Projekty
Government Bodies
Flag Wtorek, 17 Lutego 2026
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Prezydent
13 Lipca 2025, 18:01

Swiat jaskrawych emocji w Witebsku, bodziec dla hodowli kóz i raporty operacyjne. Wyniki tygodnia Prezydenta

Harmonogram pracy Prezydenta Białorusi jest zawsze bardzo bogaty w wydarzenia. Łukaszenka odbywa spotkania i sesje robocze dotyczące najbardziej aktualnych kwestii rozwoju kraju, regularnie odwiedza regiony, składa wizyty zagraniczne i przyjmuje zagranicznych gości, komunikuje się z dziennikarzami, podpisuje dekrety i ustawy. I nawet jeśli nie ma wydarzeń publicznych, nie oznacza to, że głowa państwa nie pracuje. Jednak nawet podczas odpoczynku, niezależnie od tego, czy jest to trening hokejowy, czy rąbanie drewna, Aleksander Łukaszenka od czasu do czasu znajdzie powód do kolejnego zadania. Jak sam lubi mawiać, we wszystkim trzeba podążać za życiem.

Projekt "Tydzień Prezydenta" jest przeznaczony dla tych, którzy chcą być na bieżąco z głową państwa, aby wiedzieć o najważniejszych wypowiedziach i decyzjach białoruskiego przywódcy. 

Głowa państwa rozpoczął tydzień pracy od kwestii związanych z rolnictwem. Pierwszym obiektem, który odwiedził, było dość niezwykłe miejsce – farma kóz. Kilka lat temu pod Mohylewem rozpoczęto hodowlę kóz rasowych. Jest to nowa dziedzina dla kraju, ale specjaliści zapewniają, że bardzo perspektywiczna. Dlatego Aleksander Łukaszenka przede wszystkim zażądał szybszego rozwoju i pracy nad wynikami, ponieważ w tym przypadku chodzi o realne pieniądze. Następnie Prezydent zapoznał się ze stanem rzeczy w kombinacie rolniczym „Zaria”.

Dalej w harmonogramie było tradycyjne dla połowy lata otwarcie międzynarodowego festiwalu sztuki „Słowiański Bazar w Witebsku”. Jak podkreślił Aleksander Łukaszenka, to cały świat jaskrawych emocji i niezapomnianych wrażeń. A ponadto to wielka polityka, ponieważ w obecnych trudnych czasach forum kulturalne gromadzi przedstawicieli dziesiątek krajów, pozostając wyspą duchowej jedności, ciepła i światła.

Pod koniec tygodnia Aleksander Łukaszenka wysłuchał raportu operacyjnego ministra ds. sytuacji nadzwyczajnych Wadima Siniawskiego na temat likwidacji skutków klęski żywiołowej w kraju. Polecono mu, we współpracy z innymi resortami, jak najszybciej rozwiązać kwestie związane z przywróceniem normalnego funkcjonowania w dotkniętych klęską regionach.

Kolejny raport przedstawił kierownik spraw Prezydenta Jurij Nazarow. Dotyczył on postępów prac na obiektach w powiecie szklowskim, które wcześniej odwiedził Aleksander Łukaszenka podczas podróży służbowej. Głowa państwa otrzymał zapewnienie, że wszystko przebiega zgodnie z harmonogramem, ale osobiście zapoznał się z sytuacją z pokładu helikoptera.

W sobotę szef państwa spotkał się w Pałacu Niepodległości z mołdawskim politykiem i byłym Prezydentem Igorem Dodonem, który obecnie pełni funkcję przewodniczącego Partii Socjalistów Republiki Mołdawii (PSRM). Aleksander Łukaszenka zapewnił, że pomimo polityki obecnych władz mołdawskich jest zawsze gotowy do przywrócenia utraconych zakresów współpracy z Mołdawią i przypomniał, że wcześniej zasiano w tym zakresie dobre ziarno.

W tym tygodniu Aleksander Łukaszenka podpisał dekret o przyjęciu 245 osób do obywatelstwa białoruskiego. Nowymi obywatelami Białorusi zostali ludzie z 16 krajów: Ukrainy, Rosji, Mołdawii, Kazachstanu, Armenii, Łotwy, Egiptu, Iranu, Libanu, Syrii i innych.

Kolejny ważny dokument to podpisana przez Prezydenta ustawa, która przewiduje odpowiedzialność administracyjną dostawców i sieci handlowych za niewykonanie obowiązków w zakresie dostaw produktów owocowo-warzywnych.

W tym tygodniu dwudziestolecie obchodził Prezydencki Klub Sportowy. Głowa państwa pogratulował kolektywowi stowarzyszenia z okazji tej rocznicy, podkreślając, że jest ono słusznie znaczącą częścią ruchu fizyczno-sportowego kraju.

Kolejna ważna data – 70 lat od powstania Dziecięcej Kolei – również stała się okazją do gratulacji ze strony głowy państwa. Aleksander Łukaszenka podkreślił, że nie jest to tylko pomniejszona kopia „Belaruskiej czygunki”, ale jedna z marek turystycznych kraju, popularna wśród mieszkańców Mińska i gości stolicy.

Jubileusz świętował ludowy nauczyciel Białorusi Walerij Baraszkow. W gratulacjach Prezydenta podkreślono nieoceniony wkład pedagoga w rozwój krajowego systemu edukacji.

Aleksander Łukaszenka złożył życzenia pracownikom i weteranom organów podatkowych z okazji ich święta zawodowego.

W tym tygodniu zagraniczne gratulacje zostały wysłane do Mongolii i Czarnogóry.

KWESTIA KÓZ. Jaki proces Łukaszenka zlecił zintensyfikować w Białorusi

8 lipca Prezydent Białorusi odbył podróż służbową do obwodu mohylewskiego. Jednym z głównych tematów była hodowla kóz rasowych na Białorusi, którą od kilku lat zajmuje się państwowe przedsiębiorstwo hodowlane w Mohylewie.
Do niedawna hodowla kóz w kraju była praktycznie wyłącznie domeną ludności i farmerów. Potwierdzają to dane statystyczne – łączna liczba kóz we wszystkich kategoriach gospodarstw wynosi 48 tys. sztuk. Z tego 93% jest hodowanych w gospodarstwach ludności, kolejne 2% – w gospodarstwach farmerskich, a pozostałe 5% – w organizacjach rolniczych. Teraz również państwo postanowiło zająć pozycję w tej dziedzinie, co wynika z dwóch głównych powodów. Po pierwsze, chodzi o hodowlę kozią, która jest potrzebna do zwiększenia i zapewnienia jakości stada nie tylko w kraju, ale także do dostaw kóz na eksport. Po drugie, kozie mleko i mięso oraz produkty z nich wytwarzane to wciąż niedostatecznie rozwinięty segment rynku spożywczego, który ma również spory potencjał eksportowy.

Głowa państwa zadawał urzędnikom i specjalistom konkretne pytania: czy produkty są poszukiwane? jaka jest rentowność? jak szybko można zwiększyć pogłowie?

Prezydenta poinformowano, że na kozy hodowlane jest duże zapotrzebowanie nie tylko w Białorusi, ale także za granicą. Odbyła się już sprzedaż do Uzbekistanu, są też zamówienia z Rosji. W 2024 roku sprzedano 45 sztuk, w tym roku – 174. Średnia cena wynosi 1,5 tys. rubli. Rentowność gospodarstwa wynosi około 25%.

Biorąc to pod uwagę, Aleksander Łukaszenka stwierdził, że na razie praca przebiega „niepewnie” i zażądał szybszego rozwoju hodowli kóz w dużych gospodarstwach w całym kraju. „A dlaczego nie zajmować się tym? Popyt rośnie, w tym w Rosji. Dlaczego nie zintensyfikować tego procesu? – podkreślił Prezydent. – To dobra sprawa, perspektywiczna, jest popyt”.

Według specjalistów, w zasadzie wszystko, co niezbędne, jest dostępne, a jednym z możliwych działań jest zakup dodatkowego stada kóz do dalszej hodowli.
Głowa państwa zlecił podwojenie obecnych wskaźników do połowy 2026 roku, zachowując jednocześnie ambitne cele dotyczące tempa wzrostu. „Należy podwoić wyniki, póki istnieje popyt. A chodzić z wyciągniętą ręką i prosić o pieniądze... Oto one, żywe pieniądze – powiedział Prezydent. – Trzeba dążyć do maksimum. Jeśli jest okazja, żeby zarobić pieniądze, trzeba zarabiać, zajmować rynek”.

Aleksander Łukaszenka podkreślił, że dotyczy to nie tylko hodowli kóz, ale także innych dziedzin rolnictwa: „Traktujemy rolnictwo z pogardą – upajamy się tym, że mamy wszystko, czego potrzebujemy, i sprzedajemy prawie na 7 mld dolarów (na eksport – not. BELTA). Ale nie ma dalszego ruchu. Tak jak tutaj. Tak dalej nie będzie, że pracujemy niepewnie i powoli”.

Aleksander Łukaszenka skosztował koziego mleka i serów, a także koziego mięsa, wysoko oceniając walory smakowe i podkreślając zalety produktów koziego pochodzenia. „Odżywianie to przede wszystkim psychologia. Jeśli nie wiesz, że jest to zdrowe, to długo będziesz się do tego przyzwyczajać, trzeba to propagować. Trzeba „wbić” człowiekowi do głowy ten ser i udowodnić mu, że jest bardzo zdrowy” – powiedział.
Na farmie głowa państwa otrzymał w prezencie dwie kozy – rasy saanenskiej i alpejskiej.

Pod Mohylewem Aleksander Łukaszenka zapoznał się również ze stanem rzeczy w kombinacie rolniczym „Zaria”. Gospodarstwo jest duże i silne, posiada własne kompleksy mleczarskie, fermy drobiu, fermy trzody chlewnej, zakłady przetwórcze i punkty handlowe w regionie. Z powodzeniem zajmuje się również uprawą różnych roślin rolniczych. O wszystkim tym Prezydent szczegółowo rozmawiał z dyrektorem generalnym kombinatu rolnego Ekateriną Zarowską.

Powiedziała ona, że zyski są przeznaczane na rozwój produkcji i modernizację sprzętu. Średnia rentowność gospodarstwa wynosi 6,6%, a w przetwórstwie około 12-13%.
Rozmowa na temat działalności finansowo-gospodarczej kombinatu rolnego odbyła się na polu z ozimym jęczmieniem. Plony są tu dość wysokie – ponad 60 centów z hektara. W ostatnich latach głowa państwa zwraca szczególną uwagę na tę uprawę. W dużej mierze wynika to z faktu, że jęczmień ozimy zbiera się wcześniej niż inne zboża. Pozwala to szybko uzyskać paszę dla zwierząt gospodarskich i bardziej równomiernie wykorzystać sprzęt przed masowymi zbiorami. Chociaż uprawa ta jest kapryśna, to przy przestrzeganiu technologii można liczyć na dobry wynik. Praktyka ta sprawdza się, o czym świadczy doświadczenie kombinatu rolnego „Zaria”. „Bardzo dobry wynik” – potwierdziła kierowniczka przedsiębiorstwa.
Aleksander Łukaszenka zwrócił uwagę, że takie gospodarstwa, które działają efektywnie, nie mają długów wobec państwa i banków, należy dodatkowo wspierać w realizacji różnych projektów.

„To niezłe gospodarstwo. Nie można go zepsuć. Uważaj, żeby nigdzie nie potknąć się. W stosunku do innych nieźle sobie radzisz” – powiedział Aleksander Łukaszenka, zwracając się do Ekateriny Zarowskiej.
ŚWIAT JASKRAWYCH EMOCJI. Dlaczego „Słowiański Bazar” to wielka polityka i kogo Prezydent wezwał do „chronienia głowy”

Wieczorem 10 lipca Aleksander Łukaszenka wziął udział w uroczystym otwarciu XXXIV Międzynarodowego Festiwalu Sztuki „Słowiański Bazar w Witebsku”. Wydarzenie to zawsze czekają nie tylko mieszkańcy Witebska i całej Białorusi, ale także mistrzowie sztuki i ich fani z różnych krajów. Głowa państwa zwrócił się osobno do Białorusinów, Rosjan i Ukraińców – narodów, dzięki którym powstał i istnieje „Słowiański Bazar w Witebsku”.

„Nasz „Słowiański Bazar” to cały świat jaskrawych emocji i niezapomnianych wrażeń. Tutaj za każdym razem spotykamy się ze znanymi artystami i prawdziwymi mistrzami sztuki. Tutaj z roku na rok pojawiają się, jak to się u nas mówi, nowe gwiazdy” – podkreślił białoruski przywódca.
Według niego "Słowiański Bazar w Witebsku" już dawno wykroczył poza słowiańskie braterstwo, a kulturalna stolica Białorusi stała się twórczym domem dla wielu artystów. I od ponad 30 lat, pomimo wszelkich kataklizmów, festiwal jest wyspą uduchowionej jedności, ciepła i światła. "Każdego roku panuje tu atmosfera przyjaźni i szacunku. To istota całej naszej polityki. Mówią, że Słowiański Bazar jest poza polityką. Nie. To jest najważniejsza polityka. To jest źródło polityki, którą my, głowy państw (nie tylko słowiańskich, jak już widzieliśmy), będziemy realizować. Wszystko zaczyna się tutaj. Dlatego jest to wielka polityka. Bez ksenofobii, bez żadnych uprzedzeń. Uczciwie i otwarcie" - podkreślił Prezydent.

Aleksander Łukaszenka zauważył również, że teraz jest czas globalnych zmian i nikt nie wie, jaki będzie świat jutro. Ale w tym chaosie wszystkie kraje i narody muszą zachować swoją tożsamość, kulturę i tradycje. "To wy - utalentowani ludzie - jesteście źródłem każdej gospodarki i wydarzeń politycznych. To jest istota tworzenia, droga do sprawiedliwej, bezpiecznej przyszłości dla nas wszystkich" - jest przekonany szef państwa.
Przypomniał, że w tym roku przypada 80. rocznica Wielkiego Zwycięstwa. Wojna ta nie tylko pochłonęła życie milionów ludzi, ale także wyrządziła ogromne szkody białoruskiemu dziedzictwu kulturowemu. Wiele relikwii, takich jak krzyż Eufrozyny z Połocka, do tej pory nie zostało odnalezionych, a tylko niewielka część wywiezionych kosztowności wróciła do kraju. To było prawdziwe ludobójstwo kulturowe, próba zniszczenia dziedzictwa narodu, pozbawienia go jego fundamentów. W związku z tym Aleksander Łukaszenka wezwał wszystkich do pielęgnowania pamięci historycznej i tradycji. "W nich jest wasza i nasza przyszłość. Przyszłość waszych krajów, całego świata, piękna w swojej różnorodności kulturowej" - podkreślił Prezydent.

Podczas uroczystej ceremonii głowa państwa wręczył główną nagrodę XXIII Międzynarodowego Dziecięcego Konkursu Muzycznego. Grand Prix zdobyła Amalia Suchan z Białorusi.

Obok młodych wykonawców festiwal tradycyjnie uhonorował mistrzów estrady. W tym roku Aleksander Łukaszenka wręczył nagrodę specjalną "Przez sztukę - do pokoju i wzajemnego zrozumienia" Jurijowi Antonowowi, Ludowemu Artyście Rosji, kompozytorowi i muzykowi.
Przede wszystkim Prezydent życzył spokojnego nieba wszystkim uczestnikom i gościom festiwalu, a poza protokołem wezwał ich, aby zawsze byli optymistami i „chronili swoje głowy” przed destrukcyjnymi wpływami z zewnątrz.
"Trzymajcie głowę we własnych rękach. Teraz trwa walka o umysły i głowy naszych ludzi. Gdy ktoś złapie Wasze głowy, będzie z nami po wszystkim. Żadne drony, żadne pociski, żadne działania wojenne nie mogą odnieść sukcesu, jeśli wygramy w naszych głowach, jak ci ludzie 80 lat temu. Jeśli jesteśmy oddani, jeśli przyjaźnimy się z naszymi głowami, jak mówią ludzie, jeśli cenimy to, co mamy, nie będziemy się niczego bać. Dlatego dbajcie o głowy! Zwłaszcza swoich dzieci. I zdrowie dla Was! Wszystko inne kupimy" - powiedział Aleksander Łukaszenka. I dużo zdrowia! Wszystko inne kupimy" - powiedział Aleksander Łukaszenka.

RAPORTY OPERACYJNE. O czym rozmawiał Łukaszenka z szefami Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych i Departamentu Spraw Prezydenta

W piątek, 11 lipca, Aleksander Łukaszenka wysłuchał raportów telefonicznych ministra ds. sytuacji nadzwyczajnych Wadima Siniawskiego i zarządzającego sprawami Prezydenta Białorusi Jurija Nazarowa. Tematy były różne, ale to, co je łączy, to uwaga Prezydenta, którą poświęca zarówno kwestiom operacyjnym, jak i zadaniom do realizacji w dłuższej perspektywie (choć nie mniej szybko).
Wadim Siniawski szczegółowo i obszernie poinformował o usuwaniu skutków katastrofy w całym kraju.
Nawiasem mówiąc, w ciągu tygodnia Aleksander Łukaszenka przypomniał urzędnikom o zadaniu wyeliminowania niedociągnięć w usuwaniu i utylizacji powalonych lasów. "Aby do 1 września w kraju nie było ani jednej kłody leżącej na skraju lasu" - zażądał głowa państwa.

Jednak w niektórych miejscach natura rzuciła nowe wyzwania, nie tylko w lesie, ale także w potrzebie przywrócenia infrastruktury i pomocy ludziom w powrocie do normalnego życia. Trudno liczyć na jakiekolwiek ułatwienia ze strony Prezydenta w tym zakresie. Klęska żywiołowa nie przekreśla stojących przed nami zadań, a jedynie czyni je pilniejszymi i intensyfikuje je.

Po zapoznaniu się z raportem szefa Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych Prezydent, we współpracy z Ministerstwami Energii, Mieszkalnictwa i Gospodarki Komunalnej oraz innymi zainteresowanymi stronami, polecił niezwłocznie rozwiązać kwestie związane z przywróceniem normalnego życia w dotkniętych regionach. Przede wszystkim dotyczy to przywrócenia dostaw energii elektrycznej. Ponadto postawiono zadanie, aby skupić się na szybkiej eliminacji skutków w leśnictwie i gospodarstwach domowych, zapewniając, w razie potrzeby, rekompensatę za szkody materialne dla obywateli.
Z kolei Jurij Nazarow poinformował o postępie prac w obiektach w powiecie szkłowskim: agroserwisie, zakładzie mleczarskim, młynie paszowym. Aleksander Łukaszenka najpierw przyleciał i zobaczył wszystko z helikoptera, a następnie wysłuchał sprawozdania.

"W zasadzie Prezydent był zadowolony z raportu. Ponieważ działamy zgodnie z harmonogramem i na czas" - powiedział dziennikarzom zarządzający sprawami Prezydenta Białorusi. Wcześniej, podczas swojej podróży roboczej do Szkłowa, Aleksander Łukaszenka wyznaczył zadanie, aby zarówno poszczególne obiekty, jak i powiat jako całość stały się wzorowe. Wybrano ten region, ponieważ szef państwa od wielu lat osobiście zna sytuację na tym obszarze i w poszczególnych przedsiębiorstwach i zakładach. Zadanie polega na stworzeniu modelu do wykorzystania w całym kraju. "Wciąż powtarzamy, że Białoruś będzie się rozwijać kosztem regionów" - podkreślił Prezydent w Szkłowie.

Departament wraz z władzami lokalnymi pracuje nad przywróceniem i rozwojem całego szeregu podstawowych organizacji w regionie, których obecności i efektywnej pracy Aleksander Łukaszenka domaga się w praktycznie każdym obwodzie. Na przykład, Obwodowy Komitet Wykonawczy jest odpowiedzialny za takie organizacje, jak chemia rolna i budownictwo PMK. Ta ostatnia jest zaangażowana w odbudowę wytwórni pasz.

DOBRE NASIONA. Z jakim krajem Prezydent jest gotowy przywrócić utraconą współpracę

12 lipca Aleksander Łukaszenka spotkał się z mołdawskim politykiem i byłym prezydentem Igorem Dodonem, który obecnie pełni funkcję przewodniczącego Partii Socjalistów Republiki Mołdawii (PSRM). Spotkanie w Pałacu Niepodległości poprzedziła ceremonia podpisania memorandum o współpracy między białoruską partią " Biełaja Ruś" i PSRM, która odbyła się w Muzeum Historii Wielkiej Wojny Ojczyźnianej.
"Żyjesz!" - powitał w swoim gabinecie Igora Dodona głowa państwa.

"Nie doczekają się! - odpowiedział mołdawski gość. - Aleksandrze Grigoriewiczu, bardzo się cieszę!"

Igor Dodon na spotkaniu wręczył głowie państwa białoruskiego symboliczny prezent. Przypomniał, że w maju podczas przyjazdu do Mińska minister obrony Rosji Andriej Biełousow podarował Aleksandrowi Łukaszence zestaw "Nagrody zwycięzców" z wykonanymi w naturalnej wielkości kopiami nagród Związku Radzieckiego. W tym zestawie reprezentowano wyłącznie ordery, ale nie było tam medali, zauważył Igor Dodon. Dlatego w prezencie przywiózł do Mińska zestaw medali z czasów Wielkiej Wojny Ojczyźnianej.

Mołdawia i Białoruś rzeczywiście mają wspólną przeszłość i nie chodzi tylko o okres sowiecki. Jeszcze jakiś czas temu kraje te aktywnie budowały współpracę jako niepodległe państwa, wymieniając się wizytami, w tym na najwyższym szczeblu. Jednak polityka obecnego kierownictwa Mołdawii zniweczyła te wysiłki. Nawet w tych warunkach Aleksander Łukaszenka jest gotów przywrócić to, co zostało utracone, jeśli będzie zainteresowanie ze strony mołdawskiej.

"Jesteście od nas oderwani przez wojnę, niestety. Logistyka się skomplikowała. Ale świat jest ciasny. Nie ma beznadziejnych sytuacji. Dlatego jeśli przywódcy Mołdawii, mieszkańcy Mołdawii będą chcieli wrócić do naszej współpracy i ją pomnożyć, Igorze Nikołajewiczu, niech Pan wie, że nie jest Pan dla nas obcą osobą. Jesteśmy gotowi przez Pana, jeśli Pan się zgodzi, pomóc, przywrócić wszystko, co zostało utracone w ciągu tych lat" - powiedział Aleksander Łukaszenka. 

Jest przekonany, że przywrócenie tych stosunków nie jest trudne i przypomniał, jak w okresie prezydentury Igora Dodona głowy państw próbowały zasiać dobre, życzliwe ziarno we współpracy między oboma krajami. W tym w sensie dosłownym, kiedy podczas wizyty Aleksandra Łukaszenki w Kiszyniowie w 2018 roku przywódcy krajów wspólnie zasiali pole kukurydzy na białoruskich traktorach.
Prezydent zapytał Igora Dodona, jak się mają sprawy w Mołdawii, co się dzieje. Aleksander Łukaszenka przyznał, że był przerażony niektórymi rozmowami w tym kraju o rzekomej utracie niepodległości przez Mołdawię i staniu się częścią sąsiedniego państwa. "Ale ja w to nie wierzę. Ponieważ Mołdawianie nie są głupimi ludźmi - podkreślił Prezydent. - Nie ma narodu, który sam pozbawiłby się niepodległości. Słyszę to, ale nie wierzę".

Jako doświadczony polityk, szef białoruskiego państwa udzielił Mołdawii i jej przywódcom rady geopolitycznej. "Nie spieszcie się z żadnymi sojuszami (mowa o Unii Europejskiej - przyp. BELTA), nikt nigdzie na was nie czeka. Widzieliście na przykład, jak Europejczycy kochali Ukrainę. Gdy tylko Ukraina chciała w zeszłym roku tranzytować zboże przez UE, zaczęli je blokować i uniemożliwiali jego transport. Nawet do Afryki Ukraina nie mogła dostarczyć tego zboża. Czy sądzicie, że Mołdawianie są tam mile widziani i będą traktowani w szczególny sposób? Tak samo będzie z waszymi produktami rolnymi, winem i tak dalej, i tak dalej" - powiedział Aleksander Łukaszenka.

Z kolei Igor Dodon powiedział, że cieszy się z pobytu na Białorusi i możliwości spotkania z białoruskim przywódcą. "Chcę od razu zapewnić, że obywatele Mołdawii - nie obecny rząd, ale obywatele Mołdawii w większości uważają Białorusinów za swoich braci. We wszystkich sondażach Aleksander Grigorjewicz Łukaszenka znajduje się na szczycie rankingu pod względem poparcia dla przywódców innych krajów w Mołdawii - powiedział. - Chcemy przywrócić nasz strategiczny dialog, tak jak to było, gdy byliśmy zaangażowani w nasze dwustronne stosunki"- powiedział.
Świeże wiadomości z Białorusi