Projekty
Government Bodies
Flag Poniedziałek, 8 Grudnia 2025
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Prezydent
24 Października 2025, 15:41

Łukaszenka wypowiedział się przeciwko prostym rozwiązaniom w obwodzie witebskim i działaniom na ścieżce najmniejszego oporu

24 października, Witebsk /Kor. BELTA/. Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka na spotkaniu w sprawie obwodu witebskiego wypowiedział się przeciwko podejmowaniu prostych rozwiązań i działań na ścieżce najmniejszego oporu, podaje korespondent BELTA.

Szef państwa wyjaśnił swoje żądanie na przykładzie wcześniej utworzonych w regionie stowarzyszeń agroindustrialnych. Prezydent przypomniał, że wtedy proponowano w ogóle pozbawienie samodzielności szefów przedsiębiorstw, które wejdą do tych stowarzyszeń. "Powiedziałem kategorycznie: nie, nie trzeba - przypomniał o tych wydarzeniach Aleksander Łukaszenka. - Niech kołchozy, które zjednoczyliście pod czapką mleczarni i zakładów mięsnych... Aby mogły pracować i miały zainteresowanie".  

A teraz głowa państwa jest proszony o podjęcie decyzji i ponowne zjednoczenie, tworząc już nie siedem struktur, ale dwie. Prezydent wątpił w wystarczające przemyślenie tej propozycji. "Prawdopodobnie poszliście ścieżką najmniejszego oporu. Skoro siedem przedsiębiorstw jest w połowie obciążonych, to jeśli dwa zostaną pozostawione pracownikom, zostaną w 100% obciążone. Wydajność będzie wyższa. Ale co dalej? A ludzie? Szkoły? Kompetencje, które tu powstają? Oczywiście lepiej byłoby, gdyby te siedem zostało obciążonych w 100%. Idealnie. Ale to jest długie, trudne, nie chce się i będą skarcić. Więc dlaczego chcecie mi podsunąć proste rozwiązania?" - zapytał Aleksander Łukaszenka.
W związku z tym Prezydent podkreślił, że w wielu aspektach stworzono wystarczające warunki, podjęto niezbędne decyzje, a jedyną rzeczą, której często brakuje, jest dyscyplina. "Musimy, zaciskając zęby, robić to, co trzeba - powiedział szef państwa. - Musimy połączyć wszystkich, aby pracowali, zajmowali się sprawą. Trzeba wprowadzać elementarny porządek".

"Po prostu brakuje wam bata i żelaznej odpowiedzialności" - zaapelował do obecnych Prezydent.

"Pochodzmy z ziemi (w podejmowaniu rozwiązań - not. BELTA). Potrzebne są realne propozycje. Ale nie kłamać. Wy, oszukując mnie, zmuszacie mnie do podejmowania złych decyzji" - ostrzegł białoruski przywódca.
Aleksander Łukaszenka zauważył, że prokurator generalny i KKP zgłaszali pociągnięcie do odpowiedzialności urzędników za różnego rodzaju naruszenia. Prezydent zwrócił jednak uwagę, że wśród nich są głównie zastępcy kierowników, a teraz nadszedł czas, aby zapytać też z kierowników.  

"A gdzie byli kierownicy, kiedy zastępcy kradli i brali łapówki? Wątpię, żeby zastępca robił to bez was. Tylko on wziął winę na siebie i poszedł do więzienia, a kierownik na pewno powiedział: wyciągnę cię. Chłopaki, nikt nikogo nie wyciągnie - ostrzegł Aleksander Łukaszenka. - Wszyscy wobec prawa są tacy sami. Sprawiedliwość jest podstawą mojej polityki. Jak tylko od tego odejdę - będą kłopoty".

"Musimy się uspokoić i dawać wynik. Dajcie wynik - przyjdźcie do mnie, do rządu i proście o to, co jesteśmy wam winni - podsumował Prezydent. - Zrobimy wszystko dla ludzi, którzy chcą pomóc państwu".

Świeże wiadomości z Białorusi