19 grudnia podczas drugiego posiedzenia VII Ogólnobiałoruskiego Zgromadzenia Narodowego Prezydent zwrócił się z przesłaniem do narodu białoruskiego i parlamentu. Mówiąc o priorytetach Białorusi na arenie międzynarodowej, Prezydent powiedział, że celowo skraca swoje wystąpienie, ale obiecał, że później zostanie ono opublikowane w całości. Opublikowano już stenogram przemówienia głowy państwa. I oto co zawiera część, której Prezydent osobiście nie wypowiedział.
O światowej większości
W Oredziu Aleksander Łukaszenka podkreślił, że Białoruś idzie własną drogą, nie ma złudzeń. "Żyjemy pod presją polityczną, gospodarczą przez całą suwerenną historię. To cena niezależności. Jak nie stało ZSRR - tak jesteśmy pod tym ciosem. Ale pracujemy i wychodzimy z tej sytuacji, koncentrujemy się na rynkach zagranicznych. Zarówno Chiny, jak i Indie, Rosja, kraje Azji, Afryki, Ameryki Łacińskiej - to jest większość światowa. I jesteśmy częścią tej światowej większości, bez względu na to, jak komuś się to nie podoba" - powiedział Prezydent.
Według głowy państwa, równowaga gospodarcza jest dziś całkowicie przesunięta na korzyść krajów globalnego Wschodu i Południa. Białoruś jest włączona do tego systemu. "Przyszłość należy do takich stowarzyszeń jak BRICS, SOW, gdzie na nas czekają i chętnie przyjmują" - powiedział białoruski przywódca.
Aleksander Łukaszenka mówił o szeregu najważniejszych porozumień na najwyższym szczeblu, które zostały osiągnięte w wielu krajach. Na przykład w krajach dalekiego łuku jest niesamowity popyt na białoruskie produkty.
"Zwiększyliśmy udział krajów dalekiego łuku w naszym eksporcie z 11% w 2021 roku do 20% w 2024 roku. Dla nas są to liczby pośrednie. Cel - jedna trzecia białoruskich dostaw za granicę powinna znaleźć nabywców w Azji, Afryce i Ameryce Łacińskiej" - czytamy w Orędziu.
O bezwarunkowych priorytetach na arenie międzynarodowej
Stosunki z Rosją i Chinami pozostają jednak bezwarunkowym priorytetem. Nie może tu być żadnych kompromisów, podkreślił Aleksander Łukaszenka w Orędziu.
"Federacja Rosyjska jest głównym sojusznikiem i partnerem Białorusi. Na jej rynek dostarczane są dwie trzecie naszego eksportu. I mniej więcej tyle samo kupujemy. Wzajemne dostawy towarów i usług wyniosą w 2025 roku poważną kwotę 60 miliardów dolarów. Wolumeny te należy zwiększyć, ale kosztem kooperacji produkcyjnej i wspólnych produkcji. Naszym zadaniem jest doprowadzenie takich przedsiębiorstw do pełnej wydajności i maksymalne wykorzystanie materiałów i komponentów rynku sojuszniczego" - powiedział szef państwa.
„Współpraca w dziedzinie transportu i logistyki weszła na nowy poziom. Aktywnie rozwijamy przeładunek białoruskich towarów przez rosyjskie porty. W tym roku jego wielkość osiągnie 16 milionów ton. Oznacza to pełne przywrócenie poziomu sprzed sankcji. Między naszymi krajami nie powinno być żadnych przeszkód administracyjnych ani biurokratycznych nieporozumień” – podkreślił Aleksander Łukaszenka.
Prezydent uważa, że rząd i parlament powinny zwrócić szczególną uwagę na systemową współpracę z Rosjanami w zakresie tworzenia wspólnych rynków branżowych, ponieważ Białorusini i Rosjanie nie są dla siebie obcymi.
„Trzeba odejść od pustej księgowości, kto komu i ile jest winien. To przeżytek dawnych czasów – jest przekonany szef państwa. – Cały nasz eksport do Rosji to kropla w morzu potrzeb! Nie tworzymy żadnej znaczącej konkurencji w zakresie żadnego towaru. A nasz sojusz nie powinien być hamowany przez zwykłych urzędników i biurokratów”.
Chiny, jak zauważa Aleksander Łukaszenka, są drugim po Rosji partnerem handlowym i jednym z liderów pod względem wielkości bezpośrednich inwestycji w gospodarkę Białorusi. W ciągu ostatniej dekady białoruski eksport do Chin wzrósł prawie trzykrotnie. A całkowity wolumen handlu już ponad dwukrotnie przewyższa handel z całą Unią Europejską.
„Zaplanowano poważne projekty w nowych, perspektywicznych dziedzinach – od chemii leśnej po transport bezzałogowy. Najbardziej jaskrawym przykładem współpracy przemysłowej naszych krajów jest białoruski samochód ludowy «BELGI», w przypadku którego rozpoczęto intensywne pogłębianie własnej lokalizacji” – wspomniał Prezydent o tym najważniejszym projekcie.
O zadaniu numer jeden dla eksporterów
Dzisiaj zadaniem numer jeden dla białoruskich eksporterów są kraje dalekiego zasięgu – nakreślił priorytety Aleksander Łukaszenka. Jako przykład podał dobre tempo wzrostu dostaw do Indii (w styczniu-październiku 2025 r. wzrosły one 2,8-krotnie do 493 mln dolarów).
„Dzisiaj jest to piąta gospodarka świata i największa liczba ludności – zauważył głowa państwa. – Znaczący potencjał, według niego, istnieje dla rozwoju handlu i współpracy przemysłowej z Iranem, Pakistanem, Algierią, Omanem, Emiratami – krajami, których przywódcy mówią z nami zrozumiałym językiem”.
Wynikiem wizyt Prezydenta w tych krajach były najważniejsze porozumienia na najwyższym szczeblu. Istnieje tam popyt na białoruską żywność, produkty przemysłowe, rozwiązania w zakresie technologii informacyjnych, bezpieczeństwa i medycyny.
„Zwiększenie obrotów gospodarczych z krajami Afryki jest testem dla naszej gospodarki i systemu promocji eksportu. To papier lakmusowy do oceny pracy całego rządu. Zwłaszcza sektora przemysłowego. Front pracy jest ogromny. I nie tylko ministerstwa muszą się ruszyć. Należy wzmocnić rolę ambasadorów – kluczowych postaci w gromadzeniu podstawowych informacji i poszukiwaniu możliwości promowania naszych interesów” – wyznaczył zadania Aleksander Łukaszenka.
Według niego, na pierwszym miejscu powinny znaleźć się same przedsiębiorstwa: białoruski biznes powinien aktywniej angażować się w tworzenie łańcuchów logistycznych i sieci dealerskiej w krajach globalnego Południa i Wschodu. Prezydent dodał, że praca białoruskich parlamentarzystów w zakresie integracji, oprócz efektów politycznych, powinna przynosić realne wyniki gospodarcze.
„Jesteśmy zawsze otwarci na dialog i współpracę na każdym poziomie. Znajdziemy wspólny język ze wszystkimi. Białorusini mają bogate doświadczenie. Ale musi to być rozmowa na równych prawach!” – podkreślono w orędziu.
O międzynarodowych stosunkach, które są czymś więcej niż przyjaźnią
„W naszej historii my, Białorusini, budowaliśmy państwowość razem z różnymi narodami. Najpierw w rodzinie Słowian wschodnich, później – z narodami ogromnego Związku Radzieckiego. Wszyscy, którzy choć raz przyjechali do nas z byłych republik radzieckich z oficjalną wizytą, w podróży służbowej, do krewnych lub na wakacje, wiedzą: tutaj ich spotkają jak rodzinę. Nasze więzi są czymś więcej niż przyjaźnią” – zaznaczył Aleksander Łukaszenka w swoim przemówieniu.
Podkreślił, że prawie stulecia wspólnej historii nie da się wymazać ze wspólnej pamięci. Wielu Białorusinów znalazło drugą ojczyznę w różnych zakątkach niegdyś zjednoczonego kraju, wielu przyjechało na Białoruś – tu i tam mieszkają prawdziwie międzynarodowe rodziny.
„Tak, my, spadkobiercy Związku Radzieckiego, przeżywamy nie najlepsze czasy. Zachód podrzucił nam wewnątrzslowiański konflikt, który przerodził się w wojnę na Ukrainie. Nie będę zagłębiać się w polityczne zakulisowe sprawy, ale powtórzę to, co powiedziałem wcześniej: jesteśmy otwarci na Ukraińców. Nie jesteście obcy!” – zwrócił się w swoim orędziu białoruski przywódca do Ukraińców.
O jedności narodu białoruskiego
Aleksander Łukaszenka stwierdził, że Białorusini są dziś ogromną rodziną: ponad 150 grup etnicznych i narodowości.
Tylko w ciągu ostatnich pięciu lat obywatelstwo białoruskie uzyskało ponad 17 tysięcy osób. Geografia – ponad 60 krajów, od Stanów Zjednoczonych i Kanady po Sri Lankę i Madagaskar.
„Teraz to nasi ludzie, Białorusini zgodnie z paszportem. I mentalnością – podkreślił Prezydent. –– Prawo do swobodnego rozwoju kultur wszystkich społeczności narodowych mieszkających na terenie Republiki Białorusi zapisaliśmy w naszej Konstytucji. Co dwa lata organizujemy w Grodnie republikański festiwal kultur narodowych”.
Dobrym przykładem zgody w społeczeństwie głowa państwa uznał podjęcie decyzji o utworzeniu centrów podstawowych religii.
„Jestem przekonany, że z czasem wszystkie te obiekty staną się symbolem narodowej jedności narodu białoruskiego – otwartego i pokojowego” – tak kończy się część, której Aleksander Łukaszenka nie wypowiedział osobiście, ale która została opublikowana w stenogramie jego wystąpienia.
„Jesteśmy zawsze otwarci na dialog i współpracę na każdym poziomie. Znajdziemy wspólny język ze wszystkimi. Białorusini mają bogate doświadczenie. Ale musi to być rozmowa na równych prawach!” – podkreślono w orędziu.
O międzynarodowych stosunkach, które są czymś więcej niż przyjaźnią
„W naszej historii my, Białorusini, budowaliśmy państwowość razem z różnymi narodami. Najpierw w rodzinie Słowian wschodnich, później – z narodami ogromnego Związku Radzieckiego. Wszyscy, którzy choć raz przyjechali do nas z byłych republik radzieckich z oficjalną wizytą, w podróży służbowej, do krewnych lub na wakacje, wiedzą: tutaj ich spotkają jak rodzinę. Nasze więzi są czymś więcej niż przyjaźnią” – zaznaczył Aleksander Łukaszenka w swoim przemówieniu.
Podkreślił, że prawie stulecia wspólnej historii nie da się wymazać ze wspólnej pamięci. Wielu Białorusinów znalazło drugą ojczyznę w różnych zakątkach niegdyś zjednoczonego kraju, wielu przyjechało na Białoruś – tu i tam mieszkają prawdziwie międzynarodowe rodziny.
„Tak, my, spadkobiercy Związku Radzieckiego, przeżywamy nie najlepsze czasy. Zachód podrzucił nam wewnątrzslowiański konflikt, który przerodził się w wojnę na Ukrainie. Nie będę zagłębiać się w polityczne zakulisowe sprawy, ale powtórzę to, co powiedziałem wcześniej: jesteśmy otwarci na Ukraińców. Nie jesteście obcy!” – zwrócił się w swoim orędziu białoruski przywódca do Ukraińców.
O jedności narodu białoruskiego
Aleksander Łukaszenka stwierdził, że Białorusini są dziś ogromną rodziną: ponad 150 grup etnicznych i narodowości.
Tylko w ciągu ostatnich pięciu lat obywatelstwo białoruskie uzyskało ponad 17 tysięcy osób. Geografia – ponad 60 krajów, od Stanów Zjednoczonych i Kanady po Sri Lankę i Madagaskar.
„Teraz to nasi ludzie, Białorusini zgodnie z paszportem. I mentalnością – podkreślił Prezydent. –– Prawo do swobodnego rozwoju kultur wszystkich społeczności narodowych mieszkających na terenie Republiki Białorusi zapisaliśmy w naszej Konstytucji. Co dwa lata organizujemy w Grodnie republikański festiwal kultur narodowych”.
Dobrym przykładem zgody w społeczeństwie głowa państwa uznał podjęcie decyzji o utworzeniu centrów podstawowych religii.
„Jestem przekonany, że z czasem wszystkie te obiekty staną się symbolem narodowej jedności narodu białoruskiego – otwartego i pokojowego” – tak kończy się część, której Aleksander Łukaszenka nie wypowiedział osobiście, ale która została opublikowana w stenogramie jego wystąpienia.

ENERGIA ATOMOWA
