych tarć. Rozstrzyganie spraw należy do nas. Będziemy decydować wszyscy razem, wszyscy to doskonale rozumieją. Jeśli już, to jestem za zdrową konkurencją – kto lepiej i jakościowo może zaproponować jakiś temat i rozwiązać tę czy inną kwestię, poza swoimi podstawowymi obowiązkami” – oświadczył Aleksander Łukaszenka.

Prezydent wymienił szereg tematów, które zostały poddane pod dyskusję. Dotyczą one na przykład działalności zagranicznej i współpracy z partnerami zagranicznymi. Tym bardziej, że system finansowy Białorusi ma się całkiem dobrze i jest gotowy wesprzeć eksporterów.

Jednym z dużych projektów jest organizacja produkcji nawozów mineralnych za granicą i ich późniejsza sprzedaż we współpracy z Omanem i Algierią.

Kolejnym tematem jest rozwój krajowej produkcji nawozów organicznych. Jak wiadomo, Białoruś posiada duże zasoby torfu, który ma duże znaczenie dla zwiększenia żyzności gleb. Aleksander Łukaszenka zaproponował w tym kontekście przeprowadzenie eksperymentu, który być może pozwoli rozwiązać również problem wykorzystania odpadów z przemysłu potasowego.

Aleksander Łukaszenka zaproponował również omówienie zobowiązań dłużnych. „Oczywiste jest, że ciąży na nas pewna liczba zaciągniętych kredytów. Musimy również zdecydowanie zająć się tą kwestią” – powiedział.

ROZMOWA BĘDZIE KRÓTKA. Dlaczego Łukaszenka ponownie podjął walkę z pośrednictwem

12 marca Prezydent zwołał naradę w sprawie środków mających na celu wyeliminowanie nieuzasadnionego i nieuczciwego pośrednictwa. Temat ten nie jest nowy i od lat znajduje się w centrum uwagi Aleksandra Łukaszenki.

Za pozorną prostotą sformułowań kryje się cały szereg kwestii, których rozwiązanie nie zawsze jest oczywiste. W końcu pośrednictwo samo w sobie jest zjawiskiem normalnym. Na przykład chodzimy do sklepów, z których większość z natury rzeczy pełni rolę pośredników między producentami towarów a kupującymi. W przeciwnym razie musielibyśmy cały dzień jeździć po firmowych punktach sprzedaży, od piekarni po gospodarstwo szklarniowe. Być może udałoby się przy tym zaoszczędzić, ale czas, jak to się mówi, to też pieniądze.

Inaczej wygląda sprawa, gdy mowa o zakupach w ramach branży na potrzeby tej czy innej produkcji. Tutaj skala jest zupełnie inna i czasami pojawia się pole do korupcyjnych machinacji. Niestety, ostatnio grzeszą tym nawet urzędnicy na szczeblu ministerialnym – Aleksander Łukaszenka przekazał świeżą, głośną wiadomość o zatrzymaniu na gorącym uczynku ministra zasobów naturalnych i ochrony środowiska. Został przyłapany na łapówce.

Nieuzasadnione i nieuczciwe pośrednictwo stanowi poważne obciążenie dla kosztu własnego produktu końcowego, podważając stabilność finansową organizacji. W rezultacie wzrost kosztów, jak zauważył Prezydent, sięga czasami nawet 30%. I choć przepisy w tej dziedzinie zostały wcześniej zaostrzone, to jednak nie udało się jeszcze całkowicie wyeliminować problemów. „Zarówno poprzedni rząd (w poprzednim składzie – przyp. BELTA), jak i nowy rząd z jakiegoś powodu zwlekają z rozwiązaniem tych kwestii. Nie może to nie budzić mojego niepokoju” – zauważył głowa państwa.

Zgłębienie tych kwestii i zaproponowanie skutecznego, a nawet radykalnego rozwiązania powierzono wcześniej grupie ekspertów pod przewodnictwem wiceprzewodniczącego Ogólnobiałoruskiego Zgromadzenia Narodowego Aleksandra Kosinca. Na potrzeby posiedzenia opracowano projekt odpowiedniego dekretu.

Drugi przedstawiony dokument – również projekt dekretu prezydenckiego – dotyczył centralizacji zamówień na potrzeby organizacji rolniczych. W tej sprawie odpowiedź udzielił szef Ministerstwa Rolnictwa i Przemysłu Spożywczego Jurij Gorłow. Praktyka pokazuje, że nie brakuje osób chcących „zarobić” na zakupach, na przykład środków chemicznych lub części zamiennych do sprzętu. Aleksander Łukaszenka od razu zwrócił uwagę na sformułowanie zawarte w treści przedstawionego dokumentu, w którym mowa była o centralizacji zakupów „poszczególnych towarów dla wsi”. „Co to znaczy poszczególnych? Wszystkie towary, które kupujemy dla wsi, muszą znaleźć się w tym dekrecie” – podkreślił Aleksander Łukaszenka.

Przypomniał, że w odniesieniu do rolnictwa postawiono ogólnie zadanie likwidacji pośrednictwa „jako klasy”.

„Trzeba wyznaczyć wyraźną granicę oddzielającą uzasadnione pośrednictwo od nieuzasadnionego” – zażądał Aleksander Łukaszenka. „W państwie nikt nie jest przeciwny rozsądnemu pośrednikowi tam, gdzie jest to obiektywnie potrzebne. Ale pozostanie nam niewielka liczba kierunków, które będą pod kontrolą albo gubernatorów, albo ministrów i premiera”.

Prezydent zauważył, że czasami dochodzi do tego, że w łańcuchu „zakup – sprzedaż” bierze udział trzech, a nawet pięciu pośredników, często fikcyjnych. Czasami angażuje się obcokrajowców, aby ominąć maksymalne marże cenowe określone w krajowym ustawodawstwie. Aleksander Łukaszenka podał jeden z rażących przykładów, kiedy to dzięki pośrednikom cena wału kardana wzrosła ponad 6,5-krotnie.

Wszystkim, począwszy od organów ścigania, głowa państwa wydał polecenie surowego zwalczania tego rodzaju pośrednictwa. Zwłaszcza jeśli chodzi o towary produkcji białoruskiej. „Każdy biznesmen (i nie tylko biznesmen) musi wiedzieć: z tymi, którzy zdecydują się wzbogacić na przestępczych machinacjach, rozmowa będzie krótka – ostrzegł białoruski przywódca. – Jak tylko zauważymy, że mamy pośredników w handlu słodyczami, czekoladą, odzieżą, mlekiem, mięsem, sprzętem produkcji białoruskiej – od razu do aresztu śledczego”.

Zdarzają się też sytuacje praktycznie bez wyjścia, zwłaszcza przy zakupach z zagranicy, a tym bardziej w obliczu sankcji: „Trzeba powiedzieć wprost, że niektórzy dostawcy i sprzedawcy produktów, które przede wszystkim sprowadzamy z zagranicy, po prostu mówią: „Sprzedajemy przez tego, bierzcie albo nie”. I tu nic nie poradzisz . Musimy jednak kontrolować kształtowanie cen”.
Aleksander Łukaszenka postawił przed autorami obu dokumentów szereg zasadniczych kwestii. Jednym z zadań jest jasne określenie osobistej odpowiedzialności, w tym ministrów i szefów regionów. Co najważniejsze, Prezydent jest przekonany, że opracowanie skutecznych środków ograniczających nieuczciwych przedsiębiorców jest jak najbardziej możliwe.

W wyniku spotkania podjęto decyzję, że projekt dekretu w sprawie zamówień publicznych oraz wykluczenia nieuzasadnionego i nieuczciwego pośrednictwa zostanie dopracowany i przedłożony do rozpatrzenia Prezydentowi w połowie kwietnia bieżącego roku. Głowa państwa postawił zadanie przygotowania kompleksowego dekretu. W tym samym jednolitym, kompleksowym dokumencie zostaną uwzględnione również postanowienia dotyczące centralizacji zamówień publicznych dla wsi, które pierwotnie proponowano przyjąć w odrębnym dekrecie.

Uczestnicy spotkania liczą, że dokument ten po przyjęciu przyniesie ogromne korzyści i da wymierny efekt dla społeczno-gospodarczego rozwoju Białorusi, stanie się swego rodzaju instrukcją, która zapewni znacznie większą przejrzystość zamówień publicznych i pozwoli znacznie obniżyć koszt produkcji.

POTRZEBNE SĄ DOKŁADNE OBLICZENIA. Na czym Prezydent proponuje zarabiać hodowcom

13 marca Aleksander Łukaszenka odbył podróż roboczą do powiatu dribińskiego w obwodzie mohylewskim.

Wizyta ta miała kilka aspektów. Pierwszy – produkcyjny. Chodzi o rozwój hodowli bydła mięsnego i mlecznego oraz zwiększenie pogłowia hodowlanego. Zapotrzebowanie na to istnieje zarówno w kraju, jak i za granicą. A to oznacza duży potencjał eksportowy.

Drugi aspekt wynika, można powiedzieć, z pierwszego – chodzi o rozwój społeczno-gospodarczy poszczególnych obszarów, a w szczególności powiatu dribińskiego. Samo centrum powiatowe Dribin – ma status miasteczka, a jego populacja wynosi zaledwie około 3 tys. mieszkańców. Jest to najmniejsze centrum powiatowe w kraju.

Aleksander Łukaszenka wspomniał, jak wcześniej wielokrotnie proponowano mu likwidację tego powiatu i podział terytoriów między sąsiednie. Jednak Prezydent nie podjął tego kroku, ponieważ status administracyjny daje tej miejscowości pewne korzyści.

Teraz stoi przed nami zadanie, a jest to główny cel wizyty Prezydenta, ożywienie gospodarcze powiatu – czyli produkcja, miejsca pracy dla ludzi, a ostatecznie inwestycje, wpływy z podatków i możliwość rozwoju. Gospodarka powiatu dribińskiego ma głównie charakter rolniczy, a głowa państwa postanowił zapoznać się z punktami wzrostu właśnie w tej dziedzinie.

Podczas wizyty roboczej Aleksander Łukaszenka i towarzyszący mu urzędnicy wielokrotnie sięgali po mapy, na których zaznaczono granice powiatu oraz znajdujące się na jego terenie gospodarstwa rolne. Dyskutowano o tym, jak powielać zgromadzone pozytywne doświadczenia. I robić to również na terenach sąsiednich powiatów. Dlatego nie jest wykluczone, że zwarty powiat dribiński może w przyszłości powiększyć się, jeśli nie pod względem granic administracyjnych, to przynajmniej poprzez rozszerzenie działalności gospodarczej. Jak tu nie wspomnieć o udanym przykładzie działającego pod Mińskiem kombinatu rolnego „Dzerżyński”, który w miarę swojego rozwoju nabył aktywa w wielu powiatach obwodu mińskiego, stając się dużym producentem nie tylko w skali regionu, ale i całego kraju.

„Proponuję, abyście wraz z gubernatorem zastanowili się nad rozwojem powiatu dribińskiego. Może część powiatu szkłowskiego (włączyć do realizacji projektów. – przyp. BELTA). I stworzyć normalny powiat. Ale ziemię należy przejmować całymi gospodarstwami” – powiedział Prezydent.

Jednym z obszarów wzrostu, który zidentyfikowano w powiecie dribińskim, jest hodowla bydła mięsnego, a w szczególności hodowla bydła hodowlanego. Aleksander Łukaszenka odwiedził hodowlę bydła rasy hereford. Jest to część dużego republikańskiego projektu Belplemzyvobedinenia. W ciągu pięcioletniego okresu planują podwoić pogłowie w całym kraju. W projekt zaangażowane są hodowle w pięciu obwodach kraju (we wszystkich oprócz obwodu mińskiego). „Będziemy się rozwijać. Z 5 tys. zwiększymy liczbę do 10 tys. (mowa o liczebności stada hodowlanego – przyp. BELTA) do 2030 roku” – poinformował minister rolnictwa i żywności Jurij Gorłow.

Najważniejsze jest to, że ta branża ma duży potencjał eksportowy i popyt za granicą. Dotyczy to nie tylko hodowli bydła hodowlanego, ale także hodowli bydła mięsnego jako całości. W ostatnich latach na Białorusi kładziono większy nacisk na produkcję mleczną, ale wysokiej jakości wołowina to również bardzo dochodowa działalność. Najważniejsze jest wszystko dokładnie przeliczyć, aby nie popełnić błędu. Biorąc pod uwagę te priorytety, Aleksander Łukaszenka zachęca do szybszej realizacji zaplanowanych działań.

„Przy takim tempie – rentowność na poziomie 18% – i przy takim popycie nie angażować się w to – to zbrodnia” – powiedział.

„Trzeba im dać zielone światło, skoro jest popyt na tę produkcję. Eksport to dla nas najważniejsza kwestia. Jeśli jest popyt, trzeba postarać się tam wkroczyć” – podkreślił białoruski przywódca. „Musimy inwestować w Dribin. Mężczyźni mogą tu pracować. W tym zakresie pomożemy. Musi panować porządek i żelazna dyscyplina. To zależy od kierownika”.

Głowa państwa zaznaczył, że może to być perspektywiczny kierunek dla całego kraju, ale proponuje zacząć, po wcześniejszym dokładnym przeliczeniu wszystkiego, przede wszystkim od obwodu witebskiego. Jest w tym rzeczywiście sens, biorąc pod uwagę warunki glebowo-klimatyczne północnego regionu Białorusi, które są mniej sprzyjające dla utrzymania wysokowydajnego stada mlecznego. Natomiast dla kierunku mięsnego jest wszystko, co niezbędne. Poza tym nakłady kapitałowe na infrastrukturę są przy tym znacznie mniejsze.

„Mleko jest obecnie dochodowe, opłacalne. Trzeba sprawić, by wołowina była równie opłacalna. To dobry kierunek. Jeśli jest popyt, to czemu nie rozwijać. Rząd musi to poważnie przemyśleć. Musimy zdecydować, gdzie jeszcze zbudujemy kompleksy. I żeby były one zapełnione” – oświadczył Aleksander Łukaszenka. 

Drugim punktem trasy głowy państwa podczas podróży roboczej do powiatu dribińskiego był kompleks mleczarski Trilesino-agro. Kompleks, do którego przybył Prezydent, został niedawno zrekonstruowany. W bieżącym roku planowane jest rozpoczęcie przebudowy drugiego kompleksu mleczarskiego, który znajduje się w gospodarstwie. Tutaj Aleksandrowi Łukaszenkce przedstawiono również plany rozwoju hodowli bydła mlecznego w skali obwodu mohylewskiego. Łącznie do 2030 roku planuje się wybudować i zrekonstruować 83 kompleksy mleczarskie. W tej kwestii region wyprzedza harmonogram.

Prezydent ostrzegł, że nie powinno być żadnej biurokracji związanej z wszelkiego rodzaju dokumentacją projektowo-kosztorysową, zbieraniem uzgodnień i podpisów. „Aby nie było tej biurokracji. Zwróć uwagę na tę biurokrację. Ponieważ oni, kierownicy, najbardziej mają pretensje o to, że nie da się niczego zbudować, trzeba jechać do gubernatora, prosić tam. Zajmij się tym bezzwłocznie” – polecił Aleksander Łukaszenka szefowi Administracji Prezydenta Dmitrijowi Krutojemu.

Prezydent zapewnił, że państwo jest gotowe wesprzeć finansowo realizację różnych projektów, ale głównym warunkiem jest to, że muszą się one opłacać. „Pożyczymy wam pieniądze. Nie liczcie na to, że damy wam pieniądze i zapomnimy o tym” – ostrzegł.

I jeszcze jedna zasadnicza kwestia, na którą zawsze zwraca uwagę głowa państwa – ścisłe przestrzeganie dyscypliny. Bez tego nie może być ani porządku, ani zaawansowania technologicznego, ani wysokich dochodów, ani w końcu efektu w realizacji jakichkolwiek zaplanowanych projektów. „Dyscyplina to podstawa każdego procesu technologicznego. Nie chodzi o to, że Łukaszenka jest „dyktatorem”. Dyscyplinę narzuca nam technologia. Jeśli jej nie ma – zainwestowaliśmy tyle pieniędzy i wszystko stracimy, nie będzie żadnej technologii” – zauważył w rozmowie z dziennikarzami. 

To, jak podkreślił Prezydent, są podstawowe wymagania, które nie wymagają dodatkowych nakładów finansowych: „Musisz przychodzić na czas, wychodzić na czas i wykonywać te czynności, których wymaga technologia. Jeśli tego nie będzie (dyscypliny. – przyp. BELTA) – będzie kłopot”.

Aleksander Łukaszenka oświadczył również, że obecnie rozpoczyna się nowy etap w zakresie wymagań dotyczących utrzymania dyscypliny.
Świeże wiadomości z Białorusi