28 października, Mińsk /Kor. BELTA/. Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka zauważył nieskuteczność platformy Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium. Odpowiednie oświadczenia głowa państwa wygłosił na III Międzynarodowej Konferencji w Mińsku poświęconej bezpieczeństwu eurazjatyckiemu, informuje korespondent BELTA.
Szef państwa zauważył, że konferencja w Mińsku z roku na rok staje się coraz bardziej popularna i już zajęła swoje miejsce w kalendarzu wydarzeń międzynarodowych. Na przykład w tym roku uczestniczy w nim 48 krajów wobec 38 w 2024 roku.
"Dlaczego? Gdzie jeszcze otwarcie i uczciwie dyskutować o podstawowych kwestiach bezpieczeństwa na naszym wspólnym kontynencie? W Monachium? Być może. Ale tam chcą widzieć i słyszeć tylko tych, którzy przeszli przez "ideologiczne sito". Byłaby ich wola, nawet Amerykanie nie byliby wpuszczani. Nagle znów powiedzą prawdę o "europejskim ogrodzie": o utraconych wartościach, życiu na utrzymaniu, hipokryzji, cenzurze i podwójnych standardach" - powiedział szef państwa.
Aleksander Łukaszenka podkreślił, że w sąsiednich i innych krajach Zachodu obawiają się jak ognia tego, że na Mińskiej platformie zabrzmi alternatywny punkt widzenia. "Boją się nas wszystkich. Was. Waszej analityki, Waszej wiedzy o sytuacji, umiejętności przekazywania jej ludziom. Waszego głosu. A Wy, bez względu na wszystko i jestem Wam za to wdzięczny, przyjechaliście do Mińska. W Mińsku zawsze cieszymy się, że Was widzimy" - powiedział.

ENERGIA ATOMOWA
