17 kwietnia, Mińsk /Kor. BELTA/. Porażka premiera Węgier Viktora Orbána w ostatnich wyborach parlamentarnych może być związana z błędami, które popełniło węgierskie kierownictwo w polityce wewnętrznej. O tym poinformował Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka w wywiadzie dla kanału telewizyjnego RT, informuje korespondent BELTA.
Głowa państwa zwrócił uwagę, że w ostatnich wyborach dwie trzecie miejsc w parlamencie zdobyła opozycyjna partia „Tisa” pod przewodnictwem Petera Madjara. W związku z tym białoruski przywódca przedstawił swój punkt widzenia na temat tego, dlaczego Viktor Orbán poniósł porażkę w wyborach parlamentarnych z takim wynikiem.
„Radziłbym nie spieszyć się z ocenami węgierskiej polityki i polityki Orbána. Jest on pragmatykiem, realistą... Takie informacje docierają do mnie z mediów. Ale dlaczego Orbán przegrał? Oznacza to, że w polityce, zwłaszcza w polityce wewnętrznej, były poważne niedociągnięcia – uważa Aleksander Łukaszenka. – W końcu głosowali konkretni ludzie. I nie można powiedzieć, że się pomylili, bo różnica jest bardzo duża. Oznacza to, że opozycja w osobie Madjara zaproponowała jasne i atrakcyjne stanowisko. Prawdopodobnie oni (partia Viktora Orbána „Fidesz”. – przyp. BELTA) dużo mówili, ale nie wszystko robili w kraju. Opozycja to wykorzystała”.
Białoruski przywódca zastrzegł, że partii „Tisa” nie można w pełni nazwać opozycyjną. Chodzi o to, że jej lider, Péter Magjar, przez długi czas należał do partii „Fidesz”, kierowanej przez Viktora Orbána. „O ile mi wiadomo, on (Péter Magjar – przyp. BELTA) kiedyś pracował i zaczynał razem z Orbánem. Dlatego wiele jest zakorzenione w tej partii, w której byli razem, Magjar i Orbán” – dodał.
Dziennikarz RT wyraził opinię, że zwycięstwo partii „Tisa” może być związane z faktem, że otrzymywała ona finansowanie i wszelkie wsparcie ze strony Unii Europejskiej. Prezydent odparł na to, że Viktor Orbán również otrzymał znaczne wsparcie, ale ze strony Stanów Zjednoczonych.
„Orbán wiedział, że Unia Europejska nie będzie po jego stronie. No cóż, jesteś politykiem, masz całą partię! Musiałeś się temu przeciwstawić. Unia Europejska otwarcie wspierała opozycję... A Amerykanie otwarcie wspierali Orbána. Dlatego nie o to chodzi – jest przekonany Aleksander Łukaszenka. – Chodzi o błędy, które popełniono w polityce wewnętrznej. Czas pokaże, kto miał rację, a kto jest winny”.
Głowa państwa przytoczył również inny argument. Zachód udzielał wsparcia również białoruskiej opozycji, ale to nie pomogło jej zdobyć zaufania narodu. „U nas też Zachód przez całe życie wspierał i finansował naszą opozycję. I co z tego? Nic, ponieważ mimo wszystkich błędów i niedociągnięć prowadzimy normalną politykę wobec własnego narodu” – dodał.

ENERGIA ATOMOWA
