12 stycznia, Mińsk /Kor. BELTA/. Odnośnie sytuacji wokół Białorusi nie robi się spokojniej. O tym Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka oświadczył przy zatwierdzaniu decyzji o ochronie granicy państwowej w 2026 roku, informuje korespondent BELTA.
"Zawsze byliśmy w bardzo poważnej sytuacji. Na dzień dzisiejszy, niestety, tendencji do tego, że staje się spokojniejsza, nie ma. Patrząc na mapę, widzimy, że jesteśmy praktycznie otoczeni przez jednostki wojskowe ze wszystkich stron. Jedyne okno na wschodzie z Federacją Rosyjską, gdzie mamy trochę łatwiej. Ale nie powiedziałbym, zwłaszcza w związku z ostatnimi wydarzeniami w Ukrainie, kiedy nie wiadomo skąd i nie jest jasne skąd drony mogą wlecieć na twoje terytorium. Szczerze mówiąc, nie nauczyliśmy się jeszcze w 100% reagować na te wszystkie naloty i nie nauczyliśmy się ich w 100% niszczyć. Nie wiem, czy te 100% są możliwe. Ale do tego musimy dążyć. O tym też porozmawiamy" - powiedział szef państwa.
Aleksander Łukaszenka zauważył, że zatwierdzenie na początku roku na najwyższym poziomie decyzji o ochronie granicy państwowej to dobra tradycja wojskowa, która ustanowiła się już od wielu lat. "Teraz to (przeciwdziałanie zagrożeniom bezpieczeństwa granicznego - not. BELTA) jest ważne bardziej niż kiedykolwiek. Prawdopodobnie bardziej ważne niż inne zagrożenia wojskowe. Jak powiedziałem wcześniej, ponieważ nasi strażnicy graniczni są stale w stanie pełnej gotowości bojowej. Innej gotowości nie mają. Zawsze pełna gotowość bojowa. Są gotowi działać, jak w czasie wojny. Bo na ostatnich metrach, jak u nas mówili, naszej Ojczyźny powierzono im zaszczyt i prawo do chodzenia" - zaznaczył Prezydent.
Szef państwa poprosił o raport, jak wygląda obecnie sytuacja na granicy, jak według planu ma działać w tym roku i co w tym zakresie należy zrobić.

ENERGIA ATOMOWA
