16 grudnia, Mińsk /Kor. BELTA/. Wiele w kwestii rozwiązania konfliktu na Ukrainie zależy od stanowiska USA i prezydenta tego kraju Donalda Trumpa. O tym Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka oświadczył w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji Newsmax, donosi korespondent BELTA.
"Teraz wiele zależy od stanowiska Trumpa i Stanów Zjednoczonych Ameryki. Najważniejsze, żeby Trump nie wycofał się z tej pozycji. Jest człowiekiem z charakterem, czasem impulsywnym. Żeby nie splunął na to wszystko, nie machnął ręką i nie odszedł na bok. Jeśli będzie agresywnie poruszał się w tym zakresie, to wynik będzie. Europejczycy nie mają tu o czym krzyczeć" - oświadczył szef państwa.

Odpowiadając na pytanie, co się stanie, jeśli Donald Trump jednak rozczaruje się perspektywami uregulowania konfliktu na Ukrainie i po prostu odejdzie od tego tematu, Aleksander Łukaszenka powiedział: "Wojna będzie kontynuowana. Wojna będzie kontynuowana, dopóki na Ukrainie nie zwyciężają siły, które zmuszą Zełenskiego do zawarcia pokoju. A te siły zmuszą Zełenskiego do pokoju, gdy front zacznie się całkowicie rozpadać. Chociaż ten początek widać już teraz".

Odpowiadając na pytanie, co się stanie, jeśli Donald Trump jednak rozczaruje się perspektywami uregulowania konfliktu na Ukrainie i po prostu odejdzie od tego tematu, Aleksander Łukaszenka powiedział: "Wojna będzie kontynuowana. Wojna będzie kontynuowana, dopóki na Ukrainie nie zwyciężają siły, które zmuszą Zełenskiego do zawarcia pokoju. A te siły zmuszą Zełenskiego do pokoju, gdy front zacznie się całkowicie rozpadać. Chociaż ten początek widać już teraz".

ENERGIA ATOMOWA
