Projekty
Government Bodies
Flag Poniedziałek, 9 Lutego 2026
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Prezydent
14 Lipca 2025, 12:08

Łukaszenka zamierza zapytać rząd o "wybryki" w kwestii sprawiedliwego kształtowania cen

14 lipca, Mińsk /Kor. BELTA/. Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka zamierza zapytać rząd o "wybryki" w kwestii sprawiedliwego kształtowania cen. Poinformował o tym białoruski przywódca podczas spotkania z delegacją Petersburga na czele z gubernatorem miasta Aleksandrem Begłowem, przekazuje korespondent BIEŁTA.

"Nie rezygnujemy z działań na poziomie państwowym. Widzę, że wy już nie tylko ziemniaki, ale i cały zestaw na barszcz próbujecie regulować cenowo. Chociaż krytykowano nas w zeszłym roku, że regulujemy ceny – powiedział szef państwa. – My niczego nie regulowaliśmy. Chcieliśmy tylko ustalić zasady. Jak mówię naszemu głównemu specjaliście od cen: nie trzeba nic regulować, my nie potrafimy tego robić i jest to niemożliwe w obecnym chaosie. Trzeba ustalić sprawiedliwą cenę."
"Ale czuję, że po zmianie rządu po wyborach zaczęły się tam wybryki. Widzę to. Ludzie piszą do mnie codziennie. A służba prasowa analizuje to i wszystko kładzie mi na stół. Więc przygotujcie się, będziecie mi składać sprawozdania w sprawie sprawiedliwej ceny – oświadczył Aleksander Łukaszenka, zwracając się do przedstawicieli białoruskiej strony podczas spotkania. Wśród nich byli m.in. pierwszy wicepremier Nikołaj Snopkow i przewodniczący miejskiego komitetu wykonawczego w Mińsku Władimir Kuchariew.

W rozmowie z gubernatorem Petersburga Prezydent poruszył różne aspekty sprawiedliwości w handlu. I nie chodzi tylko o ceny, ale także o wynagrodzenia pracowników. "To nie jest tak, że można grzać brzuch na Lazurowym Wybrzeżu i dostawać 70 tys. dolarów miesięcznie, podczas gdy kasjer-sprzedawca w handlu dostaje 500-700 Br. Oto wielki właściciel, założyciel. Czy to sprawiedliwe? To niesprawiedliwe" - powiedział głowa państwa.

Z drugiej strony, na ceny wpływa rentowność i koszty produkcji w przedsiębiorstwach, nad którymi również można pracować. W związku z tym Aleksander Łukaszenka uważa, że możliwe jest ustalenie pewnej poprzeczki dla producentów, powołując się na pracę przedsiębiorstwa przetwórstwa mleka, którego pracę omówił podczas sprawozdania jednego z gubernatorów regionalnych. „Niedawno w sobotę jeden z gubernatorów poinformował mnie, że współpracuje z prywatną firmą - powiedział Prezydent. - Powiedział, że rolnicy są zadowoleni, płatności są na czas, ceny są normalne, przetwórca nie cierpi i tak dalej. Pracuje w branży produktów mlecznych. Dlaczego nie możemy przyjąć tego systemu? Wszyscy są zadowoleni. Tym bardziej ja będę zadowolony i ludzie będą zadowoleni. Ceny nie są zawyżane".
"Nie, ledwo się ruszają. Cóż, dowiem się, dlaczego. Dlaczego nie mogą wziąć typowej farmy, w której, jak powiedziałem, wszyscy są zadowoleni z przebiegu pracy, i ustawić ten próg: pracujcie jak oni. To jest cała regulacja. Jeśli ktoś nie osiąga tej rentowności, to jest to jego problem, trzeba pracować z kosztami produkcji. Rentowność to także koszt produkcji. To nie tylko cena, po której sprzedajemy, to nie tylko zysk do kieszeni" - podsumował Aleksander Łukaszenka.
TOP wiadomości
Świeże wiadomości z Białorusi