Aktualności tematyczne
" Tydzień Prezydenta "
Harmonogram pracy Prezydenta Białorusi jest zawsze bardzo bogaty w wydarzenia. Łukaszenka odbywa spotkania i sesje robocze dotyczące najbardziej aktualnych kwestii rozwoju kraju, regularnie odwiedza regiony, składa wizyty zagraniczne i przyjmuje zagranicznych gości, komunikuje się z dziennikarzami, podpisuje dekrety i ustawy. I nawet jeśli nie ma wydarzeń publicznych, nie oznacza to, że głowa państwa nie pracuje. Jednak nawet podczas odpoczynku, niezależnie od tego, czy jest to trening hokejowy, czy rąbanie drewna, Aleksander Łukaszenka od czasu do czasu znajdzie powód do kolejnego zadania. Jak sam lubi mawiać, we wszystkim trzeba podążać za życiem.
Projekt "Tydzień Prezydenta" jest przeznaczony dla tych, którzy chcą być na bieżąco z głową państwa, aby wiedzieć o najważniejszych wypowiedziach i decyzjach białoruskiego przywódcy.
Tydzień roboczy głowy państwa rozpoczął się od spotkania z ambasadorem Brazylii. Rozmawiano o tym, jak zintensyfikować stosunki i zacieśnić współpracę.
We wtorek w Pałacu Niepodległości omawiano sposoby rozwiązania problemów związanych z rozwojem obwodu witebskiego. Aleksander Łukaszenka odrzucił propozycję kolejnej restrukturyzacji zadłużenia w sektorze rolno-spożywczym regionu i zażądał opracowania i wdrożenia stopniowego planu antykryzysowego.
Środa była dniem raportów. Aleksandrowi Łukaszence przedstawiono sytuację w kraju w kontekście nasilenia mrozów i reagowania na sytuacje nadzwyczajne. Odbyła się również rozmowa na temat sytuacji w obwodzie mohylewskim, gdzie głównym tematem była sytuacja w rolnictwie.
W czwartek Prezydent spotkał się z przewodniczącym Mażilisu Parlamentu Republiki Kazachstanu Erlanem Koszanowem, który złożył oficjalną wizytę w Białorusi. Mówiąc o współpracy między krajami, Aleksander Łukaszenka wezwał do „nie tracenia się nawzajem w tym szalonym świecie”.
Ostatnim wydarzeniem tygodnia było spotkanie z kierownictwem Rady Ministrów. Porządek obrad obejmował trzy główne tematy: praktyka regulowania niewypłacalności organizacji i praca zarządców antykryzysowych; dodatkowe środki ochrony pracowników przed nie wypłacaniem wynagrodzeń; propozycje dotyczące obrotu wyrobami tytoniowymi (elektroniczne systemy palenia). W wyniku dyskusji planuje się opracowanie i przyjęcie dokumentów usprawniających stosunki prawne w tych obszarach.
Jednym z ważniejszych tematów tygodnia była kwestia oszczędności w zakresie oświetlenia ulicznego. W tej sprawie Aleksander Łukaszenka wypowiedział się po raz pierwszy we wtorek, nakazując skorygowanie czasu włączania i wyłączania latarni ulicznych. Następnie w piątek powrócił do tego tematu, wyjaśniając, że skrócenie czasu pracy oświetlenia ulicznego nawet o krótki okres czasu daje w skali kraju znaczne oszczędności finansowe.
Ważna wiadomość społeczna – Aleksander Łukaszenka podjął decyzję o przesunięciu terminu podwyżki opłat dla ludności w zakresie gospodarki mieszkalno-komunalnej z 1 stycznia na 1 marca bieżącego roku. Chodzi o to, że rachunki za mieszkanie i tak będą wyższe w związku z obecną mroźną zimą, dlatego planowaną podwyżkę postanowiono przesunąć na późniejszy termin.
W tym tygodniu głowa państwa zatwierdził również poprawki do ustawy o daktyloskopii, które zostały wprowadzone przede wszystkim w interesie bezpieczeństwa narodowego.
PRZYJĘCIE AMBASADORA. Dzięki czemu Białoruś i Brazylia mogą zintensyfikować stosunki
2 lutego Aleksander Łukaszenka spotkał się z ambasadorem Brazylii Bernardem Klinglem. Dyplomata wkrótce zakończy swoją misję dyplomatyczną na Białorusi. W takich przypadkach przyjęcie na najwyższym szczeblu jest zawsze oczywistym znakiem, że kadencja dla stosunków dwustronnych nie minęła na próżno i istnieje wspólna wola ich dalszego wzmacniania.
„Myślę, że powinniśmy podchodzić do budowania naszych stosunków bardziej intensywnie i nie komplikować ich. Po prostu. Podstawą jest gospodarka. Dlatego należy wybrać te kierunki współpracy gospodarczej, które są interesujące dla Brazylii. Z drugiej strony – interesujące dla Białorusi. Możemy to zrobić” – powiedział głowa państwa.
Aleksander Łukaszenka zwrócił uwagę na istnienie wielu kwestii wzajemnie korzystnych, które wymagają omówienia, a część z nich nie została wcześniej rozwiązana. „A skoro są one wzajemnie korzystne (jak widać, sytuacja zmienia się bardzo szybko), musimy poważnie podejść do tych kwestii i zdecydować, czy będziemy podążać w tym kierunku” – podkreślił.
Głowa państwa zwrócił również uwagę na całkowitą zbieżność poglądów Białorusi i Brazylii w kwestiach porządku światowego, co niewątpliwie przyczyni się do bardziej efektywnego rozwoju stosunków.
Aleksander Łukaszenka wyraził poparcie polityczne dla przywódców Brazylii, a osobiście dla Prezydenta Luiza Inacio Luli da Silvy. „Brazylia przeżywa ważny moment polityczny. W tym roku odbędą się u was wybory powszechne. Bardzo nam zależy, aby obecny Prezydent Brazylii zachował swoje stanowisko w tych wyborach – powiedział głowa państwa. – Będziemy w każdy możliwy sposób wspierać Brazylię, jeśli będzie to konieczne, aby wybory przebiegły w spokojnej i pokojowej atmosferze, w interesie brazylijskiego narodu. Jeśli będzie to konieczne”.
Z kolei ambasador Brazylii w wywiadzie dla dziennikarzy wyraził chęć strony brazylijskiej nie tylko do kontynuowania zakupów białoruskich nawozów potasowych, ale także do ich zwiększenia. „Wiemy, że białoruskie nawozy są bardzo wysokiej jakości, i w Soligorsku, naszym zdaniem, produkuje się najlepsze dla nas pod względem jakości nawozy potasowe” – zauważył dyplomata.
W zakresie współpracy w dziedzinie rolnictwa poruszono również kwestię dostaw białoruskiej techniki rolniczej, która jest poszukiwana przez brazylijskich rolników. Możliwe jest również utworzenie zakładów montażowych w Brazylii.
Brazylia ma również nadzieję na wznowienie współpracy Embraer z Białorusią, która w ostatnich latach była utrudniona z powodu sankcji. „Wydaje nam się, że uda nam się pokonać pozostałe problemy. Uważamy bowiem, że współpraca między Białorusią a Embraer będzie korzystna dla obu stron. Produkujemy najlepsze samoloty, a Białoruś jest gotowa zaoferować nam bardzo duży rynek – nie tylko Białoruś, ale także kraje WNP” – powiedział ambasador.
Bernard Klingl powiedział, że podczas pobytu w Białorusi wszystko mu się podobało, nawet pogoda, choć zupełnie nie przypomina brazylijskiej. „Ale najważniejsze, co zapamiętam po okresie pracy w Białorusi, to życzliwość i przyjazne nastawienie Białorusinów” – podkreślił.
Co więcej, Białoruś stała się nie tylko częścią kariery zawodowej dyplomaty, ale także historią rodzinną. Bernard Klingl ma dwóch synów i obaj spotykają się z białoruskimi dziewczynami. Ambasador nie wyklucza, że dojdzie do ślubu.
BEZ BUDŻETOWEGO „SMOCZKA”. Jaki plan antykryzysowy Łukaszenka wymaga realizować w obwodzie witebskim
3 lutego Prezydent zwołał posiedzenie poświęcone poszczególnym kwestiom rozwoju społeczno-gospodarczego obwodu witebskiego.
Sytuacja w regionie została już bardzo konkretnie i surowo omówiona podczas dużego posiedzenia wyjazdowego w październiku ubiegłego roku. Ogólnie rzecz biorąc, temat obwodu witebskiego jest, jak to się mówi, stale na ustach Prezydenta, przy czym często w negatywnym kontekście. Problemy narastały przez lata za rządów różnych kierowników regionu, a ich rozwiązanie regularnie sięgało do państwowej kieszeni. Raz po nowe kredyty i wsparcie, innym razem po odroczenia i rozłożenie na raty spłaty starych. Jednocześnie składano niemal przysięgłe obietnice poprawy sytuacji, podejmowano zobowiązania, ustalano twarde terminy, ale... nic się nie zmieniło.
Zaledwie trzy tygodnie temu na stanowisko przewodniczącego Witebskiego Obwodowego Komitetu Wykonawczego mianowano Aleksandra Rogożnika, znanego ze swojej poprzedniej pracy jako ambasador w Rosji, a wcześniej jako minister przemysłu. Teraz to on będzie musiał uporać się z zaległościami, zwłaszcza w rolnictwie. A jako wsparcie Prezydentowi ponownie zaproponowano podpisanie dekretu z kolejnymi odroczeniami i rozłożeniem spłat na raty.
Nawiasem mówiąc, skład uczestników spotkania był bardzo reprezentacyjny – od premiera, przewodniczących izb parlamentu po zastępców szefa obwodu i bankierów.
Na samym początku spotkania Aleksander Łukaszenka dał wszystkim do zrozumienia, że budżet państwa to, mówiąc obrazowo, nie krowa mleczna, a obwód witebski już dawno powinien zostać odłączony od budżetowego "smoczka". Prezydent oświadczył, że projekt dekretu w obecnej formie „nie nadaje się do niczego” i nie będzie podpisany.
„Pomożemy w osiągnięciu konkretnego rezultatu. Bez żadnych dekretów. Pieniądze należy oddawać trzema palcami tym, którzy jutro je zwrócą. A u was nadal obowiązuje stara praktyka. Dlatego nie będzie żadnych dekretów. Nie będzie żadnych odroczeń ani rozłożenia na raty. Długi trzeba spłacać. Niech Nikitina (zastępczyni przewodniczącego Witebskiego Obwodowego Komitetu Wykonawczego Anżelika Nikitina. – not. BELTA) obliczy i przedstawi, jak zamierza spłacić to, co obiecała za czasów Szerstniewa (Nikołaja Szerstniewa, który kierował obwodem od grudnia 2014 r. do grudnia 2021 r. - not. BELTA)” - powiedział Prezydent.
Nie oznacza to, że nie będzie żadnego wsparcia ze strony państwa. Ale Aleksander Łukaszenka słusznie domaga się, aby za tą pomocą stały nie tylko obietnice, ale konkretne wyniki. I to nie za 10-15 lat, ale już za rok-dwa.
„Zaproponujcie mi, co zrobić z długami. Ale maksymalnie od końca tego roku lub od 1 stycznia 2027 roku musicie płacić. Najpierw spłaćcie długi, a potem zastanówcie się, jak będziecie żyć. Chcę przypomnieć zebranym: to już trzecie podejście z waszymi życzeniami i propozycjami. Ale stara koleina! Nie będzie” – powiedział głowa państwa.
„Potrzebny jest szczegółowy plan antykryzysowy. Wyraźny, konkretny, wykonalny. Wszystkie problemy będzie musiał rozwiązać nowy gubernator wraz z ludźmi, których ma do dyspozycji. Zaczyna pracę praktycznie w warunkach wojennych. Potrzebny jest realistyczny plan i wojskowa dyscyplina w jego realizacji – postawił zadanie Prezydent. – Jeśli uważacie, że będziemy nadal ciągnąć obwód witebski, podobnie jak niektóre przedsiębiorstwa w obwodach mohylewskim, homelskim, a także mińskim i innych obwodach, to nie będziemy ich ciągnąć na naszych barkach. Jeśli chcecie żyć i pracować, zacznijcie działać".
Szczególny nacisk głowa państwa położył na hodowlę zwierząt i zapobieganie śmiertelności bydła, zwłaszcza jeśli chodzi o młode zwierzęta w obecnej mroźnej zimie. I to nie dlatego, że w perspektywie oznacza to utratę zysków w postaci mleka i mięsa, ale po prostu z ludzkiego punktu widzenia. „To moralna ohyda, kiedy nie potrafimy chronić naszych mniejszych braci, zwłaszcza w tych trudnych warunkach pogodowych. Jak można nie chronić kotka, prosiaka, cielęcia, pieska?!”.
Aleksander Łukaszenka zwrócił przy tym uwagę, że w obwodzie witebskim niektóre problemy, w tym śmiertelność zwierząt, są najbardziej dotkliwe, ale nie oznacza to, że nie dotyczą one w ogóle pozostałych regionów. Dlatego nikt nie powinien się rozluźniać i spoczywać na laurach.
Prezydent wezwał Aleksandra Rogożnika do uporządkowania aparatu administracyjnego w obwodzie witebskim, aby nie było tam osób pozostających na utrzymaniu: „Nie mówię, że należy wziąć siekierę i zacząć rąbać. Nie sprowadzicie ludzi z Księżyca. Zmuszcie tamtych do pracy. Zastanówcie się, z kim chcecie pracować”.
Za kontrolę nad sytuacją w obwodzie witebskim odpowiedzialni są między innymi przewodniczący izb parlamentu, najwyżsi urzędnicy państwowi Natalia Koczanowa i Igor Siergiejenko. Stoją oni na czele odpowiedniej grupy roboczej, a Igor Siergiejenko jest również pełnomocnikiem głowy państwa w obwodzie witebskim.
„Chodźcie po obwodzie witebskim, sprawujcie kontrolę. Podpowiadajcie gubernatorowi, doradzajcie, ale nie naciskajcie. Obiecałem mu: jakikolwiek nacisk na niego będzie miał złe skutki dla tych, którzy będą na niego naciskać. Jest tam dzisiaj gubernator, wysłaliśmy go tam – powiedział Prezydent. – Dmitrij Nikołajewicz (szef Administracji Prezydenta Dmitrij Krutoj. – przyp. BELTA) go tam przedstawił. Wiem, że tam z wielkimi brawami żegnano byłego gubernatora: „Ach, dobry człowiek!”.
Aleksander Łukaszenka zauważył, że Aleksander Subbotin, który do niedawna kierował obwodem, jest naprawdę wspaniałym człowiekiem i głowa państwa ogólnie czuł się z nim komfortowo podczas współpracy. Przypomniał jednak, że obwód witebski otrzymał wsparcie państwowe we wszystkich formach w wysokości 15 mld rubli białoruskich, a aby uniknąć załamania finansowego, zrestrukturyzowano środki w wysokości 2 mld rubli białoruskich. „Wtedy obiecaliście spłacić te pieniądze w ciągu pięciu lat zgodnie z harmonogramem. Ale spłaciliście tylko 146 mln rubli białoruskich. Możecie klaskać, ile chcecie. Ale liczby są bezlitosne” – zauważył białoruski przywódca.
Prezydent podał również szereg innych wskaźników, które świadczą o problemach w obwodzie witebskim. Są to spadki zarówno w eksporcie towarów, jak i w przemyśle oraz rolnictwie. Już od roku nie działa „Witebskdrew”.
„Niestety, na tle tak smutnych wyników nie widać ani zapału, ani inicjatywy. Nie widać też zmian na lepsze – zwrócił uwagę Aleksander Łukaszenka. – Rozumiejąc, że w obwodzie witebskim sytuacja pozostanie bez zmian, musiałem dokonać zmiany gubernatora.”
Głowa państwa udzielił wskazówek, od czego należy rozpocząć działania mające na celu poprawę sytuacji w gospodarstwach borykających się z problemami. – Brakuje ludzi, ludzie są nieodpowiedni. Piją (Prezydent wymienił tradycyjne zarzuty niektórych kierowników dotyczące kadr. – przyp. BELTA). Tak, piją. A jeśli nie wypłacacie im pensji? Kupują cukier od emerytów, robią samogon i upijają się – stwierdził głowa państwa. – A gdzie jest kierownik gospodarstwa? Tysiąc razy mówiłem wam, że miałem doświadczenie w pracy w takim gospodarstwie. Aby „tacy ludzie” podążali za tobą, musisz iść przed nimi. I musisz robić to, co powinien robić każdy człowiek. Jeśli tego nie będzie, nie będzie efektów”.
Aleksander Łukaszenka ponownie wezwał wszystkich do gospodarczego podejścia, czy to na farmach, w fabrykach, czy nawet w kwestii oświetlenia ulicznego. Ostrzegł, że bez silnej gospodarki i odpowiedzialnej pracy każdego na swoim miejscu, bez oszczędnego podejścia do zasobów materialnych, można łatwo doprowadzić kraj do wojny. „No cóż, pamiętajcie, że to my będziemy musieli iść na czele. Wam w oddziałach szturmowych” – podkreślił Prezydent.
NIE TRACIMY SIĘ NAWZAJEM. Jak Prezydent proponuje budować współpracę Białorusi z Kazachstanem
5 lutego Aleksander Łukaszenka spotkał się z przewodniczącym Majlisu Parlamentu Republiki Kazachstanu Erlanem Koszanowem, który przebywał z oficjalną wizytą na Białorusi.
Prezydent zaznaczył, że liczy na wsparcie w promowaniu współpracy dwustronnej ze strony parlamentarzystów i osobiście Erlana Koszanowa. „Jesteśmy dla was otwarci. Nie jesteście dla nas obcy. Nie ma żadnych problemów ani zamkniętości. W tym zakresie musimy promować przede wszystkim gospodarkę” – powiedział.
Aleksander Łukaszenka stwierdził, że Białoruś i Kazachstan mają podobną wizję dalszego rozwoju świata, opowiadają się za wielobiegunowością, co również zbliża partnerów. Podobnie jak wspólna historia życia w jednym państwie – Związku Radzieckim. Każdy kraj ma teraz swoją suwerenną drogę rozwoju, ale, jak mówi przysłowie, stary przyjaciel jest lepszy niż dwóch nowych.
„Bardzo proszę: nie możemy się stracić nawzajem – powiedział głowa państwa. – Żadne państwo, nawet Ameryka, nie może dziś rozwijać się niezależnie od innych. Dlatego proponuję: nie stracimy się nawzajem w tym szalonym świecie”.
„Dzisiaj bardzo trudno jest znaleźć przyjaciół po stronie. Nawet jeśli Kazachstan lub Białoruś ich znajdą, nie należy tracić starych przyjaciół. Dlatego, opierając się na tej filozofii, jesteśmy gotowi współpracować z wami w każdym kierunku i w każdej formie” – podkreślił białoruski przywódca.
Podstawą współpracy jest przede wszystkim handel i gospodarka. Już teraz obroty handlowe między krajami wynoszą ponad 1 mld dolarów, ale jest jeszcze gdzie dążyć. Białoruś jest gotowa nie tylko dostarczać swoje towary do Kazachstanu, ale także rozwijać istniejące i tworzyć nowe wspólne przedsiębiorstwa produkcyjne. Na przykład, mowa była o krajowej technice do zbioru zboża, która, jak zapewnił Aleksander Łukaszenka, nie ustępuje zagranicznym odpowiednikom. Białoruś jest gotowa udowodnić to nie słowami, ale czynami.
„Trzeba szukać nowych form, aby pokazać siebie, pokazać technikę, naszych ludzi i nauczyć tych, którzy będą tam pracować na naszej technice. Wtedy nie będzie już pytania, która technika jest lepsza – powiedział głowa państwa. – Jesteśmy krajem produkującym maszyny, mamy silnie rozwinięte rolnictwo. To jest to, czego potrzebuje Kazachstan”.
Aleksander Łukaszenka zaproponował również parlamentarzystom obu krajów aktywne prace nad rozwojem formatu współpracy międzyregionalnej. Białoruś i Kazachstan już przygotowują się do zorganizowania odpowiedniego forum tematycznego. „Gubernatorzy u was i u nas są postaciami centralnymi. Niezależnie od tego, jak na to spojrzeć, wiele od nich zależy, zwłaszcza u was, gdzie terytorium jest tak ogromne. Dlatego musimy jakoś przyspieszyć ten proces” – dodał.
TRZY PROBLEMY. Co było najważniejsze podczas spotkania Łukaszenki z kierownictwem Rady Ministrów
6 lutego Prezydent zwołał spotkanie z kierownictwem Rady Ministrów. Rozmawiano o praktyce regulowania niewypłacalności organizacji i pracy zarządców antykryzysowych; dodatkowych środkach ochrony pracowników przed nie wypłacaniem wynagrodzeń; propozycjach dotyczących obrotu wyrobami tytoniowymi (elektroniczne systemy palenia).
„Te trzy problemy zostały podniesione na tak wysokim szczeblu, ponieważ bezpośrednio dotyczą one zbiorowości pracowniczych i praw naszych obywateli” – zaznaczył Aleksander Łukaszenka.
O zarządcach antykryzysowych
Omawiając kwestię regulacji niewypłacalności organizacji, Aleksander Łukaszenka przypomniał, że niedawno w tej dziedzinie przyjęto nową ustawę, która była kilkakrotnie rozpatrywana na szczeblu prezydenckim. „Zmieniliśmy podejście do procedur, przenosząc akcent z bankructwa na naprawę i utrzymanie przedsiębiorstw, a co za tym idzie – miejsc pracy” – powiedział.
Prezydent zapytał, jak nowacje tej ustawy wpłynęły na zmniejszenie strat w gospodarce, czy praktyka wykazała jakieś słabe punkty i jaki efekt przyniosło powołanie zarządców antykryzysowych. Prezydent wyraził wątpliwości co do skuteczności podejścia, w ramach którego, jak zapewniają urzędnicy, sprawdzona, ale jednak osoba z zewnątrz jest faktycznie mianowana na stanowisko kierownika przedsiębiorstwa. Jednak z formalnego punktu widzenia dany zarządca antykryzysowy nie jest kierownikiem.
Aleksander Łukaszenka, opierając się na swoim osobistym doświadczeniu, jest przekonany, że kwestiami konkretnych przedsiębiorstw powinny zajmować się przede wszystkim lokalne organy władzy: „Oni wiedzą lepiej. Niech oni tam kierują i odpowiadają”.
Prezydent stwierdził, że należy przede wszystkim podejmować takie decyzje, które przyniosą rezultaty.
Co więcej, jak poinformował minister gospodarki Jurij Czebotar, dość często organy ścigania i kontrolne, a także Ministerstwo Gospodarki zgłaszają pytania do zarządców antykryzysowych. Dotyczą one nadużyć i naruszeń prawa. W wyniku spotkania z Prezydentem podjęto decyzję o podwyższeniu wymagań dotyczących kwalifikacji zarządców antykryzysowych na Białorusi. Można to zrobić w ramach dopracowania ustawy „O regulacji niewypłacalności”. Dokument ma zostać dopracowany do końca roku.
O gwarancjach wypłaty wynagrodzenia
Kolejnym dokumentem przedłożonym do rozpatrzenia głowie państwa był projekt dekretu w sprawie zapewnienia wypłaty wynagrodzenia za wykonaną pracę. Przewiduje on wprowadzenie dodatkowych mechanizmów ochrony pracowników w przypadku niewypłacenia wynagrodzenia na podstawie umów cywilnoprawnych (umów o dzieło).
„Wydawałoby się, że w kraju istnieje jasny system, dzięki któremu każdy otrzymuje wynagrodzenie za swoją pracę – zauważył Prezydent. – A jeśli coś obiecaliśmy i nie wypłaciliśmy, gdzie człowiek ma się zwrócić, jak chronić swoje interesy? Jest zmuszony iść do sądu, szukać na to pieniędzy, odrywając się od rodziny, dzieci, tracąc nerwy, czas i tak dalej” .
Jak wyjaśnił minister pracy i opieki społecznej Andriej Łobowicz, projekt dekretu proponuje rozszerzenie na wynagrodzenia z umów cywilnoprawnych tego samego systemu przedprocesowego egzekwowania należności, który obecnie istnieje w przypadku niewypłacania pracownikom wynagrodzeń. Takie podejście zostało poparte przez głowę państwa po zakończeniu posiedzenia.
O handlu elektronicznymi papierosami
Na Białorusi planuje się zaostrzyć na poziomie legislacyjnym przepisy dotyczące licencjonowania handlu elektronicznymi papierosami i odpowiednimi mieszankami. Projekt ustawy w tej sprawie był trzecim tematem spotkania u Prezydenta.
„Lekarze biją na alarm z powodu rosnącej popularności elektronicznych papierosów, zwłaszcza wśród naszej młodzieży – studentów i uczniów. Coraz częściej pojawiają się apele o ograniczenie, a nawet całkowity zakaz ich produkcji i obrotu” – zauważył Aleksander Łukaszenka.
Prezydent zwrócił jednak uwagę również na drugą stronę medalu. Wprowadzenie całkowitego zakazu stworzyłoby podatny grunt dla nielegalnego handlu, a odpowiednie towary byłyby sprowadzane np. z Rosji.

Aleksander Łukaszenka podkreślił, że osobiście jest zdecydowanym przeciwnikiem palenia w każdej postaci, ale w tej kwestii należy znaleźć równowagę i podjąć wyważoną decyzję.
W rezultacie postanowiono zaostrzyć wymagania licencyjne w handlu detalicznym, biorąc pod uwagę dużą liczbę przypadków sprzedaży towarów o nieodpowiedniej jakości, a także niewystarczająco surowe istniejące środki odpowiedzialności.
„Zmniejszamy listę podmiotów gospodarczych, które mają prawo produkować elektroniczne systemy palenia, importować je do kraju i zajmować się sprzedażą hurtową. Jednocześnie Prezydent poparł propozycję rządu dotyczącą zachowania szerokiej listy podmiotów gospodarczych, które mają prawo do sprzedaży detalicznej. Oznacza to, że na etapie importu produktów do kraju wprowadzamy surowe filtry. Zakazujemy szerokiemu gronu podmiotów prowadzenia sprzedaży hurtowej tych produktów. Jednocześnie w maksymalnym stopniu zachowujemy miejsca pracy i zaostrzamy wymagania licencyjne” – podzielił się szczegółami minister regulacji antymonopolowych i handlu Artur Karpowicz.
Przepisy ustawy będą miały zastosowanie nie tylko do mieszanek zawierających nikotynę, ale także do samych systemów e-papierosów. Ogólnie rzecz biorąc, nadal trwają dyskusje na temat tego, jakie dokładnie wymagania zostaną zaostrzone w zakresie sprzedaży detalicznej. Projekt ustawy został opracowany przez koncern „Belgospischeprom”. Oczekuje się, że już w pierwszej połowie 2026 roku dokument trafi do parlamentu.

ENERGIA ATOMOWA
