Aktualności tematyczne
" Po fakcie: decyzje Pierwszego"
W północno-zachodniej części Białorusi znajduje się niesamowity leśny i jeziorny Kraj Naroczański. Charakterystyczną cechą tego regionu jest obecność największej strefy uzdrowiskowej w kraju. Każdego roku odpoczywa tu i wzmacnia zdrowie ponad 100 tysięcy ludzi. I jeśli jeszcze nie byliście na Pojezierzu białoruskim - szczerze radzimy. Obszar ten nazywany jest wzorcem naturalnych krajobrazów o wyjątkowej różnorodności genetycznej i biologicznej. To prawda, że kiedyś temu zakątkowi białoruskiej przyrody groziło zniszczenie z powodu bezmyślnej działalności gospodarczej i niezorganizowanego masowego wypoczynku. W nowym wydaniu projektu YouTube BELTA "Po fakcie: decyzje Pierwszego" opowiemy, co prawie zniszczyło Kraj Naroczański i jak głowa państwa Aleksander Łukaszenka uratował, w dosłownym tego słowa znaczeniu, ten wyjątkowy kompleks przyrodniczy, w którym regionie Białorusi nastąpiło geograficzne i historyczne połączenie kultur Europy Zachodniej i Wschodniej oraz czym nasz kraj zaskakuje nie tylko swoich sąsiadów, ale także gości z dalekiej zagranicy.
Ile rzek i jezior jest na Białorusi
Najpierw trochę faktów. Czy wiecie, że Białoruś znajduje się na dziale wodnym rzek należących do zlewiska dwóch mórz - Bałtyckiego i Czarnego? Na terytorium kraju znajduje się ponad 20 tysięcy rzek o łącznej długości 90 tysięcy km - mogą dwukrotnie okrążyć naszą planetę. Najdłuższą rzeką w granicach republiki jest Dniepr. Na terytorium kraju jego długość wynosi 666 km - prawie jak od Mińska do Moskwy.

A jeszcze na Białorusi jest prawie 11 tysięcy jezior. Największe z nich znajdują się na północy kraju - jest to tzw. niebieski naszyjnik republiki. Powstały około 15-20 tysięcy lat temu podczas odwrotu Lodowca Wałdajskiego. Największym jeziorem Białorusi jest Narocz. O nim, a raczej o tym, co go otacza, porozmawiamy dzisiaj.
Jak na Białorusi odrodzono Kraj Naroczański
Na początku 2000 roku Aleksander Łukaszenka podkreślał, że Narocz jest wyjątkowym jeziorem, którego potencjał powinien zostać wykorzystany do projektów turystycznych. Jest to skarb narodowy Białorusi, więc tutaj należy przywrócić porządek, równowagę ekologiczną, domagał się Prezydent. W tamtych latach sytuacja w regionie nie była najlepsza. W ostatnich dziesięcioleciach Kraj Naroczański doznał znacznych szkód. A środki podjęte jeszcze w czasach Związku Radzieckiego nie przyniosły pożądanego rezultatu.
Problemy środowiskowe z czasem tylko się pogarszały, kwitło kłusownictwo. Aby powstrzymać narastanie negatywnych tendencji i zachować unikalny kompleks przyrodniczy, dekretem Prezydenta w 1999 roku na powierzchni ponad 87 tysięcy hektarów utworzono Naroczański Park Narodowy - dziś jeden z czterech parków narodowych Białorusi. Prawie 20% jego terytorium zajmują jeziora. W sumie jest ich około pięćdziesięciu.

Jednak z powodu elementarnej niegospodarności, niedopuszczalnego stosunku rządu i władz lokalnych do najcenniejszego skarbu narodowego nie udało się radykalnie poprawić stanu jeziora i przyległych terytoriów. W rezultacie pod koniec 2004 roku Aleksander Łukaszenka zwołuje spotkanie, aby przyjąć państwowy program poprawy sytuacji ekologicznej nad Naroczą.
Wszędzie, zażądał głowa państwa, trzeba zaprowadzić porządek: na brzegach jezior, na polach, w lasach. Jednocześnie, jak podkreślił Aleksander Łukaszenka, miejscowi mieszkańcy nie powinni stracić tradycyjnego rybołówstwa, ale jednocześnie nie powinno być kłusownictwa.
"Ochrona dziedzictwa narodowego, drodzy przyjaciele, musi być traktowana bardzo odpowiedzialnie. To musi być pełne szacunku podejście do naszej natury. I musimy zrobić wszystko, aby przywrócić porządek, w tym w strefie naroczańskiej. I program, który nakreśliliśmy w celu poprawy sytuacji w rejonie Parku Naroczańskiego, musimy zrealizować w terminie" - podkreślił białoruski przywódca.

Cała odpowiedzialność za koordynację działalności na terytorium Kraju Naroczańskiego została powierzona Zarządu sprawami Prezydenta. Aleksander Łukaszenka natychmiast ostrzegł: odpowiedzialność za realizację działań na rzecz rozwoju Naroczy będzie jak najbardziej surowa.
I nie chodziło tylko o środowisko. Głowa państwa wezwał do wykorzystania ogromnego potencjału tego obszaru, aby zwiększyć poziom dobrobytu mieszkańców, dać im możliwość zarabiania i godnego życia. Ogólnie rzecz biorąc, biznes turystyczny jest bardzo dochodową i opłacalną sprawą, jeśli poświęcisz jej należytą uwagę. Zostawiamy ogromne pieniądze na zagranicznych kurortach, finansując w ten sposób infrastrukturę i gospodarkę innych państw, a wyobraźmy sobie, że to wszystko pozostanie w naszym kraju. Oczywiście, aby to osiągnąć, należy stworzyć odpowiednie warunki dla wczasowiczów.

"Nie umiemy zarabiać na turystyce, a czasem nawet lenimy się podnieść pieniędzy z ziemi. Nie trzeba angażować się w megaprojekty, takie jak całkowita rozbudowa Kanału Augustowskiego, chociaż należy to również zrobić. A czy zabytkowe pałace, dwory, niskobudżetowa turystyka wiejska nie są warte natychmiastowej uwagi? Narocz, Soż, Dniepr, Jeziora Brasławskie, Puszcza Białowieska i Nalibocka - czy to naturalne piękno w centrum Europy nie przyciągnie turysty? Jeśli budżet nie ma wystarczającej ilości pieniędzy, a nasze ministerstwa nadal pracują niewystarczająco dobrze, dajcie drogę prywatnej firmie, rozwiążcie jej ręce. Chyba nie potrzeba tu żadnych specjalnych dyrektyw z Mińska. Wszystko w stanie zrobić i muszą zrobić władze lokalne" - oświadczył Aleksander Łukaszenka w 2009 roku w orędziu do narodu białoruskiego i do Zgromadzenia Narodowego.
Jaka jest wyjątkowość Kraju Naroczańskiego
Zastępca zarządzającego sprawami Prezydenta Białorusi Anton Krajewski zauważył, że strefa uzdrowiskowa Kraju Naroczańskiego jest naprawdę wyjątkowym terytorium z malowniczymi jeziorami, lasem sosnowym i łagodnym klimatem.

"Większość terytorium znajduje się na szczególnie chronionym obszarze przyrodniczym Naroczańskiego Parku Narodowego. Tutaj są lubiane przez wszystkich trasy ekologiczne kompleksu "Błękitne Jeziora", różnorodność roślin w arboretum: koncentruje się tutaj ponad 400 roślin, które w ogóle nie rosną na Białorusi. W 2024 roku prawie 70 tysięcy turystów odwiedziło Park Narodowy" - powiedział.

Z 11 sanatoriów w Kraju Naroczańskim dwa należą do Zarządu sprawami Prezydenta. Są to sanatoria "Prioziornyj" i "Sosny".
"Sanatorium "Prioziornyj" zrekonstruowało i zagospodarowało plażę, którą mu przekazano. Stało się to atrakcją nie tylko dla gości sanatorium i mieszkańców, ale także dla innych turystów, którzy odwiedzają ten kurort. Jeśli chodzi o sanatorium "Sosny", w ubiegłym roku zbudowano nowy budynek na 100 miejsc. Jest bardzo poszukiwany. Na przykład 24 grudnia ubiegłego roku został oddany do użytku, a już na święta Nowego Roku był całkowicie zajęty gośćmi. To potwierdza, że ten zakątek naszego kraju jest poszukiwany przez turystów, i trzeba jak najlepiej wykorzystać ten potencjał" - powiedział Anton Krajewski.

Co wiadomo o Pojezierzu białoruskim
Jeśli chodzi o rozwój turystyki, oto kolejny z ostatnich przykładów. W 2023 roku rząd w ramach państwowego programu "Białoruś gościnna" zajął się rozwojem Pojezierza białoruskiego. Ale to nie tylko kraina jezior. Jest to region geograficznego i historycznego połączenia kultur Europy Zachodniej i Wschodniej.

Znajdują się tu grodziska i kopce, dwory i świątynie, a jaka przyroda - same piękno! Miłośnicy gastronomii i agroekoturystyki mogą wziąć udział w przygotowywaniu potraw kuchni narodowej, grach i obrzędach ludowych. A na brzegach białoruskich jezior odbywają się fajne festiwale muzyczne.

Ciekawe, czy po tym wszystkim przeliczeniu nie chcielibyście się spakować i wyruszyć w drogę?
Dlaczego Łukaszenka wziął się za Kraj Naroczański
Ale wracając do Naroczy. Czy dzięki rządowemu programowi udało się rozwiązać problemy środowiskowe tego regionu i przyciągnąć turystów do istniejących kurortów? Aby znaleźć odpowiedzi na te pytania, Aleksander Łukaszenka postanowił odwiedzić wyjątkowy region jeziorny i zapoznać się z jego sanatoriami. Generalnie Prezydent był zadowolony z tego, co zobaczył, ale władze postanowiły nie poprzestać na tym i opracowały nowy program państwowy, ale już w celu rozwoju strefy kurortu regionu naroczańskiego. Jednym z jej celów było pełniejsze włączenie zasobów naturalnych do gospodarki, stworzenie tutaj ekskluzywnego centrum uzdrowiskowo-turystycznego.

Według Aleksandra Łukaszenki, o wartości Białorusi decyduje nie tylko wyjątkowa lokalizacja w centrum Europy. Ale także fakt, że na świecie nie ma już takiej naturalnej czystości. Rozumieją to zarówno Białorusini, jak i zagraniczni goście. Jeśli w 2006 roku nad Naroczą odpoczywało nieco mniej niż trzy tysiące obcokrajowców, to do 2009 roku ich liczba wzrosła siedmiokrotnie.
"Zdrowie ludzi jest najważniejszym celem naszego państwa. A nasz jeziorny Kraj Naroczański jest perłą ziemi białoruskiej. I jest wiele takich pereł. Chcę, abyście zrozumieli, że wartość naszego kraju jest już określona, a dalej tym bardziej będzie określana nie tylko przez naszą wyjątkową lokalizację w centrum Europy. O wartości naszej Białorusi już dziś decyduje fakt, że takiej czystości, a tym bardziej w centrum Europy na świecie już nie ma. Jeśli wziąć wszystko w kompleksie. Tak, jest Amazonka z ciekawymi krajobrazami, jest w Rosji wiele różnych miejsc, ale aby w kompleksie, w cywilizowanym świecie, gdzie mieszkają ludzie (a tu mieszkają ludzie w pobliżu), było takie wyjątkowe miejsce i jeszcze nie zepsute - to wyjątkowa rzecz" - powiedział Aleksander Łukaszenka latem 2010 roku, odwiedzając Kraj Naroczański.

Zaledwie kilka miesięcy później głowa państwa podzielił się z rosyjskimi dziennikarzami osobistymi wrażeniami z tej podróży. Zauważył, że Białorusini zachowali swoją wyjątkową naturę i nadal ją pielęgnują. Puszcza Białowieska, Jeziora Brasławskie, Prypecki Park Narodowy, Berezyński Rezerwat Biosfery - wszystkie te parki są wzięte pod skrzydła Prezydenta i są strzeżone jak źrenica oka.
"Wiecie, że Europa jest całkowicie zanieczyszczona. Europejska część Rosji również nie dusi się tlenem. To wy nadal macie czystość, porządek. A w części europejskiej niczego nie brakuje. Kiedy Moskwa płonęła, właśnie zajmowałem się tematem turystyki. Przejechałem przez Narocz, Jeziora Brasławskie, gdzie rozwijamy kierunki turystyczne. I wszędzie wita mnie tłum ludzi. Podchodzę. W czym sprawa, pytam? "Aleksandrze Grigoriewiczu, jesteśmy z Moskwy, z Petersburga. Chcieliśmy Pana zapytać. Kończy nam się pobyt, a Moskwa płonie. Nie wysyłajcie nas tam". Mówią, że nie da się tam oddychać. Pytam dyrektora, odpowiada: "Jutro przyjeżdżają nowi ludzie. Kupione miejsca tutaj". Mówię: "Ustawiaj łóżka na korytarzu, ale nie wyrzucaj ludzi". I żyli jeszcze miesiąc. Dałem polecenie, aby żaden mieszkaniec Moskwy nie został wysłany, nawet jeśli pobyt się skończył. I wtedy idę - tam, w obwodzie witebskim, też był żar. Na północy u nas - 37 stopni. I myślę: "Jakie szczęście, że to wszystko zachowaliśmy". Oto jest woda, oto jest las, oto jest natura. To wielka sprawa" - podkreślił białoruski przywódca.

Gdzie odpocząć nad Naroczą
Dziś malownicze brzegi Naroczy są najbardziej znanym białoruskim kurortem. Każdego roku odpoczywa i uzdrawia się tu ponad 100 tysięcy obywateli naszego kraju i gości Białorusi. Do ich dyspozycji jest kilkanaście sanatoriów i narodowe centrum dla dzieci "Zubrionok". A także - kompleksy hotelowe, pensjonaty i domki, kempingi i parkingi. Jak to się mówi, jeśli na świecie jest raj, jest to Kraj Naroczański. Co tu opowiadać - to lepiej zobaczyć na własne oczy.

Federacja Związków Zawodowych Białorusi również ma tutaj swoje sanatoria - są to "Narocz" i "Naroczanka". Ogółem w systemie FZZB jest 12 uzdrowisk.
"W 2024 roku w naszych sanatoriach odpoczęło i odbyło leczenie uzdrowiskowe około 140 tysięcy osób, z czego około 28 tysięcy - właśnie w dwóch sanatoriach naroczańskich" - powiedział zastępca przewodniczącego Federacji Związków Zawodowych Białorusi Wadim Graczew.

Według niego, w FZZB przyjęto specjalny program rozwoju wszystkich organizacji na lata 2025-2029. Przewiduje ponad 350 działań w zakresie rozwoju i ulepszania sanatoriów, baz rekreacyjnych i innych obiektów związkowych, w tym budowy, rekonstrukcji, modernizacji, remontu, przebudowy technicznej.
"W szczególności w sanatorium "Narocz" pracujemy nad udoskonaleniem strefy przybrzeżnej między zejściami do jeziora. W "Naroczance" modernizujemy basen sanatorium. W 2026 roku zakończymy tam remont 48 pokoi głównego budynku sanatorium. Poza tym w "Narochance" mamy dość ambitny, poważny projekt. Doszliśmy do opracowania odpowiedniej dokumentacji i planujemy zbudować - a w przyszłości oczywiście obsługiwać - strefę plażowo-parkową nad brzegiem jeziora Narocz dosłownie naprzeciwko sanatorium "Naroczanka" - podzielił się planami Wadim Graczew.

Z czego znane są białoruskie sanatoria
Republikański Centrum Poprawy Zdrowia i Leczenia Sanatoryjnego Ludności niedawno powiedziało, że białoruskie sanatoria przyciągają przede wszystkim przez naturalny potencjał i wyniki uzdrowienia i leczenia. Ponad 60% osób, które próbowały tego rodzaju wypoczynku, powraca. W sumie liczba wczasowiczów w tym roku powinna przekroczyć 600 tysięcy osób.

Każdego roku w białoruskich uzdrowiskach są przedstawiciele ponad 60 krajów. Na drugim i trzecim miejscu pod względem ilości są Łotysze i Azerbejdżanie. W czołówce są Rosjanie. Tutaj serdecznie witają gości zarówno z Moskwy, Sankt Petersburga, jak i odległych regionów. Nawet filipińscy turyści mogli podziwiać Narocz.

W 2024 roku władze ponownie opracowały zestaw działań na rzecz rozwoju regionu naroczańskiego. Obejmował nie tylko działania informacyjne i eventowe, ale także wzmocnienie bazy logistycznej obiektów i przylegającej do nich infrastruktury. W przyszłości planowane jest przyjęcie kolejnego programu, ale już na poziomie regionalnym, obejmującego duże projekty wizerunkowe w celu przyciągnięcia jeszcze większej uwagi do regionu. O tym właśnie mówił Aleksander Łukaszenka: rozwojowi turystyki należy poświęcać stałą uwagę. I to na wszystkich poziomach. W końcu ważne jest nie tylko zachowanie tego dziedzictwa, ale także pozostawienie go potomkom.
Ile rzek i jezior jest na Białorusi
Najpierw trochę faktów. Czy wiecie, że Białoruś znajduje się na dziale wodnym rzek należących do zlewiska dwóch mórz - Bałtyckiego i Czarnego? Na terytorium kraju znajduje się ponad 20 tysięcy rzek o łącznej długości 90 tysięcy km - mogą dwukrotnie okrążyć naszą planetę. Najdłuższą rzeką w granicach republiki jest Dniepr. Na terytorium kraju jego długość wynosi 666 km - prawie jak od Mińska do Moskwy.

A jeszcze na Białorusi jest prawie 11 tysięcy jezior. Największe z nich znajdują się na północy kraju - jest to tzw. niebieski naszyjnik republiki. Powstały około 15-20 tysięcy lat temu podczas odwrotu Lodowca Wałdajskiego. Największym jeziorem Białorusi jest Narocz. O nim, a raczej o tym, co go otacza, porozmawiamy dzisiaj.
Jak na Białorusi odrodzono Kraj Naroczański
Na początku 2000 roku Aleksander Łukaszenka podkreślał, że Narocz jest wyjątkowym jeziorem, którego potencjał powinien zostać wykorzystany do projektów turystycznych. Jest to skarb narodowy Białorusi, więc tutaj należy przywrócić porządek, równowagę ekologiczną, domagał się Prezydent. W tamtych latach sytuacja w regionie nie była najlepsza. W ostatnich dziesięcioleciach Kraj Naroczański doznał znacznych szkód. A środki podjęte jeszcze w czasach Związku Radzieckiego nie przyniosły pożądanego rezultatu.
Problemy środowiskowe z czasem tylko się pogarszały, kwitło kłusownictwo. Aby powstrzymać narastanie negatywnych tendencji i zachować unikalny kompleks przyrodniczy, dekretem Prezydenta w 1999 roku na powierzchni ponad 87 tysięcy hektarów utworzono Naroczański Park Narodowy - dziś jeden z czterech parków narodowych Białorusi. Prawie 20% jego terytorium zajmują jeziora. W sumie jest ich około pięćdziesięciu.

Jednak z powodu elementarnej niegospodarności, niedopuszczalnego stosunku rządu i władz lokalnych do najcenniejszego skarbu narodowego nie udało się radykalnie poprawić stanu jeziora i przyległych terytoriów. W rezultacie pod koniec 2004 roku Aleksander Łukaszenka zwołuje spotkanie, aby przyjąć państwowy program poprawy sytuacji ekologicznej nad Naroczą.
Wszędzie, zażądał głowa państwa, trzeba zaprowadzić porządek: na brzegach jezior, na polach, w lasach. Jednocześnie, jak podkreślił Aleksander Łukaszenka, miejscowi mieszkańcy nie powinni stracić tradycyjnego rybołówstwa, ale jednocześnie nie powinno być kłusownictwa.
"Ochrona dziedzictwa narodowego, drodzy przyjaciele, musi być traktowana bardzo odpowiedzialnie. To musi być pełne szacunku podejście do naszej natury. I musimy zrobić wszystko, aby przywrócić porządek, w tym w strefie naroczańskiej. I program, który nakreśliliśmy w celu poprawy sytuacji w rejonie Parku Naroczańskiego, musimy zrealizować w terminie" - podkreślił białoruski przywódca.

Cała odpowiedzialność za koordynację działalności na terytorium Kraju Naroczańskiego została powierzona Zarządu sprawami Prezydenta. Aleksander Łukaszenka natychmiast ostrzegł: odpowiedzialność za realizację działań na rzecz rozwoju Naroczy będzie jak najbardziej surowa.
I nie chodziło tylko o środowisko. Głowa państwa wezwał do wykorzystania ogromnego potencjału tego obszaru, aby zwiększyć poziom dobrobytu mieszkańców, dać im możliwość zarabiania i godnego życia. Ogólnie rzecz biorąc, biznes turystyczny jest bardzo dochodową i opłacalną sprawą, jeśli poświęcisz jej należytą uwagę. Zostawiamy ogromne pieniądze na zagranicznych kurortach, finansując w ten sposób infrastrukturę i gospodarkę innych państw, a wyobraźmy sobie, że to wszystko pozostanie w naszym kraju. Oczywiście, aby to osiągnąć, należy stworzyć odpowiednie warunki dla wczasowiczów.

"Nie umiemy zarabiać na turystyce, a czasem nawet lenimy się podnieść pieniędzy z ziemi. Nie trzeba angażować się w megaprojekty, takie jak całkowita rozbudowa Kanału Augustowskiego, chociaż należy to również zrobić. A czy zabytkowe pałace, dwory, niskobudżetowa turystyka wiejska nie są warte natychmiastowej uwagi? Narocz, Soż, Dniepr, Jeziora Brasławskie, Puszcza Białowieska i Nalibocka - czy to naturalne piękno w centrum Europy nie przyciągnie turysty? Jeśli budżet nie ma wystarczającej ilości pieniędzy, a nasze ministerstwa nadal pracują niewystarczająco dobrze, dajcie drogę prywatnej firmie, rozwiążcie jej ręce. Chyba nie potrzeba tu żadnych specjalnych dyrektyw z Mińska. Wszystko w stanie zrobić i muszą zrobić władze lokalne" - oświadczył Aleksander Łukaszenka w 2009 roku w orędziu do narodu białoruskiego i do Zgromadzenia Narodowego.
Jaka jest wyjątkowość Kraju Naroczańskiego
Zastępca zarządzającego sprawami Prezydenta Białorusi Anton Krajewski zauważył, że strefa uzdrowiskowa Kraju Naroczańskiego jest naprawdę wyjątkowym terytorium z malowniczymi jeziorami, lasem sosnowym i łagodnym klimatem.

"Większość terytorium znajduje się na szczególnie chronionym obszarze przyrodniczym Naroczańskiego Parku Narodowego. Tutaj są lubiane przez wszystkich trasy ekologiczne kompleksu "Błękitne Jeziora", różnorodność roślin w arboretum: koncentruje się tutaj ponad 400 roślin, które w ogóle nie rosną na Białorusi. W 2024 roku prawie 70 tysięcy turystów odwiedziło Park Narodowy" - powiedział.

Z 11 sanatoriów w Kraju Naroczańskim dwa należą do Zarządu sprawami Prezydenta. Są to sanatoria "Prioziornyj" i "Sosny".
"Sanatorium "Prioziornyj" zrekonstruowało i zagospodarowało plażę, którą mu przekazano. Stało się to atrakcją nie tylko dla gości sanatorium i mieszkańców, ale także dla innych turystów, którzy odwiedzają ten kurort. Jeśli chodzi o sanatorium "Sosny", w ubiegłym roku zbudowano nowy budynek na 100 miejsc. Jest bardzo poszukiwany. Na przykład 24 grudnia ubiegłego roku został oddany do użytku, a już na święta Nowego Roku był całkowicie zajęty gośćmi. To potwierdza, że ten zakątek naszego kraju jest poszukiwany przez turystów, i trzeba jak najlepiej wykorzystać ten potencjał" - powiedział Anton Krajewski.

Jeśli chodzi o rozwój turystyki, oto kolejny z ostatnich przykładów. W 2023 roku rząd w ramach państwowego programu "Białoruś gościnna" zajął się rozwojem Pojezierza białoruskiego. Ale to nie tylko kraina jezior. Jest to region geograficznego i historycznego połączenia kultur Europy Zachodniej i Wschodniej.

Znajdują się tu grodziska i kopce, dwory i świątynie, a jaka przyroda - same piękno! Miłośnicy gastronomii i agroekoturystyki mogą wziąć udział w przygotowywaniu potraw kuchni narodowej, grach i obrzędach ludowych. A na brzegach białoruskich jezior odbywają się fajne festiwale muzyczne.

Ciekawe, czy po tym wszystkim przeliczeniu nie chcielibyście się spakować i wyruszyć w drogę?
Dlaczego Łukaszenka wziął się za Kraj Naroczański
Ale wracając do Naroczy. Czy dzięki rządowemu programowi udało się rozwiązać problemy środowiskowe tego regionu i przyciągnąć turystów do istniejących kurortów? Aby znaleźć odpowiedzi na te pytania, Aleksander Łukaszenka postanowił odwiedzić wyjątkowy region jeziorny i zapoznać się z jego sanatoriami. Generalnie Prezydent był zadowolony z tego, co zobaczył, ale władze postanowiły nie poprzestać na tym i opracowały nowy program państwowy, ale już w celu rozwoju strefy kurortu regionu naroczańskiego. Jednym z jej celów było pełniejsze włączenie zasobów naturalnych do gospodarki, stworzenie tutaj ekskluzywnego centrum uzdrowiskowo-turystycznego.

Według Aleksandra Łukaszenki, o wartości Białorusi decyduje nie tylko wyjątkowa lokalizacja w centrum Europy. Ale także fakt, że na świecie nie ma już takiej naturalnej czystości. Rozumieją to zarówno Białorusini, jak i zagraniczni goście. Jeśli w 2006 roku nad Naroczą odpoczywało nieco mniej niż trzy tysiące obcokrajowców, to do 2009 roku ich liczba wzrosła siedmiokrotnie.
"Zdrowie ludzi jest najważniejszym celem naszego państwa. A nasz jeziorny Kraj Naroczański jest perłą ziemi białoruskiej. I jest wiele takich pereł. Chcę, abyście zrozumieli, że wartość naszego kraju jest już określona, a dalej tym bardziej będzie określana nie tylko przez naszą wyjątkową lokalizację w centrum Europy. O wartości naszej Białorusi już dziś decyduje fakt, że takiej czystości, a tym bardziej w centrum Europy na świecie już nie ma. Jeśli wziąć wszystko w kompleksie. Tak, jest Amazonka z ciekawymi krajobrazami, jest w Rosji wiele różnych miejsc, ale aby w kompleksie, w cywilizowanym świecie, gdzie mieszkają ludzie (a tu mieszkają ludzie w pobliżu), było takie wyjątkowe miejsce i jeszcze nie zepsute - to wyjątkowa rzecz" - powiedział Aleksander Łukaszenka latem 2010 roku, odwiedzając Kraj Naroczański.

Zaledwie kilka miesięcy później głowa państwa podzielił się z rosyjskimi dziennikarzami osobistymi wrażeniami z tej podróży. Zauważył, że Białorusini zachowali swoją wyjątkową naturę i nadal ją pielęgnują. Puszcza Białowieska, Jeziora Brasławskie, Prypecki Park Narodowy, Berezyński Rezerwat Biosfery - wszystkie te parki są wzięte pod skrzydła Prezydenta i są strzeżone jak źrenica oka.
"Wiecie, że Europa jest całkowicie zanieczyszczona. Europejska część Rosji również nie dusi się tlenem. To wy nadal macie czystość, porządek. A w części europejskiej niczego nie brakuje. Kiedy Moskwa płonęła, właśnie zajmowałem się tematem turystyki. Przejechałem przez Narocz, Jeziora Brasławskie, gdzie rozwijamy kierunki turystyczne. I wszędzie wita mnie tłum ludzi. Podchodzę. W czym sprawa, pytam? "Aleksandrze Grigoriewiczu, jesteśmy z Moskwy, z Petersburga. Chcieliśmy Pana zapytać. Kończy nam się pobyt, a Moskwa płonie. Nie wysyłajcie nas tam". Mówią, że nie da się tam oddychać. Pytam dyrektora, odpowiada: "Jutro przyjeżdżają nowi ludzie. Kupione miejsca tutaj". Mówię: "Ustawiaj łóżka na korytarzu, ale nie wyrzucaj ludzi". I żyli jeszcze miesiąc. Dałem polecenie, aby żaden mieszkaniec Moskwy nie został wysłany, nawet jeśli pobyt się skończył. I wtedy idę - tam, w obwodzie witebskim, też był żar. Na północy u nas - 37 stopni. I myślę: "Jakie szczęście, że to wszystko zachowaliśmy". Oto jest woda, oto jest las, oto jest natura. To wielka sprawa" - podkreślił białoruski przywódca.

Dziś malownicze brzegi Naroczy są najbardziej znanym białoruskim kurortem. Każdego roku odpoczywa i uzdrawia się tu ponad 100 tysięcy obywateli naszego kraju i gości Białorusi. Do ich dyspozycji jest kilkanaście sanatoriów i narodowe centrum dla dzieci "Zubrionok". A także - kompleksy hotelowe, pensjonaty i domki, kempingi i parkingi. Jak to się mówi, jeśli na świecie jest raj, jest to Kraj Naroczański. Co tu opowiadać - to lepiej zobaczyć na własne oczy.

Federacja Związków Zawodowych Białorusi również ma tutaj swoje sanatoria - są to "Narocz" i "Naroczanka". Ogółem w systemie FZZB jest 12 uzdrowisk.
"W 2024 roku w naszych sanatoriach odpoczęło i odbyło leczenie uzdrowiskowe około 140 tysięcy osób, z czego około 28 tysięcy - właśnie w dwóch sanatoriach naroczańskich" - powiedział zastępca przewodniczącego Federacji Związków Zawodowych Białorusi Wadim Graczew.

Według niego, w FZZB przyjęto specjalny program rozwoju wszystkich organizacji na lata 2025-2029. Przewiduje ponad 350 działań w zakresie rozwoju i ulepszania sanatoriów, baz rekreacyjnych i innych obiektów związkowych, w tym budowy, rekonstrukcji, modernizacji, remontu, przebudowy technicznej.
"W szczególności w sanatorium "Narocz" pracujemy nad udoskonaleniem strefy przybrzeżnej między zejściami do jeziora. W "Naroczance" modernizujemy basen sanatorium. W 2026 roku zakończymy tam remont 48 pokoi głównego budynku sanatorium. Poza tym w "Narochance" mamy dość ambitny, poważny projekt. Doszliśmy do opracowania odpowiedniej dokumentacji i planujemy zbudować - a w przyszłości oczywiście obsługiwać - strefę plażowo-parkową nad brzegiem jeziora Narocz dosłownie naprzeciwko sanatorium "Naroczanka" - podzielił się planami Wadim Graczew.

Z czego znane są białoruskie sanatoria
Republikański Centrum Poprawy Zdrowia i Leczenia Sanatoryjnego Ludności niedawno powiedziało, że białoruskie sanatoria przyciągają przede wszystkim przez naturalny potencjał i wyniki uzdrowienia i leczenia. Ponad 60% osób, które próbowały tego rodzaju wypoczynku, powraca. W sumie liczba wczasowiczów w tym roku powinna przekroczyć 600 tysięcy osób.


W 2024 roku władze ponownie opracowały zestaw działań na rzecz rozwoju regionu naroczańskiego. Obejmował nie tylko działania informacyjne i eventowe, ale także wzmocnienie bazy logistycznej obiektów i przylegającej do nich infrastruktury. W przyszłości planowane jest przyjęcie kolejnego programu, ale już na poziomie regionalnym, obejmującego duże projekty wizerunkowe w celu przyciągnięcia jeszcze większej uwagi do regionu. O tym właśnie mówił Aleksander Łukaszenka: rozwojowi turystyki należy poświęcać stałą uwagę. I to na wszystkich poziomach. W końcu ważne jest nie tylko zachowanie tego dziedzictwa, ale także pozostawienie go potomkom.

ENERGIA ATOMOWA
