5 maja, Mińsk /Kor. BELTA/. Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka zwołał naradę z kierownictwem Rady Ministrów w celu rozpatrzenia kilku projektów aktów prawnych, podaje BELTA.
W centrum uwagi znajdują się kwestie finansowe związane z rozwojem branży cementowej, przedsiębiorstwa "Świetłogorski CKK" oraz Orszańskiego Kombinatu Mięsno-Konserwowego wraz z jego bazą surowcową pod zarządem agrokombinatu "Dzierżyński".
W skład uczestników narady wchodzą premier i wicepremierzy, kierownicy Komitetu Kontroli Państwowej, Banku Narodowego, szereg ministrów oraz przewodniczących obwodowych komitetów wykonawczych.
"W porządku obrad znajdują się trzy kwestie mające istotne znaczenie dla naszej gospodarki" – podkreślił białoruski przywódca.
O restrukturyzacji zadłużenia organizacji branży cementowej
Przez Rząd został wniesiony projekt dekretu dotyczącego restrukturyzacji zadłużenia organizacji branży cementowej.
„Szczerze mówiąc, niepokoi mnie napływ tych wniosków o ulgi i „dodatki”. Zwłaszcza po mianowaniu nowego premiera. Nie chciałbym, Aleksandrze Henrichowiczu (premier Aleksander Turczin. – not. BELTA), myśleć, że w ten sposób otwieracie jakąś nową politykę: to damy, to. To przecież zrozumiałe – różnice kursowe i tak dalej… Wziął konkretny dyrektor przedsiębiorstwo – idź i pracuj, staraj się – powiedział Prezydent. – Jakieś ulgi, budżet i tak dalej. A pan zaczyna mi tu kwiecisto opisywać, jak się wczuć w sytuację. Boję się, że rząd może obrać taki kurs, jeśli jeszcze tego nie zrobił. Że koniecznie trzeba tam komuś pomóc, odpisać… Może komuś trzeba pomóc, jeśli jest to potrzebne państwu. Żeby u nas tak się nie stało”.
„Dlatego bardzo często wymagam opinii zarówno Komitetu Kontroli Państwowej, jak i prezesa Banku Narodowego w tej czy innej sprawie. Abyśmy mieli jedną linię postępowania. Bo premier jest nowy, ale Prezydenta mamy tego samego. I linię wyznacza Prezydent i trzeba się jej trzymać. A tu ciągle restrukturyzacja zadłużenia organizacji z branży cementowej. Co to znaczy „restrukturyzacja zadłużenia”? Rozumiem, co mi proponujecie, ale zawsze kierowałem się zasadą: trzeba zmusić kierownika do pracy. Przyszedłeś – działaj” – podkreślił białoruski przywódca.
„Postawiliśmy tam ludzi. Idźcie tam, dajcie z siebie wszystko i pracujcie, osiągajcie wyniki w obecnych warunkach. Co to znaczy, że jednych mamy wspierać, a innych nie? Wszyscy muszą pracować na równych warunkach” – dodał Aleksander Łukaszenka.
Głowa państwa przypomniał, że na Białorusi w latach 2012–2013 przeprowadzono zakrojoną na szeroką skalę modernizację zakładów cementowych. Wydano na nią wówczas około 1 miliarda dolarów. "I co, ci cementownicy robili to za własne pieniądze? – zauważył Prezydent. – Sześć lat temu podjęto decyzję o restrukturyzacji zadłużenia tych przedsiębiorstw – jego spłata została rozciągnięta do 2049 roku. Minęło sześć lat i znowu wracamy do tej kwestii. Dlatego takie propozycje budzą moją czujność".
Teraz proponuje się przeliczenie zadłużenia walutowego zakładów cementowych na białoruskie ruble i przyspieszenie tempa spłaty – z 2029 na 2026 rok.
"Może i macie rację. Ale po raz kolejny podkreślam: niepokoi mnie to, że dziś dyrektorzy tych cementowni spokojnie siedzą przy wspólnym stole u Prezydenta i czują, że mają rację" – zauważył Aleksander Łukaszenka.
Jak raportuje rząd, przeprowadzona wcześniej modernizacja przyniosła efekty, nie ma przeterminowanych długów. "To dobrze. Ale byłoby bardzo dobrze, gdyby u nich wszystko było w porządku. Włożyliśmy miliard dolarów – pracujcie" – zauważył głowa państwa.
Ponadto cena eksportowanego cementu jest nawet o 40% niższa niż na rynku krajowym. "To znaczy, że sprzedajecie swoim ludziom cement praktycznie o połowę drożej niż za granicę. W rezultacie pośrednicy zajmują się reeksportem, a nasi konsumenci zmuszeni są kupować importowane, niskiej jakości produkty… Dlaczego nie zapytamy o to?" – powiedział Prezydent.
Kontrolerzy odnotowują również przypadki korupcji przy dostawach surowców i urządzeń dla przedsiębiorstw państwowych. "To w ogóle niedopuszczalne" – podkreślił głowa państwa.
Aleksander Łukaszenka zwrócił się do odpowiedzialnego wicepremiera Aleksandra Tieriechowa o konkretne odpowiedzi na szereg pytań: co rząd zrobił dla rozwoju branży cementowej; czy przedsiębiorstwa będą w stanie zapewnić stabilną i rentowną pracę, jeśli zapadnie pozytywna decyzja w sprawie kolejnej restrukturyzacji długów; czy same zakłady będą dalej modernizować produkcję w wymaganym zakresie; dlaczego nie udaje się zaspokoić rynku wewnętrznego produktami cementowymi.
"Masa pytań, które powinny zostać rozwiązane" – powiedział głowa państwa.
O Swietłogórskim CKK i przyznaniu środków z funduszu państwowego
Na naradę wniesiono projekt uchwały Rady Ministrów dotyczący przyznania w 2026 roku dla przedsiębiorstwa "Świetłogorski CKK" środków z państwowego celowego budżetowego funduszu rozwoju narodowego.
"Znowu pieniądze. Propozycja rządu jest taka: zwrócić wszystkie środki wpłacone w tym roku przez to przedsiębiorstwo do funduszu rozwoju narodowego z powrotem na spłatę kredytu. Mówiąc wprost: mają zapłacić podatek – my im go nie zabieramy. Oni za pomocą tego podatku, który przedsiębiorstwo powinno zapłacić, będą spłacać swoje zobowiązania. Przy tym rząd i Komitet Kontroli Państwowej są zgodni, że kwota ta została obliczona nie od rzeczywistego, ale od tak zwanego papierowego zysku, uzyskanego z dodatnich różnic kursowych. Czyli faktycznie żywych pieniędzy nie ma" – stwierdził głowa państwa.
Aleksander Łukaszenka poprosił wicepremiera Wiktora Karankiewicza o raport, dlaczego przedsiębiorstwo nie jest w stanie samodzielnie regulować swoich zobowiązań. "Co tam, nie ma dyrektora? Jest. Czym on się tam zajmuje? Trzeba spojrzeć na to zasadniczo i ocenić z odpowiednimi wnioskami – polecił białoruski przywódca. - Po co taki skomplikowany schemat, jaki proponujecie? Jak raportuje Komitet Kontroli Państwowej, rząd ma wystarczające uprawnienia do podjęcia decyzji. Po co przychodzicie do mnie?"
O planie antykryzysowym dla Orszańskiego Kombinatu Mięsno-Konserwowego
Trzecia kluczowa kwestia narady – projekt zarządzenia dotyczącego przyłączenia do agrokombinatu "Dzierżyński" Orszańskiego Kombinatu Mięsno-Konserwowego wraz z jego bazą surowcową.
"Poprzednie próby sanacji tego przynoszącego straty kombinatu, przy udziale przedstawicieli Witebskiego Obwodowego Komitetu Wykonawczego, Orszańskiego Powiatowego Komitetu Wykonawczego, obwodowych zrzeszeń zajmujących się rozwojem przedsiębiorstw sektora rolno-spożywczego, nie przyniosły rezultatu. Znaleziono nową formułę. To nie wy ją znaleźliście, to ja umówiłem się z dyrektorem "Dzierżyńskiego", że on weźmie tę strefę" – zauważył głowa państwa.
Aleksander Łukaszenka podkreślił, że państwo zainwestowało środki w modernizację kombinatu w Orszy, w wyniku czego stworzono doskonałe możliwości przetwarzania i produkcji poszukiwanego asortymentu, ale trzeba rozwijać bazę surowcową. "To, o co proszą prywatni przedsiębiorcy: "Dajcie nam bazę surowcową". My mu to zapewniliśmy. Trzeba podziękować. Przeżegnać się i do przodu. Inwestować w kołchozy i sowchozy, tak jak on to umie, zmuszać kadry do pracy" – powiedział Prezydent.
Jak raportują głowie państwa, powołano nowego zarządcę, znaleziono rezerwy wzrostu efektywności Orszańskiego Kombinatu Mięsnego, wypracowano podejścia do jego dalszego rozwoju. W związku z tym Aleksander Łukaszenka poprosił przewodniczącego Witebskiego Obwodowego Komitetu Wykonawczego Aleksandra Rogożnika o raport z oceny planu antykryzysowego i jego skuteczności.
"Proponujecie zapewnić "Dzierżyńskiemu" ulgi finansowe. W tym restrukturyzację orszańskich długów, aby nowy właściciel mógł sam się rozwijać i jednocześnie sanować znajdujący się w kryzysie kombinat. Plus dodatkowe obciążenie w postaci rozwoju bazy surowcowej. Owszem, pomaganie może i jest sprawiedliwe, jeśli potrzeba. Ale, moim zdaniem, temu agrokombinatowi już dajemy wszystko, o co prosi" – zauważył białoruski przywódca.
Jak wyjaśniono Prezydentowi, w projekcie zarządzenia nie chodzi o dodatkowe zasoby dla agrokombinatu, ale o zmianę terminów spłaty nagromadzonych zobowiązań. "A ja chcę, żeby zapłacił na czas. Nam nie będzie zbędna ani jedna kopiejka także jutro. On te kopiejki ma. I nie wszystko stworzył własnymi rękami – państwo pomagało" – zauważył Aleksander Łukaszenka.

ENERGIA ATOMOWA
