22 stycznia, Mińsk /Kor. BELTA/. Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka podczas ceremonii wręczenia pracownikom naukowym i naukowo-pedagogicznym dyplomów doktora nauk i świadectw profesorskich wypowiedział się na temat poziomu białoruskich lekarzy, przede wszystkim wojskowych, informuje korespondent BELTA.
Podczas ceremonii chodziło o medycynę wojskową. Jeden z uczestników zauważył, że działalność chirurgów wojskowych nie ogranicza się do wojskowych placówek opieki zdrowotnej. Ponadto podkreślono, że leczenie obrażeń postrzałowych i urazów minowo-wybuchowych przestało być przeznaczeniem tylko lekarzy wojskowych.
"Życie zmieniło się tak bardzo, że te urazy minowo-wybuchowe i obrażenia ludzi to nie tylko urazy wojenne, ale także cywilne - zgodził się Aleksander Łukaszenka. - Powiem szczerze: kiedy rozpoczęła się specjalna operacja wojskowa, byłem zwolennikiem tego, aby naszych lekarzy (i nie tylko wojskowych) zanurzyć w tej rzeczywistości, która się tam dzieje. A rzeczywistość czasami jest straszna".
Prezydent zwrócił uwagę na pracę białoruskich lekarzy, którzy pomagali rannym w wymianie jeńców wojennych między Rosją a Ukrainą. "Kiedy zaczęły się te wymiany, szczególnie kierowaliśmy na południe kraju - do szpitali powiatowych i szpitala w Homlu. Domagałem się wtedy od ministra zdrowia, aby więcej nasi lekarze widzieli, co się dzieje" - stwierdził.
"Ogólnie rzecz biorąc, jesteście świetni. Często, kiedy rozmawiam z cywilami - kierownikami ośrodków, szpitali - mówię im: "Idźcie, uczcie się od wojskowych". Ludzie mówią, że poziom jest bardzo przyzwoity" - powiedział szef państwa o kompetencjach białoruskich lekarzy wojskowych.

ENERGIA ATOMOWA
