Aktualności tematyczne
" Po fakcie: decyzje Pierwszego"
Życie i zdrowie ludzi stoją na czele bezpieczeństwa narodowego Białorusi. Szczególną rolę odgrywa tutaj przemysł farmaceutyczny i mikrobiologiczny. W latach niepodległości Białoruś przeszła w tym kierunku długą drogę - od produkcji skromnej linii leków po nowoczesną, multidyscyplinarną produkcję najbardziej złożonych leków. W nowym wydaniu projektu YouTube BELTA "Po fakcie: decyzje Pierwszego" opowiemy, dlaczego Aleksander Łukaszenka zażądał zastąpienia importowanych leków i czy władze zdołały wdrożyć tę strategię, dlaczego Białoruś potrzebowała Centrum Szczepień i w jaką pułapkę wszyscy wpadliśmy, kiedy, według Prezydenta, "oszaleliśmy i przestaliśmy żyć w harmonii z naturą", przed czym głowa państwa ostrzegał prywatne apteki i jaki lek białoruski przywódca uważa za najbardziej skuteczny, a jednocześnie najtańszy. Mały spoiler: każdy ma go pod ręką.
Jakie leki produkuje się na Białorusi
Biotechnologie i farmaceutyka od dawna należą do priorytetowych wektorów rozwoju państwa białoruskiego. Tylko jeden fakt: pod względem pieniężnym ponad połowa leków w kraju jest produkowana w republice. Jednocześnie w warunkowych opakowaniach udział białoruskich leków w aptekach wynosi około 65%. I ta liczba rośnie.
Białoruś oferuje szereg unikalnych leków do leczenia chorób nowotworowych, immunologicznych i sercowo-naczyniowych, leków przeciwwirusowych i przeciwbakteryjnych, a także środków do leczenia chorób układu mięśniowo-szkieletowego, przewodu pokarmowego, metabolizmu i innych. Ale oczywiście nie zawsze tak było.
Historia przemysłu farmaceutycznego na Białorusi rozpoczęła się 100 lat temu. W latach 20. ubiegłego wieku w republice powstał Zakład Chemiczno-Farmaceutyczny imienia Pierwszej Pięciolatki (obecnie jest to przedsiębiorstwo "Belmedpreparaty"). Początkowo produkowano tu towary pierwszej potrzeby: proszki, maści, mieszanki. Z biegiem czasu linia produktów rozszerzyła się, a nawet zaczęła być dostarczana do przyjaznych ZSRR krajów Europy, Azji i Kuby.
"Swoją historię odliczamy od 1929 roku. W tym czasie zrobiono wiele rzeczy. Obecnie posiadamy 12 głównych hal produkcyjnych i 6 hal pomocniczych. Portfolio firmy obejmuje ponad 300 leków z różnych grup farmakoterapeutycznych. Przede wszystkim jest to onkologia. Nasze przedsiębiorstwo posiada dość szeroką linię tego rodzaju produktów, a z roku na rok ta linia produktów leczniczych rozszerza się" - powiedział zastępca dyrektora generalnego przedsiębiorstwa "Belmedpreparaty" ds. rozwoju innowacyjnego Siergiej Marczenko.
Od dłuższego czasu firma produkuje również insuliny. A od zeszłego roku - także we wkładach. Są one używane w wstrzykiwaczach.
"Ponadto we współpracy z rosyjską firmą opracowaliśmy analog insuliny - insulinę aspart, trwają prace nad innymi analogami insuliny. Analogi insuliny to nasza przyszłość, więc będziemy poszerzać tę linię" - powiedział Siergiej Marczenko.
Jak rozwijał się przemysł farmaceutyczny Białorusi
Wraz z uzyskaniem niepodległości młoda republika musiała zreorganizować działalność przemysłu farmaceutycznego. Dla porównania: dziś białoruskie przedsiębiorstwa produkują około 1,8 tysiąca nazw leków różnych grup. A po rozpadzie Związku Radzieckiego w naszym kraju produkowano tylko 105 nazw leków. Czyli 17 razy mniej.
W rezultacie w 1992 roku rząd powołał Komitet ds. przemysłu farmaceutycznego i mikrobiologicznego. Jego głównym zadaniem było zwiększenie produkcji, rozszerzenie nomenklatury i poprawa jakości leków krajowych.
Kolejny etap rozwoju branży rozpoczął się w 2000 roku. Następnie Aleksander Łukaszenka postawił zadanie zwiększenia dostaw krajowych leków na rynek krajowy do 50% w ujęciu pieniężnym. W tamtych czasach białoruskich leków było nie więcej niż 25%, reszta musiała być kupowana za granicą. Wydaje się, że liczba nie jest mała. Ale w takiej sytuacji, aby podbić kraj, nie trzeba nawet grozić jej czołgami i rakietami, wystarczy przerwać dostawy leków. Dlatego białoruskie władze postanowiły poważnie zająć się przemysłem farmaceutycznym: stał się on najważniejszym elementem suwerenności i bezpieczeństwa narodowego.
"Uzgodniliśmy, że do końca przyszłego roku (czytaj: do końca pięciolatki) co najmniej 50% leków będziemy mieli własnej produkcji. Leków, które odpowiadają światowemu poziomowi. W przeciwnym razie nie potrzebujemy innych leków. Białoruska produkcja leków powinna być na poziomie światowych standardów. Musimy zaspokoić nasz popyt, ponieważ pół miliarda waluty wydawaliśmy co najmniej na leki, a może nawet więcej. Dlatego konieczne jest przeprowadzenie substytucji importu" - podkreślił Aleksander Łukaszenka, przyjmując raport ministra zdrowia.
Od 2011 roku na Białorusi zaczęto zatwierdzać docelowe programy państwowe w zakresie rozwoju produkcji substancji farmaceutycznych zastępujących import, gotowych leków i środków diagnostycznych oraz w ogóle w zakresie rozwoju przemysłu farmaceutycznego. W rezultacie w latach 2011-2019 łączna liczba organizacji zaangażowanych w produkcję wyrobów farmaceutycznych i leków wzrosła z 63 do 100, a wielkość produkcji przemysłowej wzrosła ośmiokrotnie - z 163 mln Br do ponad 1, 3 mld Br. Na rynku białoruskim rocznie rejestruje się od 60 do 100 nowych leków krajowych.
"Białoruś jest państwem socjalnym, a promocji zdrowia ludzi przywiązujemy najwyższą wagę. Zawsze tak będzie. W tym celu modernizujemy placówki medyczne, wyposażamy je w najnowszy sprzęt. Przygotowują się wykwalifikowani specjaliści, a co najważniejsze, zwiększa się produkcja leków krajowych. Na Białorusi powstała baza dla rozwoju przemysłu farmaceutycznego. W 2010 roku postawiłem zadanie zwiększenia udziału krajowych leków na rynku krajowym do 50%. To jedna z kwestii bezpieczeństwa narodowego. Musimy zapewnić ludności niedrogie, wysokiej jakości leki krajowe" - zażądał szef państwa na wieloletnim spotkaniu na temat rozwoju przemysłu farmaceutycznego.
W celu rozwoju i wzmocnienia przemysłu farmaceutycznego i mikrobiologicznego w 2017 roku głowa państwa zarządził utworzenie holdingu Belfarmprom. Dziś ma dziewięć firm: sześciu producentów leków, jedną organizację naukową i jednego producenta produktów medycznych. Ponadto z dwoma tuzinami organizacji holding zawarł umowy o współpracy.
Przedsiębiorstwa systemu Belfarmprom produkują około połowy leków na Białorusi. Na udział holdingu przypada w rzeczywistości połowa dostaw eksportowych. Produkty farmaceutyczne jego organizacji są sprzedawane w 25 krajach.
Dlaczego Łukaszenka chce kontrolować ceny leków
Na kontroli Prezydenta są również ceny w aptekach. Nikt nie będzie pracował ze stratą, ale nie można pozwolić na zyski kosztem ludzi, zwłaszcza organizacji handlowych, jest przekonany Aleksander Łukaszenka.
"Rząd niedawno podjął decyzję o powstrzymaniu nieuzasadnionego wzrostu cen. 10% VAT - co to jest 10%? To nic, ale z tego powodu wszyscy zaczęli podnosić ceny" - powiedział szef państwa, biorąc pod uwagę raport przewodniczącego KKP w marcu 2021 roku
"A niektórzy podnieśli o 30%" - zauważył Wasilij Gerasimow.
"Tak. Więc musimy w surowy sposób powstrzymać ludzi. Musimy zobaczyć zarówno hurtowników, jak i detalistów. Ale najważniejsze są leki. Nie możemy pozwolić, aby ci szaleńcy zarabiali na nieszczęściach ludzi. Nikt nie przyszedł i nie przyniósł z nich grosza, aby wesprzeć leczenie podczas COVID-19. Nikt, tylko państwo. Kraj wydał na to miliard dolarów ze wszystkich źródeł. Co, ktoś przyszedł z właścicieli aptek i innych i dał jakieś pieniądze? Nikt nie dał. Mamy 50% aptek publicznych, mniej więcej 50% prywatnych. Jeśli nie wprowadzimy prywaciarzy w zmysły, cóż, wtedy będą działać publiczne apteki. Ale nie możemy pozwolić, aby ktoś żerował na zdrowiu ludzi" - podkreślił Aleksander Łukaszenka.
Gdzie dostarczane są białoruskie leki
Jak podkreśla Ministerstwo Zdrowia, przemysł farmaceutyczny Białorusi działa w sposób zrównoważony. W 2024 roku wielkość produkcji tego produktu wyniosła prawie 2,5 mld Br (według dzisiejszego kursu to ponad 800 mln USD). W rzeczywistych cenach poziom produkcji wzrósł o ponad 20%. I prawie jedna trzecia leków została dostarczona za granicę.
Strategia eksportowa białoruskich przedsiębiorstw przewiduje aktywne wejście na rynki krajów Azji Południowo-Wschodniej, Ameryki Łacińskiej, państw arabskich, krajów rozwijających się Afryki. W tych regionach najszybciej rośnie konsumpcja leków i rosną rządowe wydatki na opiekę zdrowotną. Na przykład w ubiegłym roku organizacje farmaceutyczne po raz pierwszy wysłały produkty do Arabii Saudyjskiej, Somalii, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Kataru.
Ponadto Białoruś aktywnie rozwija współpracę w dziedzinie farmaceutycznej ze swoimi partnerami, oferując im nie tylko dostawy, ale także organizację wspólnych produkcji. Jest to okazja, aby podstawić sobie ramię i wejść na rynki krajów trzecich.
Jedno z ostatnich takich porozumień zostało osiągnięte podczas ostatnich rozmów prezydentów Białorusi i Kuby. Według Aleksandra Łukaszenki, w najbliższym czasie oczekuje się otwarcia linii produkcyjnej wspólnego przedsiębiorstwa do produkcji białoruskich leków przeznaczonych na rynek kubański i kraje karaibskie.
Ile czasu zajmuje opracowanie i wyprodukowanie leku
Siergiej Marczenko powiedział, że wyprodukowanie nowego leku trwa co najmniej trzy lata. Najpierw musisz opracować lek. Aby to zrobić, musisz nie tylko zbadać stabilność gotowej formy, ale także wybrać kompozycję, która zapewni kompatybilność komponentów. Ponadto wszystkie te składniki należy najpierw kupić, sprawdzić właściwości farmaceutyczne i technologiczne każdego składnika.
"Po otrzymaniu gotowego produktu opracowujemy metody kontroli jakości. Produkt leczniczy jest przygotowywany do testów stabilności, abyśmy mieli pewność, że spełni wymagania jakościowe w wyznaczonym terminie ważności. Następnie trwa dość długa procedura rejestracji państwowej. Po uzyskaniu pozytywnych opinii ekspertów (są to zarówno farmakolodzy, jak i farmaceuci), podejmuje się decyzję o rejestracji. I dopiero po tym możemy wprowadzać produkty do sprzedaży" - powiedział zastępca dyrektora generalnego przedsiębiorstwa "Belmedpreparaty".
Dodał, że w starożytności nie bez powodu mówiono, że każde lekarstwo jest trucizną: wszystko zależy tylko od jego ilości. "Dlatego wymagania stawiane tego rodzaju produktom powinny być jak najbardziej kompleksowe, aby zapewnić bezpieczeństwo pacjentów i zagwarantować im jakość produktu" - podkreślił Siergiej Marczenko.
Dlaczego Białoruś potrzebuje szczepionek
Na początku 2020 roku białoruski przemysł farmaceutyczny stanął w obliczu wyzwań związanych z pandemią. Ale przedsiębiorstwom udało się zmobilizować zasoby i dostosować się do obecnej sytuacji. Pandemia wyraźnie pokazała bezalternatywność silnego państwa w radzeniu sobie z kryzysem i jego konsekwencjami.
"Konieczne jest bardziej aktywne projektowanie i budowanie nowych obiektów opieki zdrowotnej oraz dalsze rozwijanie produkcji leków. Zobaczyliście, jak obiecujący jest to kierunek, a walka, która rozwinęła się na świecie o prymat stworzenia szczepionki przeciwko COVID-19, potwierdza moją tezę - w grę wchodzą miliardy dolarów. A przypomnijcie sobie, dosłownie półtora pięciolatki temu produkowaliśmy tylko 13% własnych leków. Prezydent postawił wtedy surowe zadanie: 50%, nie mniej. Dziś mamy 60%, i to nas uratowało" - powiedział Aleksander Łukaszenka w orędziu do narodu białoruskiego i Zgromadzenia Narodowego w 2020 roku.
To prawda, że na światowej scenie nie było tak gładko. Szczepionki szybko stały się elementem wielkiej polityki: niektóre leki nie były uznawane, inne - narzucane. W sumie toczyły się prawdziwe wojny szczepionkowe. Białoruś, aby nie stać się przypadkową ofiarą tych wydarzeń, również zaczęła tworzyć własną szczepionkę wirusową.
Jednak z biegiem czasu pandemia ustąpiła, i okazuje się, że szczepionka przeciwko koronawirusowi nie jest dziś tak istotna jak kilka lat temu. W organizację produkcji zainwestowano duże pieniądze, i Prezydent zażądał, aby przyniosły one zwrot. Oznacza to, że jeśli szczepionka przeciwko koronawirusowi nie jest dziś poszukiwana, konieczne jest ponowne ukierunkowanie produkcji, organizacja substytucji importu najpopularniejszych szczepionek. Na przykład na grypę.
"Zwracam się do Ministerstwa Zdrowia, Narodowej Akademii Nauk: od was wymagana jest aktywna strategia wprowadzania na rynek białoruskich leków, szczepionek, sprzętu medycznego, stała pomoc twórcom i producentom, w tym poprzez zamówienie publiczne. Pozycja nie powinna sprowadzać się do roli szlabanu - wpuszczę / zabronię. Pracujcie z wyprzedzeniem. Nie bez powodu zleciłem założenie u nas Centrum Szczepień. Nie chodzi tylko o wyprodukowanie szczepionki przeciwko koronawirusowi. Takie koronawirusy, nawet w naszej pamięci, w waszej pamięci, zwłaszcza w pamięci młodych, będą jeszcze nie raz. Świat jest utkany z tych przerażających wirusów. Oszaleliśmy i przestaliśmy żyć w harmonii z naturą. I za to zapłacimy. Dlatego musimy stworzyć to Centrum, które będzie produkować nie tylko wszelkie produkty przeciwwirusowe, ale także leki" - zażądał Prezydent dwa lata później.
Jaki jest najlepszy lek
Wielkość światowego rynku farmaceutycznego, według danych Narodowej Agencji Inwestycji i Prywatyzacji, osiągnęła już 900 mld USD. Oznacza to, że Białoruś zmierza we właściwym kierunku, rozwijając produkcję farmaceutyczną.
Zawsze mówimy, że najdroższą rzeczą dla człowieka jest zdrowie. Ale ponieważ jest nam dane za darmo, nie zawsze dbamy o siebie tak, jak powinniśmy. Dlatego oto trik dla was. Według Aleksandra Łukaszenki, najskuteczniejszym lekarstwem na wszystkie choroby jest zdrowy styl życia i sport. Prezydent podkreśla, że szczególnie ważne jest zachęcanie do tego dzieci i młodzieży. Dlatego na Białorusi budowano, buduje się i nadal będą budowane obiekty kultury fizycznej - zarówno klasy powiatowej, jak i międzynarodowej. Przyznajcie, że lepiej chodzić tam niż do szpitali i aptek.

ENERGIA ATOMOWA
