Aktualności tematyczne
" Tydzień Prezydenta "
Harmonogram pracy Prezydenta Białorusi jest zawsze bardzo bogaty w wydarzenia. Łukaszenka odbywa spotkania i sesje robocze dotyczące najbardziej aktualnych kwestii rozwoju kraju, regularnie odwiedza regiony, składa wizyty zagraniczne i przyjmuje zagranicznych gości, komunikuje się z dziennikarzami, podpisuje dekrety i ustawy. I nawet jeśli nie ma wydarzeń publicznych, nie oznacza to, że głowa państwa nie pracuje. Jednak nawet podczas odpoczynku, niezależnie od tego, czy jest to trening hokejowy, czy rąbanie drewna, Aleksander Łukaszenka od czasu do czasu znajdzie powód do kolejnego zadania. Jak sam lubi mawiać, we wszystkim trzeba podążać za życiem.
Projekt "Tydzień Prezydenta" jest przeznaczony dla tych, którzy chcą być na bieżąco z głową państwa, aby wiedzieć o najważniejszych wypowiedziach i decyzjach białoruskiego przywódcy.
Tydzień roboczy głowy państwa rozpoczął się od wydarzeń międzynarodowych. W poniedziałek w Pałacu Niepodległości omówiono perspektywiczne projekty z delegacją Republiki Mordowii Federacji Rosyjskiej. Oprócz tradycyjnych obszarów współpracy, takich jak dostawy różnych produktów i współpraca produkcyjna, pojawił się również temat wspólnej pracy w dziedzinie kinematografii – w Mińsku chcą nakręcić serial o Lee Harvey Oswaldzie.
We wtorek głowa państwa prowadził rozmowy z wysokim gościem z Libii. Ostatnio strony dążą do przywrócenia poprzedniego poziomu współpracy i mają już spore osiągnięcia w tym zakresie. Rozmawiają o utworzeniu wspólnych przedsiębiorstw w Libii i planują współpracę w dziedzinie rolnictwa.
Środa w harmonogramie Aleksandra Łukaszenki to tradycyjnie dzień sprawozdań. Szef Administracji Prezydenta Dmitrij Krutoj i przewodnicząca Rady Republiki Natalia Koczanowa poinformowali o całym szeregu tematów: przygotowania do piątkowego spotkania poświęconego rozwojowi obwodu witebskiego, działalność informacyjna członków rządu i najwyższych urzędników w mediach, udoskonalenie mechanizmu delegowania urzędników za granicę i przestrzeganie wymogów dotyczących organizowania różnego rodzaju spotkań w czasie wolnym od pracy, monitorowanie lokalnego handlu i procesów kształtowania cen, kwestie kadrowe.
W czwartek Prezydent odbył spotkanie z kierownictwem Rady Ministrów. Format spotkania był tradycyjny – w takim gronie okresowo omawia się różne aktualne, choć niepowiązane ze sobą kwestie i projekty dokumentów. Tym razem rozmawiano o rozwoju białoruskiej kolei, funkcjonowaniu studiów magistrerskich, organizacji żywienia w placówkach oświatowych i wsparciu dla młodych specjalistów.
W piątek w Witebsku odbyło się to największe spotkanie, o przygotowaniach do którego w środę informował szef Administracji Prezydenta. Prezydent i ponad 300 zaproszonych gości przez ponad pięć godzin prowadzili trudną, ale szczerą rozmowę o tym, jak nie tylko przełamać negatywne tendencje w rozwoju regionu północnego, ale dosłownie go ożywić. Kolejnym ważnym tematem spotkania, ale już w skali kraju, była sytuacja związana z padnięciem bydła.
Prezydent przedłożył parlamentowi projekt ustawy „O zmianie ustaw dotyczących działalności normatywnej”. Zlecenie przygotowania tego projektu ustawy zostało wydane w wyniku przeprowadzonej wcześniej szeroko zakrojonej rewizji ustawodawstwa. Prace nad dokumentem trwały prawie rok.
Szef państwa podpisał szereg ważnych dokumentów: dekret, zgodnie z którym obwodowym komitetom wykonawczym przyznano prawo do tworzenia rolniczych stref surowcowych; ustawę o wprowadzeniu odpowiedzialności za nielegalne działania z użyciem bezzałogowych statków powietrznych; dekret o znakowaniu wyrobów jubilerskich.
W kraju obchodzono Dzień Ojca. W gratulacjach dla rodaków Aleksander Łukaszenka zaznaczył, że święto to przypomina o odpowiedzialnej roli mężczyzn w wychowywaniu i wspieraniu dzieci oraz kształtowaniu ich pomyślnej przyszłości.
Aleksander Łukaszenka pogratulował sekretarzowi generalnemu Organizacji Narodów Zjednoczonych Antonio Guterresowi z okazji 80-lecia ONZ, zapewniając o wsparciu Białorusi w zapobieganiu konfliktom i zachowaniu ogólnoludzkich wartości.
Gratulacje z różnych okazji zostały również przesłane do Boliwii, Kazachstanu i Austrii.
Szef państwa pogratulował pracownikom i weteranom holdingu „Gorizont” z okazji 85. rocznicy powstania przedsiębiorstwa.
Święto zawodowe obchodzą pracownicy i weterani transportu samochodowego i gospodarki drogowej. Było to również okazją do prezydenckich gratulacji.
W tym tygodniu Aleksander Łukaszenka pogratulował weteranowi straży granicznej, uczestnikowi Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, emerytowanemu pułkownikowi Wasilijowi Dawżonkowi z okazji znaczącej rocznicy – 100-lecia.
Prezydent pogratulował Narodowemu Artystowi Federacji Rosyjskiej Nikicie Michałkowowi z okazji 80. urodzin.
Niestety, nie obyło się bez smutnych wydarzeń – wiadomość o śmierci królowej Sirikit w Tajlandii została przyjęta w Białorusi z wielkim bólem i żalem. „Matka narodu” zmarła w wieku 94 lat, poświęcając swoje życie swojemu narodowi i stając się przykładem miłosierdzia i niezachwianej wierności swojej Ojczyźnie – zaznaczył w kondolencjach Aleksander Łukaszenka.
TO JESZCZE NIE LIMIT. Jakie są wspólne interesy Białorusi i Mordowii i co ma z tym wspólnego Lee Harvey Oswald
20 października Prezydent spotkał się z szefem Republiki Mordowii Federacji Rosyjskiej Artemem Zdunowem. To już jego drugie spotkanie z przywódcą tego rosyjskiego regionu. Od zawarcia poprzednich porozumień minęło około dwóch lat i teraz nadszedł czas, aby podsumować dotychczasowe wyniki i wyznaczyć nowe zadania.
„W gospodarce potrzebujemy ambitnych, energicznych działań. I oczywiście godnych uwagi przełomowych projektów” – powiedział Prezydent. Według niego obroty handlowe Białorusi i Mordowii w 2024 roku wyniosły nieco ponad 130 mln dolarów, a „to daleko nie jest limit, biorąc pod uwagę bazę przemysłową” obu stron.
Aleksander Łukaszenka skupił się na kluczowych obszarach współpracy, które wymagają szczególnej uwagi. Po pierwsze, jest to rozwój współpracy produkcyjnej. Głowa państwa zaproponował maksymalne zwiększenie potencjału już realizowanych wspólnych projektów w zakresie budowy wagonów, mikroelektroniki i produkcji wind. Na przykład w Białorusi istnieje zapotrzebowanie na produkty kablowo-przewodowe z Mordowii. Jednym z przykładów skutecznej współpracy jest produkcja przez firmę z Mordowii materiałów izolacyjnych z surowców białoruskiej firmy „Naftan”.
Jak zauważył szef Mordowii, obecnie 60 przedsiębiorstw z tego regionu Federacji Rosyjskiej realizuje wspólne projekty z białoruskimi partnerami, a kierownictwo 20 z nich znalazło się tym razem w składzie delegacji. „Widzimy pewien wzrost, ale na razie podchodzimy do tego bardzo wstrzemięźliwie. Ponieważ potencjał jest znacznie większy. Moi koledzy rozumieją, że należy dopracować i docisnąć w tej kwestii” – podkreślił Artem Zdunow.
Głowa państwa proponuje naciskać między innymi w zakresie produkcji innowacyjnych produktów w takich dziedzinach, jak technologie informacyjne, szkolenie specjalistów IT, wspólna praca nad oprogramowaniem, sztuczna inteligencja.
Po drugie, Aleksander Łukaszenka podkreślił aktualność współpracy w kwestii dostaw maszyn rolniczych. Wyraził gotowość do zaoferowania konsumentom białoruskiej techniki w Mordowii „ciekawe narzędzia” do jej nabycia i eksploatacji: „Mamy możliwości zaspokojenia potrzeb Mordowii praktycznie w całym zakresie techniki rolniczej, w tym przy użyciu elastycznych mechanizmów finansowania”.
Rozmawiano również o rozszerzeniu możliwości szkolenia młodych specjalistów z Mordowii w zakresie obsługi białoruskich maszyn rolniczych. W niektórych uczelniach wyższych regionu stworzono już dobre warunki do tego celu. Białoruś jest gotowa szkolić nie tylko przyszłych mechaników, ale także inżynierów, którzy będą następnie wykorzystywać te umiejętności na większą skalę.
Trzecim kierunkiem współpracy jest farmaceutyka. Istnieją tu perspektywy zarówno w zakresie szkolenia i przekwalifikowania specjalistów, jak i organizacji produkcji leków na zakładach Belmedpreparat z portfolio grupy spółek Promomed, której główny zakład produkcyjny znajduje się w Saransku. „Myślę, że możemy osiągnąć tutaj pewne wyniki, tym bardziej, że znacie nasze przedsiębiorstwa i nasze produkty” – powiedział Aleksander Łukaszenka.
W trakcie rozmowy pojawił się dość nieoczekiwanie temat wspólnej produkcji filmowej. Okazało się, że przed spotkaniem z Prezydentem delegacja z Mordowii odwiedziła nawet „Belarusfilm”, gdzie goście obejrzeli niedawno wprowadzony do kin film „Klasnaja”. „Wyobraźcie sobie atmosferę w sali – ludzie praktycznie płaczą. Wywołuje pozytywne emocje” – podzielił się wrażeniami z dziennikarzami Artem Zdunow.
Aleksander Łukaszenka zaproponował zorganizowanie wymiany doświadczeń i wspólne nakręcenie filmu. Taki projekt już istnieje. Mowa o serialu o Lee Harvey Oswaldzie, który, jak się uważa, w listopadzie 1963 roku zabił prezydenta USA Johna Kennedy'ego. W latach 60. ten Amerykanin przyjechał do Związku Radzieckiego i mieszkał w Mińsku prawie dwa i pół roku, pracując jako tokarz w Mińskim Zakładzie Radiowym im. Lenina.
„Temat ten był aktywnie poruszany w Stanach Zjednoczonych przez obecnego Prezydenta Donalda Trumpa. Jeśli nakręcimy ten film w odpowiednim czasie, będzie on aktualny i na czasie” – zwrócił uwagę Aleksander Łukaszenka.
Prezydent nie wykluczył, że przedstawiciele kinematografii z obu stron mogą zaproponować inne tematy do realizacji filmów. „W relacjach białorusko-rosyjskich można znaleźć wiele wspólnych tematów z historii, które są dla nas bardzo przydatne” – jest przekonany głowa państwa.
„Krótko mówiąc, jesteśmy gotowi i otwarci na współpracę z bardzo dobrym, miłym narodem, który mieszka na waszej pięknej ziemi – Mordowii” – podsumował Aleksander Łukaszenka.
Podczas spotkania Artem Zdunow wręczył Aleksandrowi Łukaszence w prezencie książkę o historycznej wspólnocie Białorusi i Republiki Mordowii. Pełny tytuł książki brzmi: „Republika Białoruś – Republika Mordowii: wspólna historia, wspólny los”. W katalogu tym zebrano dokumenty z okresu Wielkiej Wojny Ojczyźnianej 1941-1945, przechowywane w Centralnym Archiwum Państwowym Mordowii. W latach wojny Mordowia stała się drugim domem dla wielu mieszkańców Białorusi. Ewakuowano tam 10 tysięcy osób, w tym siedem domów dziecka wraz z wychowankami.
RENESANS WSPÓŁPRACY. Jak Białoruś i Libia przywracają dawny poziom stosunków
21 października Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka spotkał się z zastępcą głównodowodzącego Libijskiej Armii Narodowej Saddamem Khalifą Haftarem, który odwiedził Mińsk na czele delegacji rządowej.
Obecnie sytuacja polityczna w Libii kształtuje się w taki sposób, że to właśnie wojsko stoi u sterów kraju. Dlatego agenda dwustronnych rozmów podczas wizyty była znacznie szersza – z naciskiem na rozwój współpracy gospodarczej, humanitarnej i politycznej.
Dosłownie w lutym tego roku Mińsk odwiedził feldmarszałek i naczelny dowodzący libijską armią narodową Chalifa Belkasim Haftar, a obecna wizyta jego zastępcy może być postrzegana jako krok w kierunku utrwalenia dotychczasowych i wypracowania nowych kierunków współpracy.
Aleksander Łukaszenka przypomniał, że wcześniej Białoruś i Libia rozwijały stosunki, a on sam odwiedził ten kraj, spotykając się z poprzednim przywódcą. „Uzgodniliśmy wiele spraw, zrobiliśmy sporo. Niestety, z pewnych powodów nasze stosunki uległy zerwaniu – stwierdził. – W niektórych kwestiach wspieraliśmy je, ale ostatnio stosunki zostały przywrócone w sposób najbardziej intensywny. Jeszcze raz proszę o przekazanie feldmarszałkowi najlepszych życzeń. Bardzo cenię jego zaangażowanie w nawiązywanie naszych stosunków. Chcę zapewnić, że wszystkie porozumienia, które osiągnęliśmy i osiągniemy, zostaną z pewnością zrealizowane”.
Aleksander Łukaszenka zauważył, że obecnie wiele sił, zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych, chciałoby w określony sposób wpływać na sytuację w Libii. „Muszę jednak powiedzieć, że naród libijski wybierze tę drogę i tych ludzi, którzy nakarmią, ubiorą i zapewnią bezpieczeństwo libijskiemu narodowi. Wiem, że dążycie do tego, aby przynieść ludowi libijskiemu pokój i spokój oraz zjednoczyć państwo libijskie w jedną całość. Jesteśmy gotowi pracować z wami nad tym dzień i noc. W tym kierunku – wszelkie wasze propozycje. Jeśli jesteśmy w stanie coś zrobić, udzielimy wszelkiej pomocy i wsparcia ludowi libijskiemu” – zapewnił Prezydent.
Głowa państwa podkreślił, że rozwijająca się Libia jest gwarancją pokoju i spokoju na połowie kontynentu afrykańskiego.
Podczas wizyty libijskiej delegacji w Mińsku otwarto przedstawicielstwo handlowe tego kraju. Jest to ważne z punktu widzenia operatywnego rozwiązywania różnych kwestii związanych z rozwojem współpracy. Strony już pracują nad realizacją kontraktów na dostawę białoruskiej techniki rolniczej, drogowej, komunalnej i kopalnianej. Jednym z ważnych tematów jest utworzenie w Libii centrum serwisowego zapewniającego wysokiej jakości obsługę całej białoruskiej techniki, która zostanie tam dostarczona. Jest bardzo prawdopodobne, że w Libii mogą później pojawić się również zakłady montażowe.
Kolejny obszar to rolnictwo. Białoruś jest gotowa pomóc libijskim partnerom nie tylko sprzętem, ale także technologiami. Współpraca rozpocznie się od uprawy roślin. Perspektywą jest utworzenie w Libii kompleksu mleczarskiego i fermy drobiu.
W ramach współpracy humanitarnej omawiane są kwestie kształcenia studentów z Libii w białoruskich placówkach edukacyjnych w takich dziedzinach, jak na przykład medycyna i rolnictwo. Istnieje również możliwość leczenia obywateli Libii na Białorusi, przekazywania doświadczeń w zakresie doskonalenia i organizacji opieki medycznej, dostaw sprzętu medycznego i leków.
DZIEŃ RAPORTÓW. O czym poinformowali Prezydenta Krutoj i Koczanowa
22 października Aleksander Łukaszenka wysłuchał raportów szefa Administracji Prezydenta Dmitrija Krutoja i przewodniczącej Rady Republiki Zgromadzenia Narodowego Natalii Koczanowej.
Głównym tematem raportu Dmitrija Krutoja było przygotowanie dużego spotkania poświęconego zapewnieniu zrównoważonego rozwoju obwodu witebskiego, które odbyło się pod koniec tygodnia. Omówiono również kwestie wymagające stałej uwagi i kontroli. Mowa o poważnych decyzjach, które zostały podjęte wcześniej w odniesieniu do obwodu witebskiego. Chodzi o pracę struktur integracyjnych i kompleksu rolno-przemysłowego regionu jako całości, pracę sektora przemysłowego i sytuację w przedsiębiorstwach borykających się z problemami, a przede wszystkim o program rozwoju obwodu.
Drugim tematem sprawozdania Dmitrija Krutoja była praca informacyjna. Jej regulacja należy do zakresu odpowiedzialności Administracji Prezydenta. W sprawozdaniu mowa była o pracy członków rządu i najwyższych urzędników w mediach. Obejmuje to informowanie i wyjaśnianie kluczowych aspektów leżących w kompetencji ministerstw i departamentów, a także reagowanie na kwestie budzące niepokój społeczeństwa. Kluczowym zadaniem głowy państwa jest budowanie równowagi informacyjnej.
Ponadto poinformowano o udoskonaleniu mechanizmu delegowania urzędników za granicę i organizacji procesu pracy z uwzględnieniem wymogów dyrektywy nr 11 – organizowanie spotkań, posiedzeń i innych wydarzeń poza godzinami pracy, bez odciągania urzędników od wykonywania ich bezpośrednich obowiązków służbowych.
Głównym tematem sprawozdania Natalii Koczanowej dla głowy państwa było monitorowanie handlu lokalnego i procesów kształtowania cen. Na zlecenie Prezydenta monitorowanie to przeprowadzają Rada Republiki i Izba Reprezentantów. Przewodniczący izb parlamentu regularnie przekazują głowie państwa aktualne informacje na te tematy. W szczególności raz w miesiącu Izba Reprezentantów przesyła Prezydentowi raport z wyników monitoringu. Na tych samych kwestiach skupiono się również podczas sprawozdania przewodniczącej Rady Republiki – sprawiedliwość w kwestiach ustalania cen, organizacja handlu w regionach i na obszarach wiejskich, nastroje w społeczeństwie jako całości oraz problematyczne kwestie niepokojące ludność.
Ponadto Natalia Koczanowa przedstawiła głowie państwa zestaw kwestii kadrowych, które wchodzą w zakres kompetencji Rady Republiki.
AKTUALNE KWESTIE. Jak pomogą Białoruskie Koleje, czy potrzebni są magistrowie i jak będą karmić w szkołach
23 października Aleksander Łukaszenka zwołał posiedzenie z kierownictwem Rady Ministrów. Format spotkania był tradycyjny – głowa państwa regularnie organizuje takie spotkania z rządem.
„Przed podjęciem najważniejszych decyzji lub decyzji, które wywołują szczególny oddźwięk w naszym społeczeństwie, spotykamy się z wami, aby się z wami skonsultować. Dla mnie ważne jest, aby przy podejmowaniu decyzji uzyskać dodatkowe informacje od inicjatorów tych lub innych kwestii” – zaznaczył Prezydent.
Tym razem były cztery takie aktualne kwestie. Dotyczą one dalszego rozwoju Białoruskiej Kolei Państwowej, funkcjonowania studiów magisterskich na uczelniach wyższych, organizacji żywienia w placówkach oświatowych oraz wsparcia młodzieży.
O pracy Białoruskiej Kolei i wkładzie państwa w przyszły rozwój
„Bezsprzeczna kolej jest najważniejszym przedsiębiorstwem nie tylko branży transportowej, ale i całego naszego kraju. Koleją transportuje się rocznie dziesiątki milionów ton ładunków. Są to surowce, import, eksport naszych produktów. Dla ludzi jest to najtańszy i najbezpieczniejszy sposób przemieszczania się. I chociaż przewozy pasażerskie są raczej kierunkiem działalności społecznej, a nie komercyjnej, należy rozwijać oba te kierunki” – powiedział głowa państwa.
Stwierdził, że z powodu sankcji, a także sytuacji na Ukrainie, gdzie kilka białoruskich pociągów towarowych zostało dosłownie porwanych i przetrzymywanych, konieczna była radykalna transformacja przepływów towarowych, poszukiwanie nowych rozwiązań logistycznych i ogólna mobilizacja. Chociaż dochody spadły, ogólnie działalność transportowa Białoruskiej Kolei pozostaje rentowna.
„Zgodnie z otrzymanymi informacjami, sytuację finansową przedsiębiorstwa obciążają obecnie wysokie koszty obsługi kredytów zaciągniętych na projekty infrastrukturalne i zakup nowego taboru” – zauważył głowa państwa.
Aby ustabilizować sytuację, przygotowano projekt rozporządzenia w sprawie wsparcia państwowego dla Białoruskich Kolei Państwowych.
Jednocześnie Aleksander Łukaszenka przypomniał, że Białoruskie Koleje Państwowe nie są „najbiedniejszym narodem”. Zwłaszcza w świetle faktów ujawnionych przez organy ścigania, w wyniku których wielu urzędników z tej sfery zostało, jak powiedział głowa państwa, „wysłanych do więzienia” jakiś czas temu.
Prezydent wyraził również ogólne zasadnicze podejście do udzielania wsparcia państwa w dowolnym kierunku. Głowa państwa skupia się bardziej na liczeniu na rezerwy wewnętrzne, a nie na zasilaniu z budżetu, aby po pewnym czasie nie przychodzić ponownie "z wyciągniętą ręką".
"Po raz kolejny publicznie ostrzegam: przestańcie przychodzić tu po pieniądze. Przestańcie. Są kolektywy pracownicze, są kompetencje. W tym przypadku są pociągi, samochody, samoloty, helikoptery i inne środki transportu. Latajcie i się przemieszczajcie!" - powiedział Aleksander Łukaszenka.
W rezultacie, jak powiedział dziennikarzom szef Kolei Białoruskich Walerij Werenicz, Prezydent poparł propozycje, które zostały wprowadzone do projektu rozporządzenia. Ważne, że nie chodzi o przydział nowych środków, ale o przedłużenie terminu spłaty wcześniej zaciągniętych pożyczek. "Jest pewna kwota, którą trzeba zapłacić w ciągu 5 lat. To dla nas bardzo duże obciążenie finansowe - tłumaczył szef BŻD. - Poprosiliśmy o przesunięcie terminu o kolejne 5 lat - do 2035 roku".
W związku z tym zmniejszy się obciążenie finansowe związane ze zwrotem kredytów, a uwolnione środki można zainwestować w naprawy, infrastrukturę i rozwój. Kredyty były wcześniej brane na zakup taboru, elektryfikację - realizację dużych projektów infrastrukturalnych. "Inwestując w produkcję, rozumiemy, że możemy dalej zarabiać" - powiedział Walerij Werenicz.
O studiach magisterskich i specyfice kształcenia poszukiwanych specjalistów
Kolejnym tematem rozmów z głową państwa było dalsze funkcjonowanie studiów magisterskich na Białorusi.
Aleksander Łukaszenka zapytał, jak wygląda sytuacja w świetle wcześniej podjętych decyzji. W szczególności o to, aby studia magisterskie były przeznaczone dla tych, którzy planują w przyszłości zajmować się nauką i nauczaniem. A nie po to, aby przygotować „wszechstronnych specjalistów”, na których będzie popyt poza granicami kraju (temat ten był przez pewien czas popularny dzięki zwolennikom procesu bolońskiego).
Jednocześnie Prezydent zwrócił uwagę, że na Białorusi studiuje wielu obcokrajowców, którzy chcieliby ukończyć studia magisterskie, płacą za to pieniądze i oczywiście należy zachować tę formę kształcenia dla nich.
W wyniku posiedzenia podjęto decyzję, że studia magisterskie jako jeden z etapów pogłębionego wyższego wykształcenia bez wątpienia pozostaną. Specjaliści, których tam kształci się, są potrzebni wielu przedsiębiorstwom wdrażającym nowe technologie oraz organizacjom naukowym.
Jednak w kształceniu kadr na studiach magisterskich należy położyć nacisk na poszukiwane specjalności. „Szef państwa powiedział, że należy ponownie poważnie i rozważnie podejść do kwestii tego, kogo kształcimy i według jakich programów. A co najważniejsze, musi to odpowiadać interesom naszego kraju i społeczeństwa” – wyjaśnił minister edukacji Andriej Iwaniec.
Według niego, na studiach magisterskich zostaną zachowane wszystkie trzy ścieżki kształcenia: dla obywateli Białorusi będzie to zarówno forma budżetowa, jak i płatna, a także płatna dla obcokrajowców.
Jednak limity przyjęć na studia magisterskie zostaną skorygowane – będą one ustalane ściśle zgodnie z zamówieniem państwa, analogicznie do tego, jak obecnie funkcjonuje to w przypadku uniwersytetów i uczelni wyższych. Jeśli wcześniej uczelnie wyższe ustalały liczbę miejsc budżetowych na studiach magisterskich i listę kierunków studiów w oparciu o własną wizję, to teraz sytuacja ulegnie zmianie. Liczba miejsc budżetowych będzie zależała od zapotrzebowania na określonych specjalistów.
Kolejna ważna zmiana, przyjęta w wyniku posiedzenia, dotyczy obowiązkowych wymagań dotyczących ukończenia studiów magisterskich dla osób, które chcą kontynuować naukę na studiach podyplomowych lub wykładać na uczelni wyższej. „Prezydent ponownie podkreślił, że sztuczne bariery, które zostały stworzone dla utalentowanych, zdolnych młodych ludzi, muszą zostać usunięte. Chodzi o to, że osoby zainteresowane działalnością naukową i badawczą powinny mieć możliwość podjęcia studiów doktoranckich bez ukończenia studiów magisterskich. W związku z tym każda uczelnia i rady naukowe powinny dostrzegać takie osoby i wydawać odpowiednie rekomendacje” – zaznaczył minister.
„Ci, którzy po ukończeniu studiów chcą pozostać w uczelni jako wykładowcy, również powinni mieć taką możliwość bez konieczności ukończenia studiów magisterskich” – dodał Andriej Iwaniec.
O smacznym i zdrowym jedzeniu w stołówkach szkolnych
Podczas spotkania Prezydent zapytał, jak skonstruowany jest system żywienia dzieci w szkołach, biorąc pod uwagę wcześniejsze polecenia.
Wcześniej organy kontrolne zgłosiły głowie państwa, że istnieją pewne wady w systemie organizacji posiłków szkolnych, istnieją roszczenia do jakości potraw i pracy personelu stołówek, zakładów żywienia szkolnego. W związku z tym Prezydent postawił zadanie odpowiedzialnym urzędnikom wzmocnienia kontroli w tej dziedzinie.
"Wielokrotnie was ostrzegałem: okradanie dzieci, zatruwanie ich złej jakości jedzeniem jest przestępstwem. I poleciłem wtedy wypracować normalny system - powiedział Aleksander Łukaszenka. - Chciałbym usłyszeć, co zostało zrobione w tym zakresie. Jak będziemy karmić dzieci, aby było smaczne, zdrowe, aby jedzenie nie było zimne?"
Jak wyjaśnił po spotkaniu minister edukacji, system organizacji posiłków szkolnych jest ogólnie zbudowany i nie ma potrzeby dokonywania jakichkolwiek globalnych zmian.
W ostatnich latach, według niego, rozszerzono listę dozwolonych potraw, tzw. kart technologicznych, przeprowadzono modernizację bloków żywnościowych, stołówek, podjęto kroki w celu obsadzenia profesjonalną kadrą (około 1,5 tys. kucharzy w ubiegłym roku podniosło kwalifikacje).
Ponad milion uczniów jest zapewnionych żywnością, z czego około 750 tys. odżywia się ze środków budżetu. Oczywiście nie można zadowolić wszystkich. Nawet w ramach tej samej rodziny dzieci mogą mieć różne nawyki żywieniowe, nie mówiąc już o dużych kolektywach. Dlatego pewna ilość odpadów w stołówkach szkolnych jest dopuszczalna, ale ogólnie powinna zostać zmniejszona przez poprawę jakości i różnorodności potraw. Nad tym, jak zaznaczył minister, jeszcze trzeba popracować.
O zachętach dla młodych specjalistów bez zbędnych regulacji
Podczas spotkania z Prezydentem omówiono również projekt dekretu „O środkach wsparcia młodzieży”, przewidujący stworzenie warunków dla przyciągnięcia i zachowania młodych kadr w przedsiębiorstwach. Rozmawiano o środkach, które dotyczyłyby głównie pracodawców przy rozdzielaniu i zawieraniu umów o szkoleniach celowych. Wynikiem dyskusji było stwierdzenie, że nie powinno być nadmiernych regulacji w tym zakresie.
Aleksander Łukaszenkа wezwał do rozważnego podejścia do tej kwestii. Zaznaczył, że pomoc młodzieży nie powinna przekształcać się w nadmierną opiekę, ponieważ państwo potrzebuje środków również na inne cele, w tym rozwój sektora produkcyjnego i gospodarki. Ponadto w młodym wieku ludzie są w pełni zdolni do pracy i zarabiania, w przeciwieństwie na przykład do osób starszych, którym z obiektywnych powodów może być trudniej.
„Nie chodzi mi o to, żeby nie pomagać młodzieży. Młodzież to nasza przyszłość i należy jej pomóc. Powiedzmy konkretnie, w czym powinniśmy pomóc młodzieży. I zakończmy ten temat” – zaznaczył głowa państwa. „Musimy stworzyć warunki, aby młodzież mogła zarabiać”.
Prezydent podkreślił, że wszelkie obietnice ze strony państwa dotyczące wsparcia lub jakichkolwiek ulg muszą być wcześniej przemyślane i uzasadnione, poparte pewnością, że dostępne środki są wystarczające, aby w przyszłości wywiązać się z podjętych zobowiązań. „Oprzyjmy się na realiach, a nie rzucajmy hasłami: dajcie ulgi, ulgi, ulgi” – powiedział Aleksander Łukaszenka.
Szef państwa wielokrotnie zwracał uwagę, że w kraju nie ma „zbędnych” pieniędzy. „A jeśli udzielamy pomocy i wsparcia jakiejś grupie naszego społeczeństwa, musimy zrozumieć, że odbywa się to kosztem tych, którzy pracują, kosztem tych, którzy zarabiają” – podkreślił Aleksander Łukaszenka. „Chcę, abyście zrozumieli tę filozofię, składając wnioski na moim szczeblu. Powiedziałem wam to szczerze. I niech ludzie, słysząc mnie, oceniają to według własnego uznania".
Jak poinformowała dziennikarzy minister pracy i opieki społecznej Natalia Pawluczenko, propozycje projektu dekretu ostatecznie nie zostały poparte: „Środki stymulujące i propozycje dotyczące motywowania młodych specjalistów nie ograniczają się do omawianego projektu dekretu. Będziemy opracowywać i przedstawiać nowe propozycje. A w ramach tych, które dzisiaj rozpatrywaliśmy, nie powinno być nadmiernej regulacji. Dlatego na razie odkładamy te środki”.
Minister podkreśliła, że już teraz na Białorusi funkcjonuje poważny system środków wsparcia dla młodych specjalistów, którzy podejmują pierwszą pracę. Są to zarówno jednorazowe wypłaty, jak i comiesięczne dodatki. Niektóre środki są przewidziane w umowach o pracę zawieranych przez organizacje i przedsiębiorstwa.
Na przykład kilka dni temu Aleksander Łukaszenka podpisał dekret o dodatkowych wynagrodzeniach dla niektórych kategorii pracowników sektora rolno-przemysłowego. Przepisy przewidują również środki wsparcia fiskalnego dla młodych specjalistów. Mają oni prawo do standardowego odliczenia podatkowego. Ponadto umowa o szkoleniu celowym może zawierać punkty dotyczące dodatków do stypendium ze strony organizacji zamawiających.
„Wszystkie te środki mają charakter systemowy” – podkreśliła Natalia Pawluczenko.
PLAN ODRODZENIA. Łukaszenka skierował twarde, ale szczere przesłanie do kierownictwa obwodu witebskiego
W piątek, 24 października, Prezydent pracował w Witebsku, gdzie odbył duże spotkanie w obwodowym komitecie wykonawczym na temat środków zapewniających zrównoważony rozwój obwodu witebskiego oraz sytuacji związanej z padnięciem bydła na Białorusi. Nawiasem mówiąc, to właśnie region północny ma najgorsze wskaźniki padnięć bydła w kraju. Dlatego rozważenie tych dwóch kwestii w ramach jednego spotkania jest bardzo logicznym krokiem.
Spotkanie było przygotowywane od dłuższego czasu, podczas gdy problemy w obwodzie witebskim narastały jeszcze dłużej. Państwo zawsze wychodziło naprzeciw propozycjom władz regionu: wspierano ambitne projekty, udzielano pożyczek, odraczano i rozkładano na raty. Aleksander Łukaszenko przytoczył namacalny fakt, że tylko w ciągu ostatnich czterech lat organizacje regionu korzystały ze wsparcia państwa 1285 razy. W rzeczywistości każdego dnia ktoś otrzymywał środki z budżetu. Ale efekt tych zastrzyków był niestety daleki od zamierzonego. Dlatego do szczerej rozmowy zaproszono ponad 300 uczestników - w rzeczywistości całą aktywną część obwodu. Oprócz obecnego przewodniczącego regionalnego komitetu wykonawczego Aleksandra Subbotina, który stoi na czele regionu północnego już od czterech lat, na spotkaniu obecni byli również jego poprzednicy na tym stanowisku Nikołaj Szerstniew i Aleksander Kosiniec.
Głowa państwa z przykrością stwierdził, że obwód witebski po prostu utonął w masie pustych obietnic. Jednym z jaskrawych przykładów jest tworzenie gospodarstw rolno-przemysłowych, które ani drgnęły. Wręcz przeciwnie, miały przynosić zyski i spłacać kredyty. Teraz Prezydentowi zaproponowano nowy projekt - stworzenie dwóch nowych dużych gospodarstw zajmujących się głębokim przetwórstwem mięsa i mleka.
Jednak tym razem Aleksander Łukaszenka przyjechał nie tyle wysłuchać nowych propozycji i obietnic, ile przekazać twardą, ale szczerą wiadomość wszystkim w regionie: kraj może obejść się bez obwodu witebskiego. Przede wszystkim dotyczy to sektora rolno-przemysłowego, choć i w innych sektorach nie brakuje problemów.
"Panowie, albo zaczniecie pracować, albo zbudujemy z wami inne relacje. Mówię to szczerze. Mam do tego prawo. Ponieważ oszukaliście mnie już niejednokrotnie pod rządami trzech gubernatorów. Przedstawiłem wam fakty - powiedział Prezydent. - Koniec, panowie, głupota się skończyła. Idźcie i uporządkujcie sprawy”.
W swoim przemówieniu Aleksander Łukaszenka wymienił wiele niedociągnięć w rozwoju regionu. I nawet pozornie pozytywną rzecz - wzrost płac - Prezydent, będąc ekonomistą, poddał w wątpliwość. W końcu dzieje się to na tle spadającej produkcji, co samo w sobie jest nonsensem. Jednocześnie sytuacja w obwodzie jest lepsza niż średnia krajowa pod względem metrów kwadratowych powierzchni mieszkalnej. To nic innego jak „cud gospodarczy”.
Niestety fakty i statystyki pokazują coś zupełnie przeciwnego. "Chciałbym z wami współpracować w dobry sposób. Ale nie da się z wami pracować polubownie, kiedy widzisz, co się dzieje - powiedział Aleksander Łukaszenka. - Nie możemy pozwolić regionowi na stagnację i spokojnie obserwować wzrost negatywnych trendów. Zrobię wszystko, aby zmusić was do pracy, wymówki nie są akceptowane" - ostrzegł Prezydent. - Nie będzie żadnej stagnacji. Nie będę spokojnie patrzył na negatywne tendencje".
"Nasi ludzie tutaj czekają na przełom, jeśli nie przełom, to przynajmniej na jasny plan prawdziwego odrodzenia obwodu witebskiego. I zapewnimy to razem z wami" - powiedział białoruski lider.
Obwód witebski ma pewien plan, o którym Aleksander Subbotin opowiadał na spotkaniu dość długo i szczegółowo. Do 2030 roku obiecują zrealizować wiele projektów i poczynić poważne postępy we wskaźnikach ekonomicznych. Prezydent wysłuchał wszystkiego i od razu ostrzegł, że na ten wynik będziemy musieli pracować przede wszystkim sami, wykorzystując rezerwy wewnętrzne. A państwo pomoże, jeśli zobaczy rezultat. Bo czas pustych obietnic i trwonienia na nie środków budżetowych już minął. Co więcej, wszystkie obietnice powinny zostać zdigitalizowane i podzielone na lata, aby było jasne i zrozumiałe, jak przebiega proces, a nie czekać do 2030 r., Aby następnie ponownie podpisać się pod niektórymi lub innymi niepowodzeniami i ponownie poprosić o wsparcie państwa.
"Rozłożyć to równomiernie na lata. Zrobiłeś to, dostałeś to. Jeśli tego nie zrobiłeś, odpowiedzialność będzie maksymalna. Więc najpierw daj wynik, który obiecałeś, a potem otrzymasz. Może nawet damy więcej. Znajdę różne sposoby, wykorzystam rezerwy. Po męsku. Głowa państwa postawił zadanie, żeby to nie były „zachcianki”, musi być cyfryzacja, musi być obowiązkowe. - A wsparcie finansowe, organizacyjne i inne otrzymacie dopiero wtedy, gdy przekonacie rząd, a oni przekonają mnie. Wtedy pójdę na to. Jeśli nie, nie zrobię nawet kroku".
I jeszcze jedno kluczowe przesłanie: „Kolosalnym błędem jest myślenie, że Prezydent przyszedł do was i po raz kolejny wszystko ”odpisze". Chciałbym powtórzyć wszystkim siedzącym na sali - od dyrektora przedsiębiorstwa po urzędników państwowych: wyrzućcie takie myśli z głowy".
Aleksander Łukaszenka podkreślił, że nie są to jego osobiste pieniądze, lecz pieniądze narodu białoruskiego, które zostały przyznane obwodowi witebskiemu na podstawie konkretnych zobowiązań i wyników: "Lekarz z Homla lub górnik z Soligorska wsparli was poprzez system podatkowy dystrybucji dochodów budżetowych. Dlatego nikomu niczego nie odpisuję. I dzisiaj na to nie zasługujecie. Zostałem upoważniony przez naród do tego, aby zapytać was o wszystko. Dokładnie zbadać, dlaczego zmarnowaliście to wsparcie i znowu przyszliście z wyciągniętą ręką".
Ogólnie rzecz biorąc, Prezydent wymaga od kierownictwa regionu większej elastyczności i wyznaczył termin do 7 listopada, aby wszystko uporządkować i dosłownie „posprzątać” w przedsiębiorstwach rolno-przemysłowych i w całym regionie. Oczywiście do tego dnia nie da się zrobić wszystkiego, co nagromadziło się przez lata, ale przynajmniej w pierwszym przybliżeniu proces powinien zostać uruchomiony.
"Presja będzie straszna. Wszystko musi zostać spełnione. I nie odkładać tego do 2030 roku - powiedział białoruski lider. - Dla kogoś ten obszar jest rodzimy. Dla mnie cała republika jest moją ojczyzną. Musimy przywrócić porządek i przekazać władzę młodzieży. Ale musimy to uporządkować. To hańba (obecny stan rzeczy w regionie - przyp. BELTA). Chcecie wojny? Nie potrzebujemy wojny. Potrzebujemy gospodarki”.
Nie obyło się również bez ostrej dyskusji na temat padłego bydła. Pomimo całej uwagi poświęcanej tej kwestii osobiście przez Prezydenta w ostatnich latach, obwodowi witebskiemu udało się w tym roku dodać 40% do tego negatywnego trendu. Co zaskakujące, drugie miejsce zajął odnoszący sukcesy obwód grodzieński.
"Nie należy zamieniać pracy w hodowli zwierząt w działalność przestępczą. Powinna być ścisła osobista odpowiedzialność za błędy. Jak dotąd, bez względu na to, jak wiele osób próbuje mnie przekonać, że jest inaczej, widzę, że nie odwróciliście negatywnego trendu. Najważniejsze jest to, że brakuje wam najbardziej podstawowej rzeczy - dyscypliny" - powiedział Aleksander Łukaszenka.
Konieczne jest również wyeliminowanie kłamstw i nieprawdziwych informacji, ponieważ nie tylko zniekształcają one ogólny obraz, ale także utrudniają podejmowanie właściwych decyzji zarządczych na przyszłość. "Musimy stworzyć taki system pracy, aby każdy bał się kłamać lub coś przeinaczać. To jest system, który powinien obowiązywać" - powiedział głowa państwa.
Prezydent wyjaśnił, dlaczego tak wiele uwagi poświęca rolnictwu i często odwiedza zakłady rolnicze: "Jeśli ktoś myśli, że jest to związane z produkcją, kompleksem rolno-przemysłowym, naszymi kołchozami, sowchozami, gospodarstwami rolnymi, to ma rację tylko w połowie. Nie dbam o produkcję rolną tak bardzo, jak w połowie lat 90-tych. Najważniejsze jest to, dlaczego cały czas kręcę się po polach i farmach. Tak jak poprzednio, moim celem - mam nadzieję, że waszym również - jest uratowanie wsi, zachowanie wsi. Jeśli nie będzie wsi, nie będzie państwa. Będzie źlei".
Jednocześnie nawet w obwodzie witebskim są przykłady kompetentnego gospodarowania na roli, na których można się wzorować. Więc mogą i potrafią to zrobić. "Musimy robić to, co musimy, zaciskając zęby. Musimy zaangażować wszystkich do pracy, do robienia roboty. Trzeba przywrócić elementarny porządek. Brakuje żelaznej odpowiedzialności" - zwrócił się Prezydent do uczestników spotkania.
Napięta i szczera rozmowa na spotkaniu w Witebsku trwała ponad pięć godzin i zaowocowała szeregiem instrukcji od głowy państwa. Dotyczą one między innymi przywrócenia porządku, wyeliminowania zbędnych mediacji, uregulowania systemu zamówień dla rolnictwa, podejścia do rozwiązywania kwestii kadrowych.
"Musimy się uspokoić i dać wyniki. Jeśli dacie wyniki, przychodźcie do mnie, do rządu i proście o to, co jesteśmy wam winni - podsumował Prezydent. - Zrobimy wszystko dla ludzi, którzy chcą pomóc państwu".

ENERGIA ATOMOWA
