Projekty
Government Bodies
Flag Piątek, 8 Maja 2026
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Prezydent
19 Kwietnia 2026, 16:18

Miejsca rybne, efekt Sancheza i sobotnik w muzeum. Wyniki tygodnia Prezydenta

Harmonogram pracy Prezydenta Białorusi jest zawsze bardzo bogaty w wydarzenia. Łukaszenka odbywa spotkania i sesje robocze dotyczące najbardziej aktualnych kwestii rozwoju kraju, regularnie odwiedza regiony, składa wizyty zagraniczne i przyjmuje zagranicznych gości, komunikuje się z dziennikarzami, podpisuje dekrety i ustawy. I nawet jeśli nie ma wydarzeń publicznych, nie oznacza to, że głowa państwa nie pracuje. Jednak nawet podczas odpoczynku, niezależnie od tego, czy jest to trening hokejowy, czy rąbanie drewna, Aleksander Łukaszenka od czasu do czasu znajdzie powód do kolejnego zadania. Jak sam lubi mawiać, we wszystkim trzeba podążać za życiem.

Projekt "Tydzień Prezydenta" jest przeznaczony dla tych, którzy chcą być na bieżąco z głową państwa, aby wiedzieć o najważniejszych wypowiedziach i decyzjach białoruskiego przywódcy.

W tym tygodniu Prezydent odbył podróż roboczą do obwodu mohylewskiego: 14 kwietnia przybył do powiatu krasnopolskiego. Południowo-wschodni region tego obwodu od wielu lat jest przedmiotem szczególnej uwagi głowy państwa. Istnieją ku temu poważne powody. 

Terytoria te w znacznym stopniu odczuły negatywne skutki awarii w elektrowni jądrowej w Czarnobylu, niemal uległy zniszczeniu z powodu znacznego odpływu ludności oraz wprowadzenia różnego rodzaju ograniczeń i zakazów. Pomogła zdecydowana i, jak pokazał czas, dalekowzroczna decyzja Aleksandra Łukaszenki o włączeniu tych terenów do obrotu i podjęciu działań na rzecz zrównoważonego rozwoju południowo-wschodniego regionu obwodu mohylewskiego (mowa o siedmiu rejonach: klimowickim, kosztiukowickim, krasnopolskim, kryczewskim, sławgorodzkim, chotimskim i czerikowskim). W tym celu w latach 2015 i 2020 przyjęto odpowiednie dekrety głowy państwa na okres pięciu lat. 

Nadszedł czas, aby zająć się kolejnym dekretem i zdecydować, jakie działania są konieczne na lata 2026–2030. Prezydent przeprowadził spotkanie na ten temat na miejscu, w Krasnopolu. 

Jednak zanim omówiono ogólną sytuację, ocenił ją na konkretnym przykładzie – w gospodarstwie rybnym „Paluż”. Przedsiębiorstwo to wchodziło w skład inicjatywy Prezydenta „Jeden powiat – jeden projekt”, otrzymało wsparcie państwowe na mocy dekretu o rozwoju południowo-wschodniej części obwodu mohylewskiego i stało się głównym punktem odniesienia dla dwóch kolejnych identycznych obiektów w sąsiednich powiatach chotimskim i czerikowskim. Jego powstanie dało potężny impuls gospodarce od razu kilku powiatów i dało nadzieję wielu Białorusinom, że wkrótce będzie można kupić niedrogą krajową czerwoną ikrę i pstrąga tęczowego. 

Opinia Aleksandra Łukaszenki na temat najgorętszych tematów światowej i krajowej agendy zabrzmiała podczas wywiadu udzielonego autorowi programu „Efekt Sancheza” w telewizji RT, Rikowi Sanchezu. Zakres pytań zadanych 17 kwietnia był bardzo szeroki i obejmował między innymi stosunki między Białorusią a Stanami Zjednoczonymi, konflikty na Bliskim Wschodzie i na Ukrainie oraz politykę krajów Unii Europejskiej. Pełna wersja wywiadu z głową państwa nie została jeszcze opublikowana (w momencie publikacji projektu BELTA „Tydzień Prezydenta”). Opublikowano jedynie niektóre fragmenty. Pozwalają one stwierdzić, że rozmowa była bardzo interesująca.

Wydarzeniowa część tygodnia Prezydenta zakończyła się 17 kwietnia udziałem w ogólnokrajowym sobotniku. Tego dnia Aleksander Łukaszenka  pracował na terenie Narodowego Muzeum Historycznego i Parku Jedności Narodowej, gdzie zapoznał się z postępami budowy budynku, zagospodarowaniem parku oraz specyfiką tworzenia ekspozycji. Właśnie na to zostaną przeznaczone środki finansowe zebrane podczas akcji społecznej przeprowadzonej w całym kraju. Aleksander Łukaszenka, pracując razem z innymi uczestnikami akcji, sadził drzewa na terenie przylegającym do muzeum. Teraz będzie tam rosło około 100 sadzonek jesionu, jarzębiny i brzozy.

Decyzją głowy państwa, podjętą w tym tygodniu, zmieniono zasady gry w obszarze prawnym. Prezydent podpisał poprawki do ustaw dotyczących działalności normotwórczej. W ten sposób zakończono zakrojoną na szeroką skalę rewizję ustawodawstwa, w trakcie której zbiór aktów prawnych został zmniejszony mniej więcej o połowę. 

Wiele istotnych zmian pojawiło się w kodeksach dotyczących odpowiedzialności administracyjnej. Odpowiednią ustawę podpisał Prezydent. Przewidziano na przykład środki administracyjne za nielegalne operacje z tokenami cyfrowymi, naruszenie wymogów dotyczących zasięgu usług telefonii komórkowej i ich jakości oraz nieprzestrzeganie procedur nabywania służbowych samochodów osobowych. Wprowadzono odpowiedzialność za propagowanie związków homoseksualnych, zmiany płci, pedofilii i bezdzietności w postaci grzywny lub aresztu administracyjnego.

Głowa państwa nadał również obywatelstwo białoruskie 230 obcokrajowcom i osobom bezpaństwowym, w tym 13 nieletnim. Możliwość wypoczynku i poprawy zdrowia w białoruskim „Zubrionku” pojawiła się dla 272 dzieci z 10 krajów – Aleksander Łukaszenka podpisał rozporządzenie o przeznaczeniu na ten cel środków finansowych.

W dziedzinie rolnictwa Prezydent podjął decyzję o utworzeniu rejestru producentów pasz i dodatków paszowych (od 1 stycznia 2027 r. działalność tę będą mogli prowadzić wyłącznie podmioty wpisane do tego rejestru), a także o uproszczeniu procedury przekazywania majątku organizacjom rolniczym.

Ponadto dekretem Prezydenta z 17 kwietnia ogłoszono powołanie oficerów rezerwy do służby wojskowej – jest to działanie planowe, przeprowadzane corocznie przez Siły Zbrojne.

Gratulacyjne przesłania od głowy państwa białoruskiego z okazji świąt narodowych skierowano do przywódców Syrii i Zimbabwe.

Aleksander Łukaszenka pogratulował również Nizarowi Amidiemu wyboru na stanowisko Prezydenta Iraku oraz przewodniczącemu partii „Tisza” Péterowi Mádjárowi zwycięstwa w wyborach parlamentarnych na Węgrzech.

RYBNE MIEJSCE. Co czeka południowo-wschodnią część obwodu mohylewskiego i czy uda się nasycić rynek własnym pstrągiem z ikrą

W gospodarstwie rybnym „Paluż” głowa państwa zapoznał się z pełnym cyklem technologicznym hodowli pstrąga, w tym z działaniem specjalistycznego sprzętu, procesem karmienia (nawiasem mówiąc, w BNKB opracowano w tym celu własną paszę) oraz sortowaniem ryb i przygotowaniem do sprzedaży. Zaprezentowano również próbki gotowych produktów, w tym filety z pstrąga tęczowego wędzonego i solonego oraz czerwoną ikrę ryb łososiowatych. Prezydent skosztował niektórych z nich. Opowiedziano mu również o nowej technologii hodowli karpia w zbiornikach wodnych w specjalnych sadzach. Planuje się jej rozszerzenie, jeśli sprawdzi się ona dobrze. „Oczywiście, że się sprawdzi. A dlaczego nie? Jezioro w jeziorze – wystarczy tylko siatka, żeby ryby nie uciekły” – powiedział Aleksander Łukaszenka.

Uwaga głowy państwa skupiała się oczywiście nie tyle na tym konkretnym obiekcie, ile na perspektywach rozwoju sektora rybnego w kraju. Cenne gatunki ryb są obecnie hodowane w sześciu kompleksach, przy czym główna produkcja odbywa się w obwodzie mohylewskim w spółce „Hodowla pstrągów „Lochwa”, do której należy również „Paluż”, oraz w kompleksach w Chotimsku i Czirikowie (ten ostatni specjalizuje się w ikrze). Gdy osiągną pełną wydajność, w kraju będzie produkowanych około 3 tys. ton ryb cennych gatunków. To oczywiście wielokrotnie więcej niż obecnie, ale zdecydowanie za mało, aby zaspokoić zapotrzebowanie całego kraju na ryby. 
Do 2030 roku białoruscy producenci liczą na zajęcie zaledwie 10% rynku krajowego, na który co roku importuje się około 30 tys. ton ryb czerwonych.

Całkowicie logiczny był wniosek Prezydenta: należy rozszerzać produkcję cennych gatunków ryb, a doświadczenia gospodarstw rybnych typu „Paluż” – powielać. „Trzeba zapełnić rynek rybą. Tym bardziej, że jest taka możliwość” – oświadczył Aleksander Łukaszenka. „Bulbasy, jemy bulbę. Ale do bulby potrzebna jest ryba. Nie tylko mięso i mleko”.

Zlecił on uwzględnienie bardzo konkretnych zadań w programie rozwoju południowo-wschodniego regionu obwodu mohylewskiego na nowy okres: ile, gdzie i w jakim terminie należy zbudować takie kompleksy. Przy czym należy z wyprzedzeniem zaplanować produkcję własnego sprzętu dla hodowli ryb w krajowych zakładach przemysłowych. Cel jest jeden – maksymalne zapewnienie wszystkiego na własne potrzeby. 
Głowa państwa zaznaczył, że o przyszłości każdego regionu – czy to powiatu, obwodu, czy całego kraju – trzeba myśleć przez pryzmat gospodarki. Prezydent wielokrotnie to podkreślał i po raz kolejny zwrócił na to uwagę podczas spotkania w Krasnopolu. „Będzie gospodarka – obywatele będą żyć normalnie. Dlatego na pierwszym planie jest gospodarka, produkcja. A u nas bardzo silnie rozwinięta jest mentalność pasożytnicza” – powiedział.
Prezydent podkreślił, że trzeba działać bezzwłocznie, nie ma czasu na rozkręcanie się. Do tego skłania również ogólna sytuacja na świecie – dynamiczna i często nieprzewidywalna. „Musimy się zmobilizować teraz, aby przetrwać ten trudny czas. A przy tym niejasny czas. Jako Prezydent nie wiem, na co mam was przygotować. Po prostu pracujemy, żeby żyć. Jedno hasło: „Pracujemy, żeby żyć”. Nie po to, by po prostu przetrwać, ale żeby żyć. A co dalej? A dalej nikt nie wie, co się wydarzy, co wymyślą potężni tego świata” – powiedział Aleksander Łukaszenka.

W tym duchu – kładąc nacisk na gospodarkę – głowa państwa zlecił dopracowanie projektu dekretu w sprawie rozwoju społeczno-gospodarczego południowo-wschodniego regionu obwodu mohylewskiego na lata 2026–2030. Od szefów powiatów zażądał konkretnych propozycji: „Każdy z was musi zaproponować przynajmniej jeden projekt w swoim powiecie – taki finansowy, normalny projekt”.

„Komitet obwodowy powinien zlecić to przewodniczącym rad wykonawczych powiatów, a oni muszą ruszyć się z miejsca i odpowiadać za konkretne plany” – powiedział białoruski przywódca. Nakierował on kierowników lokalnej hierarchii na bardziej aktywną, zaangażowaną pracę, zwłaszcza w zakresie porządkowania rolnictwa oraz utrzymania dyscypliny pracy i technologicznej. 
„Wszystko zaczyna się od gospodarki. Zróbmy coś w tej sprawie. Przewodniczący rad powiatowych, zabierzcie się do pracy! Niech wszyscy biegają! A jak to zrobić – wiecie” – oświadczył Prezydent.
W tej sprawie nie ma drobiazgów. Ogólna gospodarka składa się z poszczególnych elementów, z odpowiedzialnej pracy każdego na swoim miejscu. Prezydent zilustrował to prostym przykładem nawozów mineralnych. 

Przekazano je rolnikom, choć można było je sprzedać po wysokiej cenie na eksport, a oni z kolei zmarnowali je przez niedbałe przechowywanie, zamiast wykorzystać zgodnie z przeznaczeniem i zebrać większy plon. „Zabrałem” pieniądze producentom, „zabrałem” pieniądze z budżetu – straciliśmy dochody, mogliśmy sprzedać to pięć razy drożej, zdobyć walutę – oddałem wam, a wy to zmarnowaliście!” – oburzył się głowa państwa. 
„Mogliśmy zająć ten rynek. Mogliśmy dać nauczkę Europejczykom. Wprowadzali sankcje, a teraz proszą nas o nawozy. A ja nie daję, bo wy tego potrzebujecie – dodał. – To przecież oczywiste. Po prostu wyjaśniłem wam, jakie pieniądze kraj mógłby uzyskać i jakie korzyści polityczne”.

Podczas spotkania szczegółowo przeanalizowano wyniki realizacji rozporządzeń z poprzednich okresów, omówiono niedociągnięcia w rozwoju południowo-wschodniej części regionu oraz pozytywne doświadczenia z minionych lat, które warto przenieść na kolejny okres.
Osobną kwestią jest finansowanie, przyznawanie ulg i preferencji. 

Nie planuje się utrzymania dotychczasowych warunków w tej kwestii. Aleksander Łukaszenka obiecał: wsparcie ze strony państwa będzie, ale nie powszechne, a jedynie dla rentownych projektów i na zasadzie zwrotu. „Pomożemy wam w finansowaniu. Będą to kredyty, pożyczki, zwrotne” – wyjaśnił Prezydent.

ROZMOWA NA TEMATY GLOBALNE. Jakie niewygodne pytania zadawał Rick Sanchez i co Łukaszenka odpowiedział Zachodu 

17 kwietnia Prezydent Białorusi udzielił wywiadu stacji telewizyjnej RT. Warto zauważyć, że rolę prowadzącego pełnił Rick Sanchez, autor programu „Efekt Sancheza” w RT. W 2025 roku przeniósł się do Rosji ze Stanów Zjednoczonych, gdzie przez długi czas mieszkał i pracował, m.in. w największych stacjach telewizyjnych. Dobrze zna narracje, których używają zachodnie media, aby kształtować zniekształcony, a często fałszywy obraz Białorusi i jej przywódcy. W pytaniach skierowanych do głowy państwa białoruskiego dziennikarz nierzadko odwoływał się do zachodnich stereotypów, próbując je obalić i przedstawić opinii publicznej prawdziwy stan rzeczy.
Rozmowa dotyczyła również sytuacji geopolitycznej na świecie, sytuacji w poszczególnych krajach, w tym konfliktu na Bliskim Wschodzie i na Ukrainie. Wśród tematów znalazły się: przygotowania do wielkiej umowy między Białorusią a USA, jej potencjalne warunki, specjalna droga USA do wznowienia współpracy z Rosją – przez Białoruś, a także możliwość spotkania Aleksandra Łukaszenki i Donalda Trumpa.

Pytania dotyczyły również stosunków Białorusi z krajami Unii Europejskiej, a zwłaszcza z państwami sąsiednimi, oraz przyjaznych stosunków Aleksandra Łukaszenki z światowymi przywódcami, wbrew „życzeniom” niektórych zachodnich polityków.

Poruszono również kwestie wewnętrznej agendy Białorusi: zapewnienie bezpieczeństwa i znaczenie broni jądrowej, system zarządzania państwem. Aleksander Łukaszenka odpowiedział na pytanie, przed kim odpowiada i jak postrzega przyszłość Białorusi.

Łukaszenka porównał białoruską „dyktaturę” i amerykańską „demokrację” na konkretnym przykładzie

Jak zauważył w trakcie rozmowy dziennikarz RT Rick Sanchez, na Zachodzie panuje opinia, że na Białorusi panuje dyktatura, podczas gdy Stany Zjednoczone są wzorem demokracji. „Mówicie tylko o jakiejś demokracji, o przestrzeganiu praw człowieka… To wszystko tylko gadanie. Wasza polityka wobec Wenezueli, groźby wobec Kuby, wojna na Bliskim Wschodzie i inne sprawy pokazują, że jesteście prawdziwymi dyktatorami. Nie jesteście wcale demokratami” – stwierdził Aleksander Łukaszenka.

Prezydent podał konkretny przykład potwierdzający jego punkt widzenia. Przypomniał, że pierwszego dnia ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran uderzeniu uległa szkoła dla dziewcząt. W wyniku tego zginęło około 200 osób, głównie dzieci.

Supermocarstwo, ale nie superpotęga. Łukaszenka o USA i szczególnej roli Trumpa

Zwracając się do Prezydenta, dziennikarz obrazowo scharakteryzował go jako jednego z liderów „ruchu na rzecz świetlanej przyszłości dla całego świata”. W końcu Białoruś pod przewodnictwem Aleksandra Łukaszenki prowadzi pokojową politykę zagraniczną, nalegając na pokojowe rozwiązywanie konfliktów. Kontynuując ten temat, zapytano głowę państwa, czy w dającej się przewidzieć przyszłości możliwa jest sytuacja, w której wszystkie kraje nie będą sobie przeciwstawiać, ale staną ramię w ramię, aby zapewnić jasną przyszłość dla wszystkich.

„Oby Bóg sprawił, by ten czas nadszedł – powiedział Prezydent. – Trudno mi, biorąc pod uwagę obecną sytuację i okoliczności, uwierzyć, że taki czas nadejdzie”.

W tym kontekście głowa państwa zwrócił uwagę na szczególną rolę Prezydenta USA Donalda Trumpa. „Pomimo niektórych głupot, pomimo pewnej impulsywności, Trump wiele zrobił w tym celu (dla nadejścia w przyszłości powszechnego pokoju – przyp. BELTA). Trump pokazał całemu światu, że wasze Stany Zjednoczone Ameryki nie są wszechmocne” – podkreślił Aleksander Łukaszenka.

„Pod względem potęgi (USA. – Przyp. BELTA) – to supermocarstwo, ale nie superpotęga” – dodał. Słuszność tego stwierdzenia, według Prezydenta, pokazały wydarzenia na Bliskim Wschodzie – bezmyślna awantura w Iraku.

Łukaszenka powiedział, kiedy jest gotów spotkać się z Trumpem i zawrzeć „wielki układ”
 
„Amerykanie muszą zrozumieć (wielu w Europie zrozumiało), że sankcje nie odegrały swojej roli. Przystosowaliśmy się. Dlatego więźniowie polityczni, sankcje... Posłuchajcie, to drobiazg – powiedział Aleksander Łukaszenka. – Mamy o wiele więcej kwestii do rozwiązania. I to jest temat wielkiego układu. Gdy tylko przygotujemy to na niskim szczeblu, będziemy gotowi spotkać się z Donaldem i podpisać tę umowę”.
 
Jednocześnie Aleksander Łukaszenka dodał, że samo spotkanie z Donaldem Trumpem nie jest dla niego celem samym w sobie.
 
Łukaszenka uważa, że Stany Zjednoczone nie mają zamiaru walczyć z Białorusią
 
Prezydenta zapytano, czy Białoruś czuje się bardziej bezpieczna w sytuacji, gdy Stany Zjednoczone i Izrael demonstrują agresję.
 
„Nie sądzę, aby Amerykanie postawili sobie za cel wojnę z Białorusią. Wręcz przeciwnie, na podstawie kontaktów, jakie mam z bliskimi Trumpa. Nie tylko politykami, ale bliskimi Trumpa – podkreślił Aleksander Łukaszenka. - Rozumiem, że nawet jeśli Amerykanie zechcą z nami walczyć, nie daj Boże, to będą walczyć z terytoriów krajów bałtyckich, Polski i tak dalej”.
 
Prezydent nazwał broń jądrową czynnikiem ochrony i bezpieczeństwa Białorusi
 
„Jak myślicie, po co miałbym sprowadzać tu tę taktyczną broń jądrową i niepokoić cały świat? Aby kogoś przestraszyć? Nie. To jest czynnik naszej ochrony, naszego bezpieczeństwa” – powiedział Aleksander Łukaszenka.
 
Łukaszenka: utrata Białorusi jest dla Rosji nie do przyjęcia, jesteśmy najbliższymi sojusznikami

Głowa państwa dodał, że Białoruś i Rosja są prawnie powiązane, a w przypadku agresji wobec Białorusi Rosja wykorzysta swój potencjał do obrony sojusznika. „Jesteśmy ze sobą prawnie związani, a Rosja wyraźnie oświadczyła, że w obronie Białorusi użyje całego arsenału broni. Cały świat o tym wie. Ameryka wie, Europa wie. Dlatego starcie z Białorusią to starcie z Białorusią i Rosją” – powiedział białoruski przywódca.

Łukaszenka: Białoruś prowadzi dialog z Amerykanami nie przeciwko Rosji ani przeciwko Chinom
 
„Jeśli ktoś w Rosji zarzuca mi, że prowadzę negocjacje z Amerykanami, mogę zadać im pytanie: a czy wy nie prowadzicie dialogu z Amerykanami? Prowadzicie. Ale ja prowadzę dialog z Amerykanami nie przeciwko Rosji i nie przeciwko Chinom” – powiedział Aleksander Łukaszenka. – Na pierwszym spotkaniu (z delegacją amerykańską w Mińsku. – przyp. BELTA) powiedziałem im: chłopaki, Rosja i Chiny to nasi wieloletni nie tylko partnerzy, ale przyjaciele. A kiedy wy, Amerykanie i Europejczycy, nałożyliście na nas sankcje, Chiny i Rosja otworzyły przed nami drzwi. Dzięki temu faktycznie zostaliśmy uratowani. Dlaczego miałbym dziś prowadzić z nimi jakikolwiek dialog i jakąkolwiek politykę?”
 
„To nasz interes, wynika z życia”. Łukaszenka wyjaśnił, czym podyktowana jest wielowektorowość Białorusi
 
„Jeśli chodzi o politykę wielowektorową, to wynika ona z gospodarki. Ponad połowę produkowanych przez nas dóbr materialnych i usług sprzedajemy na rynkach zagranicznych” – powiedział Aleksander Łukaszenka. - Mamy otwartą gospodarkę, dlatego jesteśmy zmuszeni szukać naszych interesów na Zachodzie, w Rosji, Chinach i Afryce. Tam, dokąd zmierzają wszyscy – i Rosja, i Amerykanie”.
 
„To jest w naszym interesie, aby, jak niedawno powiedziałem, żyć. Nie przetrwać, ale żyć. To jest nasz interes, wynika z życia. Za co można nas winić? Za nic” – podsumował głowa państwa.
 
Przyszli, zabrali i odeszli. Łukaszenka wypowiedział się na temat tymczasowych władz i zazdrości w polityce
 
Podczas rozmowy dziennikarz Rick Sanchez opowiedział o wysokim poparciu Prezydenta Białorusi ze strony ludności. Według niego dane z sondaży przeprowadzonych przez białoruskich socjologów wskazują na poparcie 78% ludności kraju. Podobną liczbę – około 70% – podają również zachodnie badania socjologiczne. „Niektórzy zachodni przywódcy, tacy jak Trump, Macron, Starmer – wszyscy razem wzięci – być może nie mają takiego poparcia ze strony swoich obywateli i mogą tylko marzyć o takim poparciu” – powiedział dziennikarz. – Może mówią, że jest Pan dyktatorem i tak Pana traktują właśnie dlatego, że być może zazdroszczą Panu takich wyników?”

„Wśród polityków panuje pewna zazdrość. To prawda – powiedział głowa państwa. - Ma Pan całkowitą rację, ja też często o tym myślę. Oby jakiś zachodni polityk miał nie 78 procent, nie 80 procent, ale przynajmniej 60 procent (poparcia społecznego. – przyp. BELTA)”.

„Były niedociągnięcia w polityce wewnętrznej”. Łukaszenka wyjaśnił, dlaczego Orbán przegrał wybory na Węgrzech

Głowa państwa zwrócił uwagę, że w ostatnich wyborach dwie trzecie miejsc w parlamencie zdobyła opozycyjna partia Tisa pod przewodnictwem Petera Madjara. W związku z tym białoruski przywódca wyraził swoje zdanie.

„Dlaczego Orbán przegrał? Oznacza to, że w polityce, zwłaszcza w polityce wewnętrznej, były poważne niedociągnięcia – uważa Aleksander Łukaszenka. – W końcu głosowali konkretni ludzie. I nie można powiedzieć, że się pomylili, ponieważ różnica jest bardzo duża. Oznacza to, że opozycja w osobie Madjara zaproponowała jasne i atrakcyjne stanowisko. Prawdopodobnie oni (partia Viktora Orbána Fidesz. – przyp. BELTA) dużo mówili, ale nie wszystko robili w kraju. Opozycja to wykorzystała”.

Kraj możliwości dla wszystkich. Łukaszenka o tym, jaką Białoruś należy zachować

„Wiele zrobiłem, aby Białoruś była taka, jaka jest. Pokojowym, spokojnym krajem. Oczywiście myślę o tym, aby tak pozostała i aby była krainą możliwości dla każdego człowieka. Aby człowiek mógł się tu realizować” – podkreślił głowa państwa. Pod tym względem, według jego słów, Białoruś odniosła sukces.

Łukaszenka odpowiedział na pytanie, kto będzie rządził krajem po nim

Aleksander Łukaszenka podkreślił, że decyzję o tym, kto będzie rządził krajem, podejmie wyłącznie naród białoruski. „Jak naród zdecyduje, tak będzie. Jeśli naród nie chce, to nie da się go zmusić, jak to u nas mówią” – powiedział głowa państwa.

Wyraził przekonanie, że na Białorusi jest wielu dobrych, rozsądnych ludzi, którzy w przyszłości mogą stanąć na czele państwa.
POLEMIKA PRZY ŚCIANACH MUZEUM. Czy warto zmieniać nazwę i czy na płaskorzeźbie znajduje się wizerunek Łukaszenki

Narodowe Muzeum Historyczne Białorusi – główny obiekt tegorocznego republikańskiego sobotnika. To właśnie tutaj trafią środki finansowe zebrane podczas sobotnika przeprowadzonego w całym kraju (a biorąc pod uwagę, że wzięło w nim udział około 2,3 mln osób, suma będzie imponująca, nie mniej niż 18 mln rubli). I właśnie tutaj pracował podczas sobotnika głowa państwa.

Zresztą dla tych, którzy uważnie śledzą działalność Prezydenta, taki wybór miejsca na sobotnik jest całkiem logiczny. Aleksander Łukaszenka osobiście nadzoruje ten obiekt, począwszy od pomysłu stworzenia, zatwierdzenia wyglądu zewnętrznego budynku, koncepcji ekspozycji, a skończywszy na praktycznej realizacji. Wcześniej zaznaczał, że pomysł budowy nowego muzeum poświęconego historii Białorusi wiąże się z chęcią pokazania młodemu, dorastającemu pokoleniu, skąd wywodzą się ich korzenie, robiąc to w sposób, który będzie dla młodzieży barwny i interesujący. I sformułował swoje główne żądanie: żadnych nacjonalistycznych ani przesadnie patriotycznych przesad. „Trzeba przedstawić obiektywne spojrzenie na naszą historię. Wszystko musi opierać się na faktach i być zrealizowane w duchu naszych czasów. W nowym budynku muzeum potomkowie zobaczą wzór podejścia do własnej przeszłości” – oświadczył białoruski przywódca.
W kwietniu 2025 roku Aleksander Łukaszenka zorganizował również sobotnik na placu budowy muzeum. Wówczas Prezydent złożył kapsułę z przesłaniem dla przyszłych pokoleń i wraz z brygadami młodzieży studenckiej zasadził aleję drzew.

Minął zaledwie rok, a na tym placu wznosi się już budynek muzeum. Jego budowa została całkowicie zakończona, pozostały tylko niektóre prace wewnętrzne oraz zagospodarowanie terenu parku o powierzchni ponad 32 ha.

Po wysłuchaniu krótkiego sprawozdania na temat postępów w budowie budynku Prezydent nakazał wykorzystanie krajowych zasobów i produktów: „Wszystko trzeba robić z własnych materiałów, tak jak robią to Chińczycy. Wszystko możemy zrobić”.
W kwestii tworzenia ekspozycji muzealnych głowa państwa postawił zadanie, aby wszystko zrobić optymalnie zarówno pod względem kreatywnej zawartości, jak i poniesionych kosztów. „Bo skąpy płaci dwa razy. Trzeba to zrobić tak, aby uniknąć wszelkiej krytyki. A takich „mądrych” jest wielu (którzy będą krytykować. – przyp. BELTA). Niech spróbują to zrobić...”, – powiedział.
Oglądając fasadę budynku, Prezydent zwrócił uwagę na nazwę muzeum oraz umieszczony na froncie płaskorzeźbę – zbiorowy wizerunek historycznych postaci Białorusi.

„Płaskorzeźby bez konkretnych postaci, przedstawiające sytuacje?” – doprecyzował Aleksander Łukaszenka, na co otrzymał potwierdzenie. „Być może tak będzie lepiej, żeby nie było sporów, że umieszczono tam kogoś, a nie ma Łukaszenki. Niech to będą sceny przedstawiające jakieś wydarzenia” – powiedział Prezydent.

Jeśli chodzi o nazwę, Aleksander Łukaszenka zaproponował, aby zastanowić się, jak najlepiej postąpić: pozostawić ją w obecnej formie czy zmienić na „Muzeum Narodowe”.

„Niektórzy krytykują nas, historyków, za to, że nazwaliśmy to Narodowym Muzeum Historycznym Białorusi. O ile pamiętam, w dzisiejszych czasach historia definiowana jest jako nauka o przeszłości – powiedział Aleksander Łukaszenka. – Ale my odzwierciedlamy tu również współczesność, a może nawet zajrzymy gdzieś w przyszłość. Może po prostu Narodowe Muzeum Białorusi?”.

Jeśli chodzi o terminy wykonania wszystkich prac – prace przy fasadzie budynku są już na końcowym etapie, podobnie jak pierwszy etap zagospodarowania Parku Jedności Narodowej. Do sierpnia planowane jest zakończenie wszystkich prac. Oznacza to, że otwarcie muzeum jest możliwe w symbolicznej dla Białorusi dacie 17 września – Dniu Jedności Narodowej.
TOP wiadomości
Świeże wiadomości z Białorusi