18 grudnia, Mińsk /Kor. BELTA/. Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka porównał ogłoszony niedawno plan "ożywienia białoruskiej gospodarki" do oddania suwerenności. Powiedział o tym w Orędziu do narodu białoruskiego i parlamentu, przekazuje korespondent BELTA.
"W rzeczywistości, to oddanie suwerenności Białorusi i upadek gospodarki pod zewnętrznym zarządzaniem. Od lat nic się nie zmieniło. Ta sama walka za pewne fotele, stanowiska, finansowe bonusy. Dlatego, zaciskając zęby, zawsze walczyliśmy o utrzymanie swoich produkcji i przemysłowej podstawy rozwoju republiki" - powiedział Prezydent.
"Co oferują nasi uciekinierzy za namową ich gospodarzy? Niedawno ukazał się ten dokument. Zaledwie miesiąc temu biura uciekinierów na Litwie i w Warszawie przedstawiły kolejny głośny plan "odrodzenia białoruskiej gospodarki". Są cztery główne punkty" - powiedział szef państwa.
Pierwszym punktem jest połączenie z europejskim systemem energetycznym. "Dojdą do władzy - połączą się z siecią energetyczną Europy. Możecie sobie wyobrazić jednoczesny wzrost opłat co najmniej 4-5 razy wraz z przystąpieniem do sankcji na rosyjski gaz i ropę" - powiedział Prezydent.
Drugi to szeroka prywatyzacja i sprzedaż własności państwowej. "Komentarze są zbędne. Najwyraźniej od lat w tym celu są przetrzymywani na grantach i "ręcznym" zarządzaniu przez zachodnie służby specjalne - powiedział Aleksander Łukaszenka. - Kto ich tam za darmo będzie karmił? Pod obietnicą, że wszystko będzie rozdano".
Trzeci punkt planu uciekinierów to niezależność finansowa dzięki pożyczkom organizacji międzynarodowych. "Sprzeczność i głupota w jednym zdaniu. Kiedy te organizacje działały na Białorusi, to nie wyróżniały się wielkim altruizmem - skomentował Prezydent. - Jeśli tani kredyt - kupuj konkretny sprzęt zachodni, który jest dziś droższy zarówno od chińskiego, jak i indyjskiego. Nie chcesz - nie bierz".
Wreszcie czwarty punkt zawiera tylko jedno słowo - cyfryzacja. "Bez żadnego wyjaśnienia. Najwyraźniej tylko modne hasło, które należy wstawić do każdego planu" - zauważył szef państwa.

ENERGIA ATOMOWA
