Aktualności tematyczne
" Tydzień Prezydenta "
Harmonogram pracy Prezydenta Białorusi jest zawsze bardzo bogaty w wydarzenia. Łukaszenka odbywa spotkania i sesje robocze dotyczące najbardziej aktualnych kwestii rozwoju kraju, regularnie odwiedza regiony, składa wizyty zagraniczne i przyjmuje zagranicznych gości, komunikuje się z dziennikarzami, podpisuje dekrety i ustawy. I nawet jeśli nie ma wydarzeń publicznych, nie oznacza to, że głowa państwa nie pracuje. Jednak nawet podczas odpoczynku, niezależnie od tego, czy jest to trening hokejowy, czy rąbanie drewna, Aleksander Łukaszenka od czasu do czasu znajdzie powód do kolejnego zadania. Jak sam lubi mawiać, we wszystkim trzeba podążać za życiem.
Projekt "Tydzień Prezydenta" jest przeznaczony dla tych, którzy chcą być na bieżąco z głową państwa, aby wiedzieć o najważniejszych wypowiedziach i decyzjach białoruskiego przywódcy.
Szef państwa rozpoczął tydzień od spotkania z gubernatorem rosyjskiego obwodu rostowskiego Jurijem Slusarem. Aleksander Łukaszenka znał go już wcześniej – spotkali się w Irkucku ponad rok temu, kiedy obecny gubernator stał na czele Zjednoczonej Korporacji Lotniczej. Ogólnie rzecz biorąc, dorobek Jurija Slusarewa w Rosji jest bardzo ściśle związany z rozwojem współpracy z białoruskimi partnerami. Dlatego rozmowa Prezydenta wykroczyła daleko poza wyłącznie regionalną agendę.
Ważnym tematem tygodnia było spotkanie dotyczące realizacji nowego programu rozwoju regionów Pripeckiego Polesia. Była to jedna z głównych obietnic wyborczych Aleksandra Łukaszenki dla mieszkańców Polesia. Prezydent dba o to, aby wszystko było przemyślane, sprawdzone i, co najważniejsze, przynosiło korzyści ekonomiczne w perspektywie długoterminowej.
W tym tygodniu Aleksander Łukaszenka podjął szereg ważnych decyzji kadrowych. Wymieniono kierownictwo PKNT, MRAH, MTZ, sześciu powiatów kraju i dwóch uczelni wyższych. Później odrębnym dekretem mianowano nowego krajowego koordynatora ds. osiągnięcia celów zrównoważonego rozwoju. Został nim wiceprzewodniczący Rady Republiki Władysław Tatarynowicz. Rozmowa w dniu kadrowym była krótka i męska, jak scharakteryzował ją sam Prezydent. Podkreślił, że nadszedł czas konkretnych działań, a głównym kryterium oceny pracy jest wynik.
To samo hasło prezydenckie – czas konkretnych działań – zabrzmiało również podczas dużego spotkania Aleksandra Łukaszenki z przedstawicielami środowiska naukowego. Rozmowa była bezpośrednia, a momentami bardzo ostra. Prezydent jest przekonany, że status naukowca mogą podnieść tylko sami naukowcy poprzez swoje rzeczywiste działania. Szczególnie podkreślił, że strategia jest ogólnie określona i zrozumiała, ale teraz ważna jest taktyka. Należy zapewnić przyspieszony rozwój innowacyjny kraju, co jest jednym z warunków zachowania suwerenności.
W tym tygodniu Aleksander Łukaszenka ogłosił swoją zbliżającą się wielką podróż zagraniczną. Wizyty w Kirgistanie na szczycie OUBZ, w Birmie, Omanie, Algierii, a także tradycyjne spotkanie przywódców WNP w Sankt Petersburgu. Planowane są również rozmowy z amerykańskimi partnerami. Wszystko to do końca bieżącego roku. Odpowiednie kwestie zostały omówione podczas wystąpienia szefa Administracji Prezydenta Dmitrija Krutoja.
Pojawiła się informacja o ułaskawieniu przez Prezydenta kilku osób. Wśród nich jest dwóch księży katolickich, którzy popełnili poważne przestępstwa przeciwko państwu. O ich ułaskawienie prosił między innymi papież Leon XIV. Ponadto, w ramach realizacji porozumień osiągniętych z Prezydentem USA Donaldem Trumpem, na prośbę strony ukraińskiej ułaskawiono 31 obywateli Ukrainy.
W tym tygodniu głowa państwa zatwierdził plan przygotowania projektów aktów prawnych na rok 2026. Obejmuje on 33 projekty ustaw.
Podpisano dekret o przyjęciu do obywatelstwa białoruskiego 224 obcokrajowców i osób bez obywatelstwa, w tym 16 nieletnich. Nowymi obywatelami Białorusi zostali pochodzący z 17 państw.
Aleksander Łukaszenka pogratulował rakietowcom i artylerzystom z okazji święta zawodowego, dziękując im za wierność zawodowi i obowiązkowi wojskowemu.
Gratulacje z różnych okazji zostały wysłane do Algierii, Łotwy, Monako, Egiptu, Omanu, Libanu i Wenezueli.
Aleksander Łukaszenka złożył życzenia urodzinowe Patriarsze Moskwy i całej Rusi Cyrylowi, podkreślając jego niestrudzoną pracę duszpasterską i troskę o umacnianie w sercach ludzi ideałów pokoju, miłości, dobra i sprawiedliwości.
GOSPODARKA – PYTANIE NR 1. Dlaczego Prezydent twierdzi, że nie należy agitować Białorusinów na rzecz Rosji?
Na początku tygodnia Aleksander Łukaszenka spotkał się z gubernatorem rosyjskiego obwodu rostowskiego Jurijem Slusarem.
Należy od razu zauważyć, że rozmowa miała znacznie szerszy zakres tematyczny niż zazwyczaj ma to miejsce w przypadku spotkań z przywódcami rosyjskich regionów. Częściowo wynikało to z bogatego doświadczenia gościa, który przed objęciem stanowiska gubernatora przez długi czas pracował na odpowiedzialnych stanowiskach w Ministerstwie Przemysłu i Handlu Federacji Rosyjskiej, a następnie kierował Zjednoczoną Korporacją Lotniczą. Właśnie w tej roli spotkał się z Aleksandrem Łukaszenką podczas wizyty Prezydenta w obwodzie irkuckim w czerwcu 2024 roku i wizyty w zakładach lotniczych.
O tej rozmowie pamięta również głowa państwa. „Poruszył Pan wtedy bardzo ważny temat związany z przemysłem, budową maszyn. Wypowiedział Pan znane zdanie: „Jeśli nie ma obrabiarek, to o jakim budownictwie maszynowym, lotniczym można mówić?” – przypomniał Aleksander Łukaszenka, zaznaczając, że całkowicie zgadza się z tym punktem widzenia. Prezydent jest przekonany, że należy rozwijać ten kierunek, i Białoruś jest na to gotowa.
Kolejnym kierunkiem wspólnej działalności, który wskazał Aleksander Łukaszenka, jest blok przemysłowy, obejmujący zarówno wspólne projekty, jak i dostawy produktów. Współpraca w tej branży leży w interesie obu stron, zwłaszcza biorąc pod uwagę położenie geograficzne obwodu rostowskiego i bliskość nowych regionów Rosji, które w przyszłości będą wymagały odbudowy.
„Podjęliśmy jednoznaczną decyzję, że musimy tam być obecni z całą naszą produkcją, której wy i sąsiedzi (regiony najbliższe obwodowi rostowskiemu – not. BELTA) będziecie potrzebować i potrzebujecie” – powiedział Prezydent.
Aleksander Łukaszenka pozytywnie ocenił również postępy w realizacji wspólnych projektów, m.in. w dziedzinie lotnictwa, energetyki i współpracy przemysłowej. Tak ścisła współpraca przynosi efekty. W podobny sposób Białoruś jest gotowa działać w zakresie rozwoju współpracy w sektorze rolno-przemysłowym, tym bardziej że krajowe produkty spożywcze cieszą się już dobrą reputacją na rynku rosyjskim dzięki swojej doskonałej jakości.
Nawiasem mówiąc, już w najbliższych dniach w Rostowie nad Donem zostanie otwarty wielomarkowy centrum białoruskiej techniki, co jeszcze bardziej wzmocni kontakty biznesowe z tym regionem Rosji.
Aleksander Łukaszenka podkreślił, że dla Białorusi, jako kraju o gospodarce zorientowanej na eksport, duże znaczenie mają dostawy produktów, przede wszystkim na tradycyjne rynki, do których należy również rynek rosyjski. „To kwestia numer jeden – gospodarka. Odgrywa ona wszędzie najważniejszą rolę – powiedział głowa państwa. – Jeśli otrzymamy wasze wsparcie, jesteśmy gotowi zapewnić kompleks usług i towarów, które będą bardzo potrzebne zarówno wam, jak i waszym sąsiadom”.
W związku z tym Prezydent podkreślił znaczenie utrzymania i rozwoju stosunków między obydwoma krajami, zwłaszcza w obecnych trudnych warunkach: „Presja zewnętrzna jest ogromna. Nie podaję adresów, haseł, miejsc spotkań. Dobrze o tym wiecie. Dlatego musimy utrzymać to, co mamy. Białoruś i Rosja były razem i będą razem. Nikt nie będzie w stanie zerwać naszej jedności, bez względu na to, jak bardzo by tego chciał. Nie pozwolą na to ludzie, narody”.
U podstaw takiej współpracy leży wiele czynników, w tym wspólnota kulturowa, historyczna, kontakty międzyludzkie, ale przede wszystkim, zdaniem Prezydenta, powinna być gospodarka. To najważniejsze, co powinno łączyć oba państwa. „A nie chodzić tu z „Rossotrudnictwem” i agitować za Rosją. Nie ma potrzeby. Nie trzeba agitować Białorusinów za Rosją. Trzeba łączyć gospodarczo nasze państwa i narody” – podkreślił Aleksander Łukaszenka.
Wśród innych tematów poruszono potencjał turystyczny i zapotrzebowanie na połączenia transportowe nie tylko między Mińskiem a Moskwą, ale także na innych trasach łączących Białoruś z regionami Rosji.
Mówiąc o aktywnym rozwoju współpracy białorusko-rosyjskiej, Prezydent jako przeciwieństwo wspomniał zachodnich sąsiadów Białorusi. „Litwini teraz wrzeszczą: otwórzcie granicę. My jej nie zamykaliśmy. I nigdy nie odnosiliśmy się źle ani do Polaków, ani do Litwinów, ani do Łotyszy. To nasi sąsiedzi, gdzie mamy się podziać? Tak, dzisiaj są oni sterowani z zewnątrz – zauważył Aleksander Łukaszenka. – Wiecie, życie zmusi... Do władzy dojdą inni ludzie, którzy będą dostrzegać interesy Białorusi i Rosji, tak jak to było wcześniej. Po co (było. – not. BELTA) tracić te rynki, tracić tak dobre stosunki?”.
Prezydent przypomniał, że na etapie budowy elektrowni jądrowej w Białorusi zaprosił nawet do pracy w Białorusi specjalistów z elektrowni w Ignalinie, którą władze litewskie „zrujnowały pod pozorem zielonej gospodarki”. „Myśleli, że nie obejdziemy się bez nich. Wraz z Rosjanami rozwiązaliśmy ten problem. W naszej elektrowni pracuje trzy tysiące osób, a kolejne tysiąc będzie potrzebne do obsługi trzeciego bloku energetycznego – zauważył głowa państwa. – Zdecydowaliśmy, że zbudujemy trzeci blok i będziemy prowadzić dialog w sprawie budowy drugiej elektrowni atomowej. Jeśli zbudujemy drugą elektrownię atomową na południowym wschodzie Białorusi... . Być może będzie to potrzebne również południowemu zachodowi Rosji. Wszystko może się zdarzyć”.
Z kolei Jurij Slusar zaznaczył, że dla niego i członków delegacji obwodu rostowskiego pobyt w Białorusi jest wielką radością. „Jestem tu w nowej roli. To chyba moja pierwsza taka międzynarodowa wizyta” – powiedział.
Szef regionu wyjaśnił, że często bywał na Białorusi, pełniąc poprzednie funkcje. Wyraził szacunek i wdzięczność za okres współpracy z partnerami z Białorusi, w tym z przedsiębiorstwami i ministerstwami. „Zawsze naprawdę wysoka kultura produkcji, dyscyplina i odpowiedzialność – to cechy, które wyróżniały naszych białoruskich partnerów” – zauważył gubernator.
ROZWÓJ NA WIEKI. Podczas spotkania u Łukaszenki omówiono realizację jednej z obietnic wyborczych dla mieszkańców Polesia
Rozwój regionów Polesia Pripeckiego i realizacja odpowiedniego programu stały się tematami spotkania u Prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki 18 listopada.
Jeszcze rok temu podczas święta „Dożynki-2024” w Mikaszewiczach głowa państwa ogłosił konieczność odrodzenia Polesia w ciągu następnych pięciu lat. Nie jest to początek prac, a ich kontynuacja – poprzedni program został zrealizowany w latach 2010-2015 i przyniósł wymierne rezultaty. W styczniu bieżącego roku zatwierdzono program rozwoju regionów Polesia Pripeckiego na lata 2025-2030. Nowy program obejmuje dziewięć powiatów, w których mieszka 350 tys. osób.
Niedawno głowa państwa obejrzał wszystkie powiaty Polesia i uzyskał pełny obraz tego, jak mieszkańcy Polesia gospodarują ziemią. Jak zauważył podczas spotkania Aleksander Łukaszenka, wiele już zrobiono, ale przed nami jeszcze mnóstwo pracy. Nad realizacją programu czuwa senator i pełnomocnik głowy państwa w obwodzie brzeskim Michaił Rusyj, którego Aleksander Łukaszenka nazwał prawdziwym Poleszukiem.
Prezydent kładzie nacisk na gospodarne podejście, aby nie rozpraszać środków. Pieniądze należy przeznaczać przede wszystkim na to, co może przynieść efekt ekonomiczny i przyczynić się do rozwoju regionu oraz poprawy jakości życia ludzi.
„Wszystko musi być dokładnie przemyślane, sprawdzone i, co najważniejsze, przynosić korzyści ekonomiczne w perspektywie długoterminowej. Zwłaszcza gdy mowa o środkach budżetowych. W kraju nie ma zbędnych pieniędzy. Działania w ramach programu muszą być konkretne i mieścić się w prostym algorytmie: musimy widzieć cel, postawić sobie określone zadania i działać na rzecz osiągnięcia rezultatu” – powiedział Aleksander Łukaszenka. – Potrzebne są konkretne działania, przedsiębiorstwa, które będą sprzyjać powstawaniu nowych miejsc pracy, rozwojowi Polesia na wieki, na zawsze”.
Michaił Rusyj zapewnił, że wszystkie wskaźniki programu zostały sprawdzone i są realistyczne. „Pod te liczby (proszę mi wierzyć, przeliczyłem je już dziesiątki razy) jestem gotów postawić głowę. Do 2030 roku musimy uzyskać 1 mln ton mleka w tych 9 powiatach, 1 mln ton zboża, zapewnić dość poważny wzrost potencjału eksportowego i osiągnąć wynagrodzenie na poziomie około 3,3 tys. rubli” – powiedział.
Jednak ważne są nie tylko liczby i plany, ale także gospodarka. Wyprodukowane produkty muszą być opłacalne i korzystne w sprzedaży. Wtedy będzie można mówić o wynagrodzeniach, rozwoju sfery społecznej i ogólnie o atrakcyjności życia w regionach, a w szczególności na Polesiu. Prezydent podczas spotkania zalecił odejście od „nadmiernej radzieckości”, aby w rezultacie nie doszło do sytuacji, w której pieniądze zostałyby przeznaczone na jakieś pomysły i plany, a ostatecznie nie zauważono by żadnych rezultatów.
Aleksander Łukaszenka poruszył szereg konkretnych aspektów rozwoju Polesia. Jednym z nich są wyzwania związane z przyrodą, które wymagają kompleksowych, systemowych rozwiązań i być może dużych projektów inwestycyjnych.
Głowa państwa wezwał do nieodwoływania się do regularnych susz, a do maksymalnego wykorzystania dostępnych zasobów, z których najważniejszym jest Pripeć.
O rozszerzeniu praktyki stosowania systemów nawadniających Aleksander Łukaszenka wspominał już wielokrotnie podczas podróży służbowych do regionów.
Ponadto władze obwodu homelskiego zaproponowały powrót do tematu kanałów Dniepr-Bug. Aleksander Łukaszenka polecił przewodniczącemu komitetu obwodowego Iwanowi Krupko przedstawić propozycję. „Kiedy złożył mi tę propozycję, zrobiło mi się ciemno przed oczami. Ponieważ po prostu nie mamy tak ogromnych pieniędzy” – powiedział Prezydent.
Niemniej jednak głowa państwa nie odrzuca żadnego projektu, nawet tego najdroższego. Wszystko można rozważyć i podjąć, ale pod warunkiem, że będzie to perspektywiczne i opłacalne. „Jeśli trzeba iść tą drogą i jeśli to się opłaci i przyniesie rezultaty dla obwodu homelskiego – przeżegnamy się i zaczniemy działać” – zaznaczył Aleksander Łukaszenka.
Głowa państwa przypomniał również o zadaniach związanych z melioracją, która w obecnych warunkach powinna być ukierunkowana nie tylko na osuszanie, ale także na nawadnianie terenów.
Prezydent zaleca, aby biorąc pod uwagę wszystkie te czynniki, opracować strategię i taktykę rozwoju obszarów objętych programem rozwoju regionów Polesia Prypeckiego, nie zapominając jednocześnie o zagospodarowaniu terenów przylegających do Prypeci, ochronie ekologii rzeki i wyjątkowej przyrody.
Jest przekonany, że jeśli postępować rozsądnie, to na piaszczystych glebach Polesia można zbierać niezłe plony. Poza tym sektor rolniczy nie jest jedynym kierunkiem rozwoju Polesia. „Przyroda jest wyjątkowa, niepowtarzalna. Nigdzie na świecie nie ma takiej przyrody” – podkreślił głowa państwa.
W związku z tym Aleksander Łukaszenka przypomniał o potencjale turystycznym regionu, który w ogóle nie jest wykorzystywany – od parku narodowego po gospodarstwa agroturystyczne. „A to są dobre pieniądze. Musimy sami się tym zająć. I trzeba to zrobić nie tylko szybko, ale natychmiast” – powiedział.
KTO SIĘ NIE PRZYSTOSUJE – NIE BĘDZIE PRACOWAŁ. Jakie decyzje kadrowe podjął Prezydent i co powiedział na pożegnanie
20 listopada głowa państwa rozpatrzył kwestie kadrowe. Jak zwykle procedura mianowania to nie tylko rozmowa kwalifikacyjna lub formalne podpisanie niezbędnych dokumentów, ale pełne wyznaczenie zadań. Często są to zadania o zasięgu ogólnokrajowym, a nie tylko dotyczące konkretnego stanowiska.
W dniu kadrowym odnowiono kierownictwo PKNT, MRAH, dwóch uczelni wyższych w Mińsku i Mohylewie, Mińskiego Zakładu Traktorowego oraz sześciu powiatów kraju. Nowe nominacje otrzymali również białoruscy dyplomaci.
„Mam dziś do was krótką, męską rozmowę – ostrzegł Prezydent. – Nadszedł czas konkretnych działań”.
Według Aleksandra Łukaszenki należy działać zgodnie z zasadą „przyszliście, zobaczyliście, osiągnęliście wynik”. Wtedy można mówić o zasłużonej nagrodzie. „Zdobądź i pokaż (to znaczy przedstaw wynik. – not. BELTA) – dostaniesz tyle, ile chcesz. Ale jeśli nie ma czego zdobyć, nie ma o czym rozmawiać – wyjaśnił obrazowo głowa państwa. – Bardzo chciałbym, żebyście mieli wyniki. Wszyscy. Zarówno naukowcy, jak i producenci. A najlepiej – razem”.
Warto zauważyć, że tego samego dnia jednym z tematów wystąpienia szefa Administracji Prezydenta Dmitrija Krutoja była praca kadrowa. Aleksander Łukaszenka mówił o konieczności zorganizowania kontroli sytuacji w rolnictwie, ostrzegając dosłownie przed „twardymi” wymogami, i w związku z tym polecił wzmocnić pracę kadrową w Administracji Prezydenta.
„Nie powinno być żadnego arbitralnego działania. Nie powinno być żadnych własnych pomysłów ani ze strony pomocnika (Prezydenta – not. BELTA), ani ze strony szefa administracji, ani ze strony innych osób. Należy się konsultować, zanim zaproponuje się mianowanie tych czy innych osób. Wtedy nie będziemy przetasowywać tej talii co roku lub co dwa-trzy lata. Kierownik to stabilność, dlatego należy dobierać kadry. To bardzo ważna kwestia” – podkreślił białoruski przywódca.
O „komitecie kontroli państwowej” w nauce
W odniesieniu do proponowanej kandydatury na nowego szefa Państwowego Komitetu ds. Nauki i Technologii Aleksander Łukaszenka od razu wyraził pewną ostrożność. Wcześniej Denis Korżycki zajmował stanowisko pierwszego zastępcy w tej samej instytucji.
„Doszliśmy do wniosku, że obecny szef nie radzi sobie, należy go zastąpić. A pierwszy zastępca, czy on nie ma nic wspólnego z tym, co dzieje się w PKNT? – zapytał głowa państwa. – Ma Pan bezpośredni związek z porażkami i wielkimi sukcesami, które dziś odnosi PKNT. Proszę, mieć to na uwadze. I nie ma mowy o żadnych rozważaniach, że tam był szef, a ja pełniłem drugoplanową rolę, więc nie odegrałem żadnej roli”.
To poważna lekcja dla młodego kierownika, któremu ostatecznie postanowiono dać szansę wykazania się. „Jeśli sobie Pan nie poradzi, nie znajdzie Pan zatrudnienia ani w kraju, ani za granicą. To jedyne, co mam Panu do powiedzenia” – ostrzegł Prezydent.
Mianowanie miało miejsce przed ważną rozmową z naukowcami, którą Aleksander Łukaszenka przeprowadził w piątek. Jednak Denisowi Korżyckiemu przedstawił chyba najważniejsze wymaganie. Dotyczy ono rozmów o statusie pracowników naukowych. „Naukowiec musi sam zadbać o siebie” – jest przekonany białoruski przywódca.
Jeśli chodzi o ogólną koordynację działalności naukowej w kraju, wszystkie decyzje zostały podjęte, system został stworzony, a funkcje te powierzono przede wszystkim PKNT, który można nazwać swego rodzaju komitetem kontroli państwowej w nauce. „Sprawujcie kontrolę, organizujcie, zarządzajcie i osiągajcie wyniki” – postawił zadania Aleksander Łukaszenka.Wezwał również organizacje sektora produkcyjnego do ścisłej współpracy z naukowcami: „Idźcie do naukowców. Bez nauki nie będziecie się rozwijać. Stawiajcie przed nimi zadania, zamawiajcie swoje projekty, twórzcie programy – a my będziemy wymagać od naukowców”.
O pracy marzeń i wymaganiach wobec kierownictwa uczelni
Zwracając się do nowych szefów uniwersytetów, Siergieja Kasperowicza i Jurija Maszina, Prezydent skierował ich przede wszystkim na osiągnięcie konkretnych wyników. Kierowali oni, odpowiednio, Białoruskim Państwowym Uniwersytetem Technologicznym i Mohylewskim Państwowym Uniwersytetem imienia A.A. Kuleszowa.
"Rektor to najwspanialsze stanowisko. O takiej pracy można tylko pomarzyć. Masz wszystko na wyciągnięcie ręki: pracujesz z młodymi ludźmi, inteligentnymi, kompetentnymi podwładnymi. Potrzebne są wyniki" - powiedział Aleksander Łukaszenka.
Jednocześnie Prezydent skrytykował zachowanie niektórych szefów uczelni: "Niektórych poniosło. Zwłaszcza młodzi rektorzy. Osiągnęli już punkt antypaństwowej polityki. Stali się „carkami” na uczelniach. Broń cię Boże przed tym szaleństwem sukcesu. Musi istnieć pewna polityka. Pracować rzetelnie i dokładnie.
Kolejnym postulatem, skierowanym już do wszystkich szefów uczelni, było zapewnienie ciągłości, wykształcenie nowego pokolenia nauczycieli. „Musicie mieć normalnych następców, musicie mieć studentów” - podkreślał Prezydent. - Każdy będzie odpowiedzialny. Jeśli wykładowca przychodzi na wykład z żółtymi notatkami, powinien zostać skierowany do innej pracy. Lepiej wysłać go do innej pracy, niż zrujnować życie tym młodym ludziom, których są tam tysiąceи".
O zadaniu wyprodukowania super traktora i sprzedawania go na całym świecie
W rozmowie z nowym szefem MTZ Tarasem Murogiem głowa państwa nakreślił postawione przed nim zadania i ostrzegł, że nie ma czasu na wahanie. Aleksander Łukaszenkа wezwał, by nie odwoływać się do „obiektywnych trudności” lub sankcji w przyszłości, ale szukać wewnętrznych rezerw i nowych możliwości rozwoju.
"Cały świat potrzebuje naszych traktorów. Sprzedawajcie je. Jeśli coś nie wychodzi w określonym czasie, należy zająć się jakością. Wyprodukujсie super traktor, który jest najlepszy na świecie i sprzedajcie go za trochę więcej pieniędzy. Ja na przykład widzę wyjście z obecnej sytuacji właśnie w ten sposób" - powiedział Prezydent. - Nie powinno być źle z MTZ. To marka naszego kraju".
Aleksander Łukaszenka przypomniał o polceniu, aby upewnić się, że cele eksportowe są przekazywane wszystkim, w tym urzędnikom wysokiego szczebla, a praca ta zostanie wykorzystana do oceny efektów zagranicznych podróży służbowych.
O elementarnych wymaganiach dla kierownictwa powiatów
Uzgadniając powołanie nowych przewodniczących powiatowych komitetów wykonawczych, Prezydent przekazał im szereg instrukcji i poleceń. "Najważniejsze, panowie, chcę wam powiedzieć, żebyście nauczyli się tego, o czym rozmawialiśmy w Witebsku (spotkanie 24 października w sprawie działań na rzecz zrównoważonego rozwoju obwodu witebskiego i sytuacji związanej z padnięciem bydła. - przyp. BELTA). Kto się nie nauczy, nie będzie pracował. To jest elementarna rzecz, o której mówiliśmy. I nie proszę o spełnienie elementarnej zasady i wymogu na tym etapie" - powiedział głowa państwa.
Nowych szefów powołano w sześciu powiatach: uszackim, szumilińskim, wołożyńskim, krasnopolskim, osipowickim i chotimskim. Powiaty te są głównie rolnicze, dlatego polecenia Prezydenta dotyczyły głównie tej właśnie sfery kompleksu rolno-przemysłowego.
"Moja rada dla was: dzień i noc, dopóki nie wstrząśniecie swoimi kolektywami w powiatach, powinniście odwiedzać przedsiębiorstwa, gospodarstwa rolne, kompleksy mleczne, inne kompleksy, jeśli je macie, przedsiębiorstwa przemysłowe. Strategia została określona - musimy przywrócić to, co mieliśmy, zaczynając od centrów powiatowych" - powiedział białoruski lider.
Szef państwa powiedział, że należy zwrócić większą uwagę na hodowlę zwierząt, zwłaszcza w obliczu zbliżającego się krytycznego okresu zimowego: "Zacznijcie celowo pracować nad reprodukcją stada. Aby nie mieć krów, które dają litr lub dwa mleka. To jest przerażające. W każdym gospodarstwie trzeba mieć odpowiednie jądro. Wiecie o tym lepiej niż ja. I z tego jądra powinniśmy uzyskać najlepsze cielęta, jałówki i krowy, które dadzą co najmniej 15-20 litrów".
Kolejnym zadaniem dla władz lokalnych jest przywrócenie efektywnej pracy organizacji powiatowych, takich jak PMK, Selchoztechnika i inne. Organizacje te mają kluczowe znaczenie zarówno dla serwisowania maszyn, jak i szkoleń.
"W czasach sowieckich zima zawsze była czasem nauki. Uczenia mechaników pracy na maszynach. Dotyczy to wszystkich elementów. A wiecie, gdzie się uczyliśmy? W Selchoztechnice" - powiedział Prezydent.
Aleksander Łukaszenka poradził nowym liderom, aby spotkali się z szefami przedsiębiorstw rolnych w powiatach i uzgodnili, jak dalej pracować. "Chłopaki, potrzebujemy wyników. Czasy są takie, że nie da się bez wyników. Jeśli nie ma wyników, nie ma pracy. Żadna filozofia tu nie zadziała. Żadnego gadania i rozumowania. Tylko wyniki. Dla każdego. A zwłaszcza dla was. Cała wasza praca to wynik. Jeśli jest wynik, to jest sens" - podkreślił głowa państwa.
Aleksander Łukaszenka przypomniał o sferze społecznej, zwłaszcza na obszarach wiejskich: "To wasza sprawa. Ale nie powinno to być bezmyślne: zamknęliście szkołę, zamknęliście FAP, jakiś szpital powiatowy i stworzyliście problem. Rozmawiajcie z ludźmi. Może to nie jest drogie, aby zostawić jakiś punkt i przynajmniej pracownika medycznego, który porozmawia z tą osobą i, jak to się mówi, da mu pigułkę".
Ogólnie rzecz biorąc, głowa państwa nakazuje przewodniczącym okręgowych komitetów wykonawczych, aby byli pełnoprawnymi lokalnymi liderami, podejmowali niezbędne decyzje i ponosili za nie odpowiedzialność.
„Słuchajcie, panowie, wszystko zależy od was. Jesteście tam jak bramkarz na bramce. Nie macie już nikogo za plecami. I za to będziecie odpowiedzialni. Takie jest wasze życie i los – powiedział głowa państwa. – Przewodniczący komitetu wykonawczego, lokalni przywódcy – jesteście jak na szkle. Widoczni jesteście ze wszystkich stron. Nie da się tam schować. Ludzie was widzą, a ludzie są różni. I będą was różnie oceniać. Dlatego musi być jasna, konkretna linia. Musicie się jej trzymać. Dzisiaj ktoś nie rozumie, ale jutro zrozumie. To dotyczy wszystkich”.
Aleksander Łukaszenka w szczególności ostrzegł przed próbami osiągnięcia zysku w nieuczciwy sposób, w tym pod pozorem pośrednictwa. "Wyeliminujemy wszelkie pośrednictwo. A angażowanie się w pośrednictwo będzie katastrofą. Ponieważ połowa kadry kierowniczej została stracona: jako pośrednicy, a więc łapówki. Oto najnowszy raport. Strasznie się to czyta" - zauważył Prezydent.
Głowa państwa po raz kolejny przypomniał, do czego może doprowadzić pokonanie tej „zarazy” na przykładzie sąsiedniej Ukrainy.
Łukaszenka opowiedział o swoim napiętym harmonogramie na koniec roku
Prezydent przyjął w tym tygodniu szefa Administracji Prezydenta Dmitrija Krutoja z raportem.
Jednym z tematów był harmonogram pracy i zagranicznych podróży służbowych Aleksandra Łukaszenki. Prezydent odbędzie dużą podróż służbową do krajów południowych. Wśród nich są Mjanma, Oman i Algieria.
Ponadto pod koniec listopada Kirgistan będzie gospodarzem szczytu OUBZ, w którym planuje wziąć udział szef białoruskiego państwa. A tradycyjne spotkanie przywódców Wspólnoty Niepodległych Państw zaplanowano na koniec roku w Petersburgu.
"Koniec roku będzie bardzo trudny i ciężki. Najprawdopodobniej w grudniu odbędą się negocjacje z naszymi amerykańskimi partnerami, przynajmniej jesteśmy na to nastawieni. Dlatego harmonogram pracy powinien być jasno ustalony, abym wiedział, gdzie jestem potrzebny, a gdzie nie i co możemy tam zrobić" - powiedział Aleksander Łukaszenka.
Przypominamy również, że druga sesja VII Ogólnobiałoruskiego Zgromadzenia Narodowego odbędzie się w dniach 18-19 grudnia w celu rozważenia kluczowych kwestii rozwoju kraju w nadchodzącym pięcioleciu.
CZAS KONKRETNYCH DZIAŁAŃ. Jak Prezydent zaproponował naukowcom podniesienie ich statusu
21 listopada Aleksander Łukaszenka zorganizował spotkanie poświęcone rozwojowi sfery naukowej i działalności Narodowej Akademii Nauk Białorusi. Wydarzenie, na które zaproszono ponad 250 osób, było przygotowywane od dłuższego czasu. Potrzeba zorganizowania takiego spotkania została ogłoszona przez Prezydenta 5 sierpnia podczas spotkania z grupą roboczą do analizy działalności Narodowej Akademii Nauk. Zadaniem było przedyskutowanie problemów rozwoju i przyszłości krajowej nauki.
Spotkania tego nie należy mylić z kongresem naukowców. To wydarzenie jest również w planach, ale głowa państwa powiedział, że postanowiono przyjść na nie w pełni uzbrojonym - to znaczy, aby rozwiązać główne problematyczne kwestie, które utrudniają działalność Akademii Nauk i sfery naukowej jako całości.
Do tej pory kwestie rozwoju branży były omawiane w formacie szerokiego spotkania - bezpośredniej, szczerej, a czasem trudnej rozmowy. Szef państwa wyznaczył ten „tor” od pierwszych minut wydarzenia.
"Chcecie żyć w suwerennym, niepodległym kraju. A bez tego nie ma kraju! Bez nauki nie ma kraju. A dziś jest moment, w którym nauka jest niezwykle ważna. Czy jesteście na to gotowi? Jeśli jesteście gotowi, to zacznijmy pracować bez ambicji i popisów! - powiedział głowa państwa. - Społeczeństwo doszło do takiego stanu, że bez nauki nie będzie dalszego rozwoju. Zostaniemy w tyle, zatrzymamy się, upadniemy, a ci, którzy idą za nami, zdepczą nas".
Aleksander Łukaszenka podkreślił, że teraz ważna jest nie tylko strategia, która jest ogólnie określona i jasna, ale także taktyka: "Nadszedł czas na konkretne działania. Ponieważ czas wybrał nas. I nikt nie zrobi tego za nas. Nie możemy zostawić tego „spadku” naszym dzieciom".
W przeddzień spotkania Prezydent otrzymał kilka notatek analitycznych. Wszystkie mówiły o potrzebie podniesienia statusu naukowca. W związku z tym Aleksander Łukaszenka przedstawił swoje pryncypialne stanowisko w tej sprawie: "Chcecie, żebym podniósł wasz status? Zastanówcie się nad tym, tak jak ja. Przez tydzień zastanawiałem się, jak mogę podnieść wasz status. Nikt poza samym naukowcem nie może podnieść swojego statusu. To wy musicie to zrobić. Status to nie pensja czy pieniądze. To wasz poziom jako naukowców. Dlatego należy szukać w sobie statusu naukowca".
Szef państwa zadał bezpośrednie pytanie: gdzie jest naukowiec, którego nazwisko jest znane, nawet jeśli nie na całym świecie i nawet nie w przestrzeni poradzieckiej, ale przynajmniej na Białorusi?
Na spotkaniu było wiele przykładów, kiedy naukowcy w ogóle nie spełniają swoich obietnic lub ich osiągnięcia nie osiągają najlepszych zagranicznych analogów. Weźmy na przykład krajowy samochód elektryczny - nad tym tematem pracuje się od lat, ale nie ma żadnych wyników. Co więcej, Aleksander Łukaszenka nie wymaga od naukowców technologii kosmicznych (chociaż Białoruś też może to zrobić), ale przynajmniej ziemskich rzeczy, na które jest zapotrzebowanie w nowoczesnym rolnictwie. Takich jak prasa lub robot do dojenia. Ale żeby były na poziomie, jeśli nie lepsze niż zagraniczne próbki.
„Tutaj masz status, pensję i pieniądze, jeśli chcecie szczerej rozmowy z mojej strony - powiedział Prezydent. - Droga jest długa od pomysłu i ucieleśnienia tej prasy na polu. Ja to rozumiem. Wymyślcie schemat, w którym będziemy was wspierać, dopóki nie stworzycie finalnego produktu - tej prasy, dojarki czy czegoś innego".
"Wstańcie i powiedzcie: komu nie zapłaciliśmy za wielkie odkrycia? Jeśli są tacy ludzie, natychmiast rozpatrzymy wasze oświadczenia i podejmiemy odpowiednią decyzję" - powiedział głowa państwa.
Mówiąc o statusie naukowca, Aleksander Łukaszenka zwrócił uwagę na analogię z podobną kwestią w odniesieniu do milicji i wojska. W trudnym okresie 2020 roku sami zaznaczyli swój status swoimi działaniami, stając w obronie kraju i społeczeństwa: "W ten sposób podnieśli swój status na najwyższy poziom. Może ten czas jeszcze nie nadszedł, może rok 2020 jeszcze nie nadszedł dla naukowców, kiedy wy podniesiecie swój status".
Przewodniczący Prezydium Narodowej Akademii Nauk Władimir Karanik przedstawił szereg propozycji mających na celu poprawę działalności naukowej. Aleksander Łukaszenka polecił premierowi, aby rozważył odpowiednie kwestie w rządzie z udziałem innych odpowiedzialnych osób, jeśli to konieczne. "Podejmujcie decyzje we wszystkich sprawach. We wszystkich! Zgłaszajcie się do mnie przed 1 stycznia, aby je sformalizować - poinstruował. - Nie będzie żadnych opóźnień. Obiecuję, że w ciągu dwudziestu czterech godzin wszystkie dokumenty przedłożone przez ciebie i rząd zostaną podpisane przez Prezydenta. Musimy rozpocząć pracę 1 stycznia".
W spotkaniu wzięli również udział szefowie Państwowego Komitetu Nauki i Technologii Denis Korżicki, Wyższej Komisji Atestacyjnej Aleksander Guczok, przewodniczący Brzeskiego Obwodowego Komitetu Wykonawczego Piotr Parchomczyk, który w przeszłości kierował białoruskim przemysłem, a także przedstawiciele nauki akademickiej, uniwersyteckiej i przemysłowej.
Aleksander Łukaszenka polecił Wyższej Komisji Atestacyjnej nie zmniejszać tempa w zapewnieniu jakości prac naukowych, aby naukowcy byli naprawdę prawdziwi. Niech, na przykład, będzie mniej doktorów nauk, ale za każdym z nich powinna stać szkoła. "Kraj potrzebuje dobrych naukowców! Nie powinno być przeciętniaków" - powiedział białoruski przywódca.
Prezydent zaleca, aby tematyka wszystkich prac naukowych odpowiadała czasom i aktualnym potrzebom gospodarki i sfery społecznej. Jednak nadal trudno jest nawet zrozumieć istotę niektórych z nich. Aleksander Łukaszenka podał przykład jednego z takich tematów badań naukowych - „Metoda ciszy pedagogicznej jako środek rozwoju niezależności poznawczej studentów zagranicznych”. Ogólnie rzecz biorąc, głównym pytaniem jest to, co to jest i dlaczego jest to konieczne....
Jako jedno z rozwiązań tego problemu Prezydent zaproponował, aby tematy prac dyplomowych były uzgadniane przez ministra branżowego.
Wiele mówiono o innowacyjnym rozwoju. W tym kontekście Prezydent przypomniał, że Białoruś ma różne kompetencje, ale nie można stać w miejscu. "Musimy pogłębić nasze szkoły produkcyjne. Zadbać o jakość, stworzyć super traktor z traktora, który mamy" - wyjaśnił zadanie na konkretnym przykładzie.
Na zakończenie dyskusji Aleksander Łukaszenka podsumował wyniki i wyznaczył szereg zadań dla sfery naukowej i osób odpowiedzialnych za jej rozwój.
Prezydent zwrócił się do Akademii Nauk, aby skoncentrowała swoje wysiłki na rozwiązywaniu problemów realnego sektora gospodarki. „Jest to prawo, które musi być ściśle przestrzegane” - podkreślił.
Konieczne jest wzmocnienie współpracy ze specjalistami branżowymi i dużymi przedsiębiorstwami, aby rozwiązać problem powielania tematycznego i małych tematów w programach naukowo-technicznych: „Być może zabrzmi to niegrzecznie. Programy państwowe to nie żłób! Głównym zadaniem, przede wszystkim dla PKNT, jest zaprzestanie prowadzenia niepotrzebnych badań i tworzenia produktów bez perspektyw! – zażądał Prezydent. – Wtedy kwestia obrony prac doktorskich sama się rozwiąże. Każde zadanie w programach naukowo-technicznych jest tematem pracy doktorskiej. Wykonaj zadanie – otrzymaj stopień naukowy”. Kolejnym ważnym warunkiem jest wypełnienie programów zadaniami, które przynoszą rezultaty nie w odległej przyszłości, ale już teraz. Ponadto należy wreszcie zdecydować, kto będzie zamawiającym tych programów.
Polecił przenieść priorytet na technologie, które działają dla całej gospodarki, tak zwane technologie przekrojowe. Aleksander Łukaszenka zaproponował wypracowanie mechanizmu, w którym naukowiec-deweloper podejmuje się komercjalizacji wyników prac badawczo-rozwojowych, a następnie płaci państwu z zysku całość lub część wydanych środków budżetowych.
Prezydent postawił również zadanie większego wykorzystania potencjału technoparków, w których zespoły naukowców wraz z projektantami i inżynierami mogą korzystać z własnych osiągnięć. Obecnie na Białorusi istnieje około 15 technoparków.
Aleksander Łukaszenka nakreślił szereg zadań dla Narodowej Akademii Nauk, które wymaga zacząć rozwiązywać bez wahania i biurokracji.
Pierwszym i najważniejszym z nich jest szybki transfer technologii do sektora realnego.
Drugim jest organizowanie sektorowych dni innowacji naukowych dla przedstawicieli przemysłu, obszarów wiejskich, budownictwa i sektora usług. Pomoże to zwiększyć rozpoznawalność.
Trzecie zadanie od Prezydenta dotyczy finansowania rozwoju. „Od wielu lat trwa dyskusja na temat tzw. finansowania venture capital, które rzekomo w naszym kraju w ogóle się nie rozwija. Wyjaśnię to w prosty sposób: są to bezpośrednie środki budżetowe przeznaczone na rozwój (start-up), który może nie zakończyć się sukcesem – zaznaczył. „Skoro już się zebraliśmy i zwiększamy rolę Akademii Nauk, jestem gotów rozważyć propozycję konsolidacji wszystkich zasobów venture capital pod egidą Akademii Nauk. Zastanówcie się, czy jest to potrzebne, i przedstawcie swoje propozycje”.
Aleksander Łukaszenka przedstawił również zadania dla kluczowych graczy.
Pierwszym z nich Prezydent wskazał temat doskonalenia mechanizmów finansowania nauki. Należy zwiększać udział nauki w PKB dzięki różnym źródłom i dążyć do tego, aby wydatki na naukę stanowiły ponad 1%, a najlepiej 2% PKB.
Po drugie, nadal istnieje sytuacja, w której badania naukowe są prowadzone zgodnie z zasadą „robimy to, co możemy, a nie to, co jest potrzebne”. Aby zmienić tę sytuację, Aleksander Łukaszenka polecił każdemu ministerstwu coroczne tworzenie „zestawu zadań badawczych” dla swojej dziedziny i przekazywanie go przedstawicielom nauki akademickiej, uniwersyteckiej i branżowej. Szefowi NAN powierzono zadanie zbudowania tych procesów w pierwszej połowie 2026 roku.

Trzecie zadanie dotyczy kwestii kadrowych. „Konieczne jest opracowanie pakietu systemowych środków w celu rozwiązania problemu starzenia się i odpływu kadr naukowych. Kiedy mówię „starzenie się”, nie mam na myśli wieku. Nie chodzi o wiek” – zaznaczył Aleksander Łukaszenka.
Aleksander Łukaszenka domaga się świeżego spojrzenia z zewnątrz na pion zarządzania w sferze naukowej: Akademię Nauk, PKNT i inne organy państwowe. Konieczne jest angażowanie praktyków z konkretnych dziedzin produkcji.
„Naukowcom trzeba pomagać, nie zaprzeczam. Odkrycia i wynalazki nie pojawiają się z dnia na dzień ani w ciągu jednego miesiąca. Trzeba pomyśleć, jak będziemy finansować i wspierać. Ale tylko w ramach programów, które PKNT z wami ustali i które będą nam potrzebne – zaznaczył Prezydent. – Za wszystko, czego dziś potrzebujemy, trzeba płacić. Na to zawsze są pieniądze. Po prostu my, Białorusini, nie jesteśmy przyzwyczajeni do rozrzucania pieniędzy. Nie ma pieniędzy z helikoptera”.
Rząd wraz z NAN Białorusi ma za zadanie stale monitorować poziom wynagrodzeń w nauce i edukacji oraz nie dopuszczać do dysproporcji.

Podsumowując, Aleksander Łukaszenka ponownie powiedział o najważniejszym: „Będziemy tylko zwiększać wymagania wobec nauki i godnie płacić za wyniki. Chcę, żebyście zrozumieli moje podejście. Jest ono bardzo praktyczne: daj towar – dostaniesz pieniądze. Zaliczka? Jeśli zasługujesz na zaufanie – damy zaliczkę, i to niemałą. Muszą być gwarancje. Musimy poważnie się otrząsnąć, przyjrzeć się temu, co dzieje się wokół nas, i zastanowić się, czy chcemy znaleźć się tam, gdzie próbują nas wciągnąć niektórzy marionetkarze światowej polityki. A może chcemy spokojnie pracować i godnie żyć? Jeśli tak, to trzeba naprawdę zabrać się do pracy!”.
Aleksander Łukaszenka zwrócił uwagę, że na świecie kończy się słynna era koncepcji otwartych innowacji, innowacyjnych sojuszy i innych pięknych haseł o światowej przynależności odkryć naukowych. Zastąpił ją trend izolacji, zamykania granic dla zaawansowanych technologii. Dlatego społeczeństwo białoruskie oczekuje od naukowców nowych przełomowych pomysłów, utrzymania wiodącej pozycji w tradycyjnych kierunkach specjalizacji naukowej, poszerzenia kompetencji w kształtujących się światowych wektorach postępu naukowo-technicznego.
Aleksander Łukaszenka przedstawił również zadania dla kluczowych graczy.
Pierwszym z nich Prezydent wskazał temat doskonalenia mechanizmów finansowania nauki. Należy zwiększać udział nauki w PKB dzięki różnym źródłom i dążyć do tego, aby wydatki na naukę stanowiły ponad 1%, a najlepiej 2% PKB.
Po drugie, nadal istnieje sytuacja, w której badania naukowe są prowadzone zgodnie z zasadą „robimy to, co możemy, a nie to, co jest potrzebne”. Aby zmienić tę sytuację, Aleksander Łukaszenka polecił każdemu ministerstwu coroczne tworzenie „zestawu zadań badawczych” dla swojej dziedziny i przekazywanie go przedstawicielom nauki akademickiej, uniwersyteckiej i branżowej. Szefowi NAN powierzono zadanie zbudowania tych procesów w pierwszej połowie 2026 roku.

Trzecie zadanie dotyczy kwestii kadrowych. „Konieczne jest opracowanie pakietu systemowych środków w celu rozwiązania problemu starzenia się i odpływu kadr naukowych. Kiedy mówię „starzenie się”, nie mam na myśli wieku. Nie chodzi o wiek” – zaznaczył Aleksander Łukaszenka.
Aleksander Łukaszenka domaga się świeżego spojrzenia z zewnątrz na pion zarządzania w sferze naukowej: Akademię Nauk, PKNT i inne organy państwowe. Konieczne jest angażowanie praktyków z konkretnych dziedzin produkcji.
„Naukowcom trzeba pomagać, nie zaprzeczam. Odkrycia i wynalazki nie pojawiają się z dnia na dzień ani w ciągu jednego miesiąca. Trzeba pomyśleć, jak będziemy finansować i wspierać. Ale tylko w ramach programów, które PKNT z wami ustali i które będą nam potrzebne – zaznaczył Prezydent. – Za wszystko, czego dziś potrzebujemy, trzeba płacić. Na to zawsze są pieniądze. Po prostu my, Białorusini, nie jesteśmy przyzwyczajeni do rozrzucania pieniędzy. Nie ma pieniędzy z helikoptera”.
Rząd wraz z NAN Białorusi ma za zadanie stale monitorować poziom wynagrodzeń w nauce i edukacji oraz nie dopuszczać do dysproporcji.

Podsumowując, Aleksander Łukaszenka ponownie powiedział o najważniejszym: „Będziemy tylko zwiększać wymagania wobec nauki i godnie płacić za wyniki. Chcę, żebyście zrozumieli moje podejście. Jest ono bardzo praktyczne: daj towar – dostaniesz pieniądze. Zaliczka? Jeśli zasługujesz na zaufanie – damy zaliczkę, i to niemałą. Muszą być gwarancje. Musimy poważnie się otrząsnąć, przyjrzeć się temu, co dzieje się wokół nas, i zastanowić się, czy chcemy znaleźć się tam, gdzie próbują nas wciągnąć niektórzy marionetkarze światowej polityki. A może chcemy spokojnie pracować i godnie żyć? Jeśli tak, to trzeba naprawdę zabrać się do pracy!”.
Aleksander Łukaszenka zwrócił uwagę, że na świecie kończy się słynna era koncepcji otwartych innowacji, innowacyjnych sojuszy i innych pięknych haseł o światowej przynależności odkryć naukowych. Zastąpił ją trend izolacji, zamykania granic dla zaawansowanych technologii. Dlatego społeczeństwo białoruskie oczekuje od naukowców nowych przełomowych pomysłów, utrzymania wiodącej pozycji w tradycyjnych kierunkach specjalizacji naukowej, poszerzenia kompetencji w kształtujących się światowych wektorach postępu naukowo-technicznego.

ENERGIA ATOMOWA
